Słoneczna loteria - Quiz edukacyjny (a nie zawody w googlaniu na czas)
dalambert - 6 Lutego 2008, 14:42
| Tequilla napisał/a | | ( ładowane od tyłu? |
a no
Armia pruska już miała odtylcówki Dreise'go a awstryjcy jeszcze generalnie ładowane odprzodowo i efekt ogólny stosunek zabitych 1 do 8 na korzyść Prusaków.
Zadajesz
Tequilla - 6 Lutego 2008, 14:46
A teraz pytanie z zupełnie innej beczki.
Jak się zowie największy stawonóg na świecie?
dalambert - 6 Lutego 2008, 14:51
Homar najlepiej po kardynalsku z majonezem prowansalskim, lub aiollie
Tequilla - 6 Lutego 2008, 14:52
ale ja pytałem o najwiekszego, a nie najsmaczniejszego...
savikol - 6 Lutego 2008, 14:52
Pewnie chodzi o jakiegoś kraba. Ze trzy metry rozpiętości przy wyprostowanych odnóżach. Zdaje się, że gatunek z dalekiego wschodu. Krab Japoński?
Iwan - 6 Lutego 2008, 14:55
może to są te "hełmy" wyłażące sporymi ilościami na plaże ale nie wiem jak się to zwie
Tequilla - 6 Lutego 2008, 14:55
savikol dokładnie około 3 metrów. Dawaj dalej.
banshee - 6 Lutego 2008, 14:57
może langusta
edit: dobra
savikol - 6 Lutego 2008, 15:11
Kiedyś czytałem o krabach, bo hoduję je w akwarium. Obecnie został mi tylko jeden (tęczowy, nie japoński ). Już dawno powinien paść ze starości, a skubany, ciągle rośnie. Przedwczoraj miał wylinkę.
Pytanie: Gdy w czasie wojny Niemcy zostali wyparci z Afryki i odcięci od Bliskiego Wschodu, automatycznie zakręcił im się kurek z ropą naftową. Skąd zatem brali paliwo do napędzania czołgów i samolotów?
Iwan - 6 Lutego 2008, 15:12
z BP
Kruk Siwy - 6 Lutego 2008, 15:13
Rumunia. No i własna produkcja o ile wiem...
dalambert - 6 Lutego 2008, 15:16
Wcale tak sie nie zkrecil,
1/ Ploesti w Rumunii,
2/ Ukraina podkarpacka.
3/ zasoby wlasne - troche mają 4/ Sytetycza benzyna - patrz obecne Police pod Szczecinem
5/ spory transport ciężarowy na holtzgaz.
Navajero - 6 Lutego 2008, 15:17
| Kruk Siwy napisał/a | | Rumunia. No i własna produkcja o ile wiem... |
Głównie tak. Także ze Słowacji i produkowano benzynę syntetyczną. Chyba trafiłeś Kruku
savikol - 6 Lutego 2008, 15:23
Tak jest, chodziło mi o to co napisał Kruk!
Niemcy od zawsze byli najlepszymi chemikami na świecie. Benzynę robili sobie sami z węgla, którego mieli całą kupę pod samym nosem, na Śląsku i w zagłębiu Ruhry. W 1943 mieli 9 fabryk pracujących według legendarnej (dla chemików) syntezy Fischera-Tropscha i robili sobie paliwko ile wlezie.
Dziś, według tej techniki, ciągle robi sobie paliwo RPA (mają dużo węgla i taniej siły roboczej).
Kruk zadaje!
dalambert - 6 Lutego 2008, 15:46
savikol, OK, ale jeśli wiesz to opowiedz, nim sie Kruczysko znajdzie coś więcej o tym holtzgazie, Sam robilem do filmu udawane cieżarówki z dlugim na póltora merta stojącym kotłem na pace z dymiącym kominkiem w.g zdjęć, ale oczywiscie byl to filmowy pic na wodę bo jeździły na benzynie.
Kruk Siwy - 6 Lutego 2008, 15:52
No to coś łatwego. Co ma wspólnego z Polską amerykański Łazik księżycowy z programu Apollo? Hm?
savikol - 6 Lutego 2008, 15:53
| Cytat | | savikol, OK, ale jeśli wiesz to opowiedz, nim sie Kruczysko znajdzie coś więcej o tym holtzgazie, Sam robilem do filmu udawane cieżarówki z dlugim na póltora merta stojącym kotłem na pace z dymiącym kominkiem w.g zdjęć, ale oczywiscie byl to filmowy pic na wodę bo jeździły na benzynie. |
Ta technika, czy raczej technologia, polega na zgazowaniu węgla, otrzymaniu gazu syntezowego i przepuszczeniu go przez złoże kataliczne. Otrzymuje się z tego mieszaninę węglowodorów, którą można rozdestylować według życzenia na frakcje i wyodrębnić sobie z nich frakcję benzynową, czy odpowiadającą olejowi napędowemu. Inaczej mówiąc, można, zrobić sobie z węgla wybrane paliwo. A które robili Niemcy? Pewnie według potrzeb, odpowiednie do czołgów, inne do samochodów. Szczegółów nie znam.
Iwan - 6 Lutego 2008, 15:57
jakąś część polacy do nieg robili, chyba, ale nie wiem co to było
Kruk Siwy - 6 Lutego 2008, 16:00
Iwan, nie.
Tequilla - 6 Lutego 2008, 19:39
A czy przypadkiem cały pomysł nie był polski? nie część, jak mówił Iwan, ale idea?
Navajero - 6 Lutego 2008, 21:54
Znowu mnie ubiegli Jakiś polski profesor ( nazwiska nie pamiętam) opracował całą teorię na której oparto działanie pojazdu ksiązycowego.
Kruk Siwy - 7 Lutego 2008, 11:36
No mam kłopot, ale niech będzie Tequilla,
Polak profesor Bekker był pomysłodawcą i szefem zespołu projektowego pojazdu. Jak ktoś na forum jest z Konina może pierś z dumy wypinać.
Tequilla, zadajesz.
Tequilla - 7 Lutego 2008, 11:42
Dzięki
Sprawdzimy ilu jest tu pogan
W ruchu WICCA istniej symbolika Boga i Bogini. Jakimi imionami najczesciej nazywa się te bóstwa?
edit: nie są to nazwy obligatoryjne, niemniej część wiccan ich używa. ( chodzi o imiona własne)
dalambert - 7 Lutego 2008, 12:16
Czy aby nie Pan Zwierząt i Bogini Matka . jak na taką Wiarę Czarownic to dość banalne,,
Martva - 7 Lutego 2008, 12:25
Przejrzałam rozdział 'Bóstwa' w mojej książce o Wicce i tych imion jest mnóstwo
Tequilla - 7 Lutego 2008, 12:35
A dodałbyś jeszcze imiona dalambercie?
Słusznie Martva, w sumie może to trochę nieprecyzyjne pytanie, ale ja się na te ( bóstwa celtyckie bodajże) akurat natknąłem - jak dalambert nie poda tej odp. o którą mi chodzi podam bardziej konkretne pytanie.
P.S. dalamberta o zainteresowanie Wiccą bym nie podejrzewał.
edit: oczywiście inni też mogą strzelać ( albo trafiać )
dalambert - 7 Lutego 2008, 12:43
| Tequilla napisał/a | | P.S. dalamberta o zainteresowanie Wiccą bym nie podejrzewał. |
ot tam, w którymś śledztwie inkwizycyjnym , zlekka przypalana grzesznica troche nam o tym poopowiadała, ale ją Mortimer szybko zgasili spławić wiedźmę kazał
Tequilla - 7 Lutego 2008, 13:02
| dalambert napisał/a | | Tequilla napisał/a | | P.S. dalamberta o zainteresowanie Wiccą bym nie podejrzewał. |
ot tam, w którymś śledztwie inkwizycyjnym , zlekka przypalana grzesznica troche nam o tym poopowiadała, ale ją Mortimer szybko zgasili spławić wiedźmę kazał |
Tego się spodziewałem
Pytanie zastępcze ale jesli ktoś zechce odpowiedzieć, to pierwsze też obowiązuje - jak widać dalambert nie chce ujawniać tajemnic śledztwa... )
jakie sa trzy aspekty Bogini?
Martva - 7 Lutego 2008, 13:04
Ja wiem, ale nie powiem
Tequilla - 7 Lutego 2008, 13:06
Powiedz, bo się znowu dorwą historycy- militaryści i nastepne pięć stron będzie o czołgach...
|
|
|