Powrót z gwiazd - Koty, psy i inni pierzasto-futrzaści ulubieńcy.
Kai - 2 Września 2010, 13:01
Tak się właśnie zastanawiam, czy przez człowieka jednak naciąg taśmy nie byłby lepszy
Rafał - 2 Września 2010, 13:02
Kai, nie, nie robią takich dużych kręciołków
nureczka - 2 Września 2010, 13:03
dalambert, pięćdziesiąt starczy. Dziękuję!
Kai, kotu nic się nie stało. Powrócił cały i zdrowy na ojczyzny łono, gdzie żyje po dziś dzień.
dalambert - 2 Września 2010, 13:14
nureczka, czysć na zdrowie, dać Krukowi dziś w Paradoxie, czy może się osobiście z Panem Worfem / w koszyczku/ wybierzesz ? Niech się Klingon życia uczy
Kai - 2 Września 2010, 13:32
dalambert napisał/a | Niech się Klingon życia uczy | I jakąś planetę po drodze podbije, a co
nureczka - 2 Września 2010, 13:35
dalambert, Daj Krukowi. Ja dziś idę do lekarza, a Pana Worfa pilnuje Lich.
dalambert - 2 Września 2010, 13:39
nureczka napisał/a | a Pana Worfa pilnuje Lich. |
Kobieto co czynisz, toż Lich siebie nie jest w stanie upilnować, a co dopiro żywego Klingona
nureczka - 2 Września 2010, 13:59
Będą się pilnować nawzajem. Widzę to tak: obaj siedzą każdy przy swojej misce i pilnują jedzonka, coby konkurencja nie pożarła.
Agi - 2 Września 2010, 14:01
nureczka napisał/a | obaj siedzą każdy przy swojej misce i pilnują jedzonka, coby konkurencja nie pożarła. |
nureczka, zwizualizowałam sobie.
Kruk Siwy - 2 Września 2010, 14:02
Równowaga może być idealna. Licho jest większy ale Worf mniej strachliwy.
nureczka - 2 Września 2010, 14:04
Kruk Siwy napisał/a | ale Worf mniej strachliwy |
Ma prawdziwe, klingońskie serce.
Kai - 2 Września 2010, 14:06
nureczko i oczy, i oczy też
Lichtenstein - 2 Września 2010, 20:34
ŚCIEŻKA DŹWIĘKOWA POSTU, KLIKNIĘCIE OBOWIĄZKOWE
(gdy się otworzy w innym okienku, przewijać w dół)
TARARARARARARARA
SOCK!
TARARARARARARARA
POW!
TARARARARARARARA
ZOK!
TARARARARARARARA
BATMAAAN!
TARARARARARARARA
BATMAAAN!
BATMAA...
Okej, chyba tego nie kupił. Zamiast cieszyć się ze swojego bat-stroju, postanowił go od razu zjeść. Kiedy go wreszcie wyciągnąłem ze stroju (zaplątał go niemożebnie, a że był podwiązany pod szyją, to postanowiłem nie ryzykować) okazało się, że jednak nie był taki zupełnie głupi i olał tę szmatę, bo chciał samą plakietkę z logiem batmana.
Chyba trzeba mu jej było nie zabierać, bo potem postanowił zeżreć mi spodnie i kapcie.
Kiedy czytacie tego posta, prawdopodobnie stepuję po całym pokoju, próbując nie dać odgryźć sobie nóg.
Ozzborn - 3 Września 2010, 00:41
Lichtenstein,
Kai - 3 Września 2010, 07:33
Boskie!
dalambert - 3 Września 2010, 08:36
No tak zostawiC Licha sam na sam z Klingonem i proszę, co się wyrabia
nureczka - 3 Września 2010, 10:53
Okazało się, że moja gmina, jako gmina wiejska, nie pobiera opłat za psy. Chyba że ktoś ma więcej niż trzy.
Wiadomość dnia: Kruk oznajmił, że od dziś taras zmienia nazwę na taraSIK.
dalambert - 3 Września 2010, 11:14
nureczka, nazwa jakże adekwatna
A jak Pan Wrof przeżył zbatmanienie ? Nie warczy z góry na Licha ?
Kruk Siwy - 3 Września 2010, 11:16
On piszczy i chrumka z dołu. Takie są jego obyczaje. Lichtenstein chwilowo jest zabarykadowany i dopiero głód go wypędzi z jego Alkazaru.
Virgo C. - 3 Września 2010, 13:29
Dotarł drapak dla kota. Lesio podszedł z ciekawością, obwąchał, trochę się pobawił piłeczką, pogryzł odstające sznurki i stracił zainteresowanie...
Kai - 3 Września 2010, 13:33
Pokaż mu, do czego to służy. Jak poczuje szorstkie pod łapkami, powinien załapać.
Virgo C. - 3 Września 2010, 13:37
Chwilowo Lesio koncentruje całą swoją energie na pudle, w którym drapak był dostarczony.
Kai - 3 Września 2010, 13:40
Typowa kocia logika. Po co spać na posłaniu, kiedy można panią *beep* w nocy z łóżka spychać
Godzilla - 3 Września 2010, 21:07
Drapaki są głównie dla właścicieli. Buras olewał wszystkie jakieśmy mu kupili. Nawet polanie walerianą skutkowało nie dłużej niż godzinę. Za to Simka drapie chodnik w przedpokoju - a na zdrowie jej, niech drapie do woli. Perski dywan to to nie jest. Drapaka kupować nie będę.
Virgo C. - 3 Września 2010, 21:15
Jakby drapał tylko dywany to byłoby super. Ale pościel, materac czy spodnie które akurat mam na sobie - już mniej super.
ilcattivo13 - 3 Września 2010, 21:30
mniej super, ale to normalne. Jak będzie przesadzał, to ściera w dłoń
*****************************************************
Grucha przylazł do mnie na strych, zobaczył, że nie ma jak wleźć po biurko, a na sąsiednim fotelu ułożyć się nie chciał. No to mu podniosłem obicie tegoż fotela, robiąc coś w stylu nory. Grucha zajrzał do środka poniuchał, cały się zjeżył, potem zaczął coś delikatnie wyciągać łapą (w taki sposób, w jaki koty "tykają" obrzydlistwa lub potencjalnie niebezpieczne rzeczy). W końcu, na mocno napiętych nogach, wsadził łeb do dziury i zaczął syczeć. Jak parsknąłem śmiechem, to się wystraszył i podskoczył. A ja mogłem sprawdzić co tak go wystraszyło. I zacząłem rechotać jak głupi, bo tam leżała zwinięta skarpetka
Virgo C. - 3 Września 2010, 21:39
Zaczął się bawić drapakiem. Znaczy wskoczył na niewielki podest na szczycie i bawi się zwisającą z niego kulką, przy okazji wbijając pazury we wszystko w zasięgu łap
Matrim - 3 Września 2010, 22:50
ilcattivo13 napisał/a | w taki sposób, w jaki koty tykają obrzydlistwa lub potencjalnie niebezpieczne rzeczy | ilcattivo13 napisał/a | tam leżała zwinięta skarpetka |
Nie pierwszej świeżości? Może ona na niego też nasyczała? Z moim psem by się dogadał, bo on uwielbia skarpetki
Fidel-F2 - 4 Września 2010, 00:09
a nie mozna wywalić na dwór coby sobie podrapał jakiegoś psa na ten przykład lbo inny pień wierzby płaczącej? albo wyszkolić by na komendę drapał drapaka? albo na inną zaprzestawał drapania czegokolwiek?
nureczka - 4 Września 2010, 08:28
Matrim napisał/a | Z moim psem by się dogadał, bo on uwielbia skarpetki |
Pan Worf uwielbia wszystko, co ma związek ze stopami. Fetyszysta.
|
|
|