Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
gorat - 28 Maj 2008, 11:20
Adashi, uważaj na aliasiki, bo jak Cię przerobię, to rodzone szpiegi Cię nie poznają
Edit: oooo tak! Już widzę, jak Kruk w szale wielkim siada przy biurku i próbuje klawiaturę rozwalić, tak szybko pisze, tak szybko! Będzie rekord świata!
Witchma - 28 Maj 2008, 11:20
Chyba nie chcesz się nade mną znęcać psychicznie? (zapytała niewinnie trzepocząc rzęsami)
A jak nie Monck, to kiedy wreszcie będą polecanki?
Adashi - 28 Maj 2008, 11:20
Kruku, nie wiem czy o to Ci chodziło, ale przyszła mi do głowy pewna profesja. Przez CB powiadasz? No to nieźle.
Kruk Siwy - 28 Maj 2008, 11:23
Już kiedyś wspominałem: w Twoim przypadku Witchma będzie to:
A/Czytanie ustępów moich dzieł eksperymentalnych
B/Równoczesne zagłaskiwanie na śmierdż.
Tu nie miejsce, ale komunikat brzmi: Monck się robi a jak się zrobi to będą i polecanki.
Adashi właśnie o to. Słychać Shakirę z siła 9 już na granicy Posen w kierunku Chodzież.
Po drodze polecam Monikę... tyż zacna. I zawsze hm.... dostępna.
gorat - 28 Maj 2008, 11:24
CB stąd, że trzeba się reklamować, a najlepiej kanałem zwyczajowo używanym przez zwyczajowych klientów
Witchma - 28 Maj 2008, 11:26
| Cytat | A/Czytanie ustępów moich dzieł eksperymentalnych
B/Równoczesne zagłaskiwanie na śmierdż. |
Że tak zacytuję Jacka Sparrowa: "Nie było tak źle"
Niestety muszę wyjść (i znów będą mnie oczka szczypały i będę kichać )
Życzę wszystkim miłego popołudnia (a piszącym owocnego)!
Adashi - 28 Maj 2008, 11:37
Zapowiedziana niespodziewajka dla naszej forumowej Lary Croft wygrzebana w przepastnych trzewiach internetu:
Zapodaje już teraz, bo inaczej Oranżada będzie mnie nękał, fotki paparazzich mu się marzą
adi_s - 28 Maj 2008, 11:38
ja znikam
Martva - 28 Maj 2008, 12:01
| Adashi napisał/a | | Zapowiedziana niespodziewajka |
O rany
| Adashi napisał/a | | Zapodaje już teraz, bo inaczej Oranżada będzie mnie nękał, fotki paparazzich mu się marzą |
Może lubi
gorat - 28 Maj 2008, 12:07
Myślałby kto, taki grzeczny Adashi
Gwynhwar - 28 Maj 2008, 12:51
Hej.
Studnia - 28 Maj 2008, 13:07
Stoczyłem utarczkę słowną z sąsiadem na temat miejsca do parkowania. Mój argument był taki że już tam zaparkowałem. Jego argument to że on nie ma gdzie zaparkować, a zawsze parkuje w tym samym miejscu, i że mam mu zwolnić jego miejsce...
Iwan - 28 Maj 2008, 13:11
cześć
merula - 28 Maj 2008, 14:42
Studnia, on chyba z innej bajki. Od ilu lat mieszka w Warszawie? Od wczoraj?
Cześć.
Pól dnia zmarnowanego na zakupy książkowe dla młodzieży szkolnej, ale oddalone widmo jutrzejszej wycieczki po upalnej i dusznej W-awie samochodem i nabicie 150 km jakoś poprawia mi humor. Chciało się dzieci uczyć czytać.
Chal-Chenet - 28 Maj 2008, 16:35
Dzień dobry.
Hubert - 28 Maj 2008, 16:40
Dzień dobry!
Studnia - 28 Maj 2008, 16:47
merula, z tego co wiem to mieszka w wawie dłużej niż ja na tym świecie. Ale wiesz jak jest, są ludzie i...
Witchma - 28 Maj 2008, 17:30
| Studnia napisał/a | | Stoczyłem utarczkę słowną z sąsiadem na temat miejsca do parkowania. Mój argument był taki że już tam zaparkowałem. Jego argument to że on nie ma gdzie zaparkować, a zawsze parkuje w tym samym miejscu, i że mam mu zwolnić jego miejsce... |
U mnie obowiązuje zasada, kto pierwszy, ten ma gdzie zaparkować... za to kłótnie są, kiedy jakiś głąb parkuje metr od innego samochodu
Dzień dobry po południu
Studnia - 28 Maj 2008, 17:41
| Witchma napisał/a | metr od innego samochodu |
Toż to jeszcze mnóstwo miejsca. U mnie problem zaczyna się gdy zaparkują tak blisko że kierowca musi wsiadać od strony pasażera. Raz widziałem akcje, jak gościa tak zastawili że przez bagażnik wchodził. Na szczęście miał kombi
Witchma - 28 Maj 2008, 17:43
| Studnia napisał/a | | Toż to jeszcze mnóstwo miejsca |
No właśnie... metr tu, metr tam i miejsce dla jednego samochodu przepada. Normalnie na parkingu mieści się 11 samochodów, a zdarzało się, że były tak poparkowane, że tylko 7 było.
| Studnia napisał/a | | zaparkują tak blisko że kierowca musi wsiadać od strony pasażera |
Mamy takiego jednego klienta - granatowy matiz. Nie wiem, jak on wysiada z samochodu, sama raz od strony pasażera wsiadałam, bo mnie zastawił
Studnia - 28 Maj 2008, 17:45
Witchma, a ma szyberdach w tym Matizie?? Jak tak to może górą wskakuje. Jak 4 pancerni
Witchma - 28 Maj 2008, 17:50
| Studnia napisał/a | | Witchma, a ma szyberdach w tym Matizie?? |
Aż wyjrzałam sprawdzić, ale nie Może dołem wypełza...?
Studnia - 28 Maj 2008, 17:57
No to, to już abstrakcja jakaś...
merula - 28 Maj 2008, 18:34
na całe szczęście mam miejscówkę w garażu, póki co.
Studnia - 28 Maj 2008, 18:55
Ech... Szczęściara... Jakbym miał garaż to by znaczyło ze mam gdzie trzymać skuter... A tak to nawet skutera nie mam
Hubert - 28 Maj 2008, 19:43
Znikam, ludzie. Do zobaczenia!
mBiko - 28 Maj 2008, 20:10
Bry.
A może by tak proszę wycieczki:
na lwyby - na gorący czarny ląd
na lwyby - gdyby gdyby nieco bliżej stąd
właśnie wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
przedsięwzięto ekspedycję
Indy - 28 Maj 2008, 21:14
Czołgiem
ilcattivo13 - 28 Maj 2008, 21:55
Do jutra!
Iwan - 28 Maj 2008, 22:34
dobranoc ludziska
|
|
|