Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.
Adashi - 1 Sierpnia 2009, 09:59
illianna, Jacek Wan to jest ekspert w dalekowschodnim żarełku, swego czasu prowadził o tym program w tv.
Ozzborn - 1 Sierpnia 2009, 10:37
Nom, ma też (a własciwie miał - bo chyba splajtowała przez bycie zbyt luksusową ) reastaurację w Konstancinie.
Martva, nie pamiętam czemu akurat mówił, że ta zalewa nie. Może chodziło po prostu o robienie po taniości. Cholera wie.
illianna ciężko mi się wypowiedzieć, bo sushi jadłem tylko ze 4 razy w życiu i zawsze domowej roboty. Ale Wan jest ekspertem od tego - może to być też po prostu kwestia ideologiczna. Jak wychodzi i sprawia frajdę, to osobiście nie widzę powodu żeby nie robić
edit: jeszcze mi się przypomniało, że uzasadniał tym, że Japończycy praktycznie nigdy nie robią sushi w domu - u nich na sushi chodzi się do restauracji.
illianna - 1 Sierpnia 2009, 17:08
| Adashi napisał/a | | Jacek Wan to jest ekspert w dalekowschodnim żarełku, swego czasu prowadził o tym program w tv. |
| Ozzborn napisał/a | | Japończycy praktycznie nigdy nie robią sushi w domu - u nich na sushi chodzi się do restauracji. | | Ozzborn napisał/a | Nom, ma też (a właściwie miał - bo chyba splajtowała przez bycie zbyt luksusową ) restaurację w Konstancinie. |
no i mamy sedno sprawy, miał restaurację, więc miał też ideologię
Japończycy prawdopodobnie dlatego jedzą w restauracji bo tam jest duży wybór, wiadomo, ze do domu nie kupi się siedmiu rodzajów ryby i to świeżej, poza tym oni mają specyfikę wschodnią, czyli gotowania rosołu uczysz się przez kilka lat, a nauka zaczyna się od szorowania kibla w knajpie
| Ozzborn napisał/a | | robienie po taniości | to najgłupsza rzecz w kuchni, lepiej wcale nie gotować albo gotować tylko dla zapchania brzucha, jest taki stary dowcip o pieczeniu ciasta przez bogaczy i biedaków, biedacy niby zrobili według przepisu, ale wszystkie składniki były dużo gorsze, a konkluzja była: no i co ci bogacze widzą w tym placku
ja tam się zniechęcić nie dam, gotuję bo lubię i to co lubię, a często tak jak lubię, czyli zupełnie według własnych receptur inspirowanych tym co jadłam, ale mam jedną zasadę, składniki to istota dobrej kuchni, potem wystarczy trochę umiejętności
Fidel-F2 - 1 Sierpnia 2009, 17:13
| illianna napisał/a |
Ozzborn napisał/a:
| Cytat | | robienie po taniości |
to najgłupsza rzecz w kuchni, | illianna, lubię Cię dwa razy bardziej
gudrun - 2 Sierpnia 2009, 10:58
| May napisał/a | | gudrun, u nas w Kraku za dawnych czasow pieklo sie placek z owocami z przepisu, ktory srednia kiedys przyniosla (Martva, skoryguj jak pokrecilam) - szklanka smietany, szklanka cukru, dwie szklanki maki, jajko albo dwa i lyzka proszku do pieczenia, wszystko wymieszac, wlac do formy, posypac owocami i piec az patyczek bedzie suchy. |
May, dziękuję bardzo. Chyba sobie założę zeszyt i będę wklejać wasze zdroworozsądkowe przepisy.
Martva - 2 Sierpnia 2009, 11:04
gudrun, ale z tego przepisu naprawdę wychodzi mocno zakalcowate ciasto, nie każdy lubi - puchatka jest o niebo lepsza, a też niezbyt skomplikowana.
http://oshin.jogger.pl/20...atka-orzechowa/
Tu przepis, ja robię bez orzechów i tej masy, tylko jakieś owoce sypię - konsystencję ma duuuzo fajniejszą.
illianna - 2 Sierpnia 2009, 11:16
przepis spoko, tylko po co tyle proszku do pieczenia , zwłaszcza jak jest tam śmietana a tłuszcz się rozpuszcza, wystarczyłaby łyżeczka, za dużo proszku powoduje, że ciasto jest lekko gorzkie, no i proszek to chemia było nie było
Martva - 2 Sierpnia 2009, 11:28
Ja tu daję 2-3 łyzeczki, bo nijak nie wiem o jakie opakowanie proszku chodzi (nie znoszę jak w przepisie jest coś opisane w ten sposób, wolę szklanki i łyżki). Jestem bardzo wrażliwa na gorycz i nigdy nie zdarzyło mi się gorzkawe ciasto, nawet marchwiak do którego się daje 2 łyżeczki proszku i 2 łyżeczki sody
A że chemia, jakiś kwasny węglan sodu (?) czy coś takiego, aśtam
dalambert - 2 Sierpnia 2009, 20:47
Pucek z działki wrócił - BORÓWKI AMERYKAŃSKIE saute - pycha
Lynx - 2 Sierpnia 2009, 20:48
Na szklankę mąki- mniej-więcej łyżeczkę proszku do pieczenia. To jest na ogół dobra proporcja.
dalambert - 4 Sierpnia 2009, 14:22
A my dziś klopsiki w sosie kurkowym z kaszą gryczaną i domowymi ogóreczkami kiszonymi - jaki wspaniały klasyczny zestaw
illianna - 4 Sierpnia 2009, 20:24
mniam
dalambert - 5 Sierpnia 2009, 08:26
Święte słowa
Zapowiadają się ozorki wieprzowe . I tu dylemat w jakim sosie ?
Szarym, musztardowym, kaparowym czy chrzanowym ???
Ziemniak - 5 Sierpnia 2009, 08:42
Sadysta
illianna - 5 Sierpnia 2009, 09:58
| dalambert napisał/a | I tu dylemat w jakim sosie ?
Szarym, musztardowym, kaparowym czy chrzanowym ??? | uwielbiam takie dylematy
dalambert - 5 Sierpnia 2009, 10:05
illianna, ja też, ale chyba stanie na chrzanowym, szary grzeczniejszy do ozora wołowego, musztardowy chyba nie ? a kaparowy trzeba by poważnie przedyskutować z Puckiem, więc chyba jednak chrzan
Tak jak myślałem pertraktacje z Puckiem się odbyły - zarządziła CHRZANOWY
corpse bride - 6 Sierpnia 2009, 10:39
| illianna napisał/a | | kup specjalny japoński ryż na sushi, żaden inny NIE wchodzi w grę |
ja kupuję ryż SOS, poleciła mi dziewczyna z japonistyki, że japonki z całego krakowa jeżdżą po ten ryż do reala. ryż jest w woreczku 500g na półce z normalnym ryżem i kosztuje 3-4zł. tylko uwaga, są dwa rodzaje, długi i krótki, do sushi koniecznie ten krótki. długi jest też rewelacyjny, ale do innych celów
też nie rozumiem idei ryżu bez zalewy. raz miałam mało octu i zalewy było za mało i to już mi przeszkadzało w smaku.
ill., a gdzie w krk najbardziej lubisz susz? (oprócz domu )
właśnie dziś będziemy robić z koleżankami. mmm. can't wait.
illianna - 6 Sierpnia 2009, 13:35
corpse bride, na Dietla tuż koło mnie jest jedna knajpka Genji, u nich jest też rewelacyjny ramen
, a z Youmiko zamawiamy z dostawą do domu
poza tym kiedyś była dobra na pl.Woklnica, ale się zpsuła i nie polecam
jadłam jeszce w GKrakowskiej, ale bez zachwytu, bo atmosfera dworcowa
corpse bride - 6 Sierpnia 2009, 14:48
o, nie znałam tego youmiko. moim faworytem jest genji, nie tylko za sushi - za całokształt. to przy wolnicy lubiłam, ale nie byłam dawno, fakt.
illianna - 7 Sierpnia 2009, 08:35
to jak pod naszym domem bywasz, czemu nie wstępujesz zapraszamy
a youmiko jest pod względem sushi chyba nawet lepsze niż genji, polecam
corpse bride - 7 Sierpnia 2009, 14:21
oj, ze względu na ceny niezbyt często. bo ja dużo jem
Słowik - 10 Sierpnia 2009, 11:15
Pierwszy raz robiliśmy sajgonki. Trochę wyszedł 'sajgon', ale pycha
Martva - 10 Sierpnia 2009, 20:01
http://fotoforum.gazeta.p...8,70812968.html
Takie sobie, spodziewałam się czegoś bardziej... fajnego. Dołożyłam do części ciasta trochę wiórków kokosowych i wyszły fajniejsze.
corpse bride - 10 Sierpnia 2009, 22:23
oj, sajgonki zawsze mi się rozlatywały, zrezygnowałam w końcu.
a te ciacha wyglądają fajnie. spróbuję.
Martva - 11 Sierpnia 2009, 13:24
Lody czekoladowe z wiśniami i chilli całkiem ciekawe. Złagodzone lodami waniliowymi i plasterkami brzoskwiń - dają radę.
dalambert - 11 Sierpnia 2009, 13:26
| Martva napisał/a | | Lody czekoladowe z wiśniami i chilli całkiem ciekawe |
taki torcik węgierski na mroźno
Martva - 11 Sierpnia 2009, 13:41
Nie sądzę, zwłaszcza że on jest raczej bez chilli
dalambert - 11 Sierpnia 2009, 14:07
Martva, bez chili, alebywają dość wytrawne, a czekolada i wisienki się absolutnie zgadzają
Martva - 11 Sierpnia 2009, 14:13
Ale czekolada i wisienki to dość częste/tradycyjne połączenie
Zasłodziłam się, chyba pójdę zjeść ogórka.
dalambert - 11 Sierpnia 2009, 14:15
| Martva napisał/a | | Zasłodziłam się, chyba pójdę zjeść ogórka. |
setę z pieprzem, co se będziesz żałować
|
|
|