Zadomowienie - powitania na forum - Luźne rozmowy bez tematu
Witchma - 23 Kwietnia 2010, 16:14
ivaine napisał/a | zwłaszcza jego smaku |
Ale kolor już jest ok?
Virgo C. - 23 Kwietnia 2010, 16:16
Cóż, jestem w stanie zrozumieć, ale sam nawet wpółprzytomny rano pójdę do lodówki, wyciągne litr mleka i wypije duszkiem, po czym wróce spać. Moje pierwsze śniadanie
ivaine - 23 Kwietnia 2010, 16:23
Witchma napisał/a | Ale kolor już jest ok? |
Kolor też taki nieapetyczny .
Po prostu niektórym smakuje, ale pić nie mogą, bo mają nietolerancję na laktozę. Ja mam nietolerancję i smak mi nie odpowiada.
Martva - 23 Kwietnia 2010, 16:46
Bleee, mleko jest obrzydliwe. Kolor ma akurat ładny, ale na sam zapach mnie odrzuca. Piłam ostatnio dobrze ponad 20 lat temu
robert70r. - 23 Kwietnia 2010, 17:05
Virgo C. napisał/a | Cóż, jestem w stanie zrozumieć, ale sam nawet wpółprzytomny rano pójdę do lodówki, wyciągne litr mleka i wypije duszkiem, po czym wróce spać. Moje pierwsze śniadanie |
O, właśnie.
hijo - 23 Kwietnia 2010, 18:00
A ja mleko lubię mimo nietolerancji potrafię wydoić pół kartonu uht'ego duszkiem choć potem chudne na chwilę
Ambioryks - 23 Kwietnia 2010, 19:58
ketyow, nie łam mi serca, ja tak kocham słodycze...
W sumie szkodliwych jest tak wiele produktów, że żeby nie przyjmować żadnego z nich do organizmu, trzeba by chyba tylko pić czystą wodę i soki owocowe oraz jeść owoce i chude ryby.
czamataja napisał/a | nie dodawaj kolejnej łyżeczki cukru do herbaty |
Skoro o tym mowa, to ja kiedyś dodawałem do jednej szklanki herbaty trzy maksymalnie czubate łyżeczki cukru. Albo siedem płaskich. To dopiero był ulepek... ach, wspomnienia...
A skoro o owocach mowa, to już nie mogę się doczekać sezonu na arbuzy i czereśnie - kocham te owoce.
hijo - 23 Kwietnia 2010, 20:59
Ambioryks napisał/a | A skoro o owocach mowa, to już nie mogę się doczekać sezonu na arbuzy | ostatnio poznałem genialny przepis na arbuza, który mam zamiar przetestować w tym roku. A leci to mniej więcej tak:
Wycinamy dziurkę, ale tak by został korek,
przez dziurę wsączamy 1l gorzały,
zatykamy dziurkę i na godzinkę, dwie, góra 3 wkładamy do zamrażarki
potem chrupiemy
Ambioryks - 23 Kwietnia 2010, 21:02
hijo napisał/a | Wycinamy dziurkę |
W czym?
hijo napisał/a | wsączamy 1l gorzały |
O nie, to z pewnością by nie smakowało jak arbuz.
Ozzborn - 23 Kwietnia 2010, 21:05
Ambioryks napisał/a | hijo napisał/a:
Wycinamy dziurkę
W czym? |
W lodówce oczywiście - jak potem wyjmiesz arbuza?
hijo - 23 Kwietnia 2010, 21:08
no tak dziurkę w arbuzie, i ponoć smakuje jak arbuz i do tego pozbawia świadomości
Ozzborn - 23 Kwietnia 2010, 21:12
hijo, przygotuj się na pytanie:
Cytat | hijo napisał/a | ponoć smakuje jak arbuz |
Ale co smakuje jak arbuz?
|
hijo - 23 Kwietnia 2010, 21:15
Ozzborn, odpowiedź jest prosta GORZAŁA
Ambioryks - 23 Kwietnia 2010, 21:16
Gorzała nie smakuje jak arbuz! Proszę mi tu arbuzów nie bezcześcić!
hijo - 23 Kwietnia 2010, 21:18
Ambioryks, jednego na pewno zbezczeszczę
mBiko - 23 Kwietnia 2010, 21:24
hijo, żeby arbuz pozbawiał przytomności nie jest potrzebna gorzała. Wystarczy kilka godzin w zamrażarce, wysokość ok. drugiego piętra i celne oko.
dalambert - 23 Kwietnia 2010, 21:25
Ozzborn, hijo, Ambioryks,
Panowie znaczy arbuzówkę mamy / ,możoną i w kawałkach ?/
Kai - 23 Kwietnia 2010, 21:25
Brzmi mniam, prawie tak jak moje mrożone truskawki z brandy
hijo - 23 Kwietnia 2010, 22:09
Kai, przepis proszę na pw
dalambert, wszystko na to wskazuje , że lody arbuzoalkoholowe
shenra - 23 Kwietnia 2010, 22:39
Arbuz z prundem w dziurce?
Matrim - 23 Kwietnia 2010, 23:22
Ja się zastanawiam, jak zmieścić litr gorzały w arbuzie bez wycinania wnętrzności... To już łatwiej go chyba w gorzale zanurzyć i niech nasiąka
Kai - 24 Kwietnia 2010, 05:59
Zmieści się, zmieści, tylko powolutku trzeba sączyć. Arbuz ma dużo dziurek, ja bym jeszcze dla pewności ponakłuwała.
hijo, przepis prosty jak świński ogon - mrożone truskawki zalewasz brandy i odstawiasz na godzinkę. Masz potem lodowate brandy i lekko zmrożone truskawki do podjadania wykałaczką.
A jak chcesz coś smashing - to pomarańcze, mandarynki, banany, winogrona, gruszki i truskawki kroisz w kostkę i w dowolnych proporcjach zalewasz mieszanką wermut lub rum + dowolny słodki alkohol o ulubionym, nienatrętnym smaku. Dosłodzić cukrem pudrem i podawać z bitą śmietaną, jeśli jest gęste, albo w oblepionym cukrem pucharkach, jeśli rzadkie. Na imprezach wymiata wszelkie inne alkohole i desery
Zgaga - 24 Kwietnia 2010, 08:07
Kai napisał/a | Zmieści się, zmieści, tylko powolutku trzeba sączyć. Arbuz ma dużo dziurek, ja bym jeszcze dla pewności ponakłuwała. |
O to to. Taką wersję smakowałam. Arbuz naszprycowany ze strzykawki.
ketyow - 24 Kwietnia 2010, 09:44
hijo, znam ten pomysł. I faktycznie, zdaje się, że litr bezproblemowo wszedł, wbrew wątpliwościom Matrima. Byłem wtedy jeszcze dosyć niepełnoletni, na kolonii w Bułgarii. Naprawdę świetną wódkę tam mieli, Doctor z witaminą C, na dodatek tania w cholerę. Wychodziło nam chyba 8 lewów, czyli 16 zł za litr. Na dodatek arbuzy na każdym straganie, 20 stotinek czyli 40 gr za kilogram. No to wpadliśmy na pomysł wlania wódki, której mieliśmy dużo, do arbuza, których też dużo było i wyszedł ultra mega kosmiczny mix, pycha! Na drugi dzień wódka trochę wyżarła miąższ, ale chcieliśmy trochę zanieść koleżankom i kumpel pod ich drzwiami stoi i puka a one nie otwierają. W końcu z drzwi obok wychodzi wychowawca, kumpel w szoku, a ten "arbuza dziewczynom niesiesz? to choć przez nasz pokój i balkonem". No to wyjścia nie miał, a nie muszę mówić jaką woń wódy roztaczał wokół siebie z tym arbuzem. I cały czas z niego kapało, to biedak te krople łapał stopami, żeby na posadzce nie wylądowały Ale się nie pokapowali ostatecznie
Virgo C. - 24 Kwietnia 2010, 10:07
Kurcze, co roku mam plan sobie taki arbuz zrobić, ale za każdym razem siostra zdąży zjeść całego zanim ja do niego podłącze butelkę. Może w tym roku się uda
robert70r. - 24 Kwietnia 2010, 10:10
Trzebia siostrę zająć czymś zajmującym...
Virgo C. - 24 Kwietnia 2010, 10:12
Znaczy znowu mam się oddać jako obiekt do ćwiczeń podstawowych zabiegów medycznych?
robert70r. - 24 Kwietnia 2010, 10:14
Nie, myślałem raczej o czymś, coby siostrę odciągnęło od arbuza na tyle długo by dało sie flaszkę podłączyć.
Virgo C. - 24 Kwietnia 2010, 10:15
No to chyba tylko to by ją odciągneło. Ew. pogadać z jej koleżankami i zrobić impreze na całą noc, najlepiej w Wałbrzychu albo Wrocławiu, tak na wszelki wypadek
robert70r. - 24 Kwietnia 2010, 10:17
Można też... dać siostrze drugiego arbuza na pożarcie. Troszkę by jej zeszło na konsumpcji.
|
|
|