Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
xan4 - 14 Lutego 2009, 07:52
Z tego co kojarzę to tak Fidel, dwa różne wydania
Adanedhel - 14 Lutego 2009, 09:09
Naomi Novik, Wojna prochowa.
Pani Naomi jest coraz lepsza. Tak jak Smok JKM i Nefrytowy tron trochę mnie znużyły, tak część trzecia jest już szybsza - mniej tu rozwlekania nieciekawych fragmentów, więcej przygody, intrygi, walki. Temeraire dorasta, i już nie jest rozwrzeszczanym bachorem, a młodym buntownikiem/rewolucjonistą (niemal dosłownie), pojawia się kilka intrygujących postaci...
Kurcze, ale słodzę. Ale jest za co. Poza tym jest lepiej napisane, albo tłumacz lepiej się spisał, choć Rebis (znów!) daje ciała z korektą. Tak samo jak przy Honorverse. Argh!
I jeszcze jedna wielka zaleta. Poprzednie części trzymały się z grubsza rzeczywistych wydarzeń. To znaczy Trafalgar, Austerlitz, parę drobniejszych spraw. Niby w porządku, ale wszyscy by wiedzieli, o co chodzi. Tutaj robi się już ciekawiej i wszystko - co zresztą przyznała Naomi - zmierza w stronę alternatywnej historii. Słodko.
Chyba z miejsca kupię Imperium kości słoniowej.
Witchma - 14 Lutego 2009, 09:15
Adanedhel, faktycznie, robi się coraz lepiej. "Imperium kości słoniowej" podobało mi się najbardziej... piąty tom kupiłam w oryginale, bo ile można czekać na polskie wydanie
Adanedhel - 14 Lutego 2009, 09:22
Czekając na kolejne części mam tyle do czytania, że pewnie nie skończę nim wyjdzie
A na chwilę obecną wziąłem się za Piątego anioła Bartosza Grykowskiego.
Lynx - 14 Lutego 2009, 09:55
Pratchett - Wiedźmikołaj. Dobre
ihan - 14 Lutego 2009, 11:19
Gra Anioła Zafona. Pisząc dyplomatycznie, jeśli ktoś lubi bestsellery powinien przeczytać koniecznie. Pozostali mogą sobie znaleźć ciekawsze zajęcia.
Hubert - 14 Lutego 2009, 13:20
ihan, nie szaleję za bestsellerami, a jednak czytanie Gry uznałem za bardzo ciekawe zajęcie. Powiedziałbym nawet, że w tamtym momencie nie widziałem wielu ciekawszych.
Agi - 14 Lutego 2009, 14:22
Adam Przechrzta - Chorągiew Michała Archanioła - książka nie jest czysto rozrywkowa, Autor dotyka istotnych problemów wojny, terroryzmu, pedofilii i czyni to bardzo wiarygodnie.
Główny bohater trochę wyidealizowany, w jednym momencie chyba nawet nieprawdziwy psychologicznie (o ile się znam na męskiej psyche ), ale specjalnie mi to nie przeszkadzało.
Ogólnie bardzo dobrze.
Toudisław - 14 Lutego 2009, 14:26
Zadra za mną. Całkiem Porządna pozycja. Pewnie jedna z nominowanych do tegorocznego Zajdla. Czekam na tom 2 bo warto. Wciągająca lektura.
Dalej czytam też Mozaikę cieni. Troszkę drażni mnie jeży powieści i pewnie historyczne przekłamanie. Ukazywanie Bizantyjczyków jako "rzymian" a Franków i Normanów jako Dzikusów jest co najmniej niesprawiedliwe.
Czytam powoli "Gdze Wasze ciała porzucone Farmera. No i mam mocno mieszane uczucia bo jak na razie nie specjalnie mnie wciąga. No zobaczymy jak będzie dalej :D
Fidel-F2 - 14 Lutego 2009, 14:39
Toudisław napisał/a | Gdze Wasze ciała porzucone | czytałem ze sto lat temy, zachwyciło mnie wtedy, nie wiem jak by bylo dzisiaj
mBiko - 14 Lutego 2009, 17:33
"Zdrowe zwłoki" i "Męty Końca Śmiechu" Eriksona, czyli dwie opowiastki z okolic "Księgi poległych". Szczególnie pierwsza z nich mocno mnie ubawiła.
Godzilla - 14 Lutego 2009, 19:41
"13 anioł" Anny Kańtoch. Ładne opisy miasta, ale reszta mnie nie zachwyciła. Raczej rozczarowała, bo "Zabawki diabła" były świetne.
Agi - 14 Lutego 2009, 20:31
Zaczęłam Popiół i kurz Grzędowicza, czyta się świetnie, ale nie jest to odpowiednia lektura do mojego nastroju. Muszę tymczasem sięgnąć po coś lżejszego, chyba jakiegoś Pratchetta wydłubię z półki.
joe_cool - 15 Lutego 2009, 21:23
Lubiewo Witkowskiego (kto tam wspominiał o mainstreamie w ostatnio nabytych?) - interesujące, zwłaszcza jeśli się mieszka we Wro.
Martva - 15 Lutego 2009, 21:29
Skończyłam Festung Breslau Krajewskiego, chyba najbardziej mroczną, ponurą i fe część cyklu.
Jestem gdzieś w połowie Demonów Śmigla i uczucia mam mieszane. Opowiadania... poprawne, trzymają w lekkim napięciu jak się je czyta ale pewnie za tydzień mało z nich będę pamiętać. No i w notce odautorskiej znalazłam 'autentyczny fakt', dwuosobowa korekta coś takiego przepuściła?
Virgo C. - 15 Lutego 2009, 21:42
Martva napisał/a | Skończyłam Festung Breslau Krajewskiego, chyba najbardziej mroczną, ponurą i fe część cyklu. |
Boś jeszcze Dżumy w Breslau nie przeczytała
Cytat | Opowiadania... poprawne, trzymają w lekkim napięciu jak się je czyta ale pewnie za tydzień mało z nich będę pamiętać. |
I tak dobrze, że Cię utrzymywały w tym napięciu. Mnie zdaje się tylko jedno ruszyło
Skończyłem jakiś czas temu Historię twojego życia Chianga. I naprawdę nie wiem dlaczego mnie odrzuciło za pierwszym razem od tego zbioru. Konkretnie odrzuciło mnie Dzielenie przez zero, które jest pięknym opisem rozpadu osobowości. Najmniej chyba spodobało mi się opowiadanie tytułowe - pomysł świetny ale sama historia jakoś mnie nie przekonała.
Martva - 15 Lutego 2009, 21:48
Virgo C. napisał/a | Boś jeszcze Dżumy w Breslau nie przeczytała |
O, a myślałam że to już wszystko, aż zerknęłam w sieć, rzeczywiście nie wygląda znajomo
Virgo C. napisał/a | I tak dobrze, że Cię utrzymywały w tym napięciu. |
Ale lekkim, bardziej się przy jewgieniju spinam, nawet jak czytam z monitora
Virgo C. napisał/a | Mnie zdaje się tylko jedno ruszyło |
Ale Ty jesteś dziwny
ihan - 15 Lutego 2009, 22:10
Virgo, Chianga czczę czcią ogromną. I bezkresną.
Dabliu - 15 Lutego 2009, 22:24
joe_cool napisał/a | Lubiewo Witkowskiego |
Uczył polskiego w jednym z liceów, do których uczęszczałem Na jednym wyjeździe młody Jęczmyk (znaczy bratanek czy siostrzeniec tego Jęczmyka) czytał nam jego teksty, jeszcze zanim o Witkowskim usłyszała Polska cała
Przegięty koleś, ale nawet sympatyczny.
xan4 - 15 Lutego 2009, 22:24
ihan napisał/a | Virgo, Chianga czczę czcią ogromną. I bezkresną. |
Ja też.
Adanedhel - 16 Lutego 2009, 09:09
Piąty anioł Bartosza Grykowskiego.
Nawet niezłe. Napisane poprawnie i ma swój klimat. Przez praktycznie całą książkę zdaje się, że rozwiązanie zagadki zmierza w jednym kierunku, żeby na koniec wszystko zostało pomieszane i okazało się, że niezupełnie jest tak, jak "powinno być"... Choć to zaskoczenie jest trochę banalne i momentami krzywiłem się.
I chyba będę miał do Bartka parę uwag. Kilka z nich to nadużywanie (i to takie, że hoho!) wielokropków, nazwanie Jana od Apokalipsy Janem Ewangelistą (gdy jest prawie pewne, że był innym Janem), wpuszczenie ciężkozbrojnych rycerzy na koniach do lasu...
W sumie daję 3/5.
A na rozkładzie Ślepowidzenie.
hrabek - 16 Lutego 2009, 10:11
Godzilla napisał/a | 13 anioł Anny Kańtoch. Ładne opisy miasta, ale reszta mnie nie zachwyciła. Raczej rozczarowała, bo Zabawki diabła były świetne. |
A mi sie ksiazka bardzo podobala. Chyba najlepsza jaka czytalem w zeszlym roku.
Ziuta - 16 Lutego 2009, 10:16
Urządziłem sobie mały czytelniczy pojedynek;
08/15 Hansa Hellmuta Kirsta kontra Kafka nad morzem Haruki Murakamiego.
Wynik taki, że Murakami jest całkiem fajny, tylko egzaltowany ton narracji psuje wszystko, natomiast w Kirście odnajduję oligoceńskie pokłady mądrości życiowej.
Witchma - 16 Lutego 2009, 10:17
Ziuta napisał/a | egzaltowany ton narracji psuje wszystko |
Wydaje mi się, że to kwestia naszego tłumaczenia. Jak jest w oryginale pewnie nigdy się nie dowiem, ale w przekładzie angielskim czyta się to zdecydowanie lepiej niż po polsku.
Ziuta - 16 Lutego 2009, 10:23
Planuję, że jak już uporem się z CAE, to biorę sie ostro za rosyjski i japoński. Tedy zobaczymy.
Może po prostu Kafka Tamura to takie tokijskie emo, zaś bombardier Herbert Asch – mój nowy autoryte moralny?
Kruk Siwy - 16 Lutego 2009, 10:31
08/15 czytałem wielokrotnie. Co prawda przygody dzielnych niemieckich żołnierzy na frontach różnych nieco mnie trząchały jak sobie w chwili zastanowienia podkładałem znane realia. No i ta nieznośna szlachetność Wermachtu. Ech...
Ale powieść - znakomita!
Ziuta - 16 Lutego 2009, 10:51
Na razie jestem przy tomie pierwszym (Awanturnicza rewolta bombardiera Ascha - co za tytuł), który prezentuje się jak poważniejsza wersja Szwejka. Dziw mnie, że u nas, gdzie do 16 grudnia ubiełego roku każdy mężczyzna pod dwudziestkę nawieał przed wojem, a każdy mężczyzna po czterdzistce wspominał, jak mu dobrze we woju było, nie powstała podobna literatura koszarowa? Czyżbyśmy nie mieli naszych Szwejków i Aschów?
Przypomniało mi się, że takie coś już jest, nosi tytuł "Paragraf 13". Opowiada o LWP. Niestety, horrendalna cena i rozbieżne opinie uniemożliwiają zakup. Czytał kto?
Kruk Siwy - 16 Lutego 2009, 10:59
Ziuta, Szwejków mieliśmy. Asche nie przeżyli. A poza tym mieliśmy uwaga! CENZURĘ. Dopiero za wolności coś mogło powstać. Ale przyznam o niczym takim nie słyszałem.
Było takie opowiadanko Ziemkiewicza gdzie bardzo dobrze opisał rzeczywistość wojskową widzianą oczyma "bażantów" w brygadzie artylerii z Węgorzewa. Mój przyjaciel też tam po studiach szwejkował i opowieści ich dziwnie się zgadzają.
Ziuta - 16 Lutego 2009, 11:08
Ja rozumiem cenzurę, ale to minęło dwadzieścia let temu blisko. Tymczasem z literatury można pomyśleć, że u nas są tylko inteligenci, dresiarze i dialog polsko-żydowski. Przesadzam, fakt, ale nieobecność w kulturze rzeczy tak powszechnych jak wojsko wydaje się niewiarygodne. Czekam, aż talent pisarski obudzi się w kimś po Afganie czy Iraku.
Stosunek do wojska jest u nas jakiś dziwny (nie offtopuję, zaznaczam, tylko prowadzę uczony dialog wywiedziony z czytanej ksiażki). Z jednej strony Samowolka i Kroll, strzelanie do robotników, karna kompania w Orzyszu oraz bohaterskie przewagi wojenne w Czechosłowacji, z drugiej za to - bohaterskie opowieści rezerwistów, chwalących się, że w wojsku jedzenie było smaczne i się przytyło nawet pięć kilo (przyadek rodzinny).
Pomyśleć, że kiedy mój dziadek siedział na magazynie, jego koledzy jechali likwidować bandy i pakować Ukraińców do bydlecych wagonów. Brrr.
Kruk Siwy - 16 Lutego 2009, 11:12
O wojsku na ekskursjach zagranicznych to pewnie możemy się spodziewać jakiś opowieści. Ale solidnej powieści obyczajowej osadzonej w koszarach pewnie sie nie doczekamy. Mimo braku oficjalnej cenzury taki numer chyba nie przejdzie. Trzeba by powiedzieć wiele niemiłych prawd.
A ja przeczytałem ostatnio nowe przygody braciszka Cadfaela. Coś słabsze niż poprzednie odcinki. Niestety.
|
|
|