Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Agi - 23 Września 2007, 11:25
Nieco cyborgowaty był znowu, więc wśród fanów fantastyki pewnie znajdzie poparcie
Edit: lit.
mad - 23 Września 2007, 12:35
Niech sobie Pawlak wróci do straży pożarnej. Fucha w sam raz dla niego.
dzejes - 23 Września 2007, 12:43
O! I właśnie dlatego mam rację.
mawete - 23 Września 2007, 13:08
Polecam To Pasuje do aktualnej polityki
Piech - 23 Września 2007, 13:22
A to nie pasuje?
http://pl.youtube.com/wat...related&search=
NURS - 23 Września 2007, 13:30
Pamiętasz Piechu, jak notowania Clintona skoczyły, kiedy sie okazało, że robił fiku miku z praktykantką? Wbrew pozorom Kwach niczego takiego nie zmalował tym razem. Charków byl przegięciem, tutaj to małe miki, zresztą Kaczor (L) na trzeźwo nie jest w stanie po polsku mówić tak płynnie, jak Kwach po rusku na bańce
A poważniej mówiąc, głupi jest aleksy K, ze daje taka broń do ręki przeciwnikom w momencie kampanii wyborczej. Przeciez wie, że wszystko mu wyciągną i mógłby sie powstrzymać. Z drugiej strony każdy, kto bywa na wschodzie wie, że tam piją ostro a kto nie pije, nie jest swój. albo kapuje.
mawete - 23 Września 2007, 13:32
Widziałem - nie ruszyło mnie. Co innego wypic (nie pochwalam przed robotą), a co innego naginac prawo do właśnych potrzeb i to tak, ze zaczyna pękać. Czekam na powrót Krauzego - Z.Z.Z. moze mieć wtedy ciepło - bardzo ciepło.
lavojtek - 23 Września 2007, 13:44
Dokladnie NURS. Swoj chlop po najlepszych kursach w Moskwie.
P.s. a ja wiem ze Aleksy K. klamal ze nie byl w Cetniewie w tym samym czasie co pan A.
NURS - 23 Września 2007, 14:12
Widzisz, miałem to nieszczeście paracowac kiedyś na polibudzie a jednym z moich nielicznych obowiązków w tej pracy było picie z ruskimi, jak przyjeżdżali z delegacjami. Bo chyba jako jedyny w biurze umiałem ich przetrzymać. wiem, jak sie rozmawia z ludzmi z tamtego rejonu. byc moze pijaństwo kwacha było podytkotane koniecznością zawarcia konkretnych umow - zauważcie, że tak wykpiwany u nas, tam jest autorytetem, jemu przypisuje się zalagodzenie spraw podczas pomarańczowej alternatywy na Majdanie
I tak naprawdę to nie Kwacha nalezy obwiniac, ale pajaca z jego swity, który dopuszcza do publicznych wystepów po czyms takim. Pijanego lechutka po obaleniu czterech flaszek z Tuskiem nie widzieliście, bo go wytoczyli prosto do sypialni.
co do Cetniewa, jesli masz dowod, wal do najbliższej siedziby PiS, będziesz wiceministrem po wyborach, jak im wystawisz Kwacha
I jeszcze jedno. trzeba być idiota, żeby nie kumac, iż kraj znajdujący się obok Ukrainy i Rosji może olać tamten kierunek polityki i udać, ze nic za granica nie ma.
Piech - 23 Września 2007, 15:59
| NURS napisał/a | | Pamiętasz Piechu, jak notowania Clintona skoczyły, kiedy sie okazało, że robił fiku miku z praktykantką? Wbrew pozorom Kwach niczego takiego nie zmalował tym razem. |
Wiem i wcale nie jest dla mnie oczywiste czy widok pijanego Kwaśniewskiego zaszkodzi jego notowaniom i jego stronnictwa. Ludzie, na których takie rzeczy robią wrażenie, pamiętają jego wcześniejsze pokazy, więc u nich Kwaśniewski więcej i tak już nie straci. Z drugiej strony, będą tacy, dotychczas niezdecydowani, którzy dopiero teraz się przekonają, że Kwach, to dopiero jest swój chłop ("mordo ty moja"), co to za kołnierz nie wylewa.
Anonymous - 23 Września 2007, 16:54
| NURS napisał/a | | I jeszcze jedno. trzeba być idiota, żeby nie kumac, iż kraj znajdujący się obok Ukrainy i Rosji może olać tamten kierunek polityki i udać, ze nic za granica nie ma. |
Smutne, ale prawdziwe. True. Ale to nie powód żeby mówić, żeby Kwacha usprawiedliwiać.Ewentualnie niech się zapisze do AA, jeżeli pociąg do kielicha jest u niego tak silny.
Piech - 23 Września 2007, 17:22
| NURS napisał/a | I jeszcze jedno. trzeba być idiota, żeby nie kumac, iż kraj znajdujący się obok Ukrainy i Rosji może olać tamten kierunek polityki i udać, ze nic za granica nie ma. |
To swoją drogą. Potrzebna jest zrównoważona polityka zagraniczna. Tymczasem nasi politycy, podobnie jak Polacy w ogóle, miotają się między skrajnościami. Wrogością wobec jednej strony i jednocześnie wazeliniarstwem wobec drugiej strony. Albo odwrotnie.
Poza tym, nierozsądnie jest marnować kapitał, jaki mamy. A tym kapitałem jest to, że Rosjanie nas lubią. My też ich albo lubimy, albo niewiele nam brakuje (gdyby nie obawa i uprzedzenia). Można by na tym wiele zbudować. Pewnie trzeba sporo czasu i dużo spokojnej perswazji, żeby ich przyzwyczaić do tego, że Polsza jest krajem niezależnym, realizującym swoje interesy, i że to nie jest już ten dawny Priwislański Kraj, który można traktować protekcjonalnie. Być może z czasem by się do tego przyzwyczaili. Do tego jednak trzeba dyplomacji. Nie wrogości ani uległości, tylko właśnie dyplomacji i wzajemnych stosunków.
mawete - 23 Września 2007, 18:02
| NURS napisał/a |
co do Cetniewa, jesli masz dowod, wal do najbliższej siedziby PiS, będziesz wiceministrem po wyborach, jak im wystawisz Kwacha
|
jakoś to pominąłeś... Ja też czekam na dowód.
//edit: lit.
lavojtek - 23 Września 2007, 19:42
...
Gustaw G.Garuga - 23 Września 2007, 19:52
Dla Ciebie na pewno. Dla nas o tyle, o ile uznamy Cię za wiarygodne osobowe źródło informacji
Ciekaw jestem debaty Kaczyńskiego z Kwaśniewskim. Trafi kosa na kamień? I kto tu będzie kosą, a kto kamieniem?
lavojtek - 23 Września 2007, 20:01
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Dla nas o tyle, o ile uznamy Cię za wiarygodne osobowe źródło informacji |
Oczywiscie. Szczegolnie ze nie mam nic na poparcie moich rewelacji. Ja wiem ze ten koles to oszust. Mi to wystarczy.
NURS - 23 Września 2007, 21:00
Generalnie byłbyś dobrym świadkiem, jesli ty i kumple zeznacie, że go tam widzieliście, i macie coś na potwierdzenie swoich słów, że tam w tych dniach byliście. nie znam szczegółów, więc ci nie podpowiem, ale IMO z taka wiedzą mógłbyś zawalczyc. 6 świadkow to nie w kij dmuchał.
ihan - 23 Września 2007, 21:14
| Piech napisał/a | | Poza tym, nierozsądnie jest marnować kapitał, jaki mamy. A tym kapitałem jest to, że Rosjanie nas lubią. My też ich albo lubimy, albo niewiele nam brakuje (gdyby nie obawa i uprzedzenia). |
Coraz częściej mam wrażenie, że żyję w jakiejś innej rzeczywistości. W tej mojej Polacy zdecydowanie Rosjan nie lubią, co najwyżej traktują ich jak przygłupich pijaków. Taki biały trzeci świat.
lavojtku, pokaż mi proszę kogoś z naszej sceny politycznej, który oszustem nie jest, bardzo chętnie poznam.
lavojtek - 23 Września 2007, 21:17
Problem w tym NURSie ze mam ciagle w Polsce rodzine i moi kumple tez je maja. Nic dodac nic ujac!
edit: ihan ja wiem na pewno ze jeden jest oszustem. O innych nie bede sie wypowiadal. Moze sa, moze nie sa.
ihan - 23 Września 2007, 21:20
No toć przecież zostałbyś bohaterem narodowym, ABW, CBA i parę innych służb by cię ochraniało, nic dodać, nic ująć.
lavojtek - 23 Września 2007, 21:27
Zmieni sie wladza to i ABW i CBA i inne skrotowce przejma zwyciescy a ja zostane na lodzie O nie!
Swoja wiedze pozostawiam na wlasny uzytek i mam nad innymi ludzmi taka przewage ze nie musze sie zastanawiac kto ma racje.
ihan - 23 Września 2007, 21:34
Sorki lavojtku, ale to takie troszeczkę dziecinne, jeśli mówi się a, to zwykle mawia się i b i c. Masz sobie jakieś tam wyobrażenie o służbach, które natychmiast uciszyłyby kilku kolesi twierdzących, że coś tam widzieli, bo gdyby to się ujawniło to... No właśnie, co? W polskiej polityce już trochę takich strasznych wieści zostało ujawnionych, udowodnionych i... nic. Sensacja na kilka godzin i tyle. No, ale załóżmy, że masz podstawy. To po co wspominasz o tym na forum? Żeby wyjść na twardziela, co to coś wie?
GAndrel - 23 Września 2007, 21:38
Nie obraź się, ale albo jesteś naiwny, albo żartujesz.
Niby boisz się, że ABW, CBA i inne literki Cię nie ochronią, jeżeli "zaczniesz walczyć", ale czy pomyślałeś o tym, że właśnie publicznie zgłosiłeś się na świadka? Przypuszczam, że krzywoprzysięstwo ścigane jest z urzędu, czyli od dzisiaj w każdej chwili spodziewaj się wezwania na prokuraturę.
Albo panów (zapewne rosyjskojęzycznych) przed którymi literki miałby cię chronić. Na Twoim miejscu jak najszybciej zwróciłbym się do moderatorów o usuniecie w trybie bardzo pilnym wszystkich Twoich postów, w których sąsiadują ze sobą słowa: Ałganów, Kwaśniewski, Cetniewo, tenis. Zanim boty wywiadowcze je znajdą. ;>
Edit: To do lavojtka było
lavojtek - 23 Września 2007, 21:39
Na potwierdzenie ze Aleksy K. to szuja Nic poza tym.
edit: sam to zrobie zebyscie sie juz nie czepiali
ihan - 23 Września 2007, 21:43
| lavojtek napisał/a | Na potwierdzenie ze Aleksy K. to szuja :D Nic poza tym.
|
I w tym celu, aby nas na forum uświadomić narażasz siebie, kumpli i rodziny - swoją i ich? Podziwiam.
lavojtek - 23 Września 2007, 21:51
Masz racje ihan - glupio zrobilem. Najpierw zrobilem potem pomyslalem
ihan - 23 Września 2007, 21:55
No to zgodnie z modnym gentleman's agreement uznajemy, że sprawy nie było?
Piech - 23 Września 2007, 22:22
| ihan napisał/a | | Coraz częściej mam wrażenie, że żyję w jakiejś innej rzeczywistości. W tej mojej Polacy zdecydowanie Rosjan nie lubią, co najwyżej traktują ich jak przygłupich pijaków. Taki biały trzeci świat. |
A o których naszych sąsiadach mamy coś dobrego do powiedzenia? Kacapy, Pepiki, Szkopy. To takie gadanie, a chodzi o to, żeby nie czuć się tymi najgorszymi. Od tego mamy "ruskich". Dowartościować się przez deprecjonowanie innych.
To powiedziawszy, za tymi głupimi słowami nic wrogiego się nie kryje.
ihan - 23 Września 2007, 22:55
I co Piechu, popsychologizowaliśmy sobie, a w którym momencie jest miejsce na lubienie, o którym pisałeś? Zakładając, że za gadaniem nic złego się nie kryje, to w zasadzie jesteśmy przyjaciółmi całego świata, normalnie raj na ziemi, naród przyjaciół wszystkich narodów i proletariusze łączcie się. Co świetnie widać w naszej polityce zagranicznej.
Piech - 23 Września 2007, 23:54
| ihan napisał/a | | I co Piechu, popsychologizowaliśmy sobie, a w którym momencie jest miejsce na lubienie, o którym pisałeś? Zakładając, że za gadaniem nic złego się nie kryje, to w zasadzie jesteśmy przyjaciółmi całego świata, normalnie raj na ziemi, naród przyjaciół wszystkich narodów i proletariusze łączcie się. Co świetnie widać w naszej polityce zagranicznej. |
A czemu ma służyć Twój sarkazm? Mam nadzieję, że nie jest wyrazem zgorzknienia.
Polacy mają to do siebie, że dużo i głupio gadają, ale są nieszkodliwi w porównaniu ze swoimi sąsiadami. W kontaktach z innymi zachowują się życzliwie, szukają wspólnego języka i chcą być lubiani. Nawet gdy im ktoś podpadnie, nie usiłują go zniszczyć. W odróżnieniu od swoich sąsiadów nie pchają go do gazu ani do łagrów. W najgorszym razie, dają żyć. To niemało. Z tego nie wypada się naigrywać.
|
|
|