To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...

Romek P. - 3 Stycznia 2006, 22:52
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Wiedźma napisał/a
I jako kopia zapasowa - Jody Foster za Milczenie owiec. Też uroda nieszczególna może, ale jeżeli oczyma i uśmiechem wygląda na świat dusza... to własnie ona.
No i nominacja za to, że udowadnia, iż porządna aktorka nie musi być głupia jak sandał drewniany, tylko może mieć nawet doktorat :)


Wiedźma napisał/a
Pięknie określiłeś spojrzenie Foster, po prostu napisałeś poetycko to, co ja wyraziłam mniej udolnie wcześniej. :)
Ale poraża mnie określenie cycate blondynki :( Wiele pięknych aktorek o blond włosach i wydatniejszym biuście (nie silikonowym) ma właśnie problemy z doceniem ich gry aktorskiej przez stereotypowe patrzenie na nich, na ogół przez facetów.


No ale Sigourney jako brunetka (choć grywała też z przefarbowanymi na blond włosami) przecież nie jest typem preferowanym przez bodaj 90 procent facetów, bo ten jest taki, jaki podałem :)
Nie ja to wymyśliłem...

Wiedźma - 3 Stycznia 2006, 23:02
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Romek P. napisał/a


No ale Sigourney jako brunetka (choć grywała też z przefarbowanymi na blond włosami) przecież nie jest typem preferowanym przez bodaj 90 procent facetów, bo ten jest taki, jaki podałem :)
Nie ja to wymyśliłem...


Tylko że za utrwalanie takich stereotypów nie tylko są odpowiedzialni Ci, którzy je wymyslili, a również Ci, którzy je utrwalają, a nawet Ci, którzy pozwalają sobie wmawiać, że coś jest lepsze lub gorsze ze względu na obwód w biuscie i kolor włosów.
I zarówno Ci preferujący takie aktorki, jak odżegnujący się od takiego typu, by uchodzić za bardziej oryginalnych złe stawiają kryterium w ocenie aktorek. Ale widocznie faceci, niestety już tak mają, nie wiem, nie znam się :( Dobrze, że nie jestem aktorką :) Bo nie przezyłabym, gdyby ocena mojej pracy zależała od tego, jak wyglądam.

Romek P. - 3 Stycznia 2006, 23:11
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Wiedźma napisał/a
Tylko że za utrwalanie takich stereotypów nie tylko są odpowiedzialni Ci, którzy je wymyslili, a również Ci, którzy je utrwalają, a nawet Ci, którzy pozwalają sobie wmawiać, że coś jest lepsze lub gorsze ze względu na obwód w biuscie i kolor włosów.
I zarówno Ci preferujący takie aktorki, jak odżegnujący się od takiego typu, by uchodzić za bardziej oryginalnych złe stawiają kryterium w ocenie aktorek. Ale widocznie faceci, niestety już tak mają, nie wiem, nie znam się :( Dobrze, że nie jestem aktorką :) Bo nie przezyłabym, gdyby ocena mojej pracy zależała od tego, jak wyglądam.


Wiedźmo,
bagam o czytanie ze zrozumieniem :) Napisałem: "w kanonie cycatych blondynek sie nie mieści". No chyba nie powiesz, że brunetka mieści się w kanonie blondynek. To koloror wlosów wcale nie gorszy, ale jednak inny :DDD

Zanim mnie wbijesz na pal, racz zauważyć, że wymieniłem dwie zdecydowanie ciemnowłose panie :) i raczej właśnie nie pasujące do stereotypu :) co też podkreśliłem...

Ale jeśli twierdzisz, że pomimo to jest ze mnie "utrwalacz stereotypów", to cóż, zniosę to godnie... :DDD

Wiedźma - 3 Stycznia 2006, 23:15
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Romek P. napisał/a



Ale jeśli twierdzisz, że pomimo to jest ze mnie utrwalacz stereotypów, to cóż, zniosę to godnie... :DDD


Wprawdzie dopiero co Boże Narodzenie minęło, ale noś godnie ten krzyż.

A Foster na ogół ma blond włosy, więc nie wiem, którą drugą ciemnowłosą miałeś na myśli? Poza tym zaprzeczasz sobie najpierw wrzucając cycate blondynki do jednego i jak z przymiotnika wynika niezbyt cenionego przez Ciebie kanonu, a zwiewne brunetki do innego, ale na szczęście aktorki to mają gdzieś i zmieniiją sobie kolor włosów i rozmiar biustu cio film. :) Może więc nie warto tworzyć takie kanony?

Romek P. - 3 Stycznia 2006, 23:24
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Wiedźma napisał/a
Romek P. napisał/a



Ale jeśli twierdzisz, że pomimo to jest ze mnie utrwalacz stereotypów, to cóż, zniosę to godnie... :DDD


Wprawdzie dopiero co Boże Narodzenie minęło, ale noś godnie ten krzyż.


"- Cóż mi odeszło, zostaję - powiedział Fikander i dumnym gestem zawinął uszy dookoła szyi"

Wojtyszko - "Bromba i inni", z pamięci wypełnionej jeno sianem i sklerozą :P

Wiedźma - 3 Stycznia 2006, 23:29
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Romek P. napisał/a
[

- Cóż mi odeszło, zostaję - powiedział Fikander i dumnym gestem zawinął uszy dookoła szyi

Wojtyszko - Bromba i inni, z pamięci wypełnionej jeno sianem i sklerozą :P


Nie tak szybko, nie sztuka podwinąc uszy, :mrgreen: powinieneś z takimi uszami paradować jak król Midas :D

A potem wróćmy do piękniejszych uszu aktorek zarówno blondynek, brunetek i rudych :)

Romek P. - 3 Stycznia 2006, 23:37
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Romek P. napisał/a


- Cóż mi odeszło, zostaję - powiedział Fikander i dumnym gestem zawinął uszy dookoła szyi

Wojtyszko - Bromba i inni, z pamięci wypełnionej jeno sianem i sklerozą :P


Nie tak szybko, nie sztuka podwinąc uszy, :mrgreen: powinieneś z takimi uszami paradować jak król Midas :D

I dotykiem uszu zamieniać wszystkie kolory włosów na mysi? :P

A propos Twoich ustaleń kolorów, to po raz kolejny błagam: czytaj ze zrozumieniem :P :P :P
O pani Weaver napisałem, że jest brunetką. Kiedy pisałem o obu, czyli o SW i J. Foster, użyłem określenia "ciemnowłose". No to gdzie tu błąd? :)

Wiedźma napisał/a
A potem wróćmy do piękniejszych uszu aktorek zarówno blondynek, brunetek i rudych :)


Nigdzie nie wrócimy :) na razie to chyba do początku mojego offtopu :)

Wiedźma - 3 Stycznia 2006, 23:45
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Romek P. napisał/a


Nie tak szybko, nie sztuka podwinąc uszy, :mrgreen: powinieneś z takimi uszami paradować jak król Midas :D

I dotykiem uszu zamieniać wszystkie kolory włosów na mysi? :P



Już wszyscy na forum wiedzą, że nie preferujesz cycatych blondynek, oczywiście aktorek :) Ale czyżby mysi kolor też Ci nie odpowiadał? :) :) :)

Wiedźma - 3 Stycznia 2006, 23:46
Temat postu: Re: Najpiekniejsze aktorki w naszych ulubionych filmach...
Romek P. napisał/a




Nie tak szybko, nie sztuka podwinąc uszy, :mrgreen: powinieneś z takimi uszami paradować jak król Midas :D

I


To było moje zdanie nie twoje :)

Wiedźma - 3 Stycznia 2006, 23:47

Proponuję założyć temat również o najprzystojnieszych aktorach :)
Romek P. - 3 Stycznia 2006, 23:58

Wiedźma napisał/a
Proponuję założyć temat również o najprzystojnieszych aktorach :)


Jestem jak najbardziej za :) już zacieram łapki czekając, aż ich wymienisz, wtedy odpowiem pięknym za nadobne :P

Lu - 4 Stycznia 2006, 00:00

Cytat
Wiele pięknych aktorek o blond włosach i wydatniejszym biuście (nie silikonowym) ma właśnie problemy z doceniem ich gry aktorskiej przez stereotypowe patrzenie na nich, na ogół przez facetów.


Od razu pomyslałam o Mirze Sorvino która grała u Woodiego Allena w "Jej wysokość Afrodyta". Kariery faktycznie nie zrobiła.... :mrgreen:

Argael - 4 Stycznia 2006, 06:45

Ta dyskusja o blondynkach przypomniała mi o Kristannie Loken w Pierścieniu Nibelungów (wydanym w Polsce na DVD pt. "Klątwa pierścienia"). Wyglądała cudownie jako Brunhilda. W Terminatorze 3 też była niczego sobie.
Wiedźma - 4 Stycznia 2006, 10:16

Romek P. napisał/a
Wiedźma napisał/a
Proponuję założyć temat również o najprzystojnieszych aktorach :)


Jestem jak najbardziej za :) już zacieram łapki czekając, aż ich wymienisz, wtedy odpowiem pięknym za nadobne :P

Nie masz co łapek zacierać, bo ze względu na to, iz przypomniało mi się, że forum odwiedzają również 13 latkowie niezwykle inteligentni i bacznie obserwujący piszących tu fanów, a jeszcze uwazniej i z podziwem pisarzy, nie chcę, by myśleli, że większe piersi to coś gorszego lub odwrotnie, podobnie z kolorem włosów. :) A dyskusja o facetach mogłaby jeszcze gorzej wyglądać :mrgreen:

Romek P. - 4 Stycznia 2006, 10:35

Wiedźma napisał/a
Romek P. napisał/a
Wiedźma napisał/a
Proponuję założyć temat również o najprzystojnieszych aktorach :)


Jestem jak najbardziej za :) już zacieram łapki czekając, aż ich wymienisz, wtedy odpowiem pięknym za nadobne :P

Nie masz co łapek zacierać, bo ze względu na to, iz przypomniało mi się, że forum odwiedzają również 13 latkowie niezwykle inteligentni i bacznie obserwujący piszących tu fanów, a jeszcze uwazniej i z podziwem pisarzy, nie chcę, by myśleli, że większe piersi to coś gorszego lub odwrotnie, podobnie z kolorem włosów. :) A dyskusja o facetach mogłaby jeszcze gorzej wyglądać :mrgreen:


Czyżby cię strach obleciał? No nie, a taka silna wydawałaś się, Wiedźmo... :) a teraz miotła i uciekamy na bagniska? :D

Wiedźma - 4 Stycznia 2006, 10:39

Romek P. napisał/a


Czyżby cię strach obleciał? No nie, a taka silna wydawałaś się, Wiedźmo... :) a teraz miotła i uciekamy na bagniska? :D


Ze stereotypami, uprzedzeniami trudno walczyć, a z gustami, choćby skrzywionymi nie należy :) Ja jestem tolerancyna i kulturalna Wiedźma :)

cthulhu - 4 Stycznia 2006, 19:09

nie wiem czy juz była ale ja mam słabość do Patrici Arquette ..mniam :roll: to ta z Lost Highway i Stygmaty
Logan - 5 Stycznia 2006, 23:50

Tak w temacie Sigurney W. Dwa filmy niefantastyczne z nią. "Pracująca dziewczyna" i "Wielki podryw". Wygląda tam niesamowicie kobieco. Niektóre aktorki tylko mogą pomarzyć o takim wyglądzie.
Alkioneus - 5 Stycznia 2006, 23:56

Bo Sigourney Weaver przede wszystkim jest świetną aktorką a nie przypadkowo ładną panienką, która stwierdziła, że pogra sobie w filmach.
Romek P. - 6 Stycznia 2006, 00:00
Temat postu: SW rządzi pośród gwiazd :)
Jest sporo dobrych filmów z nią. "Psychocop", co po polsku chyba idzie jako "Psychopata"... też świetnie zagrane :)
Logan - 6 Stycznia 2006, 00:05
Temat postu: Re: SW rządzi pośród gwiazd :)
Romek P. napisał/a
Jest sporo dobrych filmów z nią. Psychocop, co po polsku chyba idzie jako Psychopata... też świetnie zagrane :)


Romku, "Copycat", nie "Psychocop". Film faktycznie świetny, także ze względu na rolę Holly Hunter. I po naszemu "Psychopata", jak zawsze tłumaczenie tytułu oryginalnego na nasze do kitu.

Romek P. - 6 Stycznia 2006, 10:30
Temat postu: Re: SW rządzi pośród gwiazd :)
Logan napisał/a
Romek P. napisał/a
Jest sporo dobrych filmów z nią. Psychocop, co po polsku chyba idzie jako Psychopata... też świetnie zagrane :)


Romku, Copycat, nie Psychocop. Film faktycznie świetny, także ze względu na rolę Holly Hunter. I po naszemu Psychopata, jak zawsze tłumaczenie tytułu oryginalnego na nasze do kitu.


Psiakość, skleroza, z jakimś fantastycznym badziewiem pomyliłem... :)
Ale o nim właśnie mówię. Jak nie przepadam za filmami "policyjnymi", tak ten zrobił na mnie duże wrażenie.

Wiedźma - 7 Stycznia 2006, 20:41

Ruszył temat o najfaniejszych aktorach (nie przeze mnie założony) :D
Wszyscy chcący za wszelką cenę uniknąc kanonów, a przynajmniej na pewno tych z cycami :D :mrgreen: mają teraz okazję się wypowiedzieć :D Bo wśród aktorów są wprawzie blondyni, ale przynajmniej nie mają dużych piersi :D

Rodion - 7 Stycznia 2006, 22:33

Jamie Lee Curtis.
A zwlaszcza za taniec w "Prawdziwych klamstwach" :wink:

Cardano - 9 Stycznia 2006, 19:37

Jak dla mnie Jessica Alba... Za "Sin City" :D
Piech - 11 Stycznia 2006, 09:58

Wczoraj obejrzałęm film z Bridget Moynahan i od razu pomyślałem: przecież to ta śliczna dziewczyna z "Ja, robot".
Iscariote - 13 Stycznia 2006, 16:50

Zgadzam sie z tym że Jessica Alba w Sin City była słodka. Jeszcze Kristen Dunst jest fajna... świetnie zagrała w Wywaidzie z Wampirem, a potem wyrosła na naprawde ładną aktorke
Argael - 26 Stycznia 2006, 11:40

W związku z tym, że zostaliśmy pogonieni za pomijanie polskich aktorek, chcę się przyznać, że podobała mi się Kasia Bujakiewicz w Starej Baśni (i nie chodzi mi wcale o scenę z gusłami :) ).
Poza tym lubię Annę Przybylską, ale ona chyba nie grała w żadnym fantastycznym filmie.

Nie jest prawdą to, co napisał Iscariote w wątku o aktorach, jakoby nie było pięknych polskich aktorek. Po prostu nie grają w filmach (a tym bardziej w filmach SF/Fantasy, których się w Polsce nie robi), tylko w telenowelach, których fantaści raczej nie oglądają.

Iscariote - 26 Stycznia 2006, 12:39

Romek P. napisał/a
Nie jest prawdą to, co napisał Iscariote w wątku o aktorach, jakoby nie było pięknych polskich aktorek. Po prostu nie grają w filmach (a tym bardziej w filmach SF/Fantasy, których się w Polsce nie robi), tylko w telenowelach, których fantaści raczej nie oglądają.


fakt... telenoweli nie oglądam. Na polskie filmy do kina nie chodzę. Aktorki mi sie nie podobają. Jeśli już to prezenterki telewizyjne. Ale ja mam dziwny gust. :D

I wracając do aktorek to teraz szykuje sie na Underowrld: Evolution i wspaniałą Kate Beckinsale :roll:

Argael - 26 Stycznia 2006, 13:23

A ja już widziałem. Kate Beckinsale jest boska w tym filmie (w innych zresztą też :) ).


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group