To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

Agi - 5 Wrzeœśnia 2009, 15:50

Yaga, w sprzedaży jest mrożona kukurydza, czyli można.
U mnie dziś kolejne wariacje węgierkowe, ciasto biszkoptowe z olejem, na to węgierki. Pożeram jeszcze ciepłe.

Yaga - 5 Wrzeœśnia 2009, 15:54

@Martva, jak mam chwilę pogotować, to już ugotuję całkiem i wszamam pewnie. No bo skoro się poświęciłam i wrzuciłam do garnka, to już do żołądka też mogę.... ;)

@Agi - o, takiej odpowiedzi oczekiwałam ;) To pewnie wrzucę do zamrażarki :)

A w temacie - na obiadek wszamałam mrożone tortellini z Lidla ze szpinakiem. Pychotka :)

Ozzborn - 5 Wrzeœśnia 2009, 16:14

W temacie obiadu, to ja dziś powróciwszy do domu po ponad dobie nieobecności znalazłem na kuchence wielki gar fasolki po bretońsku :mrgreen:
A w lodówce zostawione dla mnei pierogi ruskie z wczorajszego obiadu, który mnie ominął - żyć nie umierać :D

Virgo C. - 5 Wrzeœśnia 2009, 18:37

U mnie dzisiaj kupne krokiety. Niestety znowu ktoś się machnął i zamiast teoretycznie kupionych z pieczarkami i serem dostałem z kapustą i grzybami :evil:
Rafał - 5 Wrzeœśnia 2009, 23:28

Właśnie wróciłem z imienin - gastronomicznie było tak: na początek stroganow, potem mięcha z grila różne w tym szaszłyki, sałatka pierzynkowa i inne różne zagrychy, wódka niestety bols, ale za to dobrze zmrożona. Nie wiedzieć czemu stroganow praktycznie zawsze jest u nas robiony bez ogórków kiszonych - czy w oryginale były czy nie?
Fidel-F2 - 6 Wrzeœśnia 2009, 05:29

Rafał napisał/a
sałatka pierzynkowa
:?:
Martva - 6 Wrzeœśnia 2009, 09:33

Cytat
:?:


Sądzę że warstwowa i przykryta majonezem.

Rafał - 6 Wrzeœśnia 2009, 12:50

Z grubsza tak, najprostszy i najczęściej spotykany wariant to warstwa kurczaka (shoarma, gyros), warstwa grubsza kapusty pekińskiej i zalane to dipem czosnkowym.
Martva - 6 Wrzeœśnia 2009, 13:38

Nosi mnie strasznie na kabaczka, obranego, pokrojonego w kostkę i ugotowanego. Jasnozielonego i polanego zrumienioną tartą bułką. Nie wiem dlaczego, ale napady smaków na coś mam przeważnie w niedzielę i w związku z tym są ciężko realizowalne :(
Nutzz - 7 Wrzeœśnia 2009, 08:28

Ahh, ahh...
Cały wczorajszy dzień spędziłem na dożynkach wojewódzkich - za darmoszku po kolei, bimberek, piwo z prywatnego browaru, kasza z omastą, pyzy, pierogi, pitny miód. grochóweczka, pieczony świń, bliny (tzn. placki ziemniaczane) i karkówka ^^
Mmhmmm... Taak, dożynki, wspaniała sprawa.

dalambert - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:09

Nutzz, To Ty po tym wszystkim jeszcze żyjesz ? :wink:
Kruk Siwy - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:10

I dożnęli nam Nutzza, ... wzdęty jakiś leży przy klawiaturze i lewą ręką stuka...

A ja mam full żarcia w lodówce i kłopoty z dopasowaniem spodni na baniastą figurę. Zaszyję się czy co?

Nutzz - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:14

Oj, Panowie, właśnie ciężko mi teraz z tym życiem idzie ;)
Oczy podkrążone, głowa ciężka, wątroba lekko pobolewa, w żołądku trawienie jeszcze nawet półmetka nie osiągnęło, na miejscu ze trzy razy myślałem że pęknę.

Gdyby nie kawa to bym się dzisiaj nawet do pracy nie dowlókł.

Ale, szczęściem za dzień wczorajszy dostanę 2 dniówki - 16 godzin pracy, jako że byłem reprezentantem gminy, więc nie jest tak źle.

Szczerze, to jak dla mnie takie dożynki mogłyby być co tydzień ;)

Na miejscu były do skosztowanie jeszcze swojskie sery i pieczywko, ale niestety, rady już nie dałem.

Kruk Siwy - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:16

A po cichu na wynos nie mogłeś? Myśleć! Myśleć!
Nutzz - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:17

Kruku, nie uchodzi, niech inni też skosztują.
Kruk Siwy - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:18

Chleba tam u Ciebie ludziom żałują? A pfu z taką gminą...
Nutzz - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:21

Nie było czego wynosić, na świniaczka i tak się dostałem po znajomości - po 2 godz. od rzucenia 'towaru' nie było już co zbierać ;)
Pucek - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:25

Tia... Robić w namiocie dla VIPów za gościa co insze niż za obsługę...
Nutzz - 7 Wrzeœśnia 2009, 09:27

Pucek napisał/a
Tia... Robić w namiocie dla VIPów za gościa co insze niż za obsługę...


Zależy jak na to patrzeć, jeśli bieganie z akordeonem w stroju ludowym i wywijanie nim przez przez 2 godziny uważasz za nic ;)

dalambert - 7 Wrzeœśnia 2009, 10:25

Nutzz, w stroju ludowym!! GDZIE FOTA :!: :?: :?:
Kruk Siwy - 7 Wrzeœśnia 2009, 10:26

Gdzie akordeon?! Z Godzillą mogliby zespół skofowy stworzyć.
Nutzz - 7 Wrzeœśnia 2009, 10:40

Ni ma! :D
No chyba że jakiego fotografiera dożynkowego jakimś cudem dorwę.
Akordeonu niestety raczej na skofę nie przyniosę, bo to drewniana 120, ciężka bestyja w dodatku dwukanałowa, z futerałem bite 25 kilo, jak nie więcej.

Martva - 7 Wrzeœśnia 2009, 13:43

Mam smaka na placki ziemniaczane z cukinią. Najgorsze jest to że mogę się ruszyć i przytargać cukinię żeby zrobić jutro, ale pewnie będę mieć ochotę na coś zupełnie innego :|
Nutzz - 7 Wrzeœśnia 2009, 13:50

Nie szkodzi.
Cukinia Ci się prędko ni zepsuje a dzięki temu będziesz miała zapas ;)

Mmmhraw, a ja właśnie pędzluję rogaliki z nadzieniem śliwkowym. Babcine.

Virgo C. - 7 Wrzeœśnia 2009, 18:40

Po zapoznaniu się z ciężkimi walkami na polu Ozz vs kukurydza sam dzisiaj sobie kilka kolb kupiłem. Pół zjedzone dzisiaj, reszta na jutro :)
Agi - 7 Wrzeœśnia 2009, 19:18

Uruchomiłam domową przetwórnię owoców. Gałęzie się uginają pod jabłkami, gruszkami i węgierkami, żal to zmarnować, skutkiem czego wczoraj i dziś zrobiłam koło setki kompotów.
Uff

dalambert - 7 Wrzeœśnia 2009, 19:46

Uuuu Agi, co za perspektywa 100 obiadów z kompocikiem :wink:
Agi - 7 Wrzeœśnia 2009, 19:48

Nie lubisz kompociku dalambercie?
Kruk Siwy - 7 Wrzeœśnia 2009, 19:49

Z jabajbaju?
dalambert - 7 Wrzeœśnia 2009, 19:55

Agi, ODWROTNIE - uwielbiam szczególnie Puckowo domowy - to był autentyczny zachwyt i zazdrość :D :bravo


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group