To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mistrzowie i Małgorzaty - Andrzej Miszczak

NURS - 25 Maj 2006, 13:14
Temat postu: Andrzej Miszczak
Andrzej miszczak, czyli andre. Dwa opowiadania u nas, i kilka publikacji gdzie indziej, ale o tym chyba sam powie najlepiej. Dyskusję uważam za otwartą!
Sasori - 25 Maj 2006, 13:20

To ja mam dwa pytania odnośnie opowiadania w ostatnim SF:

- po kiego grzyba w tym utworze latający Włoch?
- inspirował się pan Morrowem czy to tylko przypadek?

andre - 25 Maj 2006, 13:29

Witam.Znamy się mało,więc ja może parę słów o sobie...

Do tej pory udało mi się wcisnąć redaktorom i innym odpowiedzialnym za druk decydentom następujące pozycje;
NIEZŁOMNY (fanfik z Lemowego "Niezwyciężonego") - SF nr 35
FERMA MF nr 3
ESZELON MF nr 5
KAMIEŃ SAMUELA w antologii "Bez bohatera",Copernicus 2005
BYŁEM OBROŃCĄ BOGA SFFH nr 7
MGŁA MF nr 8
MODLARZE SFFH nr 15
MALUJACY DUSZE SFFH nr 21
ODWIECZNY PORZĄDEK MF nr 11
ZDARZENIE NA KAISER-RE SFFH nr 25
STACJA ASHIEGO SFFH NR 31
HARPUNNICY w antologii "Nowe idzie",Powergraph 2008
RYFKA SFFH nr 38-39
KAMIEŃ SAMUELA SFFH nr 42
OSTATNIE UJĘCIE NFWS 2/09
SMUTNY PUNK SFFH nr 53
OGIEŃ W SZARGAN-KUT SFFH nr 58
DEMON Z ARKONY NF 2/2011
INWAZJA NF 9/2011
PORYW w antologii "Głos Lema", Powergraph 2011
IMPNEURIUM w antologii "Science Fiction", Powergraph 2011

andre - 25 Maj 2006, 13:38

To ja mam dwa pytania odnośnie opowiadania w ostatnim SF:

- po kiego grzyba w tym utworze latający Włoch?
- inspirował się pan Morrowem czy to tylko przypadek?

Książki Morrowa nie czytałem.Wiem oczywiście,że taką pozycję napisał a i ze streszczeń widzianych tu i ówdzie wiem,że jest tam martwe ciało Boga.Tego,że jest obarczany (Bóg)tym czy tamtym nie wiedziałem.Nie wiem też czy w jakikolwiek sposób Morrow porusza tam kwestię ewentualnej odpowiedzialności Watykanu za "winy"Stwórcy.

Włochy zostały "zlicytowane"tak samo jak dobra kościelne.Bohater utworu zemścił się na narodzie włoskim za to,że prawnikami Powiernictwa (bardzo skutecznymi,jak się okazało)byli właśnie Włosi i napisał pozew skarżący państwo włoskie (spadkobiercę Imperium Rzymskiego) za śmierć Jezusa.Wnioskować można,że wygrał bo państwa włoskiego już nie ma.Włosi rozpierzchli się po świecie, żyli między innymi w mieście w którym mieszkał bohater-emerytowany prawnik.Przyopadkiem rzeczony Włoch był członkiem klanu?subkultury?Szybowników.I tyle.Przykro mi,że niedoskonałości warsztatu sprawiły iż tekst stał się momentami nie za bardzo czytelny.Może gdybym wybrał jego drugą wersję i przedstawił NURSowi byłoby lepiej?

Słowik - 25 Maj 2006, 13:47

A może druga wersja mogłaby się tajemniczo wkleić do tego wątku ? ;)

Szkoda, bo bardzo chętnie widziałbym Twój tekst jako numer jeden tego wydania, a na razie zapowiada się, że bardziej przy końcu...
Ale ode mnie :bravo

mawete - 25 Maj 2006, 14:17

Tą wersję w tym n-rze oceniłem na 4-te miejsce.... Ale podobało mi się... :D :bravo
NURS - 25 Maj 2006, 14:26

Sasori napisał/a
To ja mam dwa pytania odnośnie opowiadania w ostatnim SF:

- po kiego grzyba w tym utworze latający Włoch?
- inspirował się pan Morrowem czy to tylko przypadek?


Sasori, na litość jakąśtam, co wolisz, skończ z tymi panami na forum. i nie odpowiadaj, nie offtopujmy.

Sasori - 25 Maj 2006, 14:41

Andre - nie bój żaby, opowiadanie jest czytelne. Chodziło mi nie o narodowość latającego mężczyzny, tylko o sam fakt jego latania :] Zastanawiałęm się, czy tekst nie jest częścią czegoś większego lub hm, czy nie jest po prostu okrojony (co możnaby tłumaczyć tłustością "Pani Igieł"). Wprowadzenie faceta ze skrzydłami w ten temat wydało mi się niepotrzebnym wodotryskiem, nierozwiniętym i nie wnoszącym nic do wizji świata. Równie dobrze mógł być najzwyklejszym w świecie przykładem makaroniarza.

Nie zrozum mnie źle, opko było niezłe. Nie czepiam się i nie atakuję (muszę się tłumaczyć, bo ostatnio trochę na forum szalałem), jestem po prostu ciekaw.

ps
Pomysł "zlicytowania" Watykanu i Włoch - świetny. Nie wydaje ci się jednak, że po głowie powinno się oberwać Izraelowi? W końcu opinia publiczna to ogromna siła, która potrafi wywrzeć wpływ również na wymiar sprawiedliwości (a powszechnie twierdzi się przecież, że to Żydzi zabili Jezusa, Poncjusz miał opory). Poza tym, spadkobiercami cesarstwa są bardziej Niemcy niż Włosi :]

andre - 26 Maj 2006, 12:10

Faktycznie,Szybownicy są rodzajem wodotrysku :D
Na spadkobierców "klasycznego" Cesarstwa Rzymskiego z przełomu er,kidy to Ukrzyżowanie miało miejsce bardziej IMO pasują jednak Włosi... :)

Henryk Tur - 26 Maj 2006, 14:53

andre napisał/a
KAMIEŃ SAMUELA w antologii Bez bohatera,Copernicus 2005

To jest nas już trzech - ja, Dawid (znany jako Gustaw) i Ty.

andre - 27 Maj 2006, 10:25

No no,takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego... :D
Gustaw G.Garuga - 27 Maj 2006, 17:45

Tekst nie jest bynajmniej łopatologiczny, ale można się wszystkiego podomyślać - wyjaśnienie kilka postów wyżej utwierdziło mnie w przekonaniu, że całość rozszyfrowałem prawidłowo :) Jeno trochę przykrótkie to opko, i dość, rzekłbym, statyczne. Gdyby tak trochę rozcieńczyć fabułę, mogłoby tylko zyskać. Wszystkich opowiadań z 7ki jeszczem nie czytał, przede mną Graf, Pawlak i Uznański, jak na razie Byłem obrońcą na prowadzeniu...

A może tak jeszcze andre parę słów o sobie? Bo w biogramie w Bez bohatera też przemknąłeś enigmatycznie :?

Henryk Tur - 27 Maj 2006, 18:16

Oj, GGG, ja się dziwię, że Ty takie pytania zadajesz.
Przecież Andrzej Miszczak to ksywa P.L. Colliny - nie widzisz ? :D

andre napisał/a
No no,takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego..

...więc nas nie drażnij, kolego.

Możemy śpiewać a capella albo z muzyką :)

kruczywiatr - 8 Czerwca 2006, 20:48

Przeczytałem opko po raz drugi.
Fajnie się czyta. Druga część jest moim zdaniem niewłaściwie skonstruowana, przez co nie ma płynnego przejścia między częściami.

Anko - 28 Wrzeœśnia 2006, 15:26

Jako że kupiłam sobie ostatni MF, to przeczytałam "Mgłę". Cóż, niewiele można powiedzieć o dwustronicowym tekście (chociaż "Byłem Obrońcą Boga" też było króciutkie...). Niezły kontrast cywilizacji "tradycyjnej" i czołgów... aż chciałoby się wiedzieć więcej, co to za świat, co się w nim dzieje. Ech i ta stylizacja: język, imiona... Naprawdę, nie przepadam za "shortami", a dwie stronice to właściwie niemal "short". Będzie może cosik dłuższego? Bo zapowiada się dobrze: masz ciekawe pomysły, umiesz puentować, tylko żeby ta historia dłuższa była, miała czas wciągnąć...

P.S. Trafiłam jeszcze na Twoją "Fermę" w którymś z poprzednich MF. No nie, jeszcze krótsze... Ale jak zwykle, pomysł fajny, aż się prosi o rozwinięcie.

andre - 29 Wrzeœśnia 2006, 07:19

Dzięki za umiarkowanie dobre słowo :D
u NURSa kisi się dłuższy kawałek,jak na mnie napraaawdę sporawy.Ale jeszcze nie mam odpowiedzi czy się podoba czy nie... :(

Agi - 29 Wrzeœśnia 2006, 17:50

andre nie skojarzyłam czytanego w MF opka z Tobą, sorry. Czytałam, jakiś czas temu. Dziś post Anko przypomniał mi o nim. Tekst faktycznie nie za długi, ale interesujący. No i ta zagadka na końcu... Chętnie przeczytałabym o dalszych losach mieszkańców osady. A tak na marginesie, imiona wymyśliłeś, że język można połamać :mrgreen:
Anko - 29 Wrzeœśnia 2006, 18:25

Agi55:
Cytat
imiona wymyśliłeś, że język można połamać :mrgreen:
Ale jakie swojskie. :D
andre - 11 Stycznia 2007, 15:06

Nowy numer zbliża się wielkimi krokami, a jako że mój autorski wątek leży przykużony na dnie "MiM" pora zareklamować swój tekst.No więc, reklamuję swój teskt.Takie słowiańskie fantasy będzie... :)
Anko - 12 Stycznia 2007, 14:55

andre napisał/a
pora zareklamować swój tekst.No więc, reklamuję swój teskt.
Iiii tam, taka reklama...

:mrgreen:

andre napisał/a
Takie słowiańskie fantasy będzie...
Na słówko "fantasy" oczy mi stają w słup a uszy w szpic, co by ostrym słuchem i wytężonym wzrokiem dzieło pochłonąć. Oczywista, taryfy ulgowej nie dowieziono. :D
:bravo , żeś poważył się wreszcie wyjść poza ciasne ramy shorta. Jak to wyjdzie? Cóż, zobaczymy, konkurencja zapowiada się nie lada. ;)

andre - 25 Stycznia 2007, 09:03

w związku z powtarzającymi sie pytaniami o "wojsko"w pierwszej scenie.Otóż scena ta dzieje sie w roku 15 lecia Manifestu PKWN ( :D ) i tam chodzi o dwóch nurków...Trzeba to powiązać z ojcami ojców dwoch bohaterow... :D
czyżbym aż nadto to pogmatwał?

Nivak - 25 Stycznia 2007, 09:28

Jak dla mnie nie, chociaż załapałam o co chodzi dopiero kiedy Piotr opowiadał o swoim dziadku. Chwała ci za to, że nie dałeś tym po głowie tylko wplotłeś delikatnie w fabułę. Tak delikatnie, że po słowach Piotra musiałam wrócić się do snu Karola, bo wiedziałam, że tam było coś ważnego Dla mnie to jest świetne opowiadanie, a zakończenie w sam raz
Chociaż biorąc pod uwagę znane powszechnie właściwości Piotra i Stefana, to ciężko mówić o grupie zawodowej (w kontekście ich dziadków/ojców) i wydaje mi się, że przy mierzalnych wynikach modlarzy (chociaż nie ma poprawnie przeprowadzonych badań w sprawie leczenia bezpłodności, więc to pewnie taka twoja furteczka ), naukowcy rozebraliby ich na kawalątki, żeby dowiedzieć się jak to działa, a wierni podzieliliby ich na relikwie

Henryk Tur - 25 Stycznia 2007, 09:55

A ja cofnę się nieco w czasie, do "Kamienia Samuela".
Tekst miał fajny klimat. Ja lubię fantastykę osadzoną w tamtych czasach. Planujesz napisać coś jeszcze w tamtych realiach?

andre - 25 Stycznia 2007, 10:03

gdzieś w brudnopisie mam plan jakby rozszerzenia "Kamienia...".Ale nie jest to mój priorytet więc nie wiem jak będzie...Ale dzięki za miłe słowa,Heniu-ojcze :D
Henryk Tur - 25 Stycznia 2007, 13:25

:oops:
aa3 - 25 Stycznia 2007, 13:42

Modlarze to najlepszy tekst andrego.
Po pierwsze wreszcie nie jest to shorciak, czyli autor nie ucina histori w tym punkcie kiedy ja dopiero zacząlem się w nią wciągnąc. Dzięki Ci za to.
Po drugie andre rozwija tu to co najlepsze w jego prozie: jemu nigdzie się nie spieszy, akcja nie ma tu być na pierwszym miejscu. Jest to wysmakowane pisanie, z nutką takiego starego stylu, którym się miło delektować.
Wreszcie po trzecie Modlarze mają spory ładunek emocjonalny, tym najbardziej zaskoczył mnie ten tekst. Ja taką prozę uwielbiam i poprosze o więcej.

A czy to prawda, że Twoim priorytetem jest powieść która przebije to legendarne 1500 stron Dukajowego "Lodu" ? :wink:

andre - 25 Stycznia 2007, 13:49

Tak
Najpierw będzie 1500 stron niezadrukowanych
a potem jedna strona szorciaka.
:)

Słowik - 29 Stycznia 2007, 21:35

Hehe.
Widzę, że lubisz andre krótkie wstępy, które potem niemal wszyscy kwitują, eee a po co to było ? :D
W sumie dziwne, bo tym razem dałeś więcej przesłanek do domysłów niż w "Byłem obrońcą...".

Bardzo równe teksty w tym numerze, jeszcze się zastanawię nad punktem.

Pako - 30 Stycznia 2007, 09:53

Hmm... dla mnie ten wstęp był oczywisty jak diabli :) Toż tam nurek, tam rak i tam rak, no to co innego jak nie tamci biedni nurkowie?
Ale mniejsza... tekst cholernie mi się spodobał i im więcej czasu mija od jego przeczytania tym bardziej mi się podoba, co się szczególnie często nie zdarza mi :) Pogratulować :)

andre - 30 Stycznia 2007, 09:57

Dzięki wielkie :D
miło słyszeć (czytać)



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group