Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
Kruk Siwy - 9 Lutego 2009, 13:08
Z tego co wiem premiera Bilznobrodego dopiero co była. To jakim cudem ma być w sprzedazy następny tom?
Lynx - 9 Lutego 2009, 13:19
Nooo przeczytałam Opcję Sziwy z cyklu "Starfire" Webera. Chwilowo czuję się nasycona... Chwilowo...
Podobało mi się. I tyle, jeśli chodzi o komentarz.
Adanedhel - 9 Lutego 2009, 14:22
Lynx, a czujesz się głodna?
Lynx - 9 Lutego 2009, 18:08
Adanedhel, a masz coś dla mnie do pochłonięcia?
Adanedhel - 9 Lutego 2009, 18:12
Mam nadzieję, że do SKOFY zdarzy mi się mieć
Ale pytałem raczej o drobny szczegół. Wiesz, Gorim "W martwym terenie" czytał po sporym posiłku, i wówczas trafił na pewne opisy...
illianna - 9 Lutego 2009, 18:33
ihan napisał/a | Hmm, nie rozumiem casusu Murakamiego. Wszyscy wokół go uwielbiają, znaczy musi być dobry. Zaczęłam Kafkę nad morzem. Na zaczęciu się skończyło. Czy ktoś z pozytywnym odbiorem mógłby założyć wątek, bo naprawdę mnie interesuje co jest w tym autorze urzekającego. |
szczerze mówiąc to ja nie jestem jego specjalną wielbicielką, powiedziałabym, że to dla mnie raczej przeciętna literatura, tyle że się czyta, czego o wielu książkach napisać niestety nie mogę, ale faktycznie znam osobę która stwierdziła, ze to książka jej życia, tez nie wiem dlaczego... o gustach...
Witchma - 9 Lutego 2009, 18:36
Mnie się w Murakamim podoba to, że jemu się nigdzie nie spieszy. Więc i mnie, kiedy czytam, przestaje się spieszyć, zupełnie jakby czas zwalniał. Przy jego książkach świetnie mi się odpoczywa.
xan4 - 9 Lutego 2009, 18:39
Mnie się w nim podoba to zwykła fantastyczność, jakby jej w ogóle nie było, taka lekka, codzienna, no przecież to normalne, że niektórzy ludzie stają się owcami
Witchma - 9 Lutego 2009, 18:40
xan4, o, właśnie to Albo rybny deszcz... jakby to się zdarzało każdemu codziennie (może w Japonii tak mają...?)
Stormbringer - 10 Lutego 2009, 12:55
Wieki światła Iana R. MacLeoda. Rzecz jest kapitalnie napisana, bogatym, potoczystym językiem. Nie jest to książka, którą czyta się szybko, ale jak już wsiąknie się w jej klimat, to nie można się oderwać. Lektura do smakowania.
Dabliu - 10 Lutego 2009, 20:04
Stormbringer napisał/a | Wieki światła Iana R. MacLeoda. Rzecz jest kapitalnie napisana, bogatym, potoczystym językiem. Nie jest to książka, którą czyta się szybko, ale jak już wsiąknie się w jej klimat, to nie można się oderwać. Lektura do smakowania. |
Tak BTW, powstała właśnie (z oddolnej inicjatywy) strona o Uczcie Wyobraźni
Toudisław - 11 Lutego 2009, 07:41
Przeczytałem "Cień w środku Lata. Abrahama i muszę przyznać, że w trakcie lektury zmieniłam zdanie o tej książce. Z Wolfa to ja tutaj jakoś bardzo dużo nie widzę no ale przy odrobienie dobrej woli czemu nie. Ale książkę czyta się dobrze i nie razi po oczach naiwnością czego się obawiałem. Książkę czyta się dobrze i chętnie poczekam na resztę trylogii. Ja dla mnie mocna 4 ( w skali szkolnej )
a teraz czytam Nikta. Magdaleny Kozak. I tutaj jest już kiepsko niestety. Książka od początku bije po oczach naiwnością. często jest tez po prostu Nudna. Sam główny bohater generalnie śmieszny
Stormbringer - 11 Lutego 2009, 07:48
A zwiedzałem, zwiedzałem. Zacna inicjatywa. Na pewno jeszcze zyska, gdy seria się rozrośnie.
savikol - 11 Lutego 2009, 09:33
Cytat | Tak BTW, powstała właśnie (z oddolnej inicjatywy) strona o Uczcie Wyobraźni |
Ja z powodu tej serii chyba się wykończę. Właśnie jadę z Accelerando, jestem w połowie, a powieść (właściwie zbiór opowiadań) już wbiła mnie w podłogę. Język dosyć ciężki, co w sumie może być zaletą, bo zmusza do koncentracji, do tego dość nietypowy sposób prowadzenia akcji, ale pomysły, świat przedstawiony, ugh! Znów niesamowita i nowatorska wizja pierwszego kontaktu, podróży kosmicznych, rozwoju technologii i ludzkości. Książa mnie rozwala i znów z tego wszystkiego mam kryzys twórczy. Moje własne hard SFowe historyjki, wydają mi się teraz czymś na poziomie artykułów w Fakcie, Harlequinów albo filmów klasy B. Co prawda nigdy nie aspirowałem do bycia twórcą tej klasy, ale mimo wszystko poziom prezentowany przez pierwszoligowych pisarzy fantastyki pokazywanych w Uczcie Wyobraźni mnie niweczy i boleśnie uświadamia to i owo.
Ogólnie cała seria to literatura de lux, z najwyższej półki. Polecam.
Toudisław - 11 Lutego 2009, 09:46
A po przeczytaniu "Nikta" mam jak najbardziej negatywna opinię. Nie dość że zdecydowanie najgorsza książka z trylogii to zakończenie jest jakieś takie dziecinne. Hapy End z Filmów klasy D albo i gorzej. Dorośli ludzie a zachowują się jak nastolatki czasem. Ja wiem że faceci są czasem dziecinni ale bez przesadyzmu proszę.
A teraz Zaczynam czytać "Obóz koncentracji " Discha. Jak na razie czyta się fajnie. Zobaczymy jak podejdzie mi ta klasyka SF. Po twórczości pani Kozak potrzebuje czegoś poważniejszego jako odtrutki
Stormbringer napisał/a | Zacna inicjatywa. Na pewno jeszcze zyska, gdy seria się rozrośnie. |
Pewie że zacna. Cała seria godna uwagi zdecydowanie. Mnie Dom Burz się najbardziej spodobał
Virgo C. - 11 Lutego 2009, 10:36
Toudisław napisał/a | Książkę czyta się dobrze i chętnie poczekam na resztę trylogii. |
To tetralogia jest
Toudisław - 11 Lutego 2009, 10:39
Virgo C. napisał/a | To tetralogia jest |
A no to chyba że tak czyli więcej do czytania mi zostało
Virgo C. - 11 Lutego 2009, 21:19
Toudi, Toudi - to przecież jak byk na okładce jest zaznaczone
illianna - 11 Lutego 2009, 22:52
Toudisław napisał/a | A teraz Zaczynam czytać Obóz koncentracji Discha. Jak na razie czyta się fajnie | mnie się bardzo podobało do połowy, a potem niestety już mniej i coraz mniej, szczerze mówiąc końcówkę to przekartkowałam, mam wrażenie że początkowe budowanie klimatu autorowi lepiej wyszło niż reszta intrygi, ale książka ma swój urok że względu na prezentowane w niej koncepcje i poglądy
Agi - 12 Lutego 2009, 06:55
Skończyłam wczoraj II tom Pana Lodowego ogrodu. Czytałam długo i z przerwami, bo książka jest niestety nudna. Moim zdaniem Autor przekroczył tu cienką linię między snuciem opowieści, a ględzeniem. Przynajmniej jedną trzecią tekstu (opisów i rozważań) można spokojnie wyciąć bez szkody, a raczej z zyskiem dla fabuły.
Może III tom będzie lepszy?
Toudisław - 12 Lutego 2009, 07:46
Agi napisał/a | Może III tom będzie lepszy? |
Licze na to. Zgadzam się że w PLO sporo ejst po prostu nudy. Mnie raziłą pewna nielogiczność wątków fabularnych
Skończyłem Obóz koncentracji. Niestety pierwsze wrażeni było nie do końca słuszne. Książka w wielu fragmentach jest po prostu nudna. Do tego mam wrażenie że Idea uciekała Autorowi na różne strony. Czym dalej tym gorzej. Kilka dobrych pomysłów jednak jest. Ogólnie mam mocno mieszane uczucia.
Czytam teraz Dwie pozycję. Zadrę Piskorskiego. Czyta się jak na razie całkiem nieźle. Pomysł zapowiada się ciekawie. To mój pierwszy kontakt z pisarstwem tego pana. no i coś czuje że książka ma szansę na Zajdlową Nominację.
Druga pozycja to Mozaika Cieni Toma Harpera. Jak na razie znośnie napisana. Taki kryminał z okresu krucjat. Zobaczymy jak się rozwinie dalej
Navajero - 12 Lutego 2009, 08:34
Agi, Toudisławie - wyzywam Was na walkę pieszą lub konną, do wyboru. PLO nie jest nudny! Nie mam siły tego uzasadniać, pisałem pół nocy, ale rzucić nożem jeszcze dam radę
Ontopicznie - "Krzyżowcy" Guillou.
Agi - 12 Lutego 2009, 08:45
Navajero, w porównaniu z pierwszym tomem, którym byłam zachwycona, drugi jest zbyt rozwlekły, niestety. Bohaterowie wędrują i wędrują i ma się ochotę zapytać jak Osioł ze Shreka: Daleko jeszcze?
Zabrałam się właśnie za Chorągiew Michała Archanioła. Wrażeniami oczywiście będę się dzielić.
Navajero - 12 Lutego 2009, 08:50
Agi napisał/a | Zabrałam się właśnie za Chorągiew Michała Archanioła. Wrażeniami oczywiście będę się dzielić. |
Polecam się łaskawej pamięci
Toudisław - 12 Lutego 2009, 08:55
Navajero napisał/a | Agi, Toudisławie - wyzywam Was na walkę pieszą lub konną, do wyboru. PLO nie jest nudny! |
Stawaj waść !!!
Pierwsze 100 stron to po prostu nuda. Ględzenie nie wiadomo o czym. po tem już się poprawia.
Mnie się nie podobało to że ta rewolcyja była nie logiczna. Uciekali w dzień bo rewolucji a otoczeni wygląda jak by byłą tam od kilu miesięcy. Rach ciach i nagle powstał nowy system nowa struktura i nowe wszytko bez zamieszania i bałaganu. Czary mary ...
licze że tom 2 ma syndrom środka i 3 będzie już lepsza. A wie ktoś czy ma powstać 4 ?
Navajero - 12 Lutego 2009, 09:02
Toudisław napisał/a | Rach ciach i nagle powstał nowy system nowa struktura i nowe wszytko bez zamieszania i bałaganu. Czary mary ... |
Tam przecież wyraźnie stoi, że owa rewolucja bazowała na wcześniej istniejącym, a obalonym porządku. Więc nie stwarzano tych nowych struktur z niczego, a raczej reaktywowano stare. Mnie to nie zgrzytało.
Toudisław - 12 Lutego 2009, 09:12
Cytat | Więc nie stwarzano tych nowych struktur z niczego, a raczej reaktywowano stare. Mnie to nie zgrzytało.
_________________ |
Sprzed 200 lat ? czyli trzeba tworzyć od 0. Tam powinien być o wile większy chaos a tutaj nagle już jest wszywko tysiące urzędników. A stary porządek armia i struktura wyparowała z dnia na dzień
koniec OT
Navajero - 12 Lutego 2009, 11:39
Przecież tam są struktury religijne! One zostały. I na nich opiera się rewolucja. To tak jakby teraz Kościół zrobił przewrót w krajach o świeckim charakterze np. Francji. Nie ma wpływu na rządy przynajmniej od Rewolucji Francuskiej, ale jest. I ma zwolenników w pewnych grupach społecznych.
Martva - 13 Lutego 2009, 21:53
Peter S. Beagle - Pieśń karczmarza. Ciągnęłam tę książkę chyba z miesiąc, z powodu uzależnienia od sieci i znalezienia dwóch zaległych numerów NF, czytałam krótkimi partiami po 1-4 rozdziały.
Bardzo mi się podobała, wieloosobowa narracja jak w Pieśni Lodu i ognia Martina, ciekawi bohaterowie, zamotana akcja, mrrr. Lubię tego pana. Lubię fantasy tego typu.
Fidel-F2 - 14 Lutego 2009, 05:40
a nie mialo to kiedys tytułu Pieśń oberżysty?
|
|
|