To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Witchma - 14 Sierpnia 2010, 11:07

dalambert, a byłeś? widziałeś? może tak właśnie jest :mrgreen:
dalambert - 14 Sierpnia 2010, 11:08

Witchma, stał typunio na środku Długiego Targu i radośnie dyrdymalił, ale Sztukasa to i ja bym nabył, na działce miejsce się znajdzie :wink:
Rodion - 14 Sierpnia 2010, 11:12

Zwłaszcza ze istnieje tylko jeden oryginalny i to nie kompletny. Skąd oni te rarytasy powyciągali?
Wniosek: Polskie stodoły kryją jeszcze niejedna tajemnice z lat wojny :twisted:

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 11:33

Byłem w sklepie. Kupiłem to i owo. W tym browar na weekend. Sięgam po puszkę, a druga : BACH!!! na podłogę. Nie dosyć, że śmierdziałem jak żywy browar, to jeszcze musiałem zapłacić za jedno piwo więcej. 2.15 w plecy. Pytam się: piątek 13go był wczoraj, tak? :evil: :evil:
Rodion - 14 Sierpnia 2010, 11:46

2.15?! :shock: Co Ty kupujesz?
nureczka - 14 Sierpnia 2010, 11:51

Swego czasu wlepili mi mandat. Zdarza się. Przyjęłam pokornie, zapłaciłam, choć z pewnym opóźnieniem. Zapomniałam o sprawie.
Wczoraj przyszedł z US polecony z wezwaniem do zapłaty mandat+odsetki. Przez cały dzień próbowałam się do idiotów dodzwonić, żeby dowiedzieć się jak to mogę odkręcić. Nikt nie raczył odebrać. Tzn. raz ktoś podniósł słuchawkę i natychmiast odłożył - widocznie upierdliwy dzwonek go wkurzył.
Urząd, a jakże działa wyłącznie w godzinach pracy przeciętnego obywatela. I teraz co, mam brać 2 dni urlopu, żeby udowodnić pacanom, że się pomylili i mają b u r d e l w papierach? :evil:

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 11:51

Rodion, Harnasia mi się zachciało... Dodam, że oprócz tego w koszu były dwa Leszki i dwa Żubry. A Harnaś miał promocję. Zresztą idzie w sklepie na równi z wodą. :mrgreen:

nureczka, bałagan w urzędach to rzecz normalna. Oni tak mają.

Rodion - 14 Sierpnia 2010, 11:57

A! Tedy... ego te absolvo... ale następnym razem bierz puszki :wink:
Nie rozbijają się tak łatwo a pod zawleczkami możesz znaleźć promocje :wink:

nureczka nie desperuj, odczekaj, paragon o zapłacie masz?

nureczka - 14 Sierpnia 2010, 12:00

Rodion napisał/a
nureczka nie desperuj, odczekaj, paragon o zapłacie masz

Wydruk tylko, bo robiłam przelew przez Internet. Pewnie będę musiała jeszcze gonić do banku i zapłacić 10 zł (!!!!) za potwierdzenie z pieczątką. Wszak kwit bez pieczątki jest nieważny. Właśnie takich rzeczy chciałam się dowiedzieć. I kiedy mogę przyjść. Ostatnio w US odbiłam się od drzwi, bo sprawę prowadzi inna pani, a ona jest teraz na zwolnieniu. W sezonie urlopowym niebezpieczeństwo wzrasta. :evil: :evil: :evil:

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 12:01

Rodion, no a co ja kupiłem? PUSZKĘ właśnie. Ta chyba była z jakiegoś wybrakowanego aluminium, bo pie*****ęła, że hej. A na promocje to nigdy nie trafiłem. :|

nureczka,czyli nihil novi... :?

Agi - 14 Sierpnia 2010, 12:02

Rodion napisał/a
ale następnym razem bierz puszki :wink:

Puszkowane piwo to ZUO. Metalem śmierdzi.
Edyta:
nureczka napisał/a
Pewnie będę musiała jeszcze gonić do banku i zapłacić 10 zł (!!!!) za potwierdzenie z pieczątką. Wszak kwit bez pieczątki jest nieważny.

nureczko, zrób sobie wydruk tego przelewu, najlepiej z historii zleceń, tam powinien być tekst, że jest to dokument nie wymagający potwierdzenia przez bank (przynajmniej w moim banku tak jest).

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 12:06

Agi, ale, ostatnio mam wątpliwości, "mniej się tłucze". No ta jedna to pękła jak szkło...
Ostatnio chyba się poprawiło, bo aż tak źle nie jest.

Rodion - 14 Sierpnia 2010, 12:07

nureczka spokojnie, jak się zaczną ciskać bo coś tam to przejdziesz do ataku :wink:
Nie twoja rola jest poprawianie błędów biurokracji bizantyjskiej i poświęcanie na to swojego czasu pracy, o dniówce nie wspomniawszy :wink:

Bob toście pechowiec panie :P

Agi vide avatar... I'm iron man :twisted:

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 12:11

Rodion, normalnie to mnie nie rusza, ale takie głupie i dziwne sytuacje sprawiają, że zaczynam myśleć, iż jakiś upierdliwy duch/demon się, jak ten rzep, do mnie przyczepił. Bardziej pechowa jest moja mama. :shock:
Agi - 14 Sierpnia 2010, 12:12

Rodion napisał/a
Agi vide avatar... I'm iron man :twisted:

Znaczy, metal wypełniony piwem? :wink: :mrgreen:

Rodion - 14 Sierpnia 2010, 12:22

Znaczy to dziedziczne? :shock: Może egzorcyzmy...? :twisted:

Agi a nie? :P

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 12:27

Rodion, taaa..., Ego te exorciso, spiritus immunde, et cetera... Myślę, że po prostu mam dziwne szczęście.

Agi napisał/a
Znaczy, metal wypełniony piwem? :wink: :mrgreen:


:mrgreen:

Piję sobie tego Harnasia i muszę powiedzieć, że puszka jest dziwnie delikatna, aż boję się wziąć ją do ręki. Teraz nie dziwię się, że walnęła i się rozp********a. :shock: Dziwna ta puszka..., pisze na boku, w tych zakręconych strzakach: alu...

Rodion - 14 Sierpnia 2010, 12:34

A na co działają cyborgi? :P

Bob I możne to znak od Boga by przejść na wodę źródlana i mleko? :twisted:

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 12:37

Rodion, :shock: :shock: :shock:

A miało być tak pięknie..., spokój miał być... ;P:

nureczka - 14 Sierpnia 2010, 12:44

Agi, dzięki. Burzysz mój obraz urzędnika państwowego. A może takich jak Ty jest więcej, tylko nie rzucają się w oczy.
robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 12:49

nureczka, tacy funkcjonują w innym wymiarze. Przesuniętym w fazie. W tę dobrą stronę. :wink: :mrgreen:
dalambert - 14 Sierpnia 2010, 12:59

Bob1970r napisał/a
Piję sobie tego Harnasia
albo odważy jesteś , albo coś Ci kubki smakowe wypaliło, ja piłem Harnasia dwa razy w życiu i to za jednym zamachem ;P:
Ozzborn - 14 Sierpnia 2010, 13:10

e akurat Harnaś jak na masowy korporacyjny szajs jest całkiem niezły - szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę cenę ;P:
edit: a przynajmniej był w czasach jak pijałem masowe korporacyjne szajsy :P

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 13:11

dalambert, eeee... budżet, panie dalambercie, :mrgreen:
Agi - 14 Sierpnia 2010, 13:12

nureczka napisał/a
Agi, dzięki. Burzysz mój obraz urzędnika państwowego. A może takich jak Ty jest więcej, tylko nie rzucają się w oczy.

Ja samorządowa jestem :wink:
W firmie, którą współzarządzam pracowników obowiązuje myślenie, a uprzejmość mają wkalkulowaną w pobory.

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 13:16

Cytat
W firmie, którą współzarządzam pracowników obowiązuje myślenie, a uprzejmość mają wkalkulowaną w pobory.
_________________

O, to chyba chlubny wyjątek... :bravo

Matrim - 14 Sierpnia 2010, 13:24

nureczka napisał/a
Wydruk tylko, bo robiłam przelew przez Internet. Pewnie będę musiała jeszcze gonić do banku i zapłacić 10 zł (!!!!) za potwierdzenie z pieczątką.


Nie jestem pewny, ale w moim banku na wydruku potwierdzenia jest dopisek "Dokument elektroniczny, nie wymaga podpisu". Póki co, nikt się do tego nie doczepiał.

nureczka - 14 Sierpnia 2010, 13:27

Matrim napisał/a
Dokument elektroniczny, nie wymaga podpisu.

Sprawdziłam. Na moim też jest. Może wystarczy.

Kai - 14 Sierpnia 2010, 13:27

Buractwo w sklepach. Jak ja mam potem kupować sałatę, taką wymacaną, że aż połamaną? Spytałam pani, czy jak ja tę sałatę wymiącham, to ona ją potem kupi. Chyba miałam zły wzrok, bo uciekła. I tak kupiłam lodową, opakowaną :evil:

Nie wiem, może mnie otacza atmosfera zua, bo nigdy żadnych problemów z urzędnikami nie miałam, wszystko się skupia na sprzedawcach :twisted: Ale we FRACu nie mam się do czego przyczepić :roll:

robert70r. - 14 Sierpnia 2010, 13:35

Kai, z tym macaniem to nie jesteś jedyna. Nie dalej jak dwa tygodnie temu opieprzyłem babę za duszenie na siłę pomidorów. Mówię: dlaczego pani te pomidory tak dusi, nie wystarczy powąchać? Nie wystarczy zobaczyć? Baba spojrzała na nie jak na kosmitę, głupią minę zrobiła i se poszła...


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group