To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

merula - 23 Października 2009, 07:12

na pewno będzie na Skofie w grudniu.
Fidel-F2 - 23 Października 2009, 07:33

dalambert napisał/a
dwie nóżki wieprzowe gotujemy z włoszczyzna, cebulą, czosnkiem , zielem ang. i liściem lauru / szczególnie polecany dla tfurcuf/
Długo = do miękkości wyjmujemy z wywaru / włoszczyzna do sałatki, dla Moniastego lub won/
Obieramy z kości i kroimy w mniejsze kawałki.
Zalewamy wywaren w miseczce / może być z dodatkiem marchewki w półtalarkach/
Można wzbogacić zesklonym czosnkiem / pieprz - wiadomo/
Czekamy az się zsiądzie i wystudzi i , i podajemy
no właśnie, ale u mnie obowiązkowo były duże ilości jajek, na jedną salaterkę jedno jajko, jako dzieci galarety bez jajka nie chcieliśmy jeść
dalambert - 23 Października 2009, 07:37

Fidel-F2, mój wariant jest podstawowy, rzekłbym klasyczny, a wariantów dodatkowych jest ile dusza zapragie, i z zielonym groszkiem, i z jajeczkiem na twardo w talarkach lub ćwiartkach, ba z ogóreczkiem kiszonym do środka, ale co klasyka to klasyka.
No to po małuchu pod galaretkę, czyli równie klasyczną meduzę z lornetą :D

savikol - 23 Października 2009, 08:15

Smaka mi narobiliście, panowie.
W warszawskiej Oberży Pod Czerwonym Wieprzem w zestawie śniadaniowym jest pozycja „Seta i galareta”, gdzie to drugie wytwarzane jest według tradycyjnej receptury. Jedyny minus to cena zestawu (35 PLN). Zresztą, co tam restauracja, nie ma to jak domowy wyrób i wóda własnoręcznie wyciągnięta z własnej lodówki.

Pucek - 23 Października 2009, 10:22

Wyjdzie na to, że kupię co trza i upichcę, bo i mnie smak się zrobił :wink:
A wiecie jakie to niezdrowe i tuczące?

ilcattivo13 - 23 Października 2009, 11:51

znowu kartacze. Zaczynają mi się nudzić...
dalambert - 23 Października 2009, 11:53

Pucek, a placki ziemniaczane to dziś będą ?
ilcattivo13, przejdź na kołduny - prawdziwe to cudo istne :!:

nureczka - 23 Października 2009, 11:59

ilcattivo13 napisał/a
znowu kartacze. Zaczynają mi się nudzić...

Gdzie? Gdzie? Całą wieczność już ich nie widziałam. Ckni mi się.

Kruk Siwy - 23 Października 2009, 12:16

Skąd: Suwałki (k. Dowspudy)
Jedenastka - 23 Października 2009, 16:45

dalambert napisał/a
Pucek, a placki ziemniaczane to dziś będą ?

Pyszne i tuczące. Uwielbiam :D . Ostatnio mój "narzeczony" z przedszkola przyznał się, że z wiekiem jego gust zmierza w kierunku puszystości...

Lynx - 23 Października 2009, 20:54

Naleśniki. Uwielbiam.

Jedenastka, zrobię smalec na "Lufę" o ile znowu mnie coś nie zatrzyma- np. choróbsko dzieciaków, a jak nie to tak jako merula mówi- zrobię na Skofę. Pucek chlebka napiecze a ktoś ogórków przyniesie i będzie pyyszna kolacja. :mrgreen:

dalambert - 23 Października 2009, 20:57

Placki ziemniaczane były- pyszne- tym razem jedzone ze śmietaną i papryką mieloną, z lekka po węgiersku :)
merula - 23 Października 2009, 21:05

a u mnie zapiekanka z sera była, całkiem miłe wrazenie w brzuszku pozostawiła :mrgreen:
Godzilla - 24 Października 2009, 20:55

Martva napisał/a
Ej, bo ja mam szybkie pytanie do osób zorientowanych w rynku słodyczowym: potrzebuję cos jak słowackie Lentilki czy jak im tam, kolorowe płaskie słodkie pastylki. Jest u nas coś takiego?
Proszę się nie śmiać, ja w słodyczach szukam tylko gorzkiej (ew nadziewanej) czekolady ;)

Lentilky można czasem dostać, a jak nie to M&M, tylko te czekoladowe a nie z orzechami.

Piech - 24 Października 2009, 23:45

Godzilla napisał/a
Martva napisał/a
Ej, bo ja mam szybkie pytanie do osób zorientowanych w rynku słodyczowym: potrzebuję cos jak słowackie Lentilki czy jak im tam, kolorowe płaskie słodkie pastylki. Jest u nas coś takiego?
Proszę się nie śmiać, ja w słodyczach szukam tylko gorzkiej (ew nadziewanej) czekolady ;)

Lentilky można czasem dostać, a jak nie to M&M, tylko te czekoladowe a nie z orzechami.

W angielskiej wersji Lentilky nazywają się Smarties. Nie wiem czy dostępne w Polsce.

Martva - 25 Października 2009, 02:26

Nabyłam coś podobnego, na wagę więc nie wiem jak się nazywało ;P: Zadanie bycia tęczówką spełniło w każdym razie.
Agi - 25 Października 2009, 09:47

Wczoraj zrobiłam wielkopolską zupę dla wampirów. Domowy wampir był przeszczęśliwy. :mrgreen:
Ozzborn - 25 Października 2009, 09:58

Agi, czerninę czy czosnkową? ;P:
Jedenastka - 25 Października 2009, 10:07

Ozzborn napisał/a
czerninę czy czosnkową? ;P:

Tak zwaną czarną polewkę?

Agi - 25 Października 2009, 10:12

Czerninę, oczywiście.
Ozzborn - 25 Października 2009, 10:21

No fakt przy czosnkowej wampir nie byłby zbytnio zadowolony ;)
Jedenastka - 25 Października 2009, 12:15

Ozzborn napisał/a
No fakt przy czosnkowej wampir nie byłby zbytnio zadowolony ;)

Nie wiadomo. Są różne odmiany czosnku i różne wampiry.

mad - 25 Października 2009, 14:06

Dzisiaj może mały post. Najwyżej skromniutki barszczyk.
Ozzborn - 25 Października 2009, 15:06

Ale żem się obszamał tortilli. Obiad w stylu z rób to sam - tzn. placki i 2 sosy kupne, a do tego cebula, pomidor, papryka i kawałki kurczaka a'la gyros i sosik czosnkowy domowy. I z tego każden sobie sam montuje tortillę :mrgreen:
Jedenastka - 25 Października 2009, 15:28

U mnie pyzy dietetyczne z mięsem z indyka :mrgreen: produkcji teściowej. Na szczęście miałam smalec i boczek wędzony, było na czym odsmażyć.
nureczka - 25 Października 2009, 15:30

Jedenastka napisał/a
U mnie pyzy dietetyczne z mięsem z indyka :mrgreen: produkcji teściowej. Na szczęście miałam smalec i boczek wędzony, było na czym odsmażyć.

Tak trzymaj!

Ozzborn - 25 Października 2009, 15:31

Jedenastka, no to, że tak powiem o mały włos :mrgreen:
Jedenastka - 25 Października 2009, 18:25

Ozzborn napisał/a
Jedenastka, no to, że tak powiem o mały włos :mrgreen:

O mały włos co? Ja ciekawska z natury jestem... w porywach dociekliwa.

Ozzborn - 25 Października 2009, 19:01

Zdążyłem zauważyć... żeby nie powiedzieć, że upi... znaczy się z wysokiej częstotliwości dociekliwością ;)

Z całym szacunkiem, ale muszę spytać czy obca Ci jest sztuka dopowiadania sobie na podstawie skojarzeń czy udajesz, że nie kumasz i masz zabawę, że naiwniacy wszystko Ci tłumaczą?

Sama zasugerowałaś, że uniknęłaś spożycia dietetycznej żywności odsmażając ją na mało dietetycznym smalcu, ergo - o włos uniknęłaś dietetycznego posiłku.

Czy może to ja mam jakieś pokrętne skojarzenia? :roll:

Fidel-F2 - 25 Października 2009, 23:45

Ozzborn, bez urazy, ale ciężko Twój żart odnieść do żartu Jedenastki w jasnym skojarzeniu.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group