Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
Ziuta - 19 Lutego 2009, 14:07
A co się nie podobało? Bo dla mnie zasadniczym problemem jest twist w finale. Sprawa od poczatku była zbyt podejrzana, by czymkolwiek zaskoczyć. No może "raz przyszedł do mnie Chrystus i ja mu odpowiedział (...)" jest mocne. Oraz całą warstwa psychologiczn-obyczajowa. Tu Twardoch rozkłada na łopatki.
Martva - 19 Lutego 2009, 20:49
Nie wiem. Trudno mi sprecyzować. Początek była taki z jajem, zabawny, czytało się baaardzo dobrze, a potem wszystko wzięło i klapnęło jak przebity balonik.
Chyba bardziej by mi się podobała wersja z Chrystusem - kosmitą
Adon - 19 Lutego 2009, 22:49
M.R. James - Opowieści starego antykwariusza. Trzeba przyznać, wciąż mają swój urok, choć straszyć to już nie straszą. Trzeba będzie rozejrzeć się za uzupełnieniem klasyki grozy z C&T, szkoda tylko, że nigdzie nie można znaleźć pełnej listy pozycji, które się ukazały.
Fidel-F2 - 19 Lutego 2009, 23:00
Auguste Le Breton - Klan sycylijczyków - Mizerniutki kryminał z dawnych lat. Bez polotu. Bawią dziś opisy jak to mafiozi ładują się na pokład samolotu Paryż-Nowy Jork z torbami pełnymi karabinów maszynowych. Dla zabicia nudy nada się, ale żeby specjalnie tego szukac to odradzałbym.
Ziemniak - 19 Lutego 2009, 23:09
Garth Nix - Trylogia (na razie, zapowiadane są jeszcze dwa tomy) Stare Królestwo - Sabriel, Lirael, Abhorsen. Nieźle skonstruowany świat, wartka fabuła, miłe czytadełko na długie zimowe wieczory. Trochę zarzutów można mieć do tłumaczenia, np. w drugim tomie są Krwawe Kruki, a w trzecim Krwawe Wrony - oczywiście trzy tomy tłumaczyło trzech tłumaczy a redaktor się nie popisał
Fidel-F2 - 21 Lutego 2009, 10:27
Podstęp - Flint, Drake Seria Belizariusz. Czytadło, historyczne fantasy(delikatnie), trochę militarystyczne. Wciąga choć zdarzaja sie dłużyzny. Tradycyjna choroba tego typu rzeczy, bohaterowie są silnie czano-biali, szarości niewiele. Niezwykle istotnym elementem fabuły jest magiczny kryształ, który bardzo silnie wspiera Belizariusza i to niestety wkurza najbardziej bo to taka deus ex machina na etacie. Bohater dzięki niemu staje się niepokonanym wojownikiem, zdobywa ogromną wiedzę, unika pułapek, uczy sie kilku obcych języków w kilka tygodni, itp. znacznie ciekawiej by było gdyby przynajmniej część tych rzeczy szła zwyczajnym torem. Polecam umiarkowanie.
Lynx - 21 Lutego 2009, 20:20
Wyprawa czarownic Pratchetta.
Godzilla - 21 Lutego 2009, 21:37
Grobowy zmysł
Niezły kryminałek podszyty lekkim horrorem. Tylko dlaczego pod koniec wszystkie szwarccharaktery tak sobie wszystko z detalami wyjaśniają i przyznają się do wszystkich świństw? Nie grało mi to.
mBiko - 21 Lutego 2009, 23:30
"Zadra" Krzysztofa Piskorskiego, przypadło do gustu, więcej w wątku autorskim.
Toudisław - 22 Lutego 2009, 08:49
Rock'n' roll, bejbi ! już za mną. Bardzo przeciętny zbiorek opowiadań. Czasem tak tandetny że aż boli. Wszytko jazda na jednym pomyśle bej ładu i składu. Ostatnie opowiadanie i Epilog nie pasuje zupełnie do konwencji ale opowiadani już lepsze. Całość słaba
Czytam teraz Vita Nostra Diaczenków. Jak dla mnie bomba naprawdę, Ta książka zasłużyła na wszystkie nagrody jakie dostała. Naprawdę ciekawie ukazana forma indoktrynacji i niszczenia tych ludzi. Polecam
ihan - 22 Lutego 2009, 13:15
Wiem, że bio się tutaj czasem kręci (ale może kto inny tez może mi pomóc) czy Inne światy Arthura Machena, Krąg doskonały Stewarta Seana, Zagubiona duchy Wilkinsa Freemana Mary E., Opowieści starego antykwariusza Jamesa Montague'a Rhodesa, Wendigo i inne upiory Blackwooda Algernona, są warte uwagi?
Kruk Siwy - 22 Lutego 2009, 17:35
ihan, jeżeli lubisz klasykę angielskich opowiadań grozy to Opowieści starego antykwariusza koniecznie!
Navajero - 22 Lutego 2009, 17:44
No, dobre som
ihan - 22 Lutego 2009, 19:35
Kruku, Navajero dzięki. Zakupię.
Virgo C. - 22 Lutego 2009, 23:32
Długie pożegnanie Chandlera
Niestety na dłuższy czas pożegnanie z największym cynikiem wśród prywatnych detektywów miasta aniołów. Chociaż akurat w przypadku tej przygody Marlowe jakoś mniej cyniczny mi się wydawał niż zazwyczaj. Sam Chandler niestety za bardzo rozciągnął swoją powieść. 500 stron to jednak za dużo by utrzymać stały poziom zainteresowania sprawą. A ta jest w sumie ciekawa, chociaż od pewnego momentu mało zaskakująca.
Północna granica Kresa
Kajam się i posypuje głowę popiołem, że dopiero się zabrałem za Księgę całości, a nie po przeczytaniu Prawa sepów w antologii Rok 1984. Ale obiecuje poprawę i zamierzam przeczytać wszystko w tempie ekspresowym, a jak tylko MAG rozpocznie wznawianie - zakupić całość
Adon - 22 Lutego 2009, 23:47
ihan napisał/a | Wiem, że bio się tutaj czasem kręci (ale może kto inny tez może mi pomóc) czy Inne światy Arthura Machena, Krąg doskonały Stewarta Seana, Zagubiona duchy Wilkinsa Freemana Mary E., Opowieści starego antykwariusza Jamesa Montague'a Rhodesa, Wendigo i inne upiory Blackwooda Algernona, są warte uwagi? |
Dopiero co pisałem, że dobre. ;p
Teraz na warsztat idą u mnie "Zagubione duchy" Wilkins Freeman, potem "Wendigo" Blackwooda, będę informował na bieżąco. Następne w kolejce będą "Children of the Night: Classic Vampire Stories", mam nadzieję, że przyjdą gdzieś w poniedziałek-wtorek (aż dziw, że większość tych tekstów, poza Stokerem i Le Fanu nie wyszło po polsku; o pardon, Polidori się ukazał w jakimś koszmarnym skrócie w latach 90tych, spokojnie jednak to sobie można darować, chyba, że ktoś lubi streszczenia zamiast pełnych dzieł).
Kruk Siwy - 23 Lutego 2009, 09:47
"Wendigo" nie czytałem ale znalazłem wczoraj dużą recenzję w NF Naczelnego. Bardzo pochlebna i zachęcająca.
Toudisław - 23 Lutego 2009, 10:41
A co do Vita nostra. To książka mi się podobała. Może miałem od niej jakieś super wymagania i tuja mam lekki niedosyt ale to naprawdę dobra pozycja warta uwagi. I chyba zakończenia nie do końca zrozumiem.
Teraz czyta, Sopel tom2 Pawła Kornewa. Jak na razie podobnie jak tom 1 czyta się szybko i sprawnie od taka przygoda na Syberii
Fidel-F2 - 23 Lutego 2009, 10:44
Toudisław, zwolnij odrobinę
Pucek - 23 Lutego 2009, 21:02
No to przeczytałam "101 dalmatyńczyków" Dodie Smith - śliczna opowiastka dla dzieci, aż się prosi o wznowienie napisana 1956, u nas 1996 wyd. Da Capo Warszawa . Rodzinny belfer zachwycony.
Toudisław - 23 Lutego 2009, 22:39
Fidel-F2 napisał/a | Toudisław, zwolnij odrobinę |
Tzn ? kończe sopel a z powiodu awarii neta i tak wodzicie połowe tego co czytam
Kruk Siwy - 24 Lutego 2009, 09:15
Ale czytamy z trudnością... okropnie literówki walisz z pośpiechu! Zwolnij!
Hubert - 24 Lutego 2009, 20:57
Toudisław napisał/a | Rock'n' roll, bejbi ! już za mną. Bardzo przeciętny zbiorek opowiadań. Czasem tak tandetny że aż boli. Wszytko jazda na jednym pomyśle bej ładu i składu. Ostatnie opowiadanie i Epilog nie pasuje zupełnie do konwencji ale opowiadani już lepsze. Całość słaba
|
To Ty nie wiedziałeś, że na rockowych albumach jest miejsce i na ostry rozpierdziel, i na ballady?
Toudisław - 24 Lutego 2009, 22:18
Sosnechristo napisał/a | To Ty nie wiedziałeś, że na rockowych albumach jest miejsce i na ostry rozpierdziel, i na ballady? |
To że nie pasuje to pół biedy. Gorzej że większość jest po prostu słaba
Adon - 24 Lutego 2009, 22:59
T. Niwiński "JA" - trochę bełkotu w stylu Ambioryksa, trochę truizmów i trochę rzeczy wartych przemyślenia i zastosowania w życiu codziennym.
Toudisław - 25 Lutego 2009, 00:01
"Sopel" już za mną. I bardzo dobrze bo książka byłą słaba. Tom 1 jeszcze przyzwoity to tom 2 to już cienizna . Szkoda bo pomysł był na tyle ciekawy by zrobić z tego dobre czytadło.
A teraz w ramach Akcji wspierania MAGa Czytam (a wcześniej kupiłem ) Brisingr. Jak na razie nic nadzwyczajnego podobnego do poprzedników. Chyba się przeliczyłem zakładać że Autor dorastając napisze coś dojrzalszego
dalambert - 25 Lutego 2009, 08:48
Toudisław, a jestes pewien, że to ten 'medialny' młodzian naprawde sam pisze !
ale mnie akurat ta bajeczka się podoba i już
Toudisław - 25 Lutego 2009, 09:42
dalambert, myślę że z tomu na tom pisze więcej sam dlatego z tomu na tom jest gorzej.
Nie masz innych bajeczek ? Są Muminki/ gumisie
Adanedhel - 25 Lutego 2009, 10:42
Charles Stross, Accelerando.
Perfekcyjna niedoskonałość była dobra, Ślepowidzenie zostawiło ją daleko w tyle, ale Accelerando deklasuje obie. TKO w pierwszej rundzie. Od czasu bodajże Ilionu/Olimpu Simmonsa (jakiś rok temu) nic mnie tak nie wciągnęło. Pomysłów jest tu na kilka książek, historia po prostu wciąga, do tego jest cudownie ironiczne wobec ludzi i naszych czasów.
I genialna postać (tak!) sztucznego kota Aineko (artinteligencja w ciele Hello Kitty ).
Zastanawia mnie tylko, dlaczego Accelerando nie dostało żadnej nagrody, choć było nominowane do kilku. Albo Spin Wilsona i Air Rymana są jeszcze lepsze, albo wybrało je stado szympansów.
Rafał - 25 Lutego 2009, 11:05
Adanedhel, trzymam cię za słowo, bo jak dotąd pozostaje pod wrażeniem perfekcyjnej ( i to mimo, ze od 3/4 była przewidywalna).
|
|
|