To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.

jewgienij - 11 Listopada 2010, 22:50

dalambert napisał/a
Ziemniak, właśnie socjalista Mussolini zaadaptował nauki Marksa do potrzeb Wielkiego Narodu Włoskiego Dumnych Spadkobierców Rzymian i Imperium Romani ;P:



Rozwiń, per favore :)

dalambert - 11 Listopada 2010, 22:55

jewgienij, weź se poczytaj o o drodze życiowej tego typka, gdzie zaczynał kariere itd. Uczyć sie uczyć , a potem Polskę naprawiać.
Kyle Katarn - 11 Listopada 2010, 23:02

Fidel-F2 napisał/a
pierd oły

Bo ponieważ? (pytanie w twoim stylu)
Nie zgadzasz się z tym, że nacjonalizm nie jest samodzielną ideologią, czy z tym, że istnieją narodowi liberałowie i narodowi socjaliści?

Bo np. demonstrujący dziś nacjonaliści to narodowi konserwatyści o skłonnościach zamordystycznych czy też totalitarnych. Na pewno nie byli to narodowi liberałowie ani narodowi socjaliści ani tym bardziej narodowi anarchiści. Choć historia zna przykłady i takich, i takich.
Narodowym socjalistą był chociażby Maurice Barres. Narodowym liberałem Max Weber, a narodowymi anarchistami - nacjonaliści katalońscy.

Nie patrz na wszystko przez pryzmat Polski, bo to przejaw ciasnoty umysłowej. Nie wszystko, co może występować w ogóle, występuje akurat w Polsce.
dalambert napisał/a
I to właśnie są faszyści

Niezupełnie - faszyzm nie jest prostym połączeniem socjalizmu z nacjonalizmem, tylko, oprócz tych dwóch ideologii, zawiera też elementy syndykalizmu i korporacjonizmu - który jednak tym się różnił od korporacjonizmu katolickiego, że we Włoszech korporacje były całkowicie podporządkowane państwu, a nie niezależne.
dalambert napisał/a
National Sotialistische Deusche Arbeits Partei

NSDAP nie była partią narodową, tylko rasistowską. I nie tyle socjalistyczną (choć retoryka Hitlera była w dużej mierze socjalistyczna i marksistowska), co etatystyczną.

Dla Hitlera "kapitalistycznymi wyzyskiwaczami" byli Żydzi, a "uciskanym proletariatem" byli Niemcy i w ogóle "Aryjczycy", i na tym tle Hitler nawoływał do "walki klasowej", która była w tym wypadku "walką rasową". "Rasa semicka" była zła, a "rasa aryjska" dobra - analogicznie jak dla Lenina i Stalina "klasa posiadająca" była zła, a "klasa wyzyskiwana" dobra. Jednak gospodarka III Rzeszy, mimo że poddana etatyzacji, została w dużo mniejszym stopniu niż w CCCP poddana kontroli państwa.
dalambert napisał/a
socjalista Mussolini zaadaptował nauki Marksa do potrzeb Wielkiego Narodu Włoskiego Dumnych Spadkobierców Rzymian i Imperium Romani

Mussolini zaczynał jako socjalista, ale potem zmienił poglądy. Przez krótki czas był anarchistą, a potem stał się faszystą. I gdy tym faszystą był, już niewiele mu pozostało z marksisty. Zresztą, jego największymi wrogami byli komuniści (pomijając liberałów, bo tych za dużo "czarne koszule" nie utłukły, choć byli wrogami ideologicznymi), a nie konserwatyści. Tak samo dla Hitlera największymi wrogami byli komuniści.

dalambert - 11 Listopada 2010, 23:09

Kyle Katarn, i Narodowi i internacjonalni socjaliści to takie same łajdaki, tylko Ci drudzy cwansi bo o szczeście ludzkości całej i klasy robotniczej to można walczyć do us*** śmierci, a na szczęście jednej rasy panów to reszta może sie nie godzić - patrz II wś.
Kyle Katarn - 11 Listopada 2010, 23:16

dalambert napisał/a
o szczeście ludzkości całej i klasy robotniczej to można walczyć do us*** śmierci, a na szczęście jednej rasy panów to reszta może sie nie godzić

Tu racja - socjalizm/komunizm ma bardziej uniwersalne "przesłanie" (choć równie fałszywe jak nazizm i inne rasizmy), bo w każdym narodzie są biedniejsi i bogatsi, i część z tych biedniejszych jest zawistna i ma ochotę dokopać tym bogatszym. A z nazizmem jak jest - wiadomo. Łatwiej go potępić i zdemaskować przez jego brak uniwersalności.

NURS - 11 Listopada 2010, 23:28

dalambert: twoja metoda badawcza może przynieśc zaskakujące skutki. Stalin za młodu był ministreantem, czyżby wynikało z tego, że to kościół był sprawcą tego, co z niego wyrosło? :twisted:
Sam widzisz, ze takie uproszczenia donikąd nie prowadza.
Ale nacjonalizm zawsze prędzej czy później prowadzi do totalitaryzmu. dlatego Kaczyński z jego bredniami jest niebezpieczny.

kyle: jak zatem wytłumaczysz, ze goście mieniacy się kwiatem polskiego patriotyzmu zamawiają pięc piw i heilują?

Kyle Katarn - 11 Listopada 2010, 23:37

NURS napisał/a
nacjonalizm zawsze prędzej czy później prowadzi do totalitaryzmu.

Mylisz się. Vide moje poprzednie wypowiedzi.

Nacjonalizm nie jest określoną ideologią, tylko unarodowieniem innych ideologii.
W przypadku Kaczyńskiego, a także LPR-u, jest unarodowieniem zaściankowej odmiany konserwatyzmu.
Kaczyński jest niebezpieczny nie dlatego, że przejawia tendencje nacjonalistyczne, tylko dlatego, że jest zaściankowy i zamknięty.
NURS napisał/a
ze goście mieniacy się kwiatem polskiego patriotyzmu zamawiają pięc piw i heilują?

Oni są samozwańczymi patriotami, mocnymi tylko w gębie, i co innego mówiącymi, a co innego robiącymi - nieznającymi terminów, których używają. To tak, jakbym ja nagle zaczął mienić się najwybitniejszym polskim prawnikiem, choć na temat polskiego prawa wiem niewiele. Albo gdybym nagle ogłosił się królem Polski czy jakiegoś innego kraju.

dalambert - 11 Listopada 2010, 23:39

NURS, do totalitaryzmu przede wszystkim prowadza uszcześliwiacze ludzkości, Ty tu pierniczysz w kółko o Kaczyńskim, a prawdziwie mordercze reżimy totalitarne to Korea Północna , Kuba, czy Wenezuela - te co jak raz działają na świecie, że o tym że w ilości pomordowanych to komuniści i socjaliści per saldo bija na głowę wszelkich narodowych socjalistów, jeden sztuczny głóóóód na Ukrainie to dwa razy więcej ofiar niż cały holokaust .
Kyle Katarn - 11 Listopada 2010, 23:47

dalambert, problem nie leży nawet w ilości pomordowanych czy w ogóle ofiar, tylko w tym, że "uszczęśliwiacze ludzkości" dążą do kontrolowania wszystkich (lub jak największej ilości) aspektów życia ludzkiego, tak, by człowiek nie był w stanie zrobić czegokolwiek bez zezwolenia władz państwowych. Co jest gorsze: zabić człowieka od razu czy kazać mu żyć przez długie lata w niewoli, śledząc każdy jego krok, każdą jego czynność i kontrolując jego i jego rodzinę i znajomych?
Moim zdaniem, od szybkiej śmierci gorsze są długotrwałe tortury - zarówno fizyczne, jak i psychiczne.
A najgorsze jest, kiedy torturujący wmawiają swoim ofiarom, że to dla ich dobra i że oni dzięki temu są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie (tak jest w Korei Północnej).

Szenute - 12 Listopada 2010, 08:20

Narodowcy w Polsce nie są (lub nie powinni być bo zależy kto uznaje się za narodowca) faszystami ani narodowymi-socjalistami(szczególnie to ostatnie wyklucza walkę o interesy Polski).
Co do tzw. hajlowania to pomijając rodowód tego gestu (nie Hitler go wymyślił i nie on opatentował a jego korzenie siegają głęboko w historię) to nawet jeśli jest on czasem użyty przez grupkę młodych ludzi, którzy sądzą, że są narodowcami ale nie "weszli" jeszcze zbyt mocno w ideologię ruchu nie znaczy to, że gest ten definuje ruch narodowy w Polsce.
Przestrzegał bym przed generalizacją i uogólnianiem.
Narodowcy robia masę dobrych rzeczy w naszym kraju, organizują akcje pomocowe dla ludzi dotkniętych przez los, dzieciaków z domów dziecka. Dbaja o cmentarze i miejsca pamięci. Warto spojrzeć na ruch przez pryzmat dobrych rzeczy, które robi a nie przez pryzmat sporadycznych złych wydarzeń rozdmuchiwanych przez media.
Nie łączmy J. Kaczyńskiego z prawdziwym ruchem narodowym bo jedno do drugiego nijak się ma.

NURS - 12 Listopada 2010, 09:02

dalambert napisał/a
NURS, do totalitaryzmu przede wszystkim prowadza uszcześliwiacze ludzkości, Ty tu pierniczysz w kółko o Kaczyńskim, a prawdziwie mordercze reżimy totalitarne to Korea Północna , Kuba, czy Wenezuela - te co jak raz działają na świecie, że o tym że w ilości pomordowanych to komuniści i socjaliści per saldo bija na głowę wszelkich narodowych socjalistów, jeden sztuczny głóóóód na Ukrainie to dwa razy więcej ofiar niż cały holokaust .


zobacz:

dalambert, problem nie leży nawet w ilości pomordowanych czy w ogóle ofiar, tylko w tym, że uszczęśliwiacze ludzkości dążą do kontrolowania wszystkich (lub jak największej ilości) aspektów życia ludzkiego, tak, by człowiek nie był w stanie zrobić czegokolwiek bez zezwolenia władz państwowych. Co jest gorsze: zabić człowieka od razu czy kazać mu żyć przez długie lata w niewoli, śledząc każdy jego krok, każdą jego czynność i kontrolując jego i jego rodzinę i znajomych?

by Kyle Katarn


A teraz odpowiedz sobie kto to usiłuje/usiłował w tym kraju wprowadzać. :-)
sorki, tak niestety wyglada prawda.

Szenute: Może już tego nie pamiętasz, ale pare lat temu, jak Giertych był przy wladzy, ci sami na łyso ogoleni, w glanach świętowali nie tylko unoszac rece, ale do tego wypowiadając konkretne słowa. nie przylepiono im tej łatki tylko dlatego, ze jeden czy drugi zrobił taki gest, tylko z powodu jawnego nawiązywania do retoryki faszystowskiej. Gros uczestników wczorajszego marszu wyglądała jak wyjeta z obrazka o Rosji, gdzie podobne organizacje poszły jeszcze dalej i morduja kolorowych dla sportu. Pod tymi samymi hasłami bogoojczyźnianymi, w takich samych strojach i entourage'u. Można udawać, ze u nas problem nie istnieje, ale on jest. A organizacje narodowców same sobie grób kopią, ściągając taki element. Skoro mamy nie patrzeć przez pryzmat zlych rzeczy czynionych przez organizacje, to moze rozgrzeszmy i sam faszyzm, w końcu zawdzięczamy mu spory postęp technologiczny i autostrady. IMO własnie odwrotnie, na wszystko trzeba patrzec poprzez zło, jakie dany człóowiek czy organizacja czyni.

Szenute - 12 Listopada 2010, 09:15

Łatwo jest oceniać grupę czy środowisko przez pryzmat kilkunastu członków i ich czynów.
Czasy Giertycha pamiętam bardzo dobrze, pamiętam także te incydenty, które i we mnie budziły pewien niesmak.
Dla nas Polaków to nazizm/narodowy-socjalizm był zagrożeniem dlatego nie chciałbym wejść w dywagacje na temat faszyzmu itd. Zwracam tylko uwagę na to, że kojarzenie organizacji narodowych z grupkami napakowanych łysoli to pewien stereotyp często mocno krzywdzący.
Zastanawia mnie inny aspekt wczorajszeych wydarzeń w Warszawie. Dlaczego to uczestnicy "Marszu Niepodległosci" mają byc tymi złymi? Czy wystepujacy vs marszowi anarchiści, skrajna lewica i inne tego typu towarzystwo to Ci, którzy maja nas "wieść ku szczęśliwości"? Na to pytanie każdy odpowie sobie sam.
Jeśli jednak tacy ludzie mają kształtować przyszłość Polski to ja wysiadam z tej karuzeli

Easy - 12 Listopada 2010, 09:59

Krzysztof Jurgiel udziela wywiadu dla TVP Info na temat Kamińskiego i Poncyljusza i z trudem powstrzymuje się od radosnych krzyków. To samo wczoraj Ziobro - standardowa mina na zatroskanego ojczyzną, a w duchu śmiech i radość.

Ciężkie czasy nastały dla prawicowego wyborcy.

Szenute - 12 Listopada 2010, 10:00

Ziobro juz ręce zaciera oto marzenie o władzy ziszcza się szybciej niż myślał.
Easy - 12 Listopada 2010, 10:03

Wiadomo, lepiej być prezesem partii z 15% poparcia niż wiecznie drżącym o własny tyłek wiceprezesem partii rządzącej.
NURS - 12 Listopada 2010, 10:49

Szenute napisał/a
Łatwo jest oceniać grupę czy środowisko przez pryzmat kilkunastu członków i ich czynów.
Czasy Giertycha pamiętam bardzo dobrze, pamiętam także te incydenty, które i we mnie budziły pewien niesmak.
Dla nas Polaków to nazizm/narodowy-socjalizm był zagrożeniem dlatego nie chciałbym wejść w dywagacje na temat faszyzmu itd. Zwracam tylko uwagę na to, że kojarzenie organizacji narodowych z grupkami napakowanych łysoli to pewien stereotyp często mocno krzywdzący.


Ale spora część tych maszerujących to były łyse pały w glanach. specjalnie przyglądałem się relacjom. Nie powiesz mi, ze to margines tego srodowiska.

Cytat
Zastanawia mnie inny aspekt wczorajszeych wydarzeń w Warszawie. Dlaczego to uczestnicy Marszu Niepodległosci mają byc tymi złymi? Czy wystepujacy vs marszowi anarchiści, skrajna lewica i inne tego typu towarzystwo to Ci, którzy maja nas wieść ku szczęśliwości? Na to pytanie każdy odpowie sobie sam.
Jeśli jednak tacy ludzie mają kształtować przyszłość Polski to ja wysiadam z tej karuzeli


Protest przeciw wynaturzeniu, a faszyzm w wykonaniu narodowców jest wynaturzeniem, nie oznacza automatycznie chęci wiedzenia kogokolwiek ku szczęśliwości. Troszkę demonizujesz i demagogizujesz sytuację. Przeciw temu marszowi protestowało mnóstwo grup społecznych, w tym też takie, które trzeba by stawiać w jednym szeregu z heilowcami.
Zauważ jednak, prosze, ze potępianie panów zamawiających pięc piw, nie oznacza wcale, ze nalezy się identyfikować z Biedroniem, czy innymi czarnymi sztandarami.
Gdyby te ruchy narodowościowe i organizacje oczyściły się z takiego elementu, pewnie nikt by nie protestował, ale nie robią tego, co więcej, bronią owych łysoli i ich wyskoków, więc sorki, ale nie dziw się, ze u przeciętnego człowieka występują na ich widok odruchy wymiotne.

dalambert - 12 Listopada 2010, 10:55

NURS napisał/a
Ale spora część tych maszerujących to były łyse pały w glanach. specjalnie przyglądałem się relacjom

no no, a irokezy w glanach to Ci się juz podobają ?
Ta prezentowana przez Ciebie nienawisć jest równie chora jak wczorajsze wykrzyki pana Wieczorkiewicza w TVN24.

NURS - 12 Listopada 2010, 11:00

Nienawiść? :twisted:
Rozumiem, że gość, który twierdził, że swój dyktator, to dobry dyktator (cycat z ciebie) może czuć się świetnie patrząc na tych, którzy beda zabijać jego przeciwników politycznych, ale ja, drogi dalambercie chcę żyć w kraju, w którym każdy dyktator bedzie zły, a debile z basebalami moga liczyć co najwyżej na łagodny wyrok.

Szenute - 12 Listopada 2010, 11:01

Cytat
Szenute napisał/a
Łatwo jest oceniać grupę czy środowisko przez pryzmat kilkunastu członków i ich czynów.
Czasy Giertycha pamiętam bardzo dobrze, pamiętam także te incydenty, które i we mnie budziły pewien niesmak.
Dla nas Polaków to nazizm/narodowy-socjalizm był zagrożeniem dlatego nie chciałbym wejść w dywagacje na temat faszyzmu itd. Zwracam tylko uwagę na to, że kojarzenie organizacji narodowych z grupkami napakowanych łysoli to pewien stereotyp często mocno krzywdzący.


Ale spora część tych maszerujących to były łyse pały w glanach. specjalnie przyglądałem się relacjom. Nie powiesz mi, ze to margines tego srodowiska.


Tacy akurat byli na zdjęciach. Nawet Wybiórcza pisze, ze w marszu brali udział tzw "normalnie wygladający ludzie". Poza tym w marszu nie bierze udziału wiele osób popierajacych ruch narodowy z obawy przed atakiem anarchistów, punków czy bojówek homoseksualnych (vel. areszt Biedronia). Nie każdy potrafi się obronić (kobiety, starsi) więc nie ma sie co dziwić, ze przeważnie pojawia się sporo tych co obronic się potrafią.
Co do składu tzw "antyfaszystów" to nie będę polemizował ale "na zdjęciach" i "nagraniach" najwiecej widać anarchistów, skrajnej lewicy, panczurów i homoseksualistów wraz z ich barwami.
Ja wynaturzeniem nazwałbym poglady i zachowania tzw. "antyfaszystów" a poza tym polski ruch narodowy to nie faszyści.

NURS - 12 Listopada 2010, 11:53

OK. Tylko, zauważ, nikt ich tutaj nie broni - znaczy tych lewaków. A ty z uporem maniaka twierdzisz, że nie ma o co drzeć szat. A moim zdaniem jest, bo ktoś daje schronienie ludziom, którzy głosza hasła mocno sprzeczne z obowiązującym prawem, a potem się dziwią, że ktoś ma im to za złe.I przyjmij do wiadomości, każdy ruch, w skład którego wchodza faszyzujace organizacje, ma prawo być nazywany faszystowskim. Własnie dlatego, że w jego szeregach są hajlujący. Tak samo, jak każda organizacja o innej orientacji politycznej zasługiwalaby na takie miano, gdyby tę ekipę przygarniała.
Poczytajcie:
http://archiwum.polityka....azi,369694.html

IMO jest się czego obawiać. I nie odpowiadaj, ze lewacy są gorsi, bo są dokładnie tacy sami i tez się ich powinno za to zamykać.

jewgienij - 12 Listopada 2010, 12:02

Szenute napisał/a

Narodowcy robia masę dobrych rzeczy w naszym kraju, organizują akcje pomocowe dla ludzi dotkniętych przez los, dzieciaków z domów dziecka. Dbaja o cmentarze i miejsca pamięci.


A kocięta z drzew też ratują? Wzruszyłem się.
Pewnie, że się oszołomy odżegnują od nazwy faszyści, ale nie o to chodzi, jak oni sami siebie nazywają. Możemy się bawić w definicje, mówić, że heil to rzymskie pozdrowienie, a np.swastyka, gdyby się pojawiła, ma starożytne korzenie. Srutu-tutu.

Jaki naród reprezentują, że się narodowcami nazywają? Są marginesem, ich przedstawiciele nie rządzą, większość społeczeństwa ma ich za oszołomów. Są taką samą mniejszością, jak te, którymi gardzą. Reprezentują co najwyżej własne kompleksy i fobie.

A ludzie, którzy przeciw nim stanęli zostali przez nich sprowokowani, to nie oni wywołali dym. Bo trzeba naprawdę mnóstwo mieć tupetu i zero wyczucia, żeby w takim dniu organizować faszystowskie wiece.

Szenute - 12 Listopada 2010, 12:09

Jesli organizacje, które organizowały wczorajszy marsz głoszą hasła sprzeczne z prawem niech decyduje o tym sąd. Mamy podobno niezawisłe sądownictwo, które moze podjąć decyzję o delegalizacji organizacji, której działania stoją w sprzecznosci z prawem państwa polskiego. Jeśli taka decyzja nie zostanie wydana to nie ma o czym mówić bo to nie obywatle stanowi prawo a niezawisłe sądy
Co do tego kto jest "gorszy" niech kazdy rozważy to sam. Moje zdanie jest takie, że tzw. "antyfaszyści" są potencjalnym zagrozeniem dla kraju (chocby ze wzgledu na obecność w ich szeregach anarchistów negujacych jakąkolwiek forme władzy, czy tez wszelkiej maści osób występujących przeciw rodzinie będącej podstawą komórką społeczeństwa i narodu). Ludzie Ci maja duży posłuch w mediach i przebicie we władzach( patrz oddanie środowisku Krytyki Politycznej miejsca pod "Nowy Wspaniały Świat").
Ale każdemu wolno w demokracji "śnic własny sen" pytanie tylko w jakiej rzeczywistości się zbudzimy?

Jasne źli "faszysci" sprowokowali biednych i pokojowych "antyfaszystów". Tez się wzruszyłem a prawie popłakałem.
Co do akcji prospołecznych obozu narodowego to są faktem, a to, że nie kazdy o nich wie jest problemem nierównego dostepu do mediów. Lepiej pisać o "straszliwych skinach w glanach" niż o tym, że narodowcy to zwykli ludzie, którzy niosą pomoc innym ludziom.
Wydaje mi się, że eskalacja dyskusji na forum nie ma sensu.
Nie będąc członkiem żadnej organizacji mogę w miarę obiektywnie przyglądać się temu co się dzieje. To, że o czyms nie wiemy nie znaczy, że tego nie ma albo jest kłamstwem.
Przedstawiłem tylko własny punkt widzenia ku zastanowieniu się czy wszystko co piszą w gazetkach i pokazują w telewizorni to jedyny punkt widzenia.

Agi - 12 Listopada 2010, 12:23

Szenute napisał/a
nie obywatle stanowi prawo a niezawisłe sądy

Sądy nie stanowią prawa.
Prawo stanowi parlament.

Szenute - 12 Listopada 2010, 12:27

Istotnie przepraszam sądy wraz z innymi organami strzega jego przestrzegania.
Więc jesli cos jest z nim sprzeczne to robota dla sądów i policji.
No chyba, że ktos z forumowiczów jest sędzią.... :lol:

NURS - 12 Listopada 2010, 12:48

Szenute napisał/a
Co do tego kto jest gorszy niech kazdy rozważy to sam. Moje zdanie jest takie, że tzw. antyfaszyści są potencjalnym zagrozeniem dla kraju (.


A czym są w twojej opini faszyści?

Szenute - 12 Listopada 2010, 12:51

Troszkę nie widzę sensu ciągnąć tego tematu ale co do faszystów, to moze poza jakąś niewielką grupką, tacy w Polsce nie funkcjonują.
NURS - 12 Listopada 2010, 13:06

A te lewackie grupy, to rozumiem jakas większość narodu? Chyba tak, bo strasznie o nich perorujesz :-)

Tu jest pies pogrzebany, bracie, nie możesz odpowiedzieć na to pytanie, bo jesli uznasz, że sa cool, to skreślisz się jako rozsądny rozmówca, jeśli ich potepisz, to bedziesz musiał potepić zarazem organizacje narodowców, które się od nich nie odżegnują.
Sorki. Przykre, ale prawdziwe. Ktoś tu wcześniej twierdził, ze nie nalezy ruchów narodowych kojarzyć z faszyzmem. Ale czy ruchy narodowe to nie to samo co nacjonalizm? Oczywiście, nawet z definicji.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizm
cycat:
W historii występowały różne typy nacjonalizmów, np. narodowy konserwatyzm, narodowy radykalizm, narodowy socjalizm (nazizm), faszyzm.

można się kryć za hasełkami, ale prawdy się nie zmieni.

Szenute - 12 Listopada 2010, 13:19

Czy peroruję? Wspomniałem, że zauważam w nich zagrożenie ponieważ ich idee są chodliwe dla mas, które nawet nie zaangazowane w tych grupach "kupują" ich hasełka.
Co do liczebności to przynajmniej w Warszawie tzw "lewicowej inteligencji" skupionej wokół wszelkiej masci Krytyk Politycznych, Kampanii vs Homofobii itp. jest całkiem sporo i bywaja dość widoczni czy sa większością czy mniejszością nie wiem ale wielu ludzi z którymi rozmawiam bezmyślnie cytuje co od nich zasłyszy i wierzy, że to prawda i tu uwidacznia się ich destrukcyjny wpływ. Niewątpliwie ich wpływ na naród nie jest niezauważalny.
Czy przedkładanie interesu własnego narodu ponad inne to już faszyzm? a może jeszcze patriotyzm? czy przywiązanie do tradycji to zło? czy tolerowanie wszystkiego i wszystkich jest symbolem nowoczesnosci?

Można tworzyć hasła i próbować porządkować według nich rzeczywistość a prawda jest jedna :wink:

PS; Wątpię abysmy się na tym gruncie zgodzili. Powtórzę się jeszcze raz niech "kazdy śni swój własny sen" czas pokaże jaki bedzie świat gdy się obudzimy. :)

Kyle Katarn - 12 Listopada 2010, 13:27

Szenute napisał/a
nawet jeśli jest on czasem użyty przez grupkę młodych ludzi, którzy sądzą, że są narodowcami ale nie weszli jeszcze zbyt mocno w ideologię ruchu

Trafne spostrzeżenie.
Często traktuje się nacjonalizm jako wypaczoną formę patriotyzmu, a szowinizm jako skrajną i zwyrodniałą formę nacjonalizmu. I jest to błąd - ponieważ o ile patriotyzm jest pewną postawą i uczuciem, o tyle nacjonalizm jest elementem ideologii politycznej. Natomiast szowinizm jest znowu postawą i uczuciem polegającym na wywyższaniu własnego narodu i jednocześnie na pogardzie/niechęci do innych narodów.

Jeśli ktoś wielbi własny naród i pogardza innymi, to jest szowinistą, a nie nacjonalistą, nawet jeśli sam nazywa siebie narodowcem lub nacjonalistą.

Nie jestem sympatykiem ani nacjonalizmu, ani szowinizmu, ani rasizmu, ani faszyzmu, ale uważam, że powinno się walczyć ze stereotypami i schematami myślowymi. Oraz że "naprawę świata należy zacząć od naprawy pojęć", cytując klasycznego myśliciela.
NURS napisał/a
pare lat temu, jak Giertych był przy wladzy, ci sami na łyso ogoleni, w glanach

Skoro o tym mowa: stereotyp narodowców/nacjonalistów jako łysych nazi-skinów jest też tylko stereotypem. Np. radykalny nacjonalista Adam Czeczetkowicz z Polskiej Partii Narodowej (prawa ręka Kononowicza) nosi długie włosy.
http://adamczeczetkowicz.republika.pl/
Tak samo czołowi przedwojenni działacze Narodowej Demokracji raczej nie preferowali braku fryzur ani nawet krótkich włosów - vide Zygmunt Balicki i Ignacy Jan Paderewski.
NURS napisał/a
tylko z powodu jawnego nawiązywania do retoryki faszystowskiej.

Przed wojną młodzi polscy działacze narodowo-radykalni byli zafascynowali włoskim faszyzmem i osobą Mussoliniego, ale jednocześnie byli antyniemieccy. A Konfederacja Narodu Bolesława Piaseckiego w czasie II wojny światowej walczyła z Niemcami. Tak samo Narodowe Siły Zbrojne walczyły z Niemcami, choć czasami zdarzało im się zawierać lokalne "pakty o nieagresji" w sytuacji, gdy uznali (głównie w latach 1943-1944), że większe zagrożenie w terenie stanowią komunistyczni partyzanci niż Niemcy (bo GL-AL też mocno dawała się we znaki miejscowej ludności). Polski ruch narodowy nie splamił się współpracą z okupantem. Wręcz przeciwnie.

Co do Marszu Niepodległości, to zarówno do "faszystów", jak i do "antyfaszystów" bardzo mi daleko. Jedni warci drugich.

Komorowski mówił o zasługach Piłsudskiego i Dmowskiego. Mimo że niewątpliwie obaj mieli pewne zasługi, to nie darzę sympatią ani jednego, ani drugiego. A więcej dla Polski niż oni dwaj zrobił Paderewski, którego Komorowski pominął.
Dużo zrobili też Taczak, Dowbor-Muśnicki i Zgrzebniok - również pominięci przez Komora.
jewgienij napisał/a
Możemy się bawić w definicje, mówić, że heil to rzymskie pozdrowienie, a np.swastyka, gdyby się pojawiła, ma starożytne korzenie.

Wszystko zależy od kontekstu. Jeśli do rzymskiego pozdrowienia dodaje się zwrot "Heil", a swastyka jest czarna na białym tle, i w dodatku to białe tło jest w czerwonym polu, sprawa jest jasna. Jednak np. niebieska swastyka (czy o jakimś innym kolorze, tylko nie czarnym), nie jest swastyką nazistowską. W wielu krajach popularne były swastyki niebieskie i czerwone, a akurat Hitler wybrał czarną jako symbol swojej partii.
jewgienij napisał/a
aki naród reprezentują, że się narodowcami nazywają? Są marginesem, ich przedstawiciele nie rządzą, większość społeczeństwa ma ich za oszołomów. Są taką samą mniejszością, jak te, którymi gardzą.

Skoro o tym mowa: analogiczne stwierdzenie można odnieść do wielu innych organizacji.

Np. organizacje gejowskie nie reprezentują homoseksualistów, organizacje feministyczne nie reprezentują kobiet, a związki zawodowe nie reprezentują robotników.

Wszystkie te organizacje popełniają zasadniczy błąd: traktują jako całość, jako monolit, grupy ludzi, ze względu na ich orientację seksualną, płeć lub zawód. Według działaczy gejowskich, każdy homoseksualista jest członkiem pewnej grupy, a nie człowiekiem indywidualnym, który może mieć własne, niezależne poglądy, styl życia i pomysły na życie, i nie potrzebuje ani się zrzeszać, ani ubierać tak, jak tego chcą działacze gejowscy, ani adoptować dzieci, ani obnosić się ze swoją orientacją. Według działaczek feministycznych, każda kobieta musi czuć się dyskryminowana bez względu na to, jak w rzeczywistości jest traktowana. Według związkowców, robotnik musi mieć postawę roszczeniową i domagać się interwencjonizmu państwowego i etatyzmu.

Związkowcy nie są reprezentatywni dla robotników, feministki nie są reprezentatywne dla kobiet, a związkowcy nie są reprezentatywni dla robotników.

Ani robotnicy, ani kobiety, ani homoseksualiści nie mają własnych organizacji. Bo nie są one im do niczego potrzebne. Chcą żyć normalnie, a nie domagać się czegoś ani prowadzić określony styl życia tylko dlatego, że jakiś ich samozwańczy reprezentant tego od nich oczekuje.

I tak samo, narodowcy nie są reprezentatywni dla narodu. Bo popełniają ten sam błąd, co związkowcy i pozostali wymienieni - wrzucają pewną grupę ludzi do jednego worka - w tym wypadku tą grupą jest naród.

"Najmniejszą mniejszością w społeczeństwie jest jednostka. Ci, którzy odmawiają praw jednostkom, nie mogą twierdzić, że są obrońcami mniejszości." Warto o tym pamiętać.

NURS - 12 Listopada 2010, 14:20

Kyle Katarn napisał/a
Tak samo Narodowe Siły Zbrojne walczyły z Niemcami, choć czasami zdarzało im się zawierać lokalne pakty o nieagresji w sytuacji, gdy uznali (głównie w latach 1943-1944), że większe zagrożenie w terenie stanowią komunistyczni partyzanci niż Niemcy (bo GL-AL też mocno dawała się we znaki miejscowej ludności). Polski ruch narodowy nie splamił się współpracą z okupantem. Wręcz przeciwnie..


Cudo. Po prostu cudo. Zawarcie paktu o nieagresji z hitlerowcami, zeby wyrzynać inaczej myślących Polaków nie było współpracą z okupantem. Wręcz przeciwnie :twisted:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group