Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Adam Przechrzta
Autor Wiadomość
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 12 Lutego 2007, 14:17   

Ja to odebralem tak, ze on jest znanym detektywem, bo rozwiazal iles tam spraw w przeszlosci, o ktorych tylko wiemy z opowiesci o jego reputacji. No i dobra, kwestia do przyjecia, bo i czemu nie. Ta akurat sprawe rozwiazuje zona, ale przeciez on nie mial pojecia, ze ma zone wiedzme. Co tez bylo w tekscie wyjasnione. No i ta zona rozwiazala sprawe nadprzyrodzona, bo sam detektyw z czyms takim do czynienia nigdy nie mial. I co za roznica, kto rozwiazal? Zachowanie bohaterow jest racjonalne (na ile moze oczywiscie byc w fantastyce), sprawe rozwiazuja. Skoro dla ciebie opowiadanie kladzie glowny bohater, ktory mial sprawe rozwiazac, a schowal sie za spodnica zony, to trudno. Co ja mam na to powiedziec. Mi tam bez roznicy. Wierze, ze jesli bedzie dalszy ciag, to detektyw, zona i bodyguard beda stanowic zgrany i uzupelniajacy sie zespol. W tym kontekscie odbieralem ich prace - jako zespolu, a nie tego, ze zona za niego zasuwa.

Ale przypomniala mi sie jedna rzecz, o ktorej powinienem napisac, a ktora momentami przeszkadza mi w czytaniu. To dialogi, a w zasadzie multilogi - rozmowy trzech, czesto czterech czy nawet pieciu osob jednoczesnie, ktore nie maja zadnych opisow tylko myslniki i czyste wypowiedzi. W ktoryms momencie tej rozmowy mozna sie zgubic kto mowi co. Tak bylo w Pierwszym Kroku, tak bylo w Mroku, co do Gothique, to nie pamietam. Czasami czytalem dialogi po kilka razy, zeby dobrze zrozumiec kto co mowi, bo mialo to znaczenie dla dalszego rozwoju akcji. Chyba warto by cos z tym zrobic. No chyba, ze to tylko ja mam taki problem.
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 12 Lutego 2007, 14:31   

Większość osób nie ma problemów z dialogami, ale zdarzają się takie głosy. Popracuję nad tym :)
 
 
Czarny 
GrimMod

Posty: 5363
Skąd: IŁAWA
Wysłany: 12 Lutego 2007, 14:43   

Nie podobał mi się pomysł wykreowania alter ego Sherlocka Holmesa, który NIC NIE ROBI. Po co taka kreacja, mógłby być piekarzem, czy innym szatniarzem. Jego wspaniała profesja jest pomijalna dla całej przygody.
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 12 Lutego 2007, 14:58   

Czarny: czyli jakby byl piekarzem, czy szatniarzem, to bylo super wtedy? Wydaje mi sie, ze przesadzasz. Wykreowanie bohatera mi sie podobalo. Moze to posluzyc w ciagu dalszym, jesli bedzie jakikolwiek ciag dalszy. I wtedy sie okaze, ze jego profesja bedzie jak znalazl. Poza tym gdyby nie byl detektywem, nie zostalby wezwany do sprawy i nie moglby odkryc jakie hobby ma jego zona ;)
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 12 Lutego 2007, 15:01   

Wychodziłem z założenia, że ta sprawa jest mocno nietypowa, stąd bohater gra drugie skrzypce. IMO, nie wiem, czy wiarygodne psychologicznie by było, gdyby rzucił się w wir tego mocno...hmm okultystycznego śledztwa, bazując na swoich dotychczasowych doświadczeniach. W zamyśle, miał być cokolwiek zdezorientowany. Czy jest alter - ego Holmesa, wolę się nie wgłębiać. To już kwestia odbioru czytelników. Mam pewien zakres działania jako autor, ale także eksperymentuję. No i jak to w eksperymentach, coś się spodoba, coś się nie spodoba... Coś wyjdzie lepiej, coś gorzej. A każdy czytelnik ma prawo do własnej, także surowej oceny. Taki to biznes :)
 
 
Czarny 
GrimMod

Posty: 5363
Skąd: IŁAWA
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:11   

Może być trochę spojlerowo.
Przeczytałem wczoraj czerwcową NF w tym "Diabolique". Opowiadanie jest w porządku choć brakuje mi w nim pewnego wstępu/wprowadzenia. Nie bardzo łapię o co chodzi czarnemu charakterowi, skąd sie wziął i do czego zdąża. Widać, że ma moc i chce więcej, ale po co i skąd wziął się w gothicu. O tym nic nie znalazłem. Nie podeszła mi też zbiorowa odpowiedzialność zarządu firmy za zaszłe wydarzenia. Rozumiem gniew i chęć zemsty, ale czy wszyscy byli winni :?
Ocena ogólna na plus.
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:18   

Bo wiesz, to jest druga część :) Pierwsza - "Gothique", poszła w zeszłym roku w październikowej NF. Rozumiem Twoje zastrzeżenia i poniekąd je podzielam. Przy takim cyklu wydawniczym, nie ma sensu wysyłać kontynuacji, jedynie pojedyncze, zamknięte opka. Cieszę się, że oceniasz na plus :)

Ps. Ten zarząd zajmował się gremialnie dystrybucją narkotyków, nawet jak nie wszyscy byli winni najazdu na Gotyk. Nie lubię dealerów. A jakby Mermet się pomylił, Bóg rozpozna swoich ;)
 
 
mawete 
bosman


Posty: 13096
Skąd: Lublin
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:18   

Też czytałem - podobało mi się :D
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:23   

Dzięki :) To bardzo fajne uczucie, jak autor widzi, że nie pisze w próżnię.
 
 
Czarny 
GrimMod

Posty: 5363
Skąd: IŁAWA
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:26   

Czytałem "Gothique", ale widać zbyt dawno, bo nie pamiętam szwarccharaktera i jego planów :?
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:28   

To tak okolotematycznie: jak tam sie ksiazka pisze? :mrgreen:
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:39   

Czarny napisał/a
Czytałem Gothique, ale widać zbyt dawno, bo nie pamiętam szwarccharaktera i jego planów :?


Nie, nie, tam go nie było. W tej kwestii biję się w piersi, mogłem pogłębić ten wątek. Z tym, że takie pojedyncze opka maja swoje prawa, za bardzo tego rozbudowywać nie można, ale na pewno trochę więcej by się dało. Mea culpa :)

count napisał/a
To tak okolotematycznie: jak tam sie ksiazka pisze? :mrgreen:

Skonczyłem dzisiaj IX rozdział. Przewiduję jeszcze jeden czy dwa.
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:44   

A jakiegos namierzonego wydawce juz masz? Czy dopiero jak skonczysz, to bedziesz szukal?
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 30 Maj 2007, 13:57   

To dość delikatne sprawy, a ja nie lubię za dużo gadać o tym, czego jeszcze nie zrobiłem. Ujmę to tak: nie przewiduję trudności z wydawcą.
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 10:48   

Przeczytalem Diabolique w ostatnim numerze NF. Tu napisze, bo widze, ze tu czesciej sie pojawiasz. Opowiadanie nie podobalo mi sie. Mam wrazenie, ze przesadziles tym razem z tempem akcji, pomieszaniem watkow i bohaterow. Wszystko sie dzialo za szybko, watki przeplataly sie za czesto i mialem problem z rozroznieniem bohaterow, mimo ze bylo to drugie opowiadanie w tym samym swiecie. Nie bylem w stanie sie wciagnac w akcje, co i rusz musialem wracac dwa-trzy akapity, a czasem cale podrozdzialy, zeby sprobowac zrozumiec, o co tam chodzi. Przeczytalem do konca, ale tekst strasznie mnie zmeczyl.
_________________
5 zdań na temat
 
 
Rafał 
.

Posty: 14544
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 10:52   

O! Muszę zakupić Fantastyke zatem :D Czemu nikt nic nie pisze?
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 11:03   

Co masz na mysli? Ja wlasnie napisalem :)
Generalnie caly numer dosc slaby moim zdaniem, ale to juz nie na ten watek chyba.
_________________
5 zdań na temat
 
 
Rafał 
.

Posty: 14544
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 11:29   

Dzięki hrabio :D Natomiast cenię sobie prozę Nawajero na tyle, że (póki co) kupie wszystko w ciemno :D
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 11:32   

To jeszcze jedna wazna informacja: jego opowiadanie bylo w numerze czerwcowym. Poniewaz mam zaleglosci, to dopiero kilka dni temu skonczylem czytac. Juz jest na rynku lipcowy, wiec albo znajdziesz jakis kiosk, w ktorym kioskarz zapomnial stary do zwrotow oddac, albo pozostaja ci znajomi lub archiwalia.

Ja takze bardzo sobie cenie proze Navajero, poki co jest 4:1 na korzysc prozy znakomitej :)
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 11:34   

count napisał/a
Opowiadanie nie podobalo mi sie.

Trudno i szkoda.
count napisał/a

Mam wrazenie, ze przesadziles tym razem z tempem akcji

Być może. Wielu osobom takie tempo akcji się podoba, ale coś w tym co piszesz jest, mam generalnie tendencję do skrótów myślowych, co skutkuje min. w niektórych tekstach, zbyt szybkim momentami tempem akcji. Walczę z tym ostrożnie ( bo zbyt słabe tempo też jest kiepskim rozwiązaniem), być może efekt tej walki Ci się spodoba :) Mam taką nadzieję :D Gdzieś chyba pod koniec roku w NF, będzie mój tekst w zupełnie innym stylu ( nie ten w numerze specjalnym, tylko w zwykłej). Inna melodyka, inny typ narracji... Zobaczymy.
count napisał/a

pomieszaniem watkow i bohaterow.

Bohaterowie z grubsza byli ci sami ( poza szwarccharakterm). Moim podstawowym błędem ( IMO - rzecz jasna) była publikacja drugiej części z tego cyklu, w dużym odstępie czasowym od pierwszej. Faktycznie można się było pogubić, bo obie części były przewidziane jako pewna całość. Będę miał nauczkę na przyszłość, przy morderczym cyklu wydawniczym NF, coś takiego nie ma sensu, chyba, że na początku tekstu dałoby się krótkie przypomnienie poprzedniej części/bohatera/ świata itp. a tego w "Diabolique" nie zrobiłem.

Dziękuję za uwagi :)

Mam też drugi tekst w "wolniejszym ( jak mi się wydaje) tempie" i zastanawiam się, gdzie go dać. Może poszerzę target? :)
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 11:42   

Wlasnie. Zle to ujalem. Samo tempo akcji moze byc. Pamietam, ze to bylo to, co mnie tak zachwycilo w Pierwszym Kroku. To niesamowite tempo akcji. Ale to co piszesz o skrotach myslowych to moze byc to. To dlatego byc moze musialem sie domyslac o co chodzi. Moze wystarczy zachowac tempo, nieco tylko wydluzajac opisy, zeby nie byly takie skrotowe, zeby odnalezc ten zloty srodek? Nie wiem, to ty jestes pisarzem.

A co ma byc pod koniec roku w NF i co w numerze specjalnym? Bo nie widzialem jeszcze zadnych zapowiedzi...
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 11:59   

count napisał/a
A co ma byc pod koniec roku w NF i co w numerze specjalnym? Bo nie widzialem jeszcze zadnych zapowiedzi...

Były w poprzedniej NF przy "Diabolique". W Specjalnym będzie tekst w japońskim stylu ( choć świat jest raczej alternatywny), zainspirowany tzw. opowieściami drogi", czyli japońskimi tekstami o mistrzach sztuk walki, medytacji, ikebany itp. Trudno mi to oceniać samemu, znajoma redaktorka określiła go jako "bezpretensjonalny i sympatyczny" :) Ten w "normalnej" to inna kategoria wagowa. Jest to IMO jeden z najlepszych tekstów jakie do tej pory napisałem i z napięciem będę czekał na odzew czytelników. Oczywiście tych normalnych, nie tych ryczących, że wszystko co napisałem to ZUO ;)
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 12:04   

To przegapilem. Ale samych opowiadan na pewno nie przegapie.
W lipcowym numerze za to jest twoj artykul o historii walk (?). Pamietajac poprzedni znakomity esej, ostrze juz sobie zeby na ten :)
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 28 Czerwca 2007, 12:21   

To nie tyle o historii walk, co o specyficznych, często tajemnych i powiązanych z magią praktykach związanych z zachowaniami bojowymi człowieka. Mam nadzieję, że się spodoba :)
 
 
hrabek 
Kapo di tutti frutti


Posty: 12475
Skąd: Szczecin
Wysłany: 19 Sierpnia 2007, 13:12   

Nadrobilem zaleglosci czasopismowe i moge sie podzielic wrazeniami. Artykul jak zwykle ciekawy, najciekawszy zreszta z calego numeru; szczerze mowiac, jedyny jaki przeczytalem od poczatku do konca, bo jakos strasznie nudzila mnie publicystyka w lipcu.

W NF-WS ukazalo sie takze nowe opowiadanie "Mistrz Miecza". Opowiadanie jest znakomite, inne od tego, co do tej pory mialem okazje czytac spod Twojego piora, ale wciagnelo praktycznie od poczatku i nie puscilo do konca. Swietny tekst, oby takich wiecej.
_________________
5 zdań na temat
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2456
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 19 Sierpnia 2007, 14:49   

Dzięki :) W NF i SF z literkami ( tak, napisałem wreszcie coś dla tego pisma :) ) pójdą niedługo dwa teksty które uważam za najlepsze z tych, jakie do tej pory napisałem. Tzn. jeśli chodzi o pojedyncze opowiadania. Bo nadchodzi też "Pierwszy krok" ;) Aha, w nieodległym czasie wyjdzie też antologia A.D. XIII, gdzie jest moje opowiadanie "Agentes in rebus".
 
 
mawete 
bosman


Posty: 13096
Skąd: Lublin
Wysłany: 21 Wrzeœśnia 2007, 12:53   

Popłakałem sie podczas czytania... ("Kluczy pod.." :mrgreen: )
Czy ten temat nie powinien przypadkiem w Mistrzach?

//edit: kandydat do punktu... :D
 
 
Czarny 
GrimMod

Posty: 5363
Skąd: IŁAWA
Wysłany: 21 Wrzeœśnia 2007, 12:57   

Twej prośbie stało sie zadość (tym bardziej, że autor spełnił wymogi) :mrgreen:
 
 
mawete 
bosman


Posty: 13096
Skąd: Lublin
Wysłany: 21 Wrzeœśnia 2007, 13:01   

Dziękuję uniżenie :D
 
 
mawete 
bosman


Posty: 13096
Skąd: Lublin
Wysłany: 21 Wrzeœśnia 2007, 13:25   

Trochę bym się moze szyku przyczepił Navajero chyba wie którego (nie bedę spojlerował :D ) ale to chyba raczej niedopowiedzenie, nie błąd.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group