Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Matrim - 29 Października 2010, 14:42
Po pierwsze: W sklepach są tabliczki, że alkohol szkodzi. Na paczkach papierosów literami wielkimi jak woły, napisane jest, że powodują to, tamto, owamto i szkodzą przy okazji. Sprzedaż marihuany wraz ze stosownym ostrzeżeniem nie byłaby problemem.
Po drugie: Mówicie, że to chemią faszerowane. Pewnie tak, bo nikt tego nie kontroluje, a odpowiednie osoby chcą sobie nagonić sprzedaż, więc dodają "ulepszacze" do suszu. Głośno jest o tym teraz przy okazji dopalaczy, więc pewnie i w przypadku trawki działa ten sam mechanizm. Legalizacja spowodowałaby, że wszelkie uprawy i przetwórstwo musiałyby się odbywać pod rygorem prawa. Nikt by nie miał możliwości bezkarnie dodawać od siebie czegoś ekstra. A banderola na opakowaniu by potwierdzała, że produkt jest nieskażony czyjąś inwencją. Mając do wyboru sprawdzony produkt legalny, kto by sięgał po niewiadomoco?
Fidel-F2 - 29 Października 2010, 14:45
| Matrim napisał/a | | Mając do wyboru sprawdzony produkt legalny, kto by sięgał po niewiadomoco? | cena
Matrim - 29 Października 2010, 15:15
Fidel-F2, cena może być równie dobrze powodem, dla którego klient zrezygnuje z zakupu w ogóle. Fajki w sklepach dobijają do 10 złotych za paczkę, a mimo to popyt jest. Ale z drugiej strony sąsiad pali jakieś chińskie Yun Yang, czy coś - nie palę, a i tak sam fakt "chińskich papierosów" mnie odrzuca.
Fidel-F2 - 29 Października 2010, 15:17
Matrim ale co z tego?
Matrim - 29 Października 2010, 15:29
Fidel-F2, ano nic. Ty wspomniałeś o różnicy cen.
Fidel-F2 - 29 Października 2010, 15:31
Matrim, pytam bo nie rozumiem czego miał dowodzić Twój post
Matrim - 29 Października 2010, 15:38
Fidel-F2, a to już nie mój problem
Fidel-F2 - 29 Października 2010, 15:40
też prawda, ale masz inny
Matrim - 29 Października 2010, 15:53
Żeby jeden
NURS - 29 Października 2010, 16:14
| baranek napisał/a |
no i tym, że Ty możesz wejść do sklepu i kupić sobie alkohol w dowolnym rodzaju i dowolnej ilości. i ja nie odmawiam Ci prawa do tego. |
Róznica polega na tym, że ty zachwalasz marychę, bo ponoć nie szkodzi, a ja nigdy nie pochwalę wody. Widze, ze bez łopatologii jednak się nie obejdzie.
baranek - 29 Października 2010, 16:26
zachwalam, powiadasz. nie, nie wydaje mi się, żebym zachwalał. staram się tylko dowieść, że palenie ziela nie musi się skończyć degeneracją albo śmiercią. palącego lub przypadkowych przechodniów.
ihan - 29 Października 2010, 16:51
Tak sobie teoretyzujecie, rzucacie przykładami i statystykami, a mam wrażenie, być może mylne, że w takiej Holandii miękkie narkotyki są jakby legalne. Może użytecznie byłoby przyjrzeć się czy wzrosła tam ilość wypadków drogowych i pospolitych przestępstw. Jasne, nie można wprost ekstrapolować, ale chyba bardziej byłoby uprawnione niż gdybanie na podstawie wrażenia własnego dyskutanta. Wpływ ceny używki jest skomplikowany, zdegenerowani alkoholicy wiejscy i małomiasteczkowi jednak nie żłopią drogich trunków, tylko rozmaite poranne rosy czy co tam sprzedają w kartonach. Tanie i jak najbardziej legalne, ale też trudno porównywać nałogi, gdy ostre picie alkoholu jest rodzinną tradycją, przy okazji różnych spotkań rodzinnych i bywa jedyna dostępną rozrywką.
NURS - 29 Października 2010, 17:03
| baranek napisał/a | | zachwalam, powiadasz. nie, nie wydaje mi się, żebym zachwalał. staram się tylko dowieść, że palenie ziela nie musi się skończyć degeneracją albo śmiercią. palącego lub przypadkowych przechodniów. |
Gra w rosyjską ruletkę też. Czy to dowodzi, ze nalezy wprowadzić ją do kanonu zabaw przedszkolnych? Wątpię abyś podpisał się pod takim zdaniem,
Ale czytając twoje posty odnosze wrażenie, ze usiłujesz coś takiego powiedziec.
baranek - 29 Października 2010, 17:33
prosty ze mnie gość, nie oczytany i w świecie nie bywały. nie jestem w stanie polemizować z argumentem o rosyjskiej ruletce. nie dam rady.
ale powiem Ci NURS-ie, gdyby któregoś dnia ktoś postanowił zdelegalizować noże kuchenne, Ty potrafiłbyś obronić tę ideę. i nie musiałbyś przesadnie zmieniać argumentacji. wiesz, zdania w stylu 'owszem, ty tym rozsmarowujesz masło na chlebie, ale możesz to robić łyżką. nie chciałbyś chyba, żeby ktoś przyszedł i takim nożem zarżnął twojego kota. albo babcię'. taka sama siła argumentu.
NURS - 29 Października 2010, 19:27
Ale nie postanowię, masz moje słowo.
Mój kot odszedl dawno temu, babcia niespełna dwa tygodnie temu.
Znowu musze ci to jasno tłumaczyć. przykłady które piszesz są prawdziwe, ale zarazem bezsensowne, co usiłuję ci pokazac, np. zmieniajac tylko niektóre słowa. Oczywiście, ze nie wszyscy musza zostac ćpunami, ale możes zmi wierzyć, ze wielu zostanie, kiedy narkotyki beda legalne i dostepne dla każdego. I nie bedzie za to wiele groziło. Zwlaszcza, że jak widac na przykładzie alkoholu idiotów gotowych się zabić po flaszce nie brakuje. IMO nasza cywilizacja nie za bardzo moze się wyplątac z gorzały, chociaż stara sie skończyć z fajkami, co widać, bo to jest plaga. A ty postulujesz, zeby do tego wszystkiego dołożyć kolejne potencjalne niebezpieczeństwo. Potencjalne, bo nie wszyscy zostaną ćpunami.
baranek - 29 Października 2010, 19:49
NURS-ie to jest tak, że nie trafiają do mnie Twoje argumenty. przynajmniej te rozsądniejsze. ale to i tak nie pozwala mi ogarnąć faktu, że można jednemu człowiek zabraniać używania czegoś tylko dlatego, że ktoś inny może sobie tym samym zrobić krzywdę. dlaczego zdrowy psychicznie, niekarany i co tam jeszcze facet może sobie załatwić pozwolenie na broń [choć może to nie najlepszy przykład, ale pierwszy jaki mi przyszedł do głowy], a taki sam facet nie może sobie wyhodować krzaczka i zapalić skręta? no nie mogę tego ogarnąć. i nie obrażę się jeśli stwierdzisz, że w takim razie jakiekolwiek próby dotarcia do mnie są beznadziejne i bezsensowne. ale zapewniam Cię, że naprawdę próbuję to zrozumieć.
ihan - 29 Października 2010, 19:56
NURSie, sorry, ale argument, że wszyscy potencjalnie zostaną ćpunami jest hmmmm po prostu niezbyt. Środków psychoaktywnych jest multum, jest multum choćby rodzimych roślin czy grzybów, które odpowiednio przygotowane mogą dać lepszego kopa niż marihuana. I wcale nie tak trudno dotrzeć do odpowiednich danych. Problemem jest: łatwość dostępu, komu się chce ganiać po lasach i polach, komu będzie się chciało uprawiać marihuanę, która jednak ma spore wymagania, jeśli będzie legalna, może się okazać mniej opłacalna. Podobno policja namierza uprawy marihuany m.in. po zwiększającym się nagle poborze mocy w lokalu, trzeba je przecież ogrzać i doświetlić.
Nie piszę, że mam rację i wszystkie moje argumenty są prawdziwe, ale nie są mniej prawdziwe niż twierdzenie, że wystarczy nam walka z alkoholizmem. Nie zaprzeczysz, że delegalizacja wspiera powstawanie mafii, wspiera wysokie ceny, a co za tym idzie opłacalność istnienia naganiaczy potencjalnych klientów. Cywilizacja nie wyplątuje się z gorzały, bo nikomu na tym nie zależy, nikomu nie zależy na zmianie mentalności przyzwolenia na alkoholików, ochrony ich przez lokalne społeczności. Zmianę mentalności, żeby naturalnym było nienamawianie ludzi obciążonych do picia, jeśli przyjmujemy, że alkoholizm jest chorobą, nie słyszałam żeby ktoś namawiał osobę uczuloną na fistaszki do ich spożywania, ba, takie nakłanianie mogłoby być traktowane jako próba zabójstwa.
NURS - 29 Października 2010, 22:56
a gdzie ty ihan widzisz taki argument u mnie?
ja mówqię coś zupełnie innego, od początku
Nie ma sensu dopuszczanie kolejnej plagi, skoro nie dajemy sobie rady z poprzednimi.
ihan - 29 Października 2010, 23:02
Ale rzeczywistość dnia codziennego mówi, że obecne rozwiązania - brak legalizacji - też sobie z tą plaga nie radzą. Ty twierdzisz, że legalizacja spowoduje, że większość (nie wszyscy na szczęście, choćby z lenistwa, bo trzeba wyjść żeby te narkotyki kupić, albo choćby wykonać telefon) stanie się uzależniona. Większa część niż obecnie. Nie mam takiego przekonania, choć szczerze legalizacja lub nie miękkich narkotyków jest mi kompletnie obojętna, bo i mnie nie dotyczy osobiście, i nie rusza mnie światopoglądowo jak aborcja czy in vitro.
Gustaw G.Garuga - 30 Października 2010, 03:48
| ihan napisał/a | | w takiej Holandii miękkie narkotyki są jakby legalne. Może użytecznie byłoby przyjrzeć się czy wzrosła tam ilość wypadków drogowych i pospolitych przestępstw. |
Nie sprawdzałem tego, ale w jakiejś radiowej dyskusji chyba w TOK FM padła informacja, że właśnie w Holandii legalizacja miękkich narkotyków nie przyniosła spodziewanych skutków i są nawet głosy o wycofaniu się z tego. Ale głowy nie dam, bo pamięć zawodną jest.
| NURS napisał/a | | nasza cywilizacja nie za bardzo moze się wyplątac z gorzały, chociaż stara sie skończyć z fajkami, co widać, bo to jest plaga. A ty postulujesz, zeby do tego wszystkiego dołożyć kolejne potencjalne niebezpieczeństwo. |
Dobrze gada, polać mu
NURS - 30 Października 2010, 08:57
wystarczy pół minuty w google:
http://wyborcza.biz/bizne...ht=21&width=120
ihan, mnie się wydaje, ze księżyc jest z sera, tego pleśniowego. ty masz przekonanie, ze legalizacja handlu miekkimi narkotykami nie większy ilości biorących. nasze prawo. ale nie jesteśmy wszechwiedzący i powinniśmy tam, gdzie istnieje ryzyko, zachowywać raczej ostrożnośc, bo, wzorem hrabiego maruszeczki, który nie przyjąl do wiadomości istnienia komunikacji miejskiej, możemy znaleźć się w stanie rozczłonkowania przez tramwaj.
NURS - 30 Października 2010, 09:04
Sorki, ze jeden po drugim ale to temat z innej beczki:
http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html
Czy ktoś mi może wytłumaczyć, z czym ma problem ten pan? Rozumiem, że Polska mogłaby nie mieć prezydenta nawet przez pół roku, albo i wcale, gdyby np. znajdował się na pokładzie tego samolotu, który zniknął nad Atlantykiem jakiś czas temu. Albo w czasie wojny, gdyby zbombardowano pałac (czy inną rezydencję) i jego zwłoki byłyby gdzieś pod gruzami, trzeba by czekać aż go ktoś odkopie? Przeciez to jakas paranoja. a czy przepis nie mówi przypadkiem, także, o utraceniu zdolności do pełnienia funkcji?
Fidel-F2 - 30 Października 2010, 09:18
| NURS napisał/a | | Czy ktoś mi może wytłumaczyć, z czym ma problem ten pan? | Pewnie ze wzwodem.
ihan - 30 Października 2010, 09:31
Fidelu, rozumiem, że miało to być błyskotliwe i dowcipne, tak? No, niestety nie było, musisz chyba więcej ćwiczyć.
Fidel-F2 - 30 Października 2010, 09:42
zły dzień ihan? uśmiechnij się a świat uśmiechnie się do Ciebie.
NURS - 30 Października 2010, 09:45
na uśmiech (goryczy)
http://dlaczegonienapalm.wordpress.com/
ihan - 30 Października 2010, 10:00
Widzę Fidel, że trzymasz równy merytoryczny poziom. Brawo. Uwagi na poziomie genitalno-wydalniczym uważam za niekulturalne i nie wnoszące nic do dyskusji.
Fidel-F2 - 30 Października 2010, 10:05
ihan, coś Ci się pomieszało, to jest wątek o polityce, aż tak nisko nie będę dyskutował
dalambert - 30 Października 2010, 10:23
Fidel-F2, widzę, ze dalej trzymasz wysoki poziom merytoryczny i ideowy w dyskusji, jesteś prawdziwą ozdobą tego wątku
Fidel-F2 - 30 Października 2010, 10:29
nastęny
dalambert, to jest dyskusja o polityce
a tu mnie zaciekawiłeś
| dalambert napisał/a | | poziom [...] ideowy w dyskusji |
|
|
|