Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Nowa Fantastyka
Autor Wiadomość
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 30 Maj 2017, 23:50   

Też mam. Ale przeczytam gdzieś za rok.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 31 Maj 2017, 11:23   

Ja już kończę czytać majową. Kupię jeszcze czerwcową dla porównania. Chyba właśnie sobie przypomniałam, dlaczego przestałam kupować. I czytać.
 
 
dalambert 
Agent Chaosu


Posty: 23506
Skąd: Grochów
Wysłany: 31 Maj 2017, 15:55   

A jedna się kreci 9 bardzo dobrze.
_________________
Boże chroń Królową - Dalambert
 
 
Ziebreń 
Tom Bombadil

Posty: 41
Skąd: Wybrzeże
Wysłany: 31 Maj 2017, 17:25   

Fidel-F2 napisał/a
Też mam. Ale przeczytam gdzieś za rok.


– albo dwa, gdy już mało kto będzie pamiętał, o co szło. A przecież można to szybko nadrobić.

Dla mnie najistotniejszą, potencjalnie najciekawszą sprawą w NF jest polska proza; resztę traktuję jako ewentualne bonusy i lekturę zapasową. Nie mam zresztą chęci komentowania, ani nawet przeczytania, wszystkiego, co posiada tam własny nagłówek i sporządzania do tego jakichś errat.

Jakiś gość z Walii czy Pensylwanii i tak nie przeczyta tych opinii; jego polski wydawca pewnie również. A na przykład dla polskiego autora opowiadania to może być jednak jakaś tam, lepsza lub gorsza, informacja zwrotna.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 31 Maj 2017, 18:29   

Nie można, mam 13 numerów zaległych. Poza tym, niespecjalnie dbam o to co tam kto pamięta.

Nie bardzo interesuje mnie czy autor otrzyma jakąś informację zwrotną. Tudzież wydawca. Polski czy jakikolwiek inny. Komentuję ze snobistycznej potrzeby wymądrzania się i by dać znać tym, którzy uważają moje opinie za jakoś wartościowe.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
krisu 
Langolier

Posty: 285
Skąd: Len(ovo)ingrad
Wysłany: 3 Czerwca 2017, 03:53   

Tak dzieci, a w ogóleto tom całom unie europejską trzeba zniszczyć
_________________
Gdy nadejdzie czas białego zimna, nie jedz żółtego śniegu.
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 14 Czerwca 2017, 12:41   

Mam chwilkę, więc na razie część I.
NF 5/2017
Publicystyka
Życie jak w zegarku- Nie moja bajka, ale przeczytałam z zainteresowaniem. Fajny krótki rys historyczny. Na reszcie kompletnie się nie znam, gry to nie moja pasja.
Arturiańskie dziedzictwo - Oj. Temat wałkowany wielokrotnie, ale najwyraźniej wciąż jest zapotrzebowanie. Początek niezły, a potem chaos - trochę jak rozprawka w liceum. W porządku, ale zrobiłabym to lepiej :wink: Akurat to jest moja działka.
Grzędowicz- takie wspominki i laurka dla autora. Nie wiem po co. Wygląda na zapychacz. Nic nowego.
Memrystor Bardzo ciekawe. Nie znam się na tym, więc można mi kity wciskać w tej dziedzinie, ale napisane fajnie i wydaje się z sensem, skoro się nie znudziłam. Pobudza wyobraźnię.
Orbitowski - pisze o tym, co znam z doświadczenia. "To" wystraszyło mnie bardzo, bardzo. Orbita czyta się zawsze dobrze. Zresztą od jego tekstu zaczynam zazwyczaj czytanie NF w ostatnich czasach :wink:

Proza polska
Ciecz przechłodzona - Dobre. Przeczytałam z zainteresowaniem. Ładnie prowadzona zagadka, jak w kryminale. Napięcie delikatnie narasta. Finał nieoczywisty. Autor porusza ciekawe zagadnienie.
Złącze - Hmm... napisane nie najgorzej. Sprawnie opisana wojna, bohaterowie dość przekonujący. "Pierwszy" koniec historii nawet lekko zaskakuje, ale tylko lekko. "Drugi" koniec przewidywałam od połowy, kiedy nie działo się absolutnie nic fantastycznego w opowiadaniu o wojnie. Znaczy się będzie rzeczywistość wirtualna albo coś podobnego. Napisane dobrze, ale takie twisty widziałam już wcześniej.
Coś umiera w Radosnej- Oj. Poza tytułem, który mi się dość podoba, nie ma tam właściwie nic fajnego. Słabo napisane, słaba historia, słabi bohaterowie. Nudne. Doczytałam z obowiązku, miałam nadzieję, że koniec może będzie zaskakujący, ale nie. Nic tam nie było.
Żeby tak całkiem nie zjechać, to powiem, że sam pomysł, że chrześcijanie przechodzą z naszego świata do "świata alternatywnego" i zaczyna się wielka wojna, to jest dobry pomysł. Ale trzeba by to solidnie przemyśleć, uargumentować i opisać, a nie bazować na cudowności, niedomówieniach i ściemnianiu. Gdyby opowiadanie zostało na portalu NF, to by było "spokoprzeciętnieudane", ale jakim cudem znalazło się w papierowej NF, to nie wiem.
Różnorodność, ponoć.
Jak na trzy opowiadania, to było sporo gwałtów, chyba trzy i pół. Ciekawe po co.


Proza zagraniczna
Babelsberg - Dobre. Ja mam słabość do Reynoldsa, nie patrzę obiektywnie. Mnie się podobało bardzo. Sztuczna inteligencja Reynoldsa to taki ludzki chłopak :wink:
Ciesz się chwilą - Hmm...Krótkie, zgrabne i z morałem. Tylko to już było tyle razy, że jakoś się nie zachwyciłam. Konspekt scenariusza kolejnego amerykańskiego filmu katastroficznego. Ale z drugiej strony nie mogło być inaczej, skoro to opowiadanie ze zbioru "The End is Nigh"

CDN.
 
 
Ziebreń 
Tom Bombadil

Posty: 41
Skąd: Wybrzeże
Wysłany: 5 Lipca 2017, 23:03   

Nowa Fantastyka 07/2017
Co myślę o polskich opowiadaniach z tego numeru: https://zkorzenia.blogspot.com/2017/07/nowa-fantastyka-072017.html
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 6 Lipca 2017, 01:12   

Spać nie mogę, to dokończę wywód o nr 5/2017.
Planeta strachu - bardzo fajny początek, środek też niezły a na końcu cienko, słabiutkie rozwiązanie. Szkoda, bo lubię takie opowiadania. Ale mimo wszystko podobało mi się.

Parowski - usypiająco, monotonnie i w sumie nie wiem już o czym.

Nawiedzony telegraf - bardzo ciekawe i inspirujące, jest materiał na opowiadania.

Piskorski - czytało się dobrze.

Kosik - niezbyt odkrywcze, trochę bla, bla, bla ależ jesteśmy zniewoleni. Taaa... Jak to szło?: "Wolność, to możliwość wyboru niewoli", czy jakoś podobnie.

Wracając do rozważań, co lepsze, to jednak NF trzyma się nieźle, a Fantom ma jeszcze dużo pracy przed sobą. Dobrze by było, gdyby na rynku znalazło się na dłużej coś obok NF, trzymam kciuki i będę śledzić rozwój.
Poza tym przypomniałam sobie, dlaczego przestałam kupować i czytać NF - za dużo rzeczy "takich sobie średnich i średnio interesujących" w jednym numerze. Gdybym sobie nie obiecała, że doczytam, to bym nie doczytała.

Ale to nie koniec prób :wink: . Czytam numer czerwcowy (w podróży pójdzie nieźle) i mam już lipcowy. Zobaczymy jak wypadną.

Aha, i jeszcze a propos Grzędowicza, to z okazji jubileuszu zdecydowanie wolałabym przeczytać wywiad lub opowiadanie niż laurkę.
 
 
lakeholmen 
Bard absurdu


Posty: 689
Skąd: Zasypane
Wysłany: 6 Lipca 2017, 09:19   

LadyBlack napisał/a
(pocięte..) NF 5/2017
Proza polska
Ciecz przechłodzona - Dobre. Przeczytałam z zainteresowaniem. Ładnie prowadzona zagadka, jak w kryminale. Napięcie delikatnie narasta. Finał nieoczywisty. Autor porusza ciekawe zagadnienie.


Pochwalono moje zagadnienia. Dzięks!
_________________
Dzieła różne: opowiadania, eseje i wszystko inne
 
 
ihan 
iHan Solo


Posty: 8626
Skąd: Tarnów-Kraków
Wysłany: 18 Lipca 2017, 20:56   

NF 03/2017, numer sponsoruje zaskoczenie. We wstępniaku zaskakuje JeRzy, ale oddam mu głos
JeRzy napisał/a
Daleki jestem od snucia martyrologicznych wywodów o fantastach zamkniętych w kulturowym getcie...
Zostałam tak zaskoczona, że zaczęłam się zastanawiać o czymże też pisze Naczelny od miliarda wstępniaków jak nie o martyrologii fantastów i Zuym głównym nurcie. Kto wie, może przerzuciło mnie do świata równoległego, a ja nie zauważyłam?. Chociaż, ufff, nie, słowem kontynuującym jest "jednak", lepsze by było "ale" co prawda, tym niemniej ("tym niemniej" też by pasowało) poczułam się bezpieczniej w znanej rzeczywistości.
Za długo się nie cieszyłam, bo oto w feletionie "Sceniczne niesamowitości" przeczytałam
Tomasz Przyłucki napisał/a
Przenosząc się o tysiące lat, do elżbietańskiej Anglii...
znaczy, w rzeczywistości, w której jestem historia ślizgnęła się o kilka wieków.
Wobec takich rewelacji, to że w notce o autorze przeczytałam, że "Rocznik 1990 roku" spowodowało pojawienie się łezki w oku, bo oto coś znanego, rocznik w tym świecie także odnosi się do roku, a nie powiedzmy układu gwiazd, wydajności fotosyntezy czy choćby ilości oczek w robótce szydełkowej.
A co do zawartości (cz. I, cd nastąpi gdy doczytam resztę, o ile pozostanę w tej rzeczywistości oczywiście, a nie przerzuci mnie gdzieś znowu losowo)
Wiewiórka, nie doczytałam nawet do końca strony, kompletnie nie moja para kaloszy.
Sieroty, standardowy miś, czyli bardzo mi się. Gdyby jeszcze wyrzucić końcówkę, miś byłby naprawdę spory. Językowo, historyjkowo, no podobało się.
Hispaniola, natrętny dydaktyzm zgrzyta w zębach. Moim skromnym zdaniem autor jeszcze mocno nieporadny i niekoniecznie na tym etapie powinien publikować. Ale to moje autorskie zdanie, proszę mi go nie kraść.
Lód. Zabawne, bo w momencie czytania historyjka taka sobie. Ale gdzieś tak pozostaje później, jak posmak w ustach po zjedzeniu brzoskwini, sok oblepiający podniebienie i wspomnienie słońca. Tu akurat inne uczucia, niekoniecznie pozytywne, ale jednak.
cdn
_________________
Boże chroń mnie przed ludźmi wykształconymi ponad swoją inteligencję.
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 1 Sierpnia 2017, 12:38   

W pociągach zaczęłam numer czerwcowy i przejrzałam lipcowy.
Czerwcowy zaczęłam od opowiadań Zelaznego i coś mi zgrzyta. Za to okładka wielkiej urody, szkoda, że "ładne" okładki ostatnio rzadko się trafiają.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 18 Sierpnia 2017, 13:35   

Nowa Fantastyka 8 (407) 2016

Wszystko dobre, co się dobrze kończy - Marcin Rusnak
Kolejna wariacja na temat rozwoju sztucznej inteligencji. Tym razem słaba. Opowiadanie sponsoruje literka I jak infantylny. Wszystko jest tu infantylne łamane przez uproszczone łamane przez naiwne. Fabuła, bohaterowie, koncepcja AI, styl. Dla młodszych nastolatków.
3/10

Trzy uśmiechy Adinary - Marta Malinowska
Reportaż z nieistniejącego kraju, stojącego na krawędzi katastrofy. Z jednej strony fajny pomysł, nastrój depresyjnej nieuchronności i w sumie nie najgorszy język, z drugiej narracja odrobinę monotonna i strukturalnie opowiadanie lekko kanciaste. Jest tu jakaś oryginalność.
7/10

Problematyka bezskutecznej fotoskopii kotów - Robert Shearman
Alternatywna rzeczywistość, czarny humor, dystans, elegancki anturaż, nie przekombinowane. Ładne.
8/10

Letnicy tłumaczenie - Kelly Link
Redaktor twierdzi, że opowiadanie ociera się o geniusz. Mamy tu więc jedną z większych różnic wrażliwości. Dla mnie to rzecz bez sensu. Mamy tu wycinek życia jakiejś nastolatki ze zbzikowanym ojcem i krasnoludkami w sąsiedztwie. Postaci zapełniające tę rzeczywistość robią wrażenie przerysowanych i sztucznych, rzeczywistość składa się z losowo dobranych dziwolągów, które z niczego nie wynikają, nijak się nie zazębiają ani nic z tego specjalnego nie wynika. Fabuła streszcza się w kilku słowach. Chora nastolatka robi cokolwiek*, ponieważ cokolwiek* i wynika z tego cokolwiek*. *pod słowo cokolwiek podstaw cokolwiek. Na dodatek błędy ortograficzne (jakby co to mam świadomość, że ta ortografia to nie "zasługa" autorki). Strata czasu. Plus tej lektury jest taki, że od dziś, z pełną świadomością, będę unikał autorki.
2/10

Głodne córki głodujących matek - Alyssa Wong
O wampirach i jak im ciężko w życiu. Napisane przyzwoicie, z nastrojem, z jakimś pomyślunkiem. Można.
6/10

Publicystyka słabo. Wywiad z Kenem Liu pokazuje fajnego człowieka, Orbitowski ładnie jak zawsze, to jednak marka. A reszta? Mogło by jej nie być, nawet Kosik, zwykle interesujący, tym razem jakoś marnie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
lakeholmen 
Bard absurdu


Posty: 689
Skąd: Zasypane
Wysłany: 18 Sierpnia 2017, 15:32   

Fidelu, może niedługo już dotrzesz do fantastyki z moim opowiadaniem, maj 2017 :D
_________________
Dzieła różne: opowiadania, eseje i wszystko inne
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 18 Sierpnia 2017, 16:07   

Twoje opowiadanie już przeczytałem. Bardzo dobre. Wydawało mi się, że nawet o nim coś napisałem ale wychodzi, że nie. Mało mam ostatnio czasu.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
ihan 
iHan Solo


Posty: 8626
Skąd: Tarnów-Kraków
Wysłany: 18 Sierpnia 2017, 22:34   

Fidel-F2 napisał/a
Nowa Fantastyka 8 (407) 2016



Z tamtego numeru pamiętam tylko (chyba moje szczegółowe wrażenia są na poprzedniej stronie), Głodne córki głodujących matek, które wciąż uważam za jedno z piękniejszych opowiadań o miłości.
_________________
Boże chroń mnie przed ludźmi wykształconymi ponad swoją inteligencję.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 22 Sierpnia 2017, 23:27   

Nowa Fantastyka 9 (408) 2016

Z innych głębin - Wojciech Zembaty
Interesujący świat ale jakoś nie do końca załapałem mechanikę tej rzeczywistości, nie za bardzo rozumiałem po co i dlaczego jedni robią to a inni tamto. Brak klarowności?, nadmierna skrótowość?, nie wiem. Ale w sumie czytało się nieźle.
6/10

Evol. - Grzegorz Piórkowski
Cyberprzestrzeń, sztuczna inteligencja, osobliwość chyba jakaś. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie fabuły. Bełkot, raczej nudny. Było tego już dotąd pełno, i zwykle lepiej.
2/10

Wiedźma i Filozof - Olga Niziołek
Jest jakiś pomysł, odrobinę rozmazana rzeczywistość, ale brak mi tu jakiejś genezy i celu. Średniak acz przyzwoicie napisany.
5/10

Na swój obraz - Paweł Figura
Bardzo składna rzecz, świat z punktu widzenia sztucznej inteligencji zmuszonej do bytowania w opresyjnym systemie wykazującym silne podobieństwo do systemów niewolniczych z naszej historii. I coś z tego wynika. Ładne
7/10

Theodore Ted Canoe, Our Image, Our Likeness (Obraz i podobieństwo), projekt niezrealizowany - Adam Podlewski
Oryginalne podejście w kwestii pojawienia się cybernetycznej osobliwości, gdzieś pomiędzy AI a bezrozumnymi siłami natury. Interesujące.
7/10

Granica - Katarzyna Szelenbaum
Prościutkie i banalne, pomysł tani, wykonanie standardowe.
3/10

Amicae Aeternum - Ellen Klages
Zupełnie inne spojrzenie na koncepcję długoletnich wypraw kosmicznych. Króciutkie, doskonale skonstruowane, niosące bardzo silny przekaz. Świetne.
8/10

I po trupach ją poznacie - Brooke Bolander
Akcja, krew, wulgaryzmy, walka, gangsterka, podstępy i taka nuda, że ledwie dotrwałem do końca. Końca z finałem tak drętwym, że aż mnie zatkało. Napisane z niestrawnym przesytem środków stylistycznych, zwłaszcza prymitywnych porównań. Zmarnowany czas i papier.
2/10

Ześlizg - Lauren Beukes
Wizja rozwoju społeczeństwa w kontekście rosnącej władzy koncernów i korporacji. Wizja odpychająca. Ku przestrodze.
7/10

Z pierwszej części publicystycznej Wielgosz i wywiad ze Strossem, reszta zsyp. Dalej felietony tym razem przyzwoite, Orbitowski z wyróżnieniem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 23 Sierpnia 2017, 12:56   

Mam numer czerwcowy, lipcowy i sierpniowy. Czytam na zmianę trochę z tego, trochę z tego i trochę z tamtego. Wczoraj np. opowiadanie Rusnaka, które było całkiem, całkiem.
Tak czytam i się dziwuję temu, jak się zestarzałam - spora część tekstów wydaje mi się dziecinna. Źle ze mną ;P:
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 23 Sierpnia 2017, 14:53   

Cytat

Tak czytam i się dziwuję temu, jak się zestarzałam - spora część tekstów wydaje mi się dziecinna. Źle ze mną
mam podobnie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Luc du Lac 
Babe - świnka z klasą

Posty: 4867
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23 Sierpnia 2017, 19:02   

A to mi dlatego że w modzie teraz YA?


Jeżeli to nie to, to pewnie chodzi o to że 90% fantastyki to szajs.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 4 Października 2017, 19:56   

Postanowiłem z wolna czytać Fantastykę od początku, od pierwszego numeru.

Fantastyka 1 (1) 1982

Opowiadania:

Wieczorna modlitwa - Lester del Rey
O tym jak człowiek pogrywa z bogiem. Nic nie poradzę, że mnie nie porywają takie dumania, zazwyczaj proste i płytkie. Formalnie autor zastosował prostą zagrywkę, nie precyzując początkowo o kogo chodzi. Napisane przyzwoicie. Średniak z plusem. 6/10

Czek in blanco na bank pamięci - John Varley
To opowiadanie pokazuje, że posthumanizm miał się dobrze gdy Dukaj ze Zbierzchowskim uczyli się raczkować. Bardzo dobrze skonstruowana rzecz, z wieloma problemami do rozważenia. Biorąc pod uwagę czas powstania, wyjątkowa. 8/10

Zabawa w strzelanego - Andrzej Drzewiński
Czytałem dawno temu w Spotkaniu w przestworzach, zrobiło bardzo duże wrażenie. Dziś mniejsze ale to wciąż nadzwyczaj zgrabny szort. 8/10

Co większe muchy - Jerzy Lipka
Kolejna pozycja znana mi ze Spotkania w przestworzach. Czytana po raz pierwszy w latach osiemdziesiątych, wdrukowała mi się w mózg do tego stopnia, że dziś wciąż pamiętałem treść bez większych strat. Ekstrakt absurdu, dzieło niemal abstrakcyjne z nurtu dystopii socjologicznej. Arcydzieło kiedyś i dziś. 10/10

Teksty z wkładki:

Pieśń dla Lyanny - George R. R. Martin
Postanowiłem sobie, że będę czytał te stare numery bez odpuszczania, ale do przeczytanie tego tekstu nie byłem w stanie się zmusić. George R. R. Męczybuła zazwyczaj posługuje się piórem w sposób który mnie dręczy. Komentowana pozycja jest ceniona przez ogół czytającego fantastykę społeczeństwa ale to nie pierwszy raz gdy nie zgadzam się z powszechną oceną. Naturalnie nie twierdzę, że to katastrofa literacka, a że średniak bez szczególnej urody. 5/10

Żuk w mrowisku - Borys Strugacki, Arkadij Strugacki
Bracia potrafili pisać rzeczy świetne, jak chociażby Piknik na skraju drogi ale również gnioty niemożebne, tu przykładem będzie Ślimak na zboczu. Tym razem mamy rzecz gdzieś pośrodku. Ciekawy pomysł został zmarnowany przez kiepskie wykonanie i nie najszczęśliwszą koncepcję konstrukcyjną. Większą część powieści zajmują rozmemłane dumania, modelowo drętwe, sztuczne dialogi, gdzie kukły wygłaszają przemówienia (choćby i jednozdaniowe, to zawsze są przemówienia z mównicy), a przerysowane postaci reagują z teatralną emfazą. Clou powieści ujawnione w jej końcowej części troszkę osładza tę amatorszczyznę ale nie na tyle by warto było rzecz polecać.

Dodatkowo pozycja zestarzała się pod względem socjologicznym. Koncepcja rzeczywistości dość zrozumiała w czasach zamordystycznego ZSRR dziś zmusza by kołek do zawieszania niewiary zamienić na stalowy hak zatopiony mocno w żelbecie.

Troszkę na wyrost daję ocenę 5/10

Publicystyka:

Część rzeczy, z dzisiejszej perspektywy, oczywiście straciła na aktualności ale ówcześnie była zupełnie przyzwoita. Zaskakuje, że już wtedy spostrzegano wiele trendów i zjawisk, które dziś przeżywają apogeum i dzisiejszemu zjadaczowi popkultury wydaje się, że to jego odkrycie i wynalazek. Należy zdjąć kapelusz przed intelektem ekipy tworzącej wtedy pismo.

Można dostrzec religijne niemal uwielbienie i szacunek w stosunku do S. Lema.

Recenzje:

W przeciwieństwie do współcześnie zamieszczanych recenzji w NF (które charakteryzują się zazwyczaj skrajnym uproszczeniem, szablonowością i trywialnym ujęciem problemów) w pierwszym numerze Fantastyki mamy styl mocno przeintelektualizowany pełen trawiastej 'profesjonalnej' maniery, ale jednocześnie autorzy próbują zbadać zawarte w utworach problemy.

Komiks:

Eksponat AX
Rzecz oparta na opowiadaniu Tadeusza Markowskiego - Ludzie jak... złodzieje zamieszczonym w zbiorze Tak bardzo chciał być człowiekiem. Komiks, opowiadanie jak i cały zbiór, wszystkie po równo, niebywale nędzne. Komiks nie jest w żaden sposób opisany. Nie ma danych rysownika, twórcy fabuły ani faktu, że to na podstawie wspomnianego wcześniej opowiadania.

Dzisiejsza, często krytykowana choroba - skłonność do literówek i błędów językowych rozmaitej proweniencji - ma długą tradycję. W pierwszym numerze znalazłem błąd ortograficzny. Niemniej, na korzyć przemawia fakt, że wtedy nie było edytorów poprawiających tekst i skład odbywał się w warunkach wymagających znacznie większego nakładu pracy.

Całość 8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Luc du Lac 
Babe - świnka z klasą

Posty: 4867
Skąd: Wrocław
Wysłany: 4 Października 2017, 20:25   

Wiesz że mam taki sam plan?
tzn. Czytać stare Fantastyki, problem tylko w tym że na pewno nie będę robił tego w kolejności :)
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 4 Października 2017, 20:33   

Luc du Lac napisał/a
problem tylko w tym
sam sobie stwarzasz problemy
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Luc du Lac 
Babe - świnka z klasą

Posty: 4867
Skąd: Wrocław
Wysłany: 4 Października 2017, 21:06   

LepszyM słowem byłoby "różnica"
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 4 Października 2017, 21:08   

o, widzisz
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
lakeholmen 
Bard absurdu


Posty: 689
Skąd: Zasypane
Wysłany: 4 Października 2017, 22:53   

Jak tu się daje lajki?
_________________
Dzieła różne: opowiadania, eseje i wszystko inne
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 4 Października 2017, 23:28   

lakeholmen +1
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Beata 
Indiana Jones


Posty: 433
Skąd: deformacja IU
Wysłany: 5 Października 2017, 17:27   

Fidel-F2 napisał/a
Postanowiłem z wolna czytać Fantastykę od początku, od pierwszego numeru.

Przypomniałeś mi, że kiedyś też postanowiłam. :evil: No i tego... przerwa mię się troszku przedłużyła. :twisted:
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ihan 
iHan Solo


Posty: 8626
Skąd: Tarnów-Kraków
Wysłany: 6 Października 2017, 23:12   

O rany, Pieśn dla Lyanny, tak, w moim otoczeniu też wszyscy cenią. Dla mnie to jakieś straszne jechanie po jakichś emocjach romansidłowych. Martin podoba mi się gdy pisze SF, gdy zbacza na okolice wokół fantasy koszmarnie wpada w rozdziubdziwanie się.
_________________
Boże chroń mnie przed ludźmi wykształconymi ponad swoją inteligencję.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37040
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 3 Listopada 2017, 12:12   

Nowa Fantastyka 409 (10/2016)

Opowiadania:

Inkaust - Marcin Staszak
Redaktor w stopce pisze o opowiadaniu: Malownicze. I ma rację, ale to malowniczość podobna do dzieła które stworzyła krowa paciając płótno pędzlem przymocowanym do ogona. Przy okazji oganiania się od much. Ale po kolei. Przede wszystkim autor niespecjalnie potrafi posługiwać się językiem polskim. Używa zwrotów frazeologicznych których nie rozumie - mieć posłuch u kogoś, wić się jak piskorz - używa ich niezgodnie ze znaczeniem. Nie rozumie również odrobinę trudniejszych słów, np. nie wie co znaczy słowo "sromotnie". Leży również ortografia. Dziewczynki mają "przekute uszy", coś w bliskim położeniu to "nie daleko". Podobnie jest ze składnią i gramatyką.
Na tej bazie mamy fabułę, której logikę w pewnym momencie przestałem śledzić, nijak się to nie zapina. Cała intryga wydumana, spiski w spiskach zupełnie bez sensu. Mało co ma jakiekolwiek związki przyczynowo-skutkowe. W tym wszystkim szamoczą się postacie niespójne, niewiarygodne. Autor ma ewidentne problemy z klarownym wyrażaniem co mu się tam w głowie roi.
Wyraźnie widać, że ani autor nie zadbał o własny tekst, ani redakcja pisma nawet nie tknęła tego palcem korekty i redakcji. Bo jeśli ktoś pracował nad tym tekstem, to powinien natychmiast wylecieć z roboty. Zwyczajnie okrada pracodawcę.
Jedynym plusem w tym wszystkim, to jakieś tam mikropomysły (np. Konie parowe), które miałyby szansę, gdyby potraktować je z dystansem i ironią, w jakiś groteskowy sposób. Coś jak lemowskie koncepty z Bajek robotów. Niestety autor traktuje te swoje pomysły całkiem poważnie, co niestety, paradoksalnie, czyni je śmiesznymi.
Na koniec pewna zabawna rzecz. Mogę się mylić i wyłazi ze mnie megaloman ale dużo wskazuje na to, że mogę mieć rację. Wydaje się, że autor, złożył w tekście hołd mojej osobie. A konkretniej internetowemu Fidelowi-F2. Znalazłem tam fragment tekstu, zupełnie poboczny, nijak nie związany z fabułą gdzie portretowany jest pewien staruszek (sam autor jest młodszy ode mnie piętnaście lat więc by się zgadzało), Dorgan Fidelewicz (Nagroda Fidela?). Postać ta przedstawiona jest w barwach tak czarnych, jest to indywiduum tak podłe i odrażające (kłamca, zakazana twarz, pies na usługach, masa *beep*, plus bardziej opisowe określenia), że mam głębokie przekonanie, iż to musi być o mnie. Gdzieś, kiedyś musiałem autorowi, na jakimś internetowym forum, nadepnąć na kilka odcisków naraz, o co jak wiadomo nietrudno. Na razie czuję się wyróżniony. Autorze, jeśli gdzieś tam istniejesz w wirtualnym świecie, odezwij się.
2/10

Depcząc milenia - Wiktor Ruszkiewicz
Schemat odrobinę przypomina Atlas Chmur Mitchella, akcja kolejnych minirozdziałów oddzielona jest odległymi interwałami a jednocześnie bohaterów łączy odległa nić pokrewieństwa. A o czym to? Z grubsza o sensie istnienia i pochodnych czyli pytania odwieczne, ciągle bez odpowiedzi. Bardzo ładnie napisane.
7/10

Głód kamieni - N. K. Jemisin
Ciekawie obmyślany świat ale fabuła mało zajmująca, odrobinę pokraczna. Nuda w zasadzie. Nie pomaga marne tłumaczenie, ornamentyka/poetyka tekstu na poziomie wierszy częstochowskich.
5/10

Kamienne modły - Kate Marshall
Najkrótsze opowiadanie w zestawie. Nie doczytałem. Zbiór losowych wyrazów poustawianych w przypadkowej kolejności. Z rzadka jakieś zdanie ma odrobinę sensu.
0/10

Międzystanowa piosenka miłosna (Mordercza ballada nr 8) - Caitlin Rebekah Kiernan
Opowiadanie bezfantastyczne. Krótka historia o zabijaniu. Impresja o bardzo silnym oddziaływaniu emocjonalnym. Najmocniejsza i najlepsza rzecz w numerze.
8/10

Publicystyka:

Dobry tekst Magdaleny Świerczek z lemowskiego uniwersum, przyzwoite teksty o Westworld i grach 4X. Oczywiście musi być też być jakiś szajs o superbohaterach. Z felietonów naprawdę w porządku jest tylko Orbitowski i nie najgorszy Kosik, reszta słabo.

Recenzje:

Tradycyjnie od przeciętnych do chały.

Numer bardzo nierówny, trudno całościowo ocenić ale niech będzie
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group