To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Literatura - "Łzy Nemesis"

mały smoczek - 21 Listopada 2005, 20:43

książkę można też kupić w księgarni internetowej Liberia.
Mr .Maras, ja uważam ,że okładka jest w porządku.
I zgadzam sie ze zdaniem Votana, że przyciąga uwagę i oddaje klimat.

Taclem - 22 Listopada 2005, 13:07

Bardzo sympatyczna książka. Jestem pod wrażeniem. Lubię fantasy historyczną, a ta na dodatek ma ręce i nogi.
mały smoczek - 23 Listopada 2005, 19:20

Ani nie gryzło jak w "Harrym Potterze"
Votan - 24 Listopada 2005, 11:08

A mi się śniło, że mnie uchlał ten wąż z okładki. Naprawdę!
mały smoczek - 24 Listopada 2005, 14:14

Czyli okładka wywarła na Ciebie duże wrażenie :)
mr.maras - 24 Listopada 2005, 16:41

mały smoczek napisał/a
książkę można też kupić w księgarni internetowej Liberia.
Mr .Maras, ja uważam ,że okładka jest w porządku.
I zgadzam sie ze zdaniem Votana, że przyciąga uwagę i oddaje klimat.


A ja uważam, że jest nieudolnie narysowana (namalowana czy co tam).

I powiedz mi Mały Smoczku dlaczego piszesz po dwa razy te same posty?

mały smoczek - 24 Listopada 2005, 18:51

Mr Maras, szanuje twoje zdanie, ponieważ każdy ma prawo do tego.
Chociaż się znim nie zgadzam, bo okładka przedstawia część kultury krajów arabskich.
Takie jest moje zdanie.

Nie zauważyłam żebym pisała po dwa razy te same posty.

mr.maras - 24 Listopada 2005, 19:15

mały smoczek napisał/a
Mr Maras, szanuje twoje zdanie, ponieważ każdy ma prawo do tego.
Chociaż się znim nie zgadzam, bo okładka przedstawia część kultury krajów arabskich.
Takie jest moje zdanie.


Przeciez ja mówię o umiejętnościach plastycznych autora grafiki, a nie o tym co ta okładka przedstawia.

mały smoczek napisał/a
Nie zauważyłam żebym pisała po dwa razy te same posty.


To zajrzyj na stronę drugą tego tematu. Zdaje się drugi post od dołu.

Edit: Żeby nie być gołosłownym, popatrzcie tutaj. Węża pogięło, dzbanek (faja?) lekko gubi perspektywę i regularność kształtów, całość narysowana chyba kredkami świecowymi...

Margot - 24 Listopada 2005, 22:33

A ja nie wiem? Po co Ty, Mr.Marasie, tak na tę okładkę wsiadasz?
Znaczy: nie pytam o gusta czy o kwestie "bo do czegoś się trzeba przyczepić" - zdaję sobie sprawę, że nie o to Ci chodzi.

Mam pytanie ogólne, bo tak mi się nasunęło, gdy zobaczyłam Twoje posty, Mr.Marasie: czy recepcja okładki wpływa na odbiór treści książki? Czy dlatego tak Cię okładka "Łez Nemezis" zdenerwowała?

Od razu podkreślę: nie chcę się czepiać, czy coś podobnego - ciekawa jestem, bo to stoi w zupełnej opozycji do tego, jak sama traktuję okładki => najczęściej w ogóle nie poświęcam im uwagi, a korzystanie z Biblioteki Fantastyki tym bardziej mnie znieczuliło, bo tam wszystkie ksiażki są oprawione w biały, nieprzezroczysty papier. Ergo: zastanawiam się, czy okładka wpływa na odbiór? A jeżeli wpływa, to w jaki sposób??

mr.maras - 24 Listopada 2005, 23:53

Mnie lepiej nie pytaj Margo. Zanim dorobiłem się żony i dwójki dziubasów potrafiłem kupić nowy egzemplarz książki bo mi się rożek zagiął. Najpierw wśród znajomych zasłynąłem tym, że w swojej (przyznam) bogatej biblioteczce domowej miałem sporo podwójnych egzemplarzy - jeden pożyczałem, drugim się delektowałem i używałem osobiście. Potem poszedłem po rozum do głowy i zasłynąłem wyrazem twarzy gdy ktoś chciał coś pożyczyć (najczęściej rezygnowali ;) ). Lubię ładnie wydane, szyte, niezniszczone książki w twardych oprawach. Najlepiej z obwolutą. Jeśli na okładce jest sensownie dobrana i ładna grafika - też jest dobrze. A grafika z okładki "Łez Nemesis" przypomina mi moje rysunki z 2 klasy podstawówki. Potem rysowałem ładniej.
Votan - 25 Listopada 2005, 10:25

Nie ukrywam, że czepialstwo Marasa zaczyna być, przynajmniej dla mnie, irytujące. Nigdzie nie znalazłem jego wypowiedzi dotyczących treści książki, narzeka tylko na okładkę. Rozumiem, że potrafi rysować lepiej i nie mam powodu, żeby mu nie wierzyć. Ale wydawca z jakichś powodów wybrał taki a nie inny rysunek.
Zgadzam się, że coś w nim trochę zgrzyta, ale przy bliższym przyjrzeniu się dostrzegłem, że jest chyba po prostu niezbyt starannie wycięty z jakiegoś tła. Ale i tak mi się podoba.
Ciekawe, co o tych narzekaniach myśli autor książki.

mr.maras - 25 Listopada 2005, 10:53

O treści książki się nie wypowiadam, ponieważ jej jeszcze nie czytałem. Zważ Votanie, że jeszcze gorsi od upierdliwców czepiających się okładek są np. upierdliwcy krytykujący książki, których nie czytali.

Acha! I jeszcze jedna sprawa. O jakim irytującym czepialstwie właściwie mówisz Votanie? To mój piąty post w tym temacie, przynajmniej jeden z nich był odpowiedzią na konkretne pytanie.

Votan - 25 Listopada 2005, 11:27

O ile dobrze pamiętam, także na Fahrenheicie krytykowałeś okładkę "Łez Nemezis".
mr.maras - 25 Listopada 2005, 11:32

Owszem. Tylko co to ma do dyskusji na tym forum?
Po prostu baaaardzo mi się nie podoba i imo szkodzi sprzedaży. Lubię twórczość Rafała Dębskiego (choć "Łez..", jak już wspominałem, nie czytałem) i żałuję, że ukazała się w szkaradnej (imo) oprawie. A o tym jak ważna jest okładka może opowiedzieć np. Grzegorz Szulc z ISY. Całkiem niedawno dyskutowaliśmy na ten temat na którymś z forum, w kontekście wydanych przez ISĘ "Mistrzów fantasy".

RD - 25 Listopada 2005, 11:38

Votan napisał/a

Ciekawe, co o tych narzekaniach myśli autor książki.


Nie bardzo mi zręcznie się wypowiadać. Każdy ma prawo do własnego zdania.
Co do opinii Mr.Marasa o tym, że okładka szkodzi sprzedaży, informacje od księgarzy i hurtowników mówią coś wręcz przeciwnego. Na szczęście :) .
To tyle ode mnie na ten temat.

mr.maras - 25 Listopada 2005, 11:47

Oczywiście moge się mylić (mam nawet nadzieję, że się mylę). Podejrzewam jednak, że dobra sprzedaż jest w pewnym stopniu wynikiem dłuuugiego oczekiwania na tę powieść, pamiętam, że w sprawie "Łez..." czytelnicy męczyli NURSa jeszcze w czasach gdy bywał na Forum Gildii Fantastów i zapowiadał książkę w ARESie. Powieść miała baaardzo długą promocję polegająca na reklamowaniu i przekładaniu daty wydania. Oczywiście smaka czytelnikom narobiły opowiadania autora, także te, z którego powieść rozwinięto.
Jako przykład imo ciekawej i dobrze zrobionej okładki tego samego wydawnictwa (czyli można) podaję antologię w której RD także się znalazł.

Votan - 25 Listopada 2005, 11:50

No widzisz. A mnie ta okładka właśnie nie przypadła do gustu. I nie mówię tego przez przekorę.
Haletha - 25 Listopada 2005, 11:59

Miałam tego nie mówić, ale teraz poprę Votana. Mnie też się nie podoba. Sam wąż jest ciekawym pomysłem, wykonany zowy nie tez tak źle, ale po prostu nieładnie się komponuje. Wygląda jak sławetne okładki SuperNowej, z transparentnymi mazianiami na białym tle. To jest po prostu nieładne połączenie.
A antologia... Nie, stanowczo nie. Gdyby to był plakat - jeszcze by uszło. Jak na okładkę z duża ilością napisów jest tu jednak za dużo kolorowych elementów i chaotyczna kompozycja godząca w zasady estetyki. Moim zdaniem artystycznemu wymiarowi okładek i ilustracji wewnątrz (skoro już koniecznie muszą być) nalezy poświęcać stanowczo więcej uwagi. To ma być, kurde, sztuka, a nie paczka czipsów.

mr.maras - 25 Listopada 2005, 12:00

Oczywiście, masz prawo. Według mnie okładka "Przejścia" ma pomysł, oddaje ducha i sens zawartości, jest świetnie zrobiona i pomysłowa. Okładka "Łez..." jest dalekim echem okładki do "Ostatniego życzenia" wykonanej przez Bogusława Polcha, i do tego słabym echem.

Edit: Haletho, ja mowię o grafice, a nie o typografii samej okładki.

Haletha - 25 Listopada 2005, 12:03

Otóż to; jest to echo okładek Polcha. Dawno już obśmianych i zamienionych przez wydawnictwo na inne (niewiele lepsze:>).
mały smoczek - 25 Listopada 2005, 18:01

Mr.Maras , okładka na prawde nie ma znaczenia.
Bardzo ładne okładki są potrzebne tylko tym, co nie umieją pisac i czymś muszą przyciągnąć czytelnika, a Pan Dębski umie pisać.
Więc jak masz taki wielki problem, to kup sobie jakąś inną okładkę,obłużnią" Łzy Nemezis" i weź sie za czytanie książki, bo jest naprawde fajna.

Taclem - 4 Grudnia 2005, 20:38

Ja już wolę taką okładkę, niz półnagą heroinie z mieczem i smokiem :)
elam - 4 Grudnia 2005, 20:47

..a ja i tak oprawiam wszystkie ksiazki fantastyczne w niebieski papier i wypisuje tytul na boczku czarnym flamastrem. czyli kicham na obrazki.
a ksiazka dobra jest.
i to sie liczy.

Logan - 4 Grudnia 2005, 21:08

Jutro sobie zamówię u mojego ulubionego księgarza. Jak dobrze pójdzie to we wtorek będę miał. Nie chce mi sie ganiać po księgarniach.
Taclem - 6 Grudnia 2005, 09:48

A ja mam takie pytanko: Czy tylko mnie wkurza, jak wydawca zdradza za wiele na okładce? Po co było pisać o przymierzu przeciw wspólnemu wrogowi?
Votan - 6 Grudnia 2005, 10:25

Nie tylko Ciebie to wkurza. ja w ogóle nie lubię takich napisów na okładce. Nieważne nawet czy zdradzają treść. Uważam, że to niepotrzebne.
Taclem - 6 Grudnia 2005, 10:51

Coś musi być napisane, bo nie każdy ma dostęp do netu i zapowiedzi w prasie (bo nie każdy takową kupuje). Nic by nie szkodziło, gdyby wspomnieli, że realia krucjat, że Rysio Lajonhart itd., że Arabowie, że magia i asassyni... Ale nie tak na bezczela - prosto z mostu.
rbunio - 6 Grudnia 2005, 15:58

No to juz wiem czego domagać sie od Mikołaja, ale dla pewnosci sam poszperam w kisegarniach Trójmiasta
bo lepiej Mikołajowi pomóc w doborze prezentów :D

Kaxi - 6 Grudnia 2005, 16:46

Mikołaj nie zawiódł i Łzy Nemesis już dumnie stoją na mojej półeczce i czekają na swoją kolejkę. O ile pamięć mnie nie zawodzi, to będzie moja pierwsza powieść z gatunku historycznego fantasy.
niepco - 22 Grudnia 2005, 16:16

Wrrr. zamówiłem Łzy na merlinie ale skrewili i teraz nie mogę jej nigdzie znależć...Za rogiem też nie ma. W końcu zamówiłem w SOLARIS, mam nadzieję że mają na stanie i wyślą. Nakład Łez musiał być niski skoro tak ciężko ją dostać?


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group