Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Tekst numeru 59 - głosujemy do 12 października

Wybierz dobre opowiadania
Tomasz Kołodziejczak - Nie ma mocy na docenta
25%
 25%  [ 26 ]
Agnieszka Hałas - Dom z żółtym szyldem
17%
 17%  [ 18 ]
Romuald Pawlak - Trzy Zimne Siostry
27%
 27%  [ 28 ]
Tomasz Kaczmarek - Księdza Adam diabelskie przypadki
9%
 9%  [ 10 ]
Agnieszka Jankowska - Czeski sen
11%
 11%  [ 12 ]
Konrad Budek - Ambicja
6%
 6%  [ 7 ]
Głosowań: 45
Wszystkich Głosów: 101

Autor Wiadomość
khamenei 
Zombie Lenina


Posty: 495
Skąd: Gdynia
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 15:56   

Porównywanie motywu elfów w fantasy do motywu obcych w SF jest durne. Natomiast do wampirów w horrorze jak najbardziej ok. Z zasady staram się nie sięgać po filmy / książki, gdzie występują wampiry lub wilkołaki. Bo to wtórne jak cholera.

Przyznaję, "elf" u Kołodziejczaka jest całkiem na miejscu. Ale gdyby były zielonkawe, miały spiczaste uszy, lubiły las tudzież strzelały z łuków, to jak dla mnie pełna sztampa.
 
 
 
baranek 
Wróbel galaktyki


Posty: 5606
Skąd: Toruń
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 16:30   

khamenei, to nie jest porównanie. to stwierdzenie faktu, że zawsze odezwie się ktoś kogo razi tak zwana 'sztampa'. kto koniecznie poszukuje książek, opowiadań 'oryginalnych'. często na siłę 'oryginalnych'. a są czytelnicy, którym nie przeszkadzają owe 'sztampowe' rozwiązania. i książki, które mimo zastosowania owych rozwiązań, są po prostu dobre. i już.
i nie można stwierdzić, że tekst jest do luftu, bo pojawiają się w nim 'klasyczne' elfy. ale każdemu to co lubi, nie?
_________________
Życie, ku*wa, jest nowelą.

"Pisze się po to, żeby było napisane" - Zygmunt Kałużyński
 
 
khamenei 
Zombie Lenina


Posty: 495
Skąd: Gdynia
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 17:49   

Każdemu to, co lubi ;].
 
 
 
Matrim 
Kwiatek


Posty: 10317
Skąd: Zagłębie i Wielkopolska
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 18:20   

khamenei napisał/a
Porównywanie motywu elfów w fantasy do motywu obcych w SF jest durne. Natomiast do wampirów w horrorze jak najbardziej ok.


A dlaczego w jednym przypadku to dla ciebie jest uzasadnione, a w drugim nie? Każdy gatunek ma swoje archetypy i symbole. Tyle. Jak tak dalej pójdzie, to niedługo "sztampowe" będzie użycie miecza w fantasy, statku kosmicznego w SF i krwi w horrorze.
_________________
Scio me nihil scire.

"Nie dorastaj, to jest gupie i nie daje się cofnąć. Podobno." - Martva
 
 
 
khamenei 
Zombie Lenina


Posty: 495
Skąd: Gdynia
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 21:01   

Cóż, nie za bardzo mi się chce tłumaczyć, bo trudno mi uwierzyć, że nie widzisz różnicy między obcym w SF, a elfem (nacechowanym) w fantasy. Obcy są różni - od humanoidów po powiedzmy kule pseudoświetlne z całkowicie odmiennym system wartości (o ile takowy istnieje). Natomiast elf jest jaki jest i tyle. Tak trudno wymyślić coś innego niż ludki z mitologii, co kochają lasy i mają spiczaste uszy? (nie mówię o opowiadaniu Kołodziejczaka; aby było jasne).
Twój przykład z mieczem i statkiem kosmicznym pokazuje mi jasno, że ty nie widzisz tej pewnej granicy, którą ja dostrzegam. Pomiędzy powielaniem schematów a wprowadzeniem czegoś od siebie. Najwyraźniej u ciebie przebiega ona gdzie indziej.
 
 
 
Matrim 
Kwiatek


Posty: 10317
Skąd: Zagłębie i Wielkopolska
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 21:21   

khamenei, tylko bez protekcjonalnego tonu, proszę. Jeśli nie masz ochoty tłumaczyć, to zatrzymuj swoje opinie dla siebie. Jeśli już coś puszczasz publicznie, to licz się z tym, że ktoś może mieć inne zdanie LUB wątpliwości co do twojego. Grzecznie zapytałem, co masz na myśli, a wyskakujesz z czymś takim?

Obcy, to obcy - to jest właśnie archetyp. Czy jest humanoidem, czy świetlną kulą, nie ma znaczenia, a to że jeden ma macki, a drugi jest różową amebą, to tylko kwestia formy, a nie treści. Odmian elfów i ras elfopodobnych może nie jest tak dużo jak obcych, ale nie ograniczają się one jedynie do biegających po lesie długouchych z łukami, tak jak obcy nie jest zielonym (o pradon, szarym) ludkiem z wielką głową.
_________________
Scio me nihil scire.

"Nie dorastaj, to jest gupie i nie daje się cofnąć. Podobno." - Martva
 
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37011
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 21:28   

Matrim, nie ściemniaj, obcy może mieć dowolne cechy, może być zupełnie dowolny i przez to oryginalny, elf jest standardowy i przez to nudny. To tak jakby napisać dwadzieścia kryminałów i w każdym mordercą byłby kamerdyner.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
khamenei 
Zombie Lenina


Posty: 495
Skąd: Gdynia
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 22:00   

Matrim, jeśli już chcesz znaleźć odpowiednik obcego w fantasy, to prędzej byłby to heros, a nie elf.
Fidel-F2, pełna zgoda.
 
 
 
dziko 
Yoda


Posty: 946
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 22:17   

Fidel-F2 napisał/a
zupełnie dowolny i przez to oryginalny, elf jest standardowy i przez to nudny.


Nigdy nie rozumiem takiego narzekania, podobnie jak nie rozumiem narzekania, że film wykorzystuje klisze (typu: morderca szaleje na odludziu - komórki nie działają). Typowe samochody standardowo mają cztery koła - czy przez to są nudne i gorsze od tych znakomitych trzy i pięciokołowych?

Co do elfów, to wcale nie trzeba rozumieć ich po Tolkienowsku, można jako leśne duszki (fairy). Swoją drogą, ciekawe by było poważne fantasy, w którym elfy są duszkami, a krasnoludy krasnoludkami :lol:
_________________
pozdrawiam - Bartek
Dzikopis
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37011
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 22:26   

następny niekumaty
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Matrim 
Kwiatek


Posty: 10317
Skąd: Zagłębie i Wielkopolska
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 22:34   

Mogę być i durny i niekumaty, może jestem po prostu mało wymagającym czytelnikiem, któremu dobra schematyczna książka daje więcej przyjemności, niż sypiący nowościami literacki koszmarek.
_________________
Scio me nihil scire.

"Nie dorastaj, to jest gupie i nie daje się cofnąć. Podobno." - Martva
 
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37011
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 22:35   

Matrim, ale nie o tym dyskusja
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Matrim 
Kwiatek


Posty: 10317
Skąd: Zagłębie i Wielkopolska
Wysłany: 14 Wrzeœśnia 2010, 22:56   

Fidel-F2, ano.

Nie jestem literaturoznawcą. Nigdy nie podchodziłem i nie będę podchodził do literatury analitycznie, bo nie jest mi to do niczego potrzebne. Elfy lub obcy dla mnie są tylko elementami wystroju swojego gatunku. Niezrozumiałe było dla mnie dlaczego khamenei stwierdził, że takie porównanie jest "durne" i tyle. Ale ok, zgodzę się, że porównać się nie da, ale ze względu na to, że zbiór "elfy" sam zawiera się w "obcych", a nie dlatego, że jedni mają większy potencjał.
_________________
Scio me nihil scire.

"Nie dorastaj, to jest gupie i nie daje się cofnąć. Podobno." - Martva
 
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37011
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 00:05   

filozofujesz bez nijakiej przyczyny, kiepsko na dodatek
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Matrim 
Kwiatek


Posty: 10317
Skąd: Zagłębie i Wielkopolska
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 00:09   

Fidel-F2, postaram się więcej nie wychylać, jak pół elfa zza krzaka.
_________________
Scio me nihil scire.

"Nie dorastaj, to jest gupie i nie daje się cofnąć. Podobno." - Martva
 
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37011
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 00:11   

ależ wychylaj się na zdrowie, sam widzisz ile nauki z tego masz
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Matrim 
Kwiatek


Posty: 10317
Skąd: Zagłębie i Wielkopolska
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 00:25   

Fidel-F2, dobrze :)
_________________
Scio me nihil scire.

"Nie dorastaj, to jest gupie i nie daje się cofnąć. Podobno." - Martva
 
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37011
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 08:21   

zawsze do usług
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Gorm 
Tom Bombadil


Posty: 47
Skąd: Chełm
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 17:46   

Nie ma mocy na docenta - Lubie takie pomieszanie światów, przypomina mi to trochę "Lód" Dukaja pod względem nastroju. A to już coś. z Opowiadanie sprawnie napisane - podobało mi się. Dukaja książkę kupiłem, Kołodziejczak też będzie stał na półce. Hmm może nawet postawie ich obok siebie....Nie ma wyjścia Punkt.

Dom z żółtym szyldem - Przeczytałem szybko i przyjemnie. Sympatyczne opowiadanie ale za tydzień już nie będę pamiętał o czym było. Mimo wszystko punkt choć mały.

Trzy zimne siostry - Hmm niby taki nastrój jak z Resnicka ale jednak czegoś brakowało. Zakończenie miało być chyba dającą do myślenia puentą. Z tym że ja nadal myślę... No dobra malutki ale punkt za ten nastrój.

Księdza Adama diabelskie przypadki - Myślę że mojej prababci mogło by się spodobać. Mi nie.

Czeski sen - Prawdę mówiąc już nie pamiętam o czym to jest.

Ambicja - Sprawnie napisane, gładko się czyta ale bez wrażeń...

Podsumowując chciałbym zwrócić uwagę na coraz więcej ciekawych.... tytułów. Mniej pojawia się Odwetów, Buntów i innych jednowyrazowców. Cieszy to oczy i duszę ale do pomysłu Huberatha trochę im jeszcze brakuje :)
_________________
...to your scattered bodies go...
 
 
Ceridwen 
Jaskier

Posty: 54
Skąd: Ze schowka
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 19:44   

Nie ma mocy na docenta
Największą zaletą tego tekstu jest chyba świat wykreowany przez autora. Nawet gdyby fabuła była płaska jak podłoga, a bohaterowie nudni i pozbawieni charakteru (a nie są) i tak doceniłabym opowiadanie choćby ze względu na ten świat właśnie. To, że w nim szaleją elfy mi nie przeszkadza - gdyby autor postanowił nazwać je gumisiami, smerfami, mini - Gargamelami albo nadał im jakąś dziwaczną nazwę z księżyca wziętą, nie wpłynęłoby to przecież na jakość tekstu, który jest bardzo dobry, moim zdaniem najlepszy w numerze. Świetnie napisane. PUNKT.

Dom z żółtym szyldem
Dobre. Żmija lubię, a to kolejne udane opowiadanie o Krzyczącym. Z początku wydawało mi się, że tego za dużo - tutaj jakieś umowy, tu scena przed burdelem, odczucia jakiejś dziewczyny, poeta parający się zakazaną sztuką, Krzyczący w szpitalu (…w sumie sensu akurat tej sceny dalej nie załapałam, ale może coś przeoczyłam), później jednak wszystko splotło się w sensowną całość. Bardzo polubiłam postać Vincenta, wątek jego przyjaźni z Brune moim zdaniem ciekawy, zakończenie gorzkawe, jak często bywa w twórczości autorki. Pod względem technicznym też nie ma czego się czepiać, sprawnie napisane. PUNKT.

Trzy Zimne Siostry
Namęczyłam się z tym opowiadaniem. Obiektywnie rzecz biorąc jest dobre, ba, nawet chyba bardzo dobre, niezły pomysł, postacie nie są tylko po to, żeby ktoś biegał po kartach opowieści, autor ma świetny styl, ale nie mogłam zabrać się do lektury, a jak już wreszcie mi się udało, nie wciągnęłam się. Po prostu nie moje klimaty, zresztą zawsze wolałam fantasy niż sf i to drugie musi być bardzo dobre, żeby zdobyć moje serce, a że oceniam subiektywnie, nie dam punktu.

Księdza Adama diabelskie przypadki
Ksiądz prześladowany przez diabła, motyw wałkowany setki razy na setki sposobów i autorowi nie udało się wymyślić nic oryginalnego. Fakt, niezły styl, ale nic poza tym. Pomysł nie powala, bohater nie wzbudza żadnych uczuć, nie udało się też stworzyć klimatu grozy i niepokoju, a tylko sprawnie zbudowany nastrój mógłby może uratować to opowiadanie… Zakończenie też niezbyt udane, aż zerknęłam na nie drugi raz, szukając jakiegoś drugiego dna - nie znalazłam. Ktoś nazwał je bezpłciowym i myślę, że miał rację. Opowiadanie do przeczytania i zapomnienia, nie wywołuje emocji, nie pozostaje w pamięci.

Czeski sen
Nie trafiło do mnie. Owszem, nie było złe, parę razy się uśmiechnęłam, autorka ma przyjemny styl i całkiem ciekawe pomysły, ale tekst wydał mi się strasznie chaotyczny i przesadzony. Poza tym… wampiry? Nie, ja nie mam nic przeciwko wampirom, krwiopijcy świecący na słońcu nie zdołali natchnąć mnie nienawiścią do całego swego gatunku, ale nie rozumiem, po co znaleźli się tutaj, wydają mi się wepchnięci na siłę, ot po to, żeby pani miasta mogła "obnażyć najsmaczniejszą tętnicę", czy jakoś tak. O ile w poprzednim tekście zakończenie przewidywalne i bezpłciowe, to tutaj nieprawdopodobne i nie do końca zrozumiałe. Przemycona broń, którą wystrzelał całą, wielką salę, nikt oczywiście go nie powstrzymał… Można też uznać, że wymyślił sobie tę historyjkę, żeby zaimponować podwładnym, stąd taki finał historii, ale w takim razie tym bardziej mam wrażenie, że autorka nie była pewna, jak właściwie zakończyć opowiadanie i wyratować dzielnych żołnierzy z opresji, a motyw żołnierskiej historyjki i przechwałek miał usprawiedliwić nieprawdopodobność wydarzeń.
Nie znaczy to, że tekst zły, czytało się go całkiem przyjemnie, punktu jednak nie dam.

Ambicja
Ciekawy pomysł, gorzej z wykonaniem. Bohaterowie gdzieś tam sobie są, ale właściwie żaden się nie wybija, podobnie jak w Czeskim śnie lekki chaos (ale tu widzę przynajmniej jakąś ciągłość, odniosłam wrażenie, że autor konsekwentnie podąża do już obmyślonego końca), choć możliwe, że skoro praca konkursowa, stoi za tym ograniczenie objętości. "Przeplatanka" jednak wyszła całkiem nieźle, pojawiło się trochę humoru… O świecie przedstawionym w sumie niewiele wiadomo, pewnie znów limit na tym zaważył, ale jakieś tam przesłanki się pojawiają, że autor i na to miał pomysły. Podsumowując? Za mało, żebym dała punkt, ale jeśli to debiut autora, a zapewne właśnie tak jest, to pogratulować i życzyć powodzenia w dalszej karierze. Wyszło dobrze.

Moim zdaniem dobry numer, właściwie wszystkie teksty trzymają poziom, jeden może słabszy, ale nawet z nim nie jest znowuż aż tak źle (no dobrze, może z zakończeniem).
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37011
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 15 Wrzeœśnia 2010, 22:38   

Tomasz Kołodziejczak - Nie ma mocy na docenta Świat mnie wciąga, podoba mi sie dopracowanie i pomysłowość, pierwsza odsłona jakoś bardziej do mnie przemówiła, tutaj tak do połowy było bardzo dobrze potem jakoś tak na szybko, jakby trzeba było trzymac się limitu znakó. I końcówka mnie rozczarowała - romansowy wątek całkiem mi nie podszedł. Będę wyglądał dalszych opowiadań. Punkt
Agnieszka Hałas - Dom z żółtym szyldem Nie przekonało mnie chociaż na chłopski rozum nie ma sie czego czepić. Jekoś nie moja estetyka. Punkt
Romuald Pawlak - Trzy Zimne Siostry Podoba mi się rozmach i historia sama w sobie. Taki drobiazg a zawiązanych 27 potencjalnych gigantycznych opowieści. A co do zakończenia to przekonany jestem, że było bardzo dobrze przemyślane. Świetna rzecz. Punkt
Tomasz Kaczmarek - Księdza Adam diabelskie przypadki łojojoj jaka lipa, bez censu kompletnie
Agnieszka Jankowska - Czeski sen paru żołnierzy siedzi przy kuflu i opowiada niedorzeczne historie, ok ale nie dla mnie
Konrad Budek - Ambicja po dwóch tygodniach kompletnie nie jestem w stanie sobie przypomniec o czym było, a nie mam numeru po ręką
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
cranberry 
Dziewczyna Brighelli


Posty: 762
Skąd: Lublin/Esensja
Wysłany: 16 Wrzeœśnia 2010, 09:53   

Romek P. napisał/a
Cytat
Romuald Pawlak - Trzy Zimne Siostry – nie lubię s-f. Ale to opowiadanie mnie wciągnęło. Zakończenie… Cóż, albo celowy zabieg, albo brak pomysłu. Stawiam mimo wszystko na to pierwsze.


I słusznie :) bo chociaż opowiadanie jest zamknięte, bohater już nie wróci, to ono jest częścią bardzo dużego projektu, o którym mowa w notce. I ta planeta, Hamilton, jeszcze odegra swoją rolę w dziejach świata :)


No, dobrze, że przeczytałam tego posta, bo miałam płakać i rwać włosy z głowy, że takie fajne opowiadanie, a na koniec rozczarowanie i że "takich rzeczy się nie robi czytelnikowi". Bo ja - to problem mój czy obiektywnie wynika z tekstu? - nie widzę w tekście żadnych wskazówek, które czyniłyby zakończenie _jednoznacznym_??

Jezeli tekst będzie miał cd - to ok, cliffhanger i apetytu na cd mam, że hej.
Gdyby tekst miał być zamkniętą całością - no to :evil: :twisted: bo ja chcę wiedzieć o co chodziło !!

Romek P. napisał/a

Klasyczne sf? Hm, no nie wiem. Chyba że - zachowując wszelkie proporcje - Ekumenę pewnej autorki uznamy za klasyczne sf :)


Klasyczne, klasyczne!! :) Dobry tekst, właśnie w "klasycznych" klimatach SF.

No to skoro jest szansa na jakieś rozwiązanie zagadki KIEDYŚ - to dam punkt. Bo tekst na punkt zasłużył tylko to otwarte zakończenie!
 
 
Romek P. 
Pan na Literkach


Posty: 4328
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 16 Wrzeœśnia 2010, 10:06   

Poczekaj. To jest zamknięte opowiadanie z puentą. Tylko że prowadzące do rozwiązania tropy są nieco zatarte, bo pisząc ten tekst, miałem paskudnie złośliwy nastrój :)
Serio serio - niezależnie od faktu, że to pierwszy tekst z całego legionu (mam nadzieję), on się zamyka w sposób przemyślany, nie robiłem cliffhangera, aby pisać "Trzy Zimne Siostry 2". No bo co by to musiało być? "Jeszcze zimniejsze siostry"? :)

Ale jak chcesz, to Ci na pw podrzucę tropy, jak dojść do faktycznej puenty.
 
 
cranberry 
Dziewczyna Brighelli


Posty: 762
Skąd: Lublin/Esensja
Wysłany: 16 Wrzeœśnia 2010, 13:29   

Ale ja chcę, żeby mi tropy z tekstu wynikały!

Tzn. tropy są, ale nie odkryłam żadnej wskazówki prowdzacej jednoznacznie do rozwiązania zagadki.
Ja sobie nad tym tekstem jeszcze pomyślę, może rzeczywiście jak już coś wymyślę, to spytam na priva, ale to nie jest satysfakcjonująca forma literackiego kontaktu ;)

Co do wyjaśniania w ciągu dalszym - gdyby cd był np. o kontakcie i/lub konflikcie z Głębinowymi i/lub Obcymi, to cd byłby rozwiązaniem "TZS", "TZS" byłyby zapowiedzią, teaserem do cyklu. To miałam na myśli.

No więc ja pomyślę, może o 23 nie błyskałam wczoraj nadmiarem IQ. :)

Edit: A, tytuł fajny. Wiedząc, że to SF, myślałam, że to będą trzy planety, ale tak też dobrze.
 
 
Romek P. 
Pan na Literkach


Posty: 4328
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 16 Wrzeœśnia 2010, 16:19   

Tropy są w tekście. Wszystkie. To, że wspomniałem o priv, wynika jedynie z faktu, że nie chcę psuć innym zabawy.

Z drugiej strony, dlaczego ma być kawa na ławę i jednoznacznie? :) To psuje czasem radość pokombinowania, pobawienia się wymyślonym przez autora światem i bohaterami.

Z trzeciej strony,

cranberry napisał/a

Co do wyjaśniania w ciągu dalszym - gdyby cd był np. o kontakcie i/lub konflikcie z Głębinowymi i/lub Obcymi, to cd byłby rozwiązaniem TZS, TZS byłyby zapowiedzią, teaserem do cyklu. To miałam na myśli.


Konflikt byłby właśnie nudny, jakoś mnie nie kręcą te macki fruwające w powietrzu i pływające w wodzie :)
Kontakt... co ja ci mam powiedzieć. Przyznam się, że "Trzy Zimne Siostry" poza miłością do Ekumeny, dają się też zinterpretować jako ślad po lekturze "Ślepowidzenia" Wattsa, nie w sensie formy, bo nie, ale może w sensie podejścia...
 
 
cranberry 
Dziewczyna Brighelli


Posty: 762
Skąd: Lublin/Esensja
Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2010, 09:06   

Ja sobie jeszcze pomyślę o "Zimnych Siostrach", ale ciężko mi to myślenie idzie najwyraźniej.

Kolejne opowiadanie:
Cytat
Agnieszka Jankowska Czeski sen
Kola otworzył oczy.
Przez moment wydawało mu się, że leży, ale rzeczywistość okazała się inna. Dokładnie o sto osiemdziesiąt stopni inna.


Zdanie jest fajne, ale uwaga techniczna: pion od poziomu różni obrót nie o 180, ale o 90 stopni. Gdyby Kolę obrócić o 180 stopni, znowu leżałby, tylko z głową w przeciwną stronę. A jak powiedziano dalej, Kola wisi (chyba głową w dół).

Wybaczcie, musiałam - skrzywienie zawodowe :oops: :wink:
 
 
Jankovska
[Usunięty]

Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2010, 09:55   

cranberry, wiedziałam, wiedziałam, że coś z tym jest nie tak!!! ;D masz ode mnie nagrodę :mrgreen:

przy okazji - szkoda, że dzisiejsze "dzieła" typu Zmierzch itp. sprawiają, że ludzie mają wstręt do wampirów... smutne. Może ktoś podejmie się trudu przywrócenia wampirom ich prawdziwej postaci? :D

a co do zarzutów "dlaczego wampiry?" to mówiłam o tym na moim wątku, ale powtórzę: fakt, mogłoby tego nie być, ale jako, że jest to część większej całości, zostało z rozpędu :)
 
 
cranberry 
Dziewczyna Brighelli


Posty: 762
Skąd: Lublin/Esensja
Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2010, 10:31   

Jankovska napisał/a
cranberry, wiedziałam, wiedziałam, że coś z tym jest nie tak!!! ;D masz ode mnie nagrodę :mrgreen:


Wyszedł ze mnie matematyk-programista ;) Oraz (swego czasu i chwilowo) nauczycielka :lol: Jak będę tak częściej - dajcie mi po łapkach :P

Jankovska napisał/a

przy okazji - szkoda, że dzisiejsze dzieła typu Zmierzch itp. sprawiają, że ludzie mają wstręt do wampirów... smutne. Może ktoś podejmie się trudu przywrócenia wampirom ich prawdziwej postaci? :D


Ja od razu uprzedzam lojalnie - tekst jako całość zupełnie mi się nie spodobał. Ale akurat przeciw wampirom ogólnie nie mam nic. Jakoś nie udzieliła mi sie powszechna wampirofobia.
 
 
Jankovska
[Usunięty]

Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2010, 10:34   

o wampirofobii było a propos czyjegoś postu gdzieś-tam-wyżej :)
 
 
cranberry 
Dziewczyna Brighelli


Posty: 762
Skąd: Lublin/Esensja
Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2010, 10:48   

Jankovska napisał/a
o wampirofobii było a propos czyjegoś postu gdzieś-tam-wyżej :)


Wiem, ale ten temat nie po raz pierwszy wraca - a mnie, szczerze mówiąc, zawsze dziwił. Dobry wampir nie jest zły :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group