Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.
illianna - 7 Października 2009, 13:49
figi z miodem, mniam
dalambert - 7 Października 2009, 14:47
illianna, ogórki z miodem - tez pyszne !
hrabek - 7 Października 2009, 14:52
Ogórki z miodem smakują jak ogórki z miodem. W sensie jak ogórek i miód osobno. Wartość dodana po połączeniu jest żadna.
dalambert - 7 Października 2009, 14:54
hrabek, de gustibus - to samo można powiedzieć o figach z miodem / a'propos suszony czy nie ?/
hrabek - 7 Października 2009, 14:56
Fig z miodem nie jadłem, więc nie mam zdania. Ogórki z miodem jadłem i przy niniejszej okazji podzieliłem się wrażeniem. Żadna rewelacja. Ale oczywiście nikomu nie zabraniam czerpać z tego przyjemności
Martva - 7 Października 2009, 15:04
dalambert, świeże
ilcattivo13 - 7 Października 2009, 19:09
znowu truskawki prosto z pola. Taki jakiś byłem na nie napalony, że nawet nie zdążyły się umyć Ale co tam, skoro gęsi specjalnie jedzą żwir, żeby lepsze trawienie było, to i ja mogę
A w smaku nieco bardziej kwaskowate niż te sprzed ponad tygodnia. Ale co tu się dziwić, w tym czasie trzy razy śnieg popadywał, o przymrozkach nie wspominając. A i średnia temperatura nie przekraczała 10'C.
baranek - 7 Października 2009, 19:13
hrabek, ale ogórek do miodu musi być kiszony, dopiero wtedy ma smak. poważnie. dziadek mnie nauczył tak jeść. ogórek na ćwiartki, wzdłuż, lejący się miód w miseczce, maczamy i wbijamy. pycha! [chociaż, przyznaję, trudno się było zdecydować na pierwszego gryza].
illianna - 7 Października 2009, 20:38
dalambert, świeże, zalewane w połówkach miodem i utrwalaczem
ihan - 8 Października 2009, 08:30
ilcattivo, najpierw zaczęłam cię nienawidzić (zazdrość o truskawki oczywiście, może to jest właśnie źródło prawdziwej zazdrości, a nie o głupiego penisa), ale potem doczytałam o śniegu i się wyrównało, bo myślę, że nawet truskawki by mi nie wynagrodziły.
Ozzborn - 8 Października 2009, 09:08
No właśnie, już wcześniej o tych ogórkach z miodem słyszałem. A małosolne się kwalifikują?
dalambert - 8 Października 2009, 09:09
| Ozzborn napisał/a | | A małosolne się kwalifikują? |
tak ! Do miodu z pieprzem
corpse bride - 8 Października 2009, 09:56
martva, skąd wzięłaś świeże figi? (pytanie w stylu hg123) były dojrzałe jak trzeba?
hrabek - 8 Października 2009, 10:07
| corpse bride napisał/a | | martva, skąd wzięłaś świeże figi? |
Z H&Mu. Wisiały obok stringów
Martva - 8 Października 2009, 10:24
corpse bride, to nie ja, to illianna. I: ze sklepu. Ale nie wiem jakiego, chociaż H&M ( ) odpada raczej.
Jutro muszę upiec górę ciastek serowych. Mogłabym to zrobić dziś, ale jak zacznę sprawdzać czy dobre to zostanie mały płaskowyż
Virgo C. - 8 Października 2009, 10:26
Nie marudź, ja dzisiaj musze zamarynować górę kurzych piersi. I jakaś zupę machnąć, chyba ostatecznie cebulową zrobię
Fidel-F2 - 8 Października 2009, 10:29
rosołek się gotuje juz dwie godzinki, jeszcze dwie-trzy i będzie w sam raz
Kruk Siwy - 8 Października 2009, 10:31
Tak mi mów. A z czego?
Fidel-F2 - 8 Października 2009, 10:32
kura biegająca plus wół
Kruk Siwy - 8 Października 2009, 10:37
A - znaczy bardzo smaczny klasyk. Zazdroszczę. Ostatnio taki jadłem z miesiąc temu. Doobre!
Fidel-F2 - 8 Października 2009, 10:38
Kruku, a ile to roboty? nastawić i sam sie gotuje, kiedyś nawet samodzielnie robiłem kluski ale już mi się nie chce
Kruk Siwy - 8 Października 2009, 10:46
Materiały trzeba mieć. I chęć by pilnować. Taki rosół mam jak pojadę na wieś do teściowej , która przez pół roku mieszka w pobliżu kur biegających.
illianna - 8 Października 2009, 10:48
Fidel-F2, a robiłeś kiedyś ramen, to taka wschodnia przeróbka rosołu, pychota, oczywiście rosół sam w sobie też pychota
Fidel-F2 - 8 Października 2009, 10:49
| illianna napisał/a | | robiłeś kiedyś ramen | pierwszy raz słyszę tę nazwę, możesz podrzucić spradzony przepis
Kruku materiały mam ze sklepu oprócz kury która biegała u jakiejś coitki żony w obejściu
illianna - 8 Października 2009, 10:50
Fidel-F2, wrzuć w wyszukiwarkę, a jak chcesz podeślę przepis, o ile lubisz ostro
Fidel-F2 - 8 Października 2009, 10:51
przepis dawaj tutaj, innym tez sie przyda
Ozzborn - 8 Października 2009, 10:53
popieram przedpiścę!
illianna - 8 Października 2009, 11:04
możliwych odmian jest wiele, ja robię taką
Ramen na 2os.
Ugotować rosół (noga z kurczaka, 20 dag wołowiny, 2 marchwie, kawałek selera, cebula, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz w ziarnach łyżeczka, sól), w czasie gotowania zebrać szumowiny, gotować do miękkości wołowiny.
Zrobić bazę: na oliwie podsmażyć 3 żabki czosnku, papryczkę chili, straty imbir ok. łyżeczki, garść kalmarów i garść krewetek, czosnek dodać na końcu, żeby nie był gorzki, zalać to zupką miso (jedno opakowanie rozpuszczone w 150 ml wody), dusić chwilę.
W tym czasie ugotować lekko twardy makaron chiński (nie z chińskich zupek), przelać go wrzątkiem po odcedzeniu.
Makaron rozłożyć do misek, zalać bazą, dopełnić rosołem, ułożyć na wierzchu szczypiorek wiązkę długości 5 cm, cieniutki plaster wołowiny, pokrojone i ugotowane wcześniej grzyby shitake lub mung.
Fidel-F2 - 8 Października 2009, 11:06
no ładnie, tylko poza mna nikt tego w domu nie ruszy, może kiedyś sie pozbieram i kupie te wszystki śmydrygalki jak goscie będą
Kruk Siwy - 8 Października 2009, 11:07
Jadłem. Dobre.
|
|
|