To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

Kai - 3 Lipca 2010, 13:45

Martva, nie wiem, ale skoro chcesz zapomnieć? Dołóż trochę warzywek, pieczarek, też uwielbiam pizzę wege :) ona naprawdę jest i dietetyczna, i smaczna.
Martva - 3 Lipca 2010, 13:48

Nie mam pieczarek, z warzyw ogórki małosolne i zwykłe, i, hmm, kukurydza z puszki :/

Nic, pożrę sobie wędzony bundz z pomidorami, i ogórki z jogurtem, i co tam jeszcze znajdę, pamiętając że pizza nie istnieje :(

Kai - 3 Lipca 2010, 13:51

Martva, smacznego. A co to jest ten bundz? Wiem, google nie boli, ale wolę relację z pierwszej ręki.
Martva - 3 Lipca 2010, 13:54

Bundz to jest taki ser, z założenia owczy. Nie jestem pewna czy go lubię jako takiego, ale jak zobaczyłam u pań z serami na placu wędzony, to zaryzykowałam. Smakuje trochę jak oscypek, ale jest dużo miększy i wilgotniejszy.
Kai - 3 Lipca 2010, 13:57

Oscypka lubię. Muszę popatrzeć u nas na targu. Bo w Kauflandzie to tylko feta - nie powiem, pyszna, ale ileż można? Już trzeci tydzień jem na przemian fetę i chudy twaróg :)
Martva - 3 Lipca 2010, 14:00

Fetę lubię, od twarogu mnie odrzuca, wędzone sery są mmmmm :)
rybieudka - 3 Lipca 2010, 14:01

Martva napisał/a
Bundz to jest taki ser, z założenia owczy. Nie jestem pewna czy go lubię jako takiego, ale jak zobaczyłam u pań z serami na placu wędzony, to zaryzykowałam. Smakuje trochę jak oscypek, ale jest dużo miększy i wilgotniejszy.


W Zakopanem jak się dobrze popyta to można tez trafić na słodki bundz. To jest dopiero rewelacja!

Godzilla - 3 Lipca 2010, 14:27

Tak, słodki, o ile jest rzeczywiście świeży, jest rewelacyjny. Niestety szybko kwaśnieje, trzeba jeść od razu. Doskonały, słodkawy, delikatny, trochę skrzypi w zębach.
Kai - 3 Lipca 2010, 18:19

Hmm wydaje mi się, że posmakowałby mi, wszystko mniam, ale to skrzypienie... au, nie lubię.
Rafał - 3 Lipca 2010, 23:32

No to co by tu w temacie, fajny był gościu co ognisko i piwko wymyślił, no nie? :lol:
ilcattivo13 - 3 Lipca 2010, 23:54

no :D

i grilla, z którego "mienho" jadłem jeszcze dwie godzinki temu :D

Kai - 4 Lipca 2010, 10:09

ilcattivo13, też byłeś "mienski" jak pan Henio? :)

A u mnie dzisiaj żeberka, ale duszone w kapuście. Czas zamrażarkę opróżniać, bo mi się foremka na kostki lodu w kształcie kota nie mieści :D

rybieudka - 4 Lipca 2010, 11:46

Kai napisał/a
Czas zamrażarkę opróżniać, bo mi się foremka na kostki lodu w kształcie kota nie mieści

A nie lepiej mrożonego kota? Prawie tak dobry jak świeży... :wink:

Martva - 4 Lipca 2010, 13:31

Zrobiłam ogórki, znaczy były małosolne, a teraz są bardziej kiszone, i nie wiedzieć czemu w obu fazach bardzo niefajnie pachniały. Jak zawsze. W smaku są w porządku, a nawet bardzo w porządku, ale jak robię zakupy na placu, to przy ogórkach dostaję ślinotoku, a domowe jakoś nie bardzo. Uch. To na pewno spisek.

Dzisiejszy smoothie (gładysz pasuje znaczeniowo, ale po mojemu ochrzciłam go smutasem): sok pomarańczowy, arbuz, banan, garść porzeczek, kiwi. Słodki, ale nie mdły, orzeźwiający, całkiem OK.

Kai - 4 Lipca 2010, 14:30

rybieudka napisał/a
A nie lepiej mrożonego kota?
Koty są najlepsze na cieplutko :P

A półka na lód nie jest jednak przewidziana na 7 kilo :) No i kot nie wejdzie do drinka :D


Łorany, ale się opakowałam sajgonkami. Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... przypomniałam sobie smak i w przyszłym tygodniu robię sama!

Martva, co dajesz do ogórków? Może w składzie tkwi diabeł?

Martva - 4 Lipca 2010, 15:54

Kai napisał/a
No i kot nie wejdzie do drinka :D


Aśtam nie wejdzie, jak ładnie poprosić...

Kai napisał/a
co dajesz do ogórków?


czosnek, chrzan, koper, wodę, sól. Niekoniecznie w tej kolejności. I jak mówię, smak w porządku.

Kai - 4 Lipca 2010, 16:17

Zalewasz wodą gorącą czy zimną? Sól rozpuszczasz w wodzie czy sypiesz do ogórków?

No i wierz mi, na targu nie ograniczają się do tego. Polecam gotowe mieszanki przypraw do ogórków - oni tego właśnie używają, jest tam jeszcze gorczyca, różne zioła. Nie darmo ten zapach, wierz mi.

:lol: kolejny nieuk z Teleexpressu nabrał się na "skrzydło wołowe". A już było o tym i to sporo :)

Martva - 4 Lipca 2010, 16:23

Gorąca woda, sól rozpuszczam.
Kai - 4 Lipca 2010, 17:03

czyli tak samo jak ja.
ale gwarantuję, że to kwestia przypraw - czyli tej mieszanki. Lepszy skład ma do konserwowych, niż do kiszonych. Pięknie pachnie, sprawdzone. Wcześniej też dawałam tylko to co Ty.

Agi - 4 Lipca 2010, 17:15

Kai napisał/a
ale gwarantuję, że to kwestia przypraw

Jeśli idzie o zapach, to częściej jest to kwestia ogórków, przy tym samym składzie dodawanych przypraw, zapach bywa różny w zależności od stopnia nasycenia ogórków "zasilaczami".

Godzilla - 4 Lipca 2010, 17:22

Słyszałam, że trzeba uważać na sól jodowaną. Do ogórków niejodowana ma być i już. Inaczej jakieś miękkie i niesmaczne wychodzą. Mi zresztą wszystko jedno, bo ja w ogóle niejodowaną kupuję.
Martva - 4 Lipca 2010, 17:43

Nie mam pojęcia jaką daję sól, na ogół taką która jest w solniczce. Twarde wychodzą i dobre, a mój ojciec mówi że wybrzydzam z zapachem ;P: Nie wybrzydzam, ale zawsze jak je wącham to się zastanawiam czy przypadkiem się nie zaczynają psuć, bo wcale nie pachną kwaśno i czosnkowo.

Dałam mamie ostatnią szklankę smutasa i nie mogła dojść składu. ('Nie mogę tego rozgryźć!' 'ależ nie musisz, już jest zmielone ;P: '). Ze względu na kolor chyba powiedziała 'Pomidor? ale z czym?' i tu muszę przyznać że mnie zszokowała, fakt że mikstura kolorem przypominała moje ostatnie gazpacho, ale smak był daleki od pomidora. Nie wiem jak można pomylić arbuza z pomidorem ;P:

Kai - 4 Lipca 2010, 17:51

Agi napisał/a
zapach bywa różny w zależności od stopnia nasycenia ogórków zasilaczami.
ooo i tu mnie przerażasz, nigdy nie miałam z tym problemów, zawsze jakoś tam apetycznie pachniały. Ale ja mam taki jeden kiosk, gdzie warzywa są bardzo mało zasilane i nietrwałe, więc może to dlatego. Nie kupuję nigdzie indziej, bo jak zrobiłam rosół z warzywami od nich, pachniało na parterze :D

A zapach kwaśny i czosnkowy to raczej normalny. :) Martva, nie przejmuj się, mają być chrupkie i smaczne, zapach... drugorzędny.

Matrim - 4 Lipca 2010, 17:53

Kai napisał/a
zapach... drugorzędny


No nie wiem, ja tam wszystko wącham zanim spróbuję :)

Kai - 4 Lipca 2010, 17:59

Matrim napisał/a
No nie wiem, ja tam wszystko wącham zanim spróbuję :)
Dobre, zdrowe ogórki będą pachnieć ogórkami, a nie dodatkami ziołowymi. W tym sęk.
Martva - 4 Lipca 2010, 18:00

Kai napisał/a
A zapach kwaśny i czosnkowy to raczej normalny. :)


No właśnie, a moje nie pachną kwaśno i czosnkowo. A zapach kiszonych ogórków i zakwasu burakowego uwielbiam!

Kai - 4 Lipca 2010, 19:53

może za mało czosnku dajesz? ja walę 3-4 ząbki na warstwę, pocięte, żeby lepiej smak dawały. I chrzanu też sporo.
Martva - 4 Lipca 2010, 20:13

A może, spróbuję więcej następną razą :)
Agi - 4 Lipca 2010, 20:39

Daję dużo czosnku i tnę go w plasterki.
Godzilla - 4 Lipca 2010, 21:26

I liść dębu albo czarnej porzeczki.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group