To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.

dalambert - 30 Października 2010, 10:29

Fidel-F2, ;P:
NURS - 30 Października 2010, 11:00

jak dzieci, normalnie. jak dzieci.
dzejes - 30 Października 2010, 11:09

Jeśli ktoś chce odpocząć od pisania na forum, to może kontynuować tę rozmowę na poziome wyznaczonym przez Fidela.
Anonymous - 30 Października 2010, 12:24

O trawce jeszcze napiszę, bo widzę, że mimo wszystko ładnie - mimo kilku, hmm, kontrowersyjnych postów - rozkręciła, natomiast teraz mam coś ciekawego. Tak, zgadliście, nowy sondaż!] Na czele bez zmian, bo w porównaniu z wyborami PO ma poparcie stabilne (to samo PiS, w porównaniu do 2005), ale bardzo zaskoczył mnie Korwin-Mikke. :mrgreen: No i Palikot na granicy progu wyborczego, chociaż tutaj jest ciekawe - jedne sondaże dają mu 1%, inne 4. Oznacza to, że partia może wejść do Sejmu, ponieważ te 3% to właśnie błąd statystyczny. :)

E: jeszcze jedno Szacun, Kluzikowa W partii, w której mamy grono tchórzliwych facetów, grających tak, jak im prezes zagra, jaja pokazuje Kluzik-Rostkowska. Szacun, Rostkowska. Ale nie zdziwię się, jak zostanie wycięta z list wyborczych 2011...

dalambert - 30 Października 2010, 12:54

Żerań, I Partyjka Palikoto I JKM zbiorą po 4 % do Sejmu nie wejdą na kase sie załapiąa i to jest max ich możliwości - o ile JKM tradycyjnie nie zbierze1.5 % , a i to drugie coś tyż .
jewgienij - 30 Października 2010, 13:15

Żerań napisał/a
O trawce jeszcze napiszę


Trzymamy za słowo 8)
Ale może już wtedy wydzielić osobny wątek? Typu: "Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał". Zamula to merytoryczny klimat naszego wątku. :wink:
Przy tych wszystkich przydługich przemyśleniach o nałogach mogę nie dostrzec kolejnego starcia NURSA z Dalambertem albo wtrętu Fidela.

dalambert - 30 Października 2010, 13:21

jewgienij, nie obawiaj sie, jak sie zaczniemy psztykać to na pewno zauważysz :mrgreen:
Anonymous - 30 Października 2010, 13:28

Nie ma na razie sensu wydzielać osobnego wątku, imho, ponieważ rozmawiamy o polityce państwa, a więc poniekąd o wyborach, ponieważ kilku polityków (Kalisz np., czy Korwin-Mikke) opowiadają się za legalizacją. A na razie klik - materiał TVN. Rozmawiamy jak najbardziej merytorycznie, mimo że niektórzy - pzdr dla NURSA :mrgreen: - używają tak demagogicznych argumentów, jak ten, że Holandia się zamierza wycofać. Holandia dyskutuje o wycofaniu się z liberalnej polityki narkotykowej, ale jednocześnie w rządzie tej samej Holandii jest prawicowy ekstremista i islamofob porównujący Koran do "Mein Kampf". Zresztą w całej Europie jest coraz więcej skrajnie prawicowych, populistycznych ruchów. Jakbyśmy niczego się nie nauczyli z historii. Z drugiej strony w Czechach od stycznia bodajże można mieć na własny użytek trawkę, w Portugalii, Hiszpanii tak samo, a Conanland (tzn. Kalifornia) będzie głosował nad legalizacją u siebie. Z tym że w USA kwestię posiadania narkotyków reguluje prawo federalne...Jeśli już przywołujemy sytuacje w innych krajach, to nie wybiórczo. A co do Palikota i JKM - ja już kiedyś pisałem tutaj, że Palikot, jeśli nie będzie popełniał błędów, to może wejść do Sejmu. Niestety, popełnił - i to kilka poważnych. Po pierwsze - po fajnym, mocnym wejściu nie założył od razu partii. Po drugie - niewiele słychać o jego tournee. Takie konferencje, jak ta w Warszawie, powinny być organizowane we wszystkich miastach, jakie odwiedza. Po trzecie - niepotrzebnie urządza happeningi z przybijaniem konstytucji do krzyża; radykalizm odstrasza wyborców. Ale mimo wszystko - do wyborów 2011 został ponad rok, jeśli nie będzie skrócenia kadencji. W polityce rok to cała epoka. :) Aha, jeszcze coś. My przecież nie rozmawiamy o legalizacji narkotyków w ogóle, tylko o zezwoleniu na posiadanie trawki na własny użytek (ew. o prawie do uprawy na własny użytek). Heroinie, LSD czy Amfetaminie nawet ja mówię zdecydowane i ostateczne nie. O ile w przypadku konopii można dyskutować nad szkodliwością, tak o szkodliwości Heroiny i LSD nie ma nad czym (zresztą pierwotne LSD nie było tak szkodliwe, natomiast teraz zupełnie straciliśmy kontrolę nad składem, hehe).
jewgienij - 30 Października 2010, 13:47

Nie wiem, jak jest w Holandii, ale jakoś nie słyszałem, żeby Holendrzy uciekali masowo do Polski przed legalna trawką, eutanazją i gejowskimi małżeństwami. Nie przeszkadza im marihuana wychowywać coraz to nowe pokolenia doskonałych piłkarzy np., a więc degrengolady wśród młodzieży chyba nie ma.

Co do trawki, to się nie znam. Ostatni raz próbowałem z 10 lat temu w Pradze. Zero efektu. Pewnie nas pepiki oszukały i dały jakieś siano, w każdym razie korony poszły w błoto, a mogły pójść na pilznerka :wink:

ED.W maryśce strzeliłem orta, co tylko dowodzi, jak mało się znam :)

NURS - 30 Października 2010, 14:20

Żerań napisał/a
Rozmawiamy jak najbardziej merytorycznie, mimo że niektórzy - pzdr dla NURSA :mrgreen: - używają tak demagogicznych argumentów, jak ten, że Holandia się zamierza wycofać. Holandia dyskutuje o wycofaniu się z liberalnej polityki narkotykowej, ale jednocześnie w rządzie tej samej Holandii jest prawicowy ekstremista i islamofob porównujący Koran do Mein Kampf. ).


ciach i wszystko jasne, panie merytoryczny :-)

Anonymous - 30 Października 2010, 16:15

Różnica między nami, NURSIE, polega na przytaczaniu konkretów. Może podparłbyś swoje wypowiedzi jakimiś cytatami, albo chociaż statystykami, co? Bo na razie to chyba jako jedyny to robię (vide ostatni link do materiału TVN i tekstów prasowych, których chyba nikt nie przeczytał, bo tam jest krok po kroku obalane kilka mitów)i. :) Jak na razie to nawet na argumenty "twarde" (sami sobie wyliczcie, ile teraz państwo zarabia na alkoholu i tytoniu, a ile mógłby na legalizacji trawki) odpowiadasz: po co kolejna plaga? No tak się nie da dyskutować.
NURS - 30 Października 2010, 16:26

bo ja nie postrzegam tego w kategorii finansowej. Nie wszystko da się wyliczyć. wylicz ile kosztuje wojna, proszę. Byli tacy, co liczyli, ale cierpienia jednostki według czego wyliczysz? z vatem, czy bez? rozumiesz teraz o czym ja mówię? to, co piszesz jest tak odhumanizowane, jak caly ten system, w którym zaczynamy żyć, gdzie zysk jest ważniejszy od człowieka.
Anonymous - 30 Października 2010, 16:31

Tyle że argument finansowy jest jednym z kilku, które przedstawiłem. Mogę zrobić to na konkretnych liczbach, ale ty odpowiesz: ale to jest jak liczenie cierpienia jednostki. I to jest demagogia, bo w ten sam sposób wszystko można sprowadzić do absurdu: ludzie umierają w samochodach. Masz samochód NURSie? Jesteś potencjalnym mordercą. Dokładnie tak działa twoja argumentacja.

A ja bym chciał, żebyś wrzucił np. wypowiedź fachowca o tym, że ktoś umarł z przedawkowania marihuany, hmm? Na sam ten przykład.

E: Blach, mały galimatias językowy wyszedł.

Anonymous - 30 Października 2010, 16:57

jewgienij napisał/a
Co do trawki, to się nie znam. Ostatni raz próbowałem z 10 lat temu w Pradze. Zero efektu. Pewnie nas pepiki oszukały i dały jakieś siano, w każdym razie korony poszły w błoto, a mogły pójść na pilznerka :wink:

E, może nie oszukały. Pierwsze próby często nie dają żadnych efektów. :wink:

baranek - 30 Października 2010, 17:03

jewgienij, znam kilka na osób, na które ziele nie działa. całkowicie, zupełnie odporne.
nureczka - 30 Października 2010, 17:04

Miria napisał/a
Pierwsze próby często nie dają żadnych efektów.

No nie wiem. Ja raz w życiu zostałam potraktowana morfiną - jak najbardziej legalnie, lekarz w odległym zakątku świata zaaplikował mi ją jako środek przeciwbólowy. Efekty przeszły najśmielsze oczekwiania - wymiotowałam dalej niż widziałam. To doświadczenie raz a zawsze zniechęciło mnie do wszelkich narkotyków.

Anonymous - 30 Października 2010, 17:08

Eeee, ale ja o morfinie nie pisałam. :roll:
nureczka - 30 Października 2010, 17:13

Miria, ale po owym doświadczeniu nawet herbatę na wszelki wypadek piję słabą. Więc jeno o morfinie mogę się wypowiedzieć ;P:
jewgienij - 30 Października 2010, 17:45

Miria napisał/a
jewgienij napisał/a
Co do trawki, to się nie znam. Ostatni raz próbowałem z 10 lat temu w Pradze. Zero efektu. Pewnie nas pepiki oszukały i dały jakieś siano, w każdym razie korony poszły w błoto, a mogły pójść na pilznerka :wink:

E, może nie oszukały. Pierwsze próby często nie dają żadnych efektów. :wink:


To nie była pierwsza próba, tylko trzecia/czwarta. Przy mnie ludzie dostawali głupawki i śmiechawki, a ja nic.

Baranek, może to właśnie ten myk :)

Fidel-F2 - 30 Października 2010, 18:01

jewgienij, może się nie zaciągałeś?
Anonymous - 30 Października 2010, 18:31

jewgienij napisał/a
To nie była pierwsza próba, tylko trzecia/czwarta. Przy mnie ludzie dostawali głupawki i śmiechawki, a ja nic.

No właśnie tak bywa. Nie wiem, czemu. Za którymś razem w końcu działa. :wink:

NURS - 30 Października 2010, 18:42

Żerań napisał/a
Tyle że argument finansowy jest jednym z kilku, które przedstawiłem. Mogę zrobić to na konkretnych liczbach, ale ty odpowiesz: ale to jest jak liczenie cierpienia jednostki. I to jest demagogia, bo w ten sam sposób wszystko można sprowadzić do absurdu: ludzie umierają w samochodach. Masz samochód NURSie? Jesteś potencjalnym mordercą. Dokładnie tak działa twoja argumentacja.


Nie demagogią, jest udawanie, ze nie wiesz o czym mówię, i dawanie takich przykładów, jak pogrubiony. Ja mówqię, masz samochód, wsiadasz do niego naćpany, jesteś mordercą.

Cytat
A ja bym chciał, żebyś wrzucił np. wypowiedź fachowca o tym, że ktoś umarł z przedawkowania marihuany, hmm? Na sam ten przykład.


Dałem przykład moich bliskich znajomych, których syn, radosny palacz marychy, po kilku latach poszedl w twarde, bo mu nie wystarczały lekkie odloty i zabił własną bacię dla kasy. Zaczęło się niewinnie, od nieuzależniającej marychy, skończyło, jak opisalem. to na pewno nie jest odosobniony przypadek.
Inny, w Cannes jeden z prezesów walnął trzy skręty i zapragnął spacerować po wodzie :-)
Dobrze, ze go rpzytrzymaliśmy bo mogłoby się to dla niego skończyć mało ciekawie.
widziswz, napatrzyłem się trochę na ludzi cpających, nie na te śmieci zyjące pod dworcami, ale yapiszonów, i widziałem co czasami narkotyki z nich robiły. Nie przekonasz mnie, ze ludzie skonczą na maryśce, bo nie kończą, a eksperymenty często prowadzą ich dalej.

Jak rozumiem, ty twierdzisz, ze nie da się ujarac marychą do stopnia, ze człowiek ma halucynacje?

Jeśli powiesz, ze to możliwe, to zadaj sobie pytanie, co zrobi taki delikwent po wejściu do samochodu. A potem wypisuj takie dyrdymały, jak pogrubieniu, :-)

Fidel-F2 - 30 Października 2010, 18:51

NURS napisał/a
Inny, w Cannes jeden z prezesów walnął trzy skręty i zapragnął spacerować po wodzie
mój kumpel chciał skakać z okna po maryśce
NURS - 30 Października 2010, 19:57

http://www.kfd.pl/marihuana-raport-who-2658.html
Anonymous - 30 Października 2010, 20:15

Nie mówiłem nic o halucynacjach, to raz (zresztą akurat z tym się zgadzam, że jak wypalimy za dużo, to możemy odlecieć, zwłaszcza jeśli mamy hasz a nie marihuanę...). Palić trzeba umieć, tak samo pić. Poza tym - wypalić samemu trzy skręty? Pod rząd? :mrgreen: Jeez, gdybym kiedykolwiek samemu wypalił trzy skręty naraz to poczułbym się drugim Chrystusem, bo tego jest po prostu ZA DUŻO (1 gram spokojnie na 10 osób, hehe, soł...). Paliłem w życiu dwa razy, ani do haszu, ani do LSD, ani tym bardziej do jarania w samochodzie mnie nie ciągnie.

A propos - szukałem tego raportu, dzięki że wrzuciłeś. Teraz możemy pogadać w miarę sensownie.

Cytat

Podczas gdy konopie osłabiają sprawność kierowców w warunkach laboratoryjnych i symulowanych, trudno jest odnieść rozmiary tego upośledzenia do zwiększonego ryzyka wypadku drogowego. Badacze wpływu konopi na sprawność kierowcy w warunkach naturalnych odkryli co najwyżej niewielki poziom upośledzenia (np. Sutton, 1983). Osoby odurzone konopiami jadą wolniej, lepiej bowiem zdają sobie sprawę z własnego upośledzenia psychomotorycznego niż osoby odurzone alkoholem, które zasadniczo skłonne są do szybszej jazdy (Smiley, 1986).Żadne z kontrolowanych badań epidemiologicznych nie dowiodły większego zagrożenia wypadkami drogowymi u osób używających konopi.


Tyle w temacie wypadków i samochodów. Oh, well. (oczywiście tam jest mowa np. o stanach depresyjnych i między innymi dlatego - nie z powodu jakichś tam wyimaginowanych obaw o wypadki samochodowe - ja się raczej do tego nie zbliżam; natomiast jeśli ktoś ma ochotę, to czemu nie?)

Generalnie raport potwierdza to, co mówiłem: wszystko jest dla ludzi (zwróćcie uwagę: chroniczne używanie itp; gdybym pił Ciechana 24 godziny na dobę po kilka butelek dziennie, też bym odleciał i chyba nie wrócił), tyle że trzeba używać to z rozsądkiem. Umiar, umiar i jeszcze raz umiar.

Cytat
Wynika z nich, że w uzależnienie popadnie od 10 do 20 procent osób, które kiedykolwiek używały konopi oraz od 33 do 50 procent tych, którzy używali tego środka regularnie (patrz Hall et al, 1994). Odpowiednie odsetki osób palących tytoń i zażywających opiaty byłyby wyższe.


Tyle w temacie uzależnień. Oh, well. No i kluczowa, jak przy każdych używkach, jest regularność. Jeśli ktoś pali codziennie, czy nawet raz na tydzień, to niech się nie dziwi, gdy występują efekty uboczne.

Martva - 31 Października 2010, 11:33

Żerań napisał/a
jak ten, że Holandia się zamierza wycofać


Z tego co kojarzę, problem nie leży w Holendrach, tylko w trawkowych turystach z innych krajów, które to kraje naciskają na rząd holenderski żeby coś z tym zrobiły.

Żerań napisał/a
Z drugiej strony w Czechach od stycznia bodajże można mieć na własny użytek trawkę,


Znów: z tego co kojarzę ;P: nie to że można, tylko zniesiono karanie więzieniem za posiadanie, nie tylko trawki zresztą. Mogą dowalić karę finansową, ale zamknąć nie zamkną. Z drugiej strony wychodzą u nich książki o trawce, łącznie z książką kucharską - bo lepiej jeść marihuanę niż ją palić, to zdrowsze.

NURS napisał/a
Zaczęło się niewinnie, od nieuzależniającej marychy, skończyło, jak opisalem. to na pewno nie jest odosobniony przypadek.


Jesteś stuprocentowo pewien że od marychy, nie od całkowicie legalnych papierosów?

Gustaw G.Garuga - 31 Października 2010, 12:25

Cytat
Jesteś stuprocentowo pewien że od marychy, nie od całkowicie legalnych papierosów?

Kolejny argument za wytrwaniem w żmudnym procesie delegalizacji papierosów.

aniol - 31 Października 2010, 13:39

Martva napisał/a

Jesteś stuprocentowo pewien że od marychy, nie od całkowicie legalnych papierosów?


i od piwa! napewno zaczelo sie od piwa!

Anonymous - 31 Października 2010, 14:27

Martva - no właśnie nie jestem pewien drogi, jaką wybrali Czesi; wiem, że zliberalizowali swoją ustawę. Natomiast poczytajcie, w tekstach które zamieściłem, o Hiszpanii i Portugalii. :)

aniol napisał/a
i od piwa! napewno zaczelo sie od piwa!


Zdelegalizować piwo! Zamknąć piwoszy! Za jedną butelkę piwa 10 lat więzienia! :bravo Hurra dla Żerania! Hurra dla Żerania! Delegalizacja piwa! W samochodach giną dzieci! Zdelegalizować samochody! Komórki szkodzą na mózg, zdelegalizować komórki! Nokia do więzienia! Schabowe podwyższają cholesterol, za handel schabowymi dożywocie! Dzisiaj skaleczyłem się w palec krojąc chleb. To na pewno szkodliwość noża zdecydowała o tym, że się uciąłem! Opętał mnie! *absurd mode off*. Kamaaaaaan...

NURS - 31 Października 2010, 15:17

Martva napisał/a
Jesteś stuprocentowo pewien że od marychy, nie od całkowicie legalnych papierosów?


Jedno możemy ustalić ponad wszelka wątpliwość. Zaczęło się od poczęcia. :-)



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group