To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

Ozzborn - 26 Sierpnia 2009, 20:54

Hmm może być niezłe - uwielbiam kaszkę mannę :D
I banany, ale rodzynek bym nie dawał - nie cierpię rozmokłych rodzynek - ble...

Stoniu - 26 Sierpnia 2009, 20:58

To ja z takie pytaniem wyskoczę. Macie jakieś swoje przepisy na chili con carne?
Iwan - 27 Sierpnia 2009, 08:06

Stoniu, do chili con carne to kupuje gotową mieszankę przypraw, mielone mięso, czerwona fasola z puszki i pomidory z puszki i gotowe
Martva - 27 Sierpnia 2009, 14:47

Zupełnie się nie znam na chili con carne, jakbym robiła chili to ono by było bezkarne.

A jak już jesteśmy przy chilli, to dodałam pół małej papryczki do kamionkowego garnka z ogórkami kiszonymi i są ostre :D

Stoniu - 27 Sierpnia 2009, 15:08

Ja ostatnio jadłem bardzo dobrą cukinię marynowana. Palce lizać :bravo .
Martva - 27 Sierpnia 2009, 15:14

Widziałam przepis na cukinie w syropie, ale chyba się boję ;)
Natomiast produkcję śliwek winno-octowych czas zacząć, muszę wysłać rodziców do dużego sklepu żeby mi nabyli jakieś tanie wino ;) i czerwony ocet :)

Ozzborn - 27 Sierpnia 2009, 15:25

Mama raz kupiła ogórki konserwowe bo się domowe skończyły i przez pomyłkę wzięła takie z chilli - mega ostre :mrgreen:
Sam czosnek i papryczka ze słoika też były niezłe... ale ostrrrre ;P:

dalambert - 27 Sierpnia 2009, 15:28

Martva napisał/a
żeby mi nabyli jakieś tanie wino

Jabola, mamrota lub J-23 :)

Kruk Siwy - 27 Sierpnia 2009, 15:30

siarę, albo coctail.
Tylko trzeba wybierać dobry rocznik. Najlepiej z poprzedniego dnia.

Martva - 27 Sierpnia 2009, 15:35

Nie no, chłopaki, ja chcę żeby to było zjadliwe. Śliwki z posmakiem siarki to nie to co martve i ich bliscy lubią najbardziej. Wino ma być tanie, ale znośne, jakieś bułgarskie na przykład. Nie przesadzajmy :roll:

Może jeszcze marynowaną dynię zrobię. Albo gruszki. Skłaniam się ku gruszkom, bo jadłam i wiem że lubię, ale z drugiej strony dynia jest twarda i trudniej ją rozciapać (a zdarzało mi się otwierać śliwki bliższe sosowi ze śliwek niż owocom octowym).

dalambert - 27 Sierpnia 2009, 15:38

Martva, dynia marynowana pyszna jest, szczególnie z umiejętnym dodaniem goździków i odrobinki cynamonu, no i oczywiście NIE ROZGOTOWAĆ bo wtedy to masz marmoladę dyniową :)
Nutzz - 1 Wrzeœśnia 2009, 18:38

Zupa grzybowa!
Na którą grzyby zebrałem własnoręcznie :D
To tego kurki prosto z patelni i podsmażane ziemniaczki!
Jupi!

Fidel-F2 - 1 Wrzeœśnia 2009, 20:43

nażarłem się opieńkami w łikend w zwierzynieckich lasach
dalambert - 1 Wrzeœśnia 2009, 21:03

A my z Puckiem zupka grzybowa maślaczkowo podgrzybkowo kozaczkowa :D
Wczoraj były maślaczki smażone z ryżem - też pyszne :!:

Zgaga - 2 Wrzeœśnia 2009, 10:41

A ja w pracy, w stołówce, mam w tym tygodniu festiwal naleśników. W poniedziałek zafundowałam sobie z serem i makiem, we wtorek ze szpinakiem, a dzisiaj...? Może prażone jabłuszko?
gudrun - 3 Wrzeœśnia 2009, 19:25

Czy ktoś z was ma doświadczenie ze stosowaniem MELASY do pieczenia mięsa lub ryb? Wiem, że są przepisy na necie, ale czy ktoś doświadczył efektów smakowych?
ilcattivo13 - 3 Wrzeœśnia 2009, 20:57

Makaron gryczany. Świeżo po ugotowaniu taki jakiś "dziwny na języku", ale po odsmażeniu na patelni, z polędwicą i na smalczyku, to nawet bez przypraw nieźle smakował :D
dzejes - 3 Wrzeœśnia 2009, 21:14

Kawa po turecku. Zaopatrzyłem się w dżezwę, młynek i sobie parzę. Niesamowicie dobra. Gdy pomyślę CO w Polsce określa się mianem "kawy po turecku", to dochodze do wniosku, że zmartwychwstałe imperium otomańskie wypowiedziałoby nam za to wojnę.
savikol - 4 Wrzeœśnia 2009, 06:41

A gdyby dodatkowo sułtan zmartwychwstałego imperium dowiedział się, że śniadzi panowie sprzedają u nas bułki napchane spalonym, świńskim mięsem z kiszoną kapustą i nazywają to „tureckim kebabem”, to janczarskie zagony jeszcze dziś przekroczyłyby linię Wisły!
Zgaga - 4 Wrzeœśnia 2009, 06:49

dzejes napisał/a
Kawa po turecku. Zaopatrzyłem się w dżezwę, młynek i sobie parzę.

Kiedyś po takiej prawdziwej kawie, zaparzonej nie przez Turka, ale przez Kurda, mało mi pikawa nie stanęła. I to przy moim niskim ciśnieniu. Mocny, ulepkowato słodki zajzajer.

Nutzz - 4 Wrzeœśnia 2009, 07:47

Dzisiejszy zestaw śniadaniowy:
Jajecznica ze swojskim makaronem i kiełbasą + pokrojone pomidory z cebulą + kawa.

Martva - 4 Wrzeœśnia 2009, 09:23

savikol napisał/a
bułki napchane spalonym, świńskim mięsem z kiszoną kapustą i nazywają to „tureckim kebabem”,


Przebóg, kiszoną? Stały zestaw to kapusta pekińska, pomidor, kiszony/czasem świeży ogórek, cebula, czasem oliwki, ale kiszona kapusta? Argh.

Z okazji doła ciemniowego może sobie dziś zrobię budyń, o ile będzie mi się chciało podgrzać mleko. A, i rzeczywiście wprowadzili z powrotem Bounty w gorzkiej czekoladzie, ale jakoś mniej fajne niż zapamiętałam.
Za to kupiłam absolutnie czadowe winogrona, słodkie okrutnie, bardzo fajnie grają z serami.

savikol - 4 Wrzeœśnia 2009, 09:52

Martva napisał/a
savikol napisał/a
bułki napchane spalonym, świńskim mięsem z kiszoną kapustą i nazywają to „tureckim kebabem”,


Przebóg, kiszoną? Stały zestaw to kapusta pekińska, pomidor, kiszony/czasem świeży ogórek, cebula, czasem oliwki, ale kiszona kapusta? Argh.



Myślałem o najsłynniejszym chyba, warszawskim kebabie koło kina Bajka, na Marszałkowskiej. Kiedyś ten przybytek dostał nawet od Gazety Wyborczej tytuł „magicznego miejsca”. Ostatnio jak tam byłem, niby-Turek wręczył mi to co opisałem – w bułce była odrobina spalonej wieprzowiny i kupa kiszonej kapusty. Kapusta pełniła formę wypełniacza, to oczywiście najtańsze w Polsce warzywo, w dodatku nadające się do długiego przechowywania. Nie spodziewałem się w daniu za 7 PLN prawdziwej baraniny i zerwanych prosto z krzaka warzyw, ale to co otrzymałem nieco mnie rozczarowało. I miałem jakieś takie niepokojące wrażenie, że sprzedający tam Turcy pękają ze śmiechu wciskając to *beep* tłumowi frajerów, którzy ustawiają się do nich w kilometrowe kolejki. Oj, przydałby się na tych „restauratorów” jakiś pan Wołodyjowski…

Martva - 4 Wrzeœśnia 2009, 09:56

Zdziwiłam się że w Warszawie jest tańszy 'kebab' niż w Krakowie, ale już się nie dziwię ;) Nie wiem jak u nas z mięsem, ale warzyw dają kilka, znaczy jeszcze niedawno dawali. Za to falafel, o ile się go uda upolować, jest straszliwie przesolony :)
savikol - 4 Wrzeœśnia 2009, 10:04

W Wawie jest pewnie też masa przyzwoitych kebabów. Mój ulubiony jest na Saskiej Kępie i nie dają tam w ogóle warzyw, samo mięcho z sosem. Duże porcje, a do tego naprawdę smaczne. Mniam!
Martva - 4 Wrzeœśnia 2009, 10:10

Nie wiem gdzie w Krakowie jest dobrze, bo w kebabiarniach się żywiłam względnie często na pierwszym roku studiów, czyli dawno, ale już wtedy interesowały mnie same warzywa z sosem ;) A warzywa dają wszędzie względnie takie same, chyba.
Nutzz - 4 Wrzeœśnia 2009, 10:35

Kebab bez mięcha :?:
Toż to już nie kebab :roll:

Martva - 4 Wrzeœśnia 2009, 10:39

Głupia nazwa 'kebab wegetariański', nie? Zgadzam się, 'pita z warzywami' brzmiałoby lepiej.
dalambert - 4 Wrzeœśnia 2009, 10:42

Martva, jest takie świnstwo co się nazywa "kotlet sojowy' więc może tym to dopychali, a nazwa
Pita z warzywami jest w porządku :)

Nutzz - 4 Wrzeœśnia 2009, 10:48

Zgadzam się!
Pita z warzywami jest ok.
Bo kebab to z natury mięsny ;)

Swoja drogą, przy odpowiednim zestawieniu owych, to taka pita mogłaby być zjadliwa nawet dla mnie ;)



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group