Planeta małp - Co nas cieszy
dareko - 19 Maj 2009, 14:02
dzejes, w zyciu wazne sa tylko chwile....
Ziemniak - 19 Maj 2009, 14:08
dzejes, to czym teraz będziesz do Kraka przyjeżdżał
dareko - 19 Maj 2009, 14:18
Co tam Krak, Katowicami jestem bardziej zainteresowany.
dzejes - 19 Maj 2009, 14:20
Spoko, mam czym jeździć. W Katowicach jestem - dareko ->wszystko jak najbardziej aktualne
Idę trochę odpocząć, bo jeszcze kilka rzecz dziś do zrobienia, a spałem 4 godziny i od 7 dziś niezły kołowrotek miałem.
Martva - 19 Maj 2009, 14:38
dzejes, to szybko poszło
dzejes - 19 Maj 2009, 15:11
Nie? Aż jestem zdziwiony. To pewnie te niesamowite fotki
shenra - 19 Maj 2009, 19:55
merula napisała w wątku obok Cytat | sama nad swoją kobiecością pracuję juz kilka lat świadomie i powoli czasem widać nawet rezultaty |
Pocieszające
Virgo C. - 19 Maj 2009, 20:43
savikol, gratulacje
Godzilla - 19 Maj 2009, 20:46
Savikol to chyba musi nieco dojść do siebie, żeby policzyć, ile gratulacji dostał. Rzecz jasna zanim żona z dzidzią wróci do domu.
A zresztą potem też się daje przy kompie posiedzieć, tylko trochę oczy się kleją.
hardgirl123 - 19 Maj 2009, 21:20
jestem juz po egzaminie,mam to za soba,
cieszy mnie ze mam nowy numer komandosa
shenra - 19 Maj 2009, 21:40
Poprawiłam sobie kolor. Od razu z wściekłą rudością czuję się lepiej
Ozzborn - 19 Maj 2009, 21:41
A gdzie jakaś dokumentacja?
shenra - 19 Maj 2009, 21:45
Hehe na żywo Nie jestem narcyzem, sama sobie fotek nie cykam O potwierdzenie możesz zapytać tych co widzieli już tą wściekłość
Hubert - 19 Maj 2009, 21:54
Cieszę się, że czytam ZŁEGO. Cieszę się, bo wreszcie zamontowałem drążek. Cieszę się, bo zdam. Cieszę się, gdyż jadę na obóz i przez bite dwa tygodnie będę dostawał 3 razy dziennie taki wycisk, że proszę siadać.
Cieszę się, bo wreszcie wrzuciłem na luz. Nawet upierdliwa klawiatura mnie nie drażni.
I w ogóle - cieszę się
ihan - 19 Maj 2009, 21:55
Po dwóch latach nareszcie nastąpiły rozstrzygnięcia co do naszej przyszłości (no powiedzmy mojej nie tak dalekiej, bo mam kontrakt jeszcze tylko dwa lata) zawodowo-organizacyjnej. Po naszej myśli. Uf.
merula - 19 Maj 2009, 21:56
udało mi sie zwalczyć nieco własne lenistwo i gnuśność
shenra - 19 Maj 2009, 21:56
ihan, merula, to są pozytywne newsy
merula - 19 Maj 2009, 21:57
shenra, twoja ruda energia też do takich należy
Martva - 19 Maj 2009, 22:48
shenra napisał/a | Nie jestem narcyzem, sama sobie fotek nie cykam |
Normalnie pfff. Ale przecież nie zaprzeczę
Zazdroszczę kolorku, ja czekam na paczkę, mam nadzieję że dojdzie przed końcem tygodnia bo mam 1,5 miesięczne odrosty
ihan - 20 Maj 2009, 11:39
W zasadzie bardziej co nas śmieszy. na uczelni jest zasada, ze wszystkie zakupy za powyżej 1000.- zł netto (nawet na piętnaście drobiazgów, ale jeśli kwota przekroczy 1.000 zł, nie można tez załatwiać wystawienia kilku faktur w odstępie mniejszym niż kilka dni bo kwestor dostaje piany i widzi na czerwono) muszą iść przez biuro zamówień publicznych (zwane domem publicznym), musi być wniosek i inne bajery. System jest taki, że publikujemy w międzynarodowych czasopismach z systemem recenzji, oczywiście prestiżowo należy w jak najlepszych. Po przejściu różnych szopek z recenzentami (Polska to III świat i na pewno nie wiemy co robimy, nie wiemy co piszemy, a wyszło nam na pewno coś całkiem innego) za artykuł trzeba zapłacić od strony i za kolorowe fotografie/obrazki, łotewer. Wyszło nam 3.000, jeśli kartą kredytową to taniej. Ale karta to swoja kasę musimy zastawić. Więc telefon do domu publicznego z pytaniem czy na pewno wniosek przejdzie, czy zwrócą nam z naszego własnego grantu, a pani rozbrajająco: to nie możecie opublikować w jakimś tańszym czasopiśmie? Normalnie nas zabiła
Piech - 20 Maj 2009, 12:24
ihan, dobre. Z księgowością zawsze jest ciekawie.
Pamiętaj potargować się z wydawcami. Czasem jest specjalny formularz (może się nazywać waiver form), a jak nie to i tak warto napisać do redaktora i powiedzieć, że artykuł jest przyjęty, ale koszty jak dla Ciebie są wysokie, więc proponujesz zapłać, dajmy na to, połowę. Kto pyta nie błądzi.
gorbash - 20 Maj 2009, 12:32
Piech napisał/a | koszty jak dla Ciebie są wysokie, więc proponujesz zapłać, dajmy na to, połowę |
Ja się tak raz załapałem na publikację na konferencji. Mimo że artykuł został przyjęty, firma mi odmówiła zapłacanie kosztu uczestnictwa. Udało się załatwić tak że pokryłem (z własnej kieszeniu) koszty wydruku. Wprawdzie na konferencję nie pojechałem, ale artykuł został wydrukowany i trafił do materiałów konferencyjnych.
ihan - 20 Maj 2009, 12:56
Piechu, zawsze piszemy o zmniejszenie kosztów. To już po zmniejszeniu (kolorowe zdjęcia z konfokala dają po kieszeni).
shenra - 20 Maj 2009, 13:01
Martva napisał/a | Zazdroszczę kolorku, ja czekam na paczkę, mam nadzieję że dojdzie przed końcem tygodnia bo mam 1,5 miesięczne odrosty | no ja też miałam już koszmar na głowie, teraz płonę w słońcu jak prawdziwa, rasowa pochodnia
hardgirl123 - 20 Maj 2009, 15:26
zdałam na 4,5 :)jestem przeszczesliwa:):)
i mam jeszcze dedykacje od profcia w podreczniku :)
Godzilla - 20 Maj 2009, 15:31
No, i to właśnie chciałam usłyszeć
Ozzborn - 20 Maj 2009, 15:47
Cytat | zdałam na 4,5 :)jestem przeszczesliwa:):)
i mam jeszcze dedykacje od profcia w podreczniku |
Gadaj kim jesteś i co zrobiłaś z hardgirl123?!
gratki
hardgirl123 - 20 Maj 2009, 15:48
<kłania się nisko z podziękowaniami>
teraz tylko dokończyć pracę mgr,poczekać na wyznaczenie obrony
obronić się i zacząć szukać pracy (no,chyba że mi stażek przedłużą)
Agi - 20 Maj 2009, 16:11
hardgirl123, gratuluję Koleżanko!
xan4 - 20 Maj 2009, 16:16
hardgirl123, no i miło
|
|
|