Powrót z gwiazd - Koty, psy i inni pierzasto-futrzaści ulubieńcy.
Fidel-F2 - 15 Września 2010, 08:43
a ja tu widzę,'50 lat ciężkiej roboty i tylko 500zł emerytury, dajcie mi sznur'
illianna - 15 Września 2010, 13:09
Fidel-F2, cóż nie ma to jak bogata fantazja
Kai - 17 Września 2010, 22:22
"Co Ty k... wiesz o zabijaniu"
Fidel-F2 - 18 Września 2010, 00:37
Kai napisał/a | Co Ty k... wiesz o zabijaniu | no, ni hu hu
Kai - 18 Września 2010, 11:46
Właśnie oglądam "Wszystko o kotach" na Animal Planet. Śliczne!
Zgaga - 28 Września 2010, 08:56
Moje - nie moje, ale ładne koty, czyli polecam swój kociniec:
http://picasaweb.google.c...4464/KociSwiat#
ketyow - 28 Września 2010, 09:01
Szary jest śliczny. I ta ich pozycja "na sfinksa"
Zgaga - 28 Września 2010, 09:08
"Ekspozycja zbiorowa" - to koty w mojej pracy. Nie wszystkie. Jest około drugiej i wszystkie grzecznie czekają na obiad.
Kai - 28 Września 2010, 09:36
Prześliczne. Zwłaszcza ten czarno-biały i niebieski. Gdzieś miałam obrazek, jak układają łapki pod spodem, że nic nie wystaje
Zgaga - 28 Września 2010, 10:26
Szary (niebieski), chociaż zwykły dachowiec, przypomina trochę kota brytyjskiego - i umaszczeniem, i posturą.
Martva - 28 Września 2010, 13:22
Jeeej, piękności
ilcattivo13 - 28 Września 2010, 14:09
Zgaga napisał/a | Szary (niebieski), chociaż zwykły dachowiec, przypomina trochę kota brytyjskiego - i umaszczeniem, i posturą. |
jest prawie tak superancki jak mój śp. Ivan Ale co do pochodzenia, to raczej ma w sobie coś ze "rosyjskiego niebieskiego"
illianna - 28 Września 2010, 15:29
Zgaga, mi się podoba kot na zdjęciu nr dwa , a szary klasa sama w sobie, przepiękny
Kai - 28 Września 2010, 19:34
Jak odchudzić kota z SUK? Rany, ona waży już 7,10 a naprawdę nie jest przekarmiana.
ilcattivo13 - 28 Września 2010, 19:38
Kai - a ona tylko siedzi w domu, czy też jest wypuszczana na swobodne spacery na dwór?
Jeśli to pierwsze, to nie ma bata, będzie trzeba ograniczyć żarcie. A jeśli to drugie, to może ktoś dokarmia?
Kai - 28 Września 2010, 19:44
Niestety to pierwsze, siedzi w domu, naprawdę nie je wiele, ale chyba trzeba będzie zacząć wydzielać i po troszkę ganiać za piórkiem. Oj, moje biedne Kocisko!
ilcattivo13 - 28 Września 2010, 19:59
Grucha na chwilę obecną waży nie więcej niż pięć, może pięć i pół kilo. Ale rano obchodzi okolicę, potem w okolicach 14-tej i jeszcze raz wieczorem. Łącznie spędza na podwórku około sześciu godzin. A je nie więcej niż 300 - 400 gram mięcha, jesienią może troszkę więcej, ale do pięciuset gram nie dobija na pewno. A co i rusz czytam, że zdrowy dorosły kot powinien zjeść dziennie pokarm ważący 1/10 wagi kota.
Kai - 28 Września 2010, 20:03
ilcattivo13, ona naprawdę jest duża, dałabym jej z 1 kg nadwagi, bo jak kot ma prawie 60 cm od łebka do nasady ogona to... ale co nieco wisi, co nieco jest po bokach za dużo. A je naprawdę mało, chrupek to ok 2 łyżek stołowych dziennie, tylko jak przychodzi gość do opieki, to z "dobrego serca" jej wciska saszetki Whiskas.
No, będę próbowała. Szkoda, że ze mną nie może dietować. Same rybki i mięssssko
ilcattivo13 - 28 Września 2010, 20:14
duża czy nie - nie ma gdzie spalić tej ilości kalorii, które jej dostarczasz. Koty potrafią być obżartuchami i większość się sama kontroluje i nie rośnie za bardzo wszerz. Ale jest te kilka procent, które potrafi się spaść jak tucznik i potem są problemy. Zwłaszcza u tych nie wychodzących na dwór - pada wątroba i/lub serce, różne "kancery" ganiają po układzie trawiennym...
Kai - 28 Września 2010, 20:18
Ogólnie jest zdrowiutka, odpukać. Miała USG, rentgen itp ale wszystko OK. Na uszkami to się weci rozwodzą, bo nie widzieli tak czystych (nigdy nie czyszczone!). Niestety, ma to *beep*, ma skłonności do tycia, a że jest naprawdę ogromna i ma długie łapki, to łatwo uśpić czujność, bo nie widać tego aż tak.
Zgaga - 30 Września 2010, 18:11
Koty, koty i jeszcze raz koty.
Fotka Odwiedziny
ze strony czasopisma Weranda
ilcattivo13 - 30 Września 2010, 19:54
a u mnie szalały sikorki. Przyleciała parka, pogoniła pliszkę, która szukała na balkonach owadów, potem same zaczęły szukać owadów, a potem jedna sikorka wylądowała na parapecie, "stanęła na palcach" i tak śmiesznie wyciągając szyję zaczęła oglądać kwiatki na wewnętrznym parapecie kuchni. A potem próbowała się do tychże kwiatków dostać. Parę razy odbiła się od szyby, wylądowała na parapecie, znowu "filowała" do środka, znowu próbowała przelecieć przez szybę i tak na zmianę kilka razy... Druga w tym czasie zrobiła obchód płotu, a potem zaczęła ćwierkaniem poganiać tę pierwszą, która jeszcze raz spróbowała wlecieć do domu, a potem obie zgodnie gdzieś sobie poleciały.
Tak siedziałem sobie i zastanawiałem się, skąd ja to znam... I nagle olśnienie - tak to wygląda, gdy facet idzie z kobietą na zakupy. On szybko załatwia sprawy, tymczasem ona musi siedem razy tę samą kieckę przymierzyć - "dziwne, ciągle jest trzy numery za ciasna...". W międzyczasie facet zwiedza sklep i okolice, potem wraca do kobiety, widzi, że przymierzania jeszcze nie koniec, więc znowu walczy z nudą, aż w końcu pęka i zmusza kobietę do zakończenia zakupów...
Ciekawe, czy analogia idzie w drugą stronę i czy obrażona pani sikorka dała upust złości po powrocie do gniazdka...
dalambert - 30 Września 2010, 20:17
ilcattivo13, i Ty kokietujesz, że nie masz zdolności literackich - bierz się do pisania
Na początek mogą być szorty
ilcattivo13 - 30 Września 2010, 20:46
nie umiem tak na zawołanie. Na razie "piszę" do szuflady
nureczka - 30 Września 2010, 22:03
ilcattivo13 napisał/a | Na razie piszę do szuflady |
Jak, nieprzymierzając, Kafka.
Jedenastka - 1 Października 2010, 18:45
Jesienno ogrodowe klimaty czyli mój królik na wybiegu. Enjoy !
Uploaded with ImageShack.us
Kai - 1 Października 2010, 19:13
ilcattivo13 napisał/a | Na razie piszę do szuflady | a co będzie, jak korniki ukradną i opublikują?
Kota ma się już lepiej, co drugi sik jest normalny. Jeszcze to trochę potrwa, dostała antybiotyk o 2-tygodniowym działaniu i kompletny zakaz wszystkich przysmaczków. No jest wielka, 7,100 to dużo na kotkę i kompletnie nie mam pomysłu, jak ją odchudzić, skoro ma zdefiniowaną karmę.
Fidel-F2 - 2 Października 2010, 01:04
Jedenastka, fajny tłuścioch
Zgaga - 2 Października 2010, 11:01
Fidel-F2, jaki tam tłuścioch. To już szata zimowa się pojawiła, spuszył się
Fidel-F2 - 2 Października 2010, 12:33
a to nie wątek kulinarny jest? no to przepraszam.
|
|
|