Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.
Jedenastka - 26 Października 2009, 07:43
| Ozzborn napisał/a | | Zdążyłem zauważyć... żeby nie powiedzieć, że upi... |
Upierdliwością ?
| Ozzborn napisał/a | | czy obca Ci jest sztuka dopowiadania sobie na podstawie skojarzeń |
Och... ta sztuka obca mi nie jest...
Zwykle mam zbyt wiele skojarzeń i wtedy zadaję pytania żeby zrozumieć intencje piszącego.
| Ozzborn napisał/a | Czy może to ja mam jakieś pokrętne skojarzenia? |
Myślę, że masz ale oczywiście mogę się mylić .
Jeszcze nie jadłam śniadania...
Ozzborn - 26 Października 2009, 21:12
W takim razie wyszło, że to jednak ja - wybacz.
Jednakowoż pierwsza część Twojego posta dowodzi, że nawet jak sobie dopowiesz to nie zostawisz w sferze niedopowiedzenia, mimo że każdy wie o co chodzi. Jakoś mnie to irytuje, nie wiem czemu. Tak czy inaczej to ja mam problem najwyraźniej
edytka: żeby nie było że oftop to dziś z cyklu "poniedziałkowe obiady u kumpla podczas okienka" były ziemniaki w mudurkach i polędwiczki w marynacie ziołowej z grillującej patelni posmarowane przed podaniem kozim serkiem z zalewy oliwnej z ziołami. Ten serek genialnie pasuje do smażonego mięsa.
Martva - 27 Października 2009, 14:33
Twórcze zagospodarowanie wczorajszych resztek - końcówka zupy-krem z dyni i soku warzywnego plus parę łyżek warzyw na patelnię połączyły się w całkiem fajny sos do pęczaku. Lubię pęczak.
Jedenastka - 27 Października 2009, 18:08
| Ozzborn napisał/a | | nawet jak sobie dopowiesz to nie zostawisz w sferze niedopowiedzenia |
Często jednak zostawiam. Gdybym tego nie robiła moje spamerstwo zalałoby forum jak rzeka... .
Lynx - 27 Października 2009, 21:17
Zupa ogórkowa.
merula - 27 Października 2009, 21:18
u mnie chili. od wczoraj.
dalambert - 28 Października 2009, 11:32
A my rozpoczeliśmy komponowanie jesiennego BIGOSu - powoli się operacja rozkręca
Kapustka kisz.
Cebula.
Kości wędzone / już Pucek odskrobuje z mięsek/,
Kielbaska biała podpiekana,
grzybki suszone / prawdziwki i podgrzybki/
no i się prychci
Godzilla - 28 Października 2009, 11:47
Ja skromnie - rozpoczęłam kiszenie kapusty.
Kruk Siwy - 28 Października 2009, 11:56
My oczywiście chlebek. Z sezamem. Bo oliwkowy już się kończy...
Fidel-F2 - 28 Października 2009, 12:00
szczególną dietę sobie Kruku zafundowałeś
Kruk Siwy - 28 Października 2009, 12:03
Ja kromkę rano i kromkę wieczorem. nureczka jest chlebożerna.
Fidel-F2 - 28 Października 2009, 12:05
biorąc pod uwagę co kupuję w okolicznych sklepach to coraz bardziej skłaniam sie do realizacji zakupu podbnego, niech tylko gdzieś parę luźnych stówek na horyzoncie się pokaże
Kruk Siwy - 28 Października 2009, 12:06
Warto. To działa!
corpse bride - 28 Października 2009, 12:09
| Martva napisał/a | | końcówka zupy-krem z dyni i soku warzywnego |
przedwczoraj miałam zupę krem z dyni do której dodałam trochę soku warzywnego dla ożywienia smaku.
Martva - 28 Października 2009, 12:19
Dobra, to która z nas jest wiedźmą?
merula - 28 Października 2009, 12:19
obie...
Ozzborn - 28 Października 2009, 12:20
Boszzz wczoraj w Mlecznym Barze przy Nowym Świecie skusiłem się na "Paszteciki galicyjskie" Nie chcę wiedzieć co tam było oprócz kaszy gryczanej, ale myślę, że sam Gardło Sobie Podrzynam Dibbler, by się ich nie powstydził
A dziś z kolei mama robi obiad:
-Jesz w domu czy w Wawie?
-No dziś w domu, bo jeszcze wracam z roboty przed wieczornym wykładem.
-Acha, to masz dychę i idź sobie do chińczyka, bo nikogo nie będzie w domu a nie chce mi się dla jednego gotować.
Mnie to pasi lubię chinola od czasu do czasu
hrabek - 28 Października 2009, 12:20
| Fidel-F2 napisał/a | | biorąc pod uwagę co kupuję w okolicznych sklepach to coraz bardziej skłaniam sie do realizacji zakupu podbnego, niech tylko gdzieś parę luźnych stówek na horyzoncie się pokaże |
O jakim zakupie mówisz, bo coś wątek straciłem?
Martva - 28 Października 2009, 12:23
O maszynie do chleba
corpse bride - 28 Października 2009, 12:54
też myślę, że obie. moja zupa była z tej dynii, co służyła za miseczkę na sałatkę. teraz zdobię coś z drugiej, która się rozłupała w trakcie imprezy.
w ogóle to jakiś czas temu, kiedy zajrzałam tu tylko przelotnie rzuciło mi się w oczy, że ktoś napisał, że zdrowemu żarciu mówi nie, bo lubi smacznie. o co chodzi? przecież to się nie wyklucza.
ps - polecam film 'juilie i julia'
Fidel-F2 - 28 Października 2009, 12:56
| corpse bride napisał/a | | ktoś napisał, że zdrowemu żarciu mówi nie, bo lubi smacznie. o co chodzi? przecież to się nie wyklucza | oj, może nie wyklucza ale pokrywa w niewielkim obszarze
dalambert - 28 Października 2009, 12:59
| Fidel-F2 napisał/a | | oj, może nie wyklucza ale pokrywa w niewielkim obszarze |
Święte słowa
corpse bride - 28 Października 2009, 13:37
to co piszecie implikuje, że albo jem nizdrowo albo niesmacznie i nie wiem, z czym trudniej jest mi się zgodzić.
Jedenastka - 28 Października 2009, 14:09
| Kruk Siwy napisał/a | | My oczywiście chlebek. Z sezamem. Bo oliwkowy już się kończy... |
U mnie pieczywo czosnkowe. Zostały jeszcze dwie kromeczki. Tylko tyle ... .
Było więcej ale wyszły z Żywcem...
hrabek - 28 Października 2009, 14:37
Teraz pieczywo czosnkowe robi się samemu - bierze się zwykłe pieczywo i smaruje czosnkowym lurpakiem. Dobry jest, bo czosnkowy i słony.
Martva - 28 Października 2009, 14:48
corpse bride, ja już siedzę cicho w kwestii odżywiania zdrowego/smacznego, dla niektórych to się wyklucza i może dlatego część społeczeństwa ma nadwagę a część jest wiecznie na diecie i nieszczęśliwa.
Nabyłam pieczarki i usmażyłam je z cebulką, jeszcze nie wiem jak do nich podgrzać kaszę. Ale to mnie nie powstrzyma
Jedenastka - 28 Października 2009, 15:33
| hrabek napisał/a | | Teraz pieczywo czosnkowe robi się samemu - bierze się zwykłe pieczywo i smaruje czosnkowym lurpakiem. |
Co to jest czosnkowy lurpak? Ja używam tylko świeżego czosnku.
Virgo C. - 28 Października 2009, 15:37
Lurpak = masło. Więc pewnie masło czosnkowe.
hrabek - 28 Października 2009, 15:45
duńskie masło. Reklamują ostro w TV, występuje też w wersji czosnkowej.
Godzilla - 28 Października 2009, 15:51
Phi, a Ikea sprzedaje czarne kamienne moździerze, a ja do takiego moździerza wrzucam posiekany czosnek, trochę soli i masła, i w try miga mam warszawskie masło czosnkowe
|
|
|