To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

robert70r. - 1 Sierpnia 2010, 14:57

Kai, Czyli co, coś nie trybi na linii FF-serwer/serwery? Pocieszyłaś mnie: myślałem, że coś sam bezwiednie pomerdałem. :roll:
Kai - 1 Sierpnia 2010, 15:10

Tak myślę. FF czasem jakby "gubił" połączenie.
robert70r. - 1 Sierpnia 2010, 15:18

Ciekawe kiedy to załatają - bo o łatę się aż prosi.
Ziemniak - 1 Sierpnia 2010, 18:33

A od kogo macie internet? Może to wina odświeżania DHCP? Ja używam FF na trzech kompach i jako żywo nigdy coś takiego mi się nie zdarzyło :shock:
ketyow - 1 Sierpnia 2010, 21:04

Miodowe się skończyło w Carrefourze :twisted: Na szczęście żubr już się chłodzi, co bym mógł spokojnie zasnąć i nie śnić o klienteli "z głową w chmurach" ;P:
Kai - 1 Sierpnia 2010, 21:18

Ziemniak, w domu neostrada IP dynamiczne, w pracy netia IP stałe, przez proxy. Nie sądzę. Myślę, że to urok FF.
Lynx - 2 Sierpnia 2010, 09:47

Straż Gminna w Człuchowie. :evil:
merula - 2 Sierpnia 2010, 09:47

A jaką ci oni krzywde zrobii?
Agi - 2 Sierpnia 2010, 09:55

merula napisał/a
A jaką ci oni krzywde zrobii?

Prawdopodobnie złapali od tyłu na radar, tak jak Drivera :mrgreen:

Kruk Siwy - 2 Sierpnia 2010, 10:12

O prośki zboczone!

Hihi. nureczkę złapali ale od przodu. A dlaczego to niech sama opowie.

Kai - 2 Sierpnia 2010, 10:15

Grrrr... wkurza mnie jutrzejszy bajzel, a raczej paraliż komunikacyjny związany z Tour de Pologne. Koniecznie muszą przejeżdżać przez samo centrum miasta? Dzisiaj Dąbrowa, jutro Katowice, informacja na stronie KZK enigmatyczna w najlepszym przypadku w stylu "autobusy kursują normalnie z wyjątkiem (i tu prawie wszystkie linie)" jedne od 7.30, inne od 15.20, zamęt i dezinformacja totalna. :evil: :evil: :evil:
czamataja - 2 Sierpnia 2010, 10:28

Ha! Też sobie to czytałam ;) Na szczęście moje 830 niby będzie jeździć. Może jeszcze zahaczy o kilka "tymczasowych" przystanków :twisted:
Najlepsze, że w związku z tym, mają nas zwolnić z pracy...mi to w ogóle nie na rękę, bo po pracy mam zajęcia, więc...niech nie zwalniają w ogóle :twisted:

robert70r. - 2 Sierpnia 2010, 10:34

Znowu się nie wyspałem. :evil: Zgadnijcie dlaczego? :wink:
Matrim - 2 Sierpnia 2010, 10:40

Bob1970r napisał/a
Znowu się nie wyspałem. :evil: Zgadnijcie dlaczego? :wink:


Świntuch ;)

robert70r. - 2 Sierpnia 2010, 10:54

Matrim napisał/a
Świntuch ;)


Eeee, nie! Sąsiad wrócił był po północy, nabąblowany, że hej i rumplował do 5 rano... :roll:

Wyjrzałem właśnie przez okno - szedł sobie do sklepu po piffko krokiem zmęczonego marynarza... :evil:

Kai - 2 Sierpnia 2010, 10:59

Ja przez dwa dni (kluczowe, w piątek i w sobotę) miałam pobudkę o 2 nad ranem - moje Młode wracało z festiwalu. Na przyszły rok bierze nocleg, nie ma bata, mnie się też coś od zycia nalezy.
ketyow - 2 Sierpnia 2010, 11:04

Za to ja żyję ze świadomością, że dziś dziewczyny wrócą znad morza i ciężko będzie je położyć przed pierwszą, a ja wstaję o 6 i mam 2 godziny wyładunku a potem jeszcze dziesięć pracy na sklepie...
czamataja - 2 Sierpnia 2010, 11:10

ketyow napisał/a
ciężko będzie je położyć przed pierwszą



same nie potrafią? :twisted:

ketyow - 2 Sierpnia 2010, 11:13

Byłoby to nawet możliwe, musiałbym tylko wcześniej popsuć łazienkę :wink:
Kai - 2 Sierpnia 2010, 11:15

Wykręć syfon z umywalki i zatkaj w wannie/prysznicu. Sprawa z głowy.
terebka - 2 Sierpnia 2010, 20:44

Wolne dzisiaj, które trzeba będzie odpracować w sobotę. Przede wszystkim arogancja pracodawcy, który, jak zwykle, rzucił ochłap informacyjny w postaci: "w związku z pilną blablabla potrzebą blabla pracodawcy blabla..." A ta potrzeba to niby na czym polega? Nie ważne. Goopi fizol i tak nie zrozumie :twisted: Zresztą nie ma potrzeby aby przed goopim fizolem wogóle się tłumaczyć :twisted:
ketyow - 2 Sierpnia 2010, 21:41

Zaraz eksploduje mi łeb, a przynajmniej lewa połowa. Mordercza migrena, ibuprom + ketonal i nie przechodzi...
czamataja - 2 Sierpnia 2010, 21:55

tylko spokój nam pomoże, tylko spokój...

wyrzuciłam telewizor z pokoju, by nie zasłaniał mi świata. zrobiło się luźniej, książki sobie poprzekładałam. zamiast telewizora, komputer chodzi... w zasadzie mnie to nie denerwuje...póki co...chyba jestem zmęczona

ketyow - 3 Sierpnia 2010, 06:10

K*RWA MAĆ! Och*jali do reszty, no! Wody nie ma... Muszę się umyć, niedługo do pracy czas, moje włosy wyglądają jak jeden wielki kołtun, no nie wytrzymam. Ani zębów umyć, ani twarzy, no po prostu coś mnie zaraz strzeli :evil: :evil: :evil:

Chciałem zadzwonić do spółdzielni i ich zje*ać i co? I pracują od ósmej, nie mówiąc o tym, że dyrektor i wicedyrektor tylko w pn. i czw. 14-17. Nie ma nawet komu rabanu zrobić o tę wodę i się dowiedzieć kiedy będzie. Szlag by ich wszystkich trafił :roll:

Kai - 3 Sierpnia 2010, 07:42

Zapowiada się skwar, a tu nie wiem jeszcze, jak dojadę do domu. Wczoraj wprawdzie nie było tak źle, ale dzisiaj, aby dostać się na mój autobus, musiałabym tuptać ok 4 km. Po mieście mi się to nie uśmiecha.

Aha, jak nie ma przejść podziemnych, to nie puszczają przez przejścia dla pieszych na całej trasie przejazdu już na długo przed peletonem. :evil:

Tomcich - 3 Sierpnia 2010, 10:16

W dniu dzisiejszym, nagle i niespodziewanie odszedł od nas mój 1 TB dysk twardy. Bez żadnych objawów wskazujących na problem,po prostu wziął i zgasił swoją diodę. Próby reanimacyjne nie przyniosły rezultatów, nie wydał nawet jęku, tylko ta grobowa cisza dobiegająca spośród jego talerzy. Nie pozostawił nic za sobą, za to zabrał WSZYSTKO.
Niech mu rupieciarnia lekką będzie. [*]
Nieutulony we wkur... właściciel tego złomu.

Ellaine - 3 Sierpnia 2010, 10:58

Tomcich, a może to wina taśmy? U mnie tak się stało, że miałam chyba najbardziej dziwaczną usterkę. Też mi się wydawało, że mi umarł dysk, ale brat mi przepiął taśmę (odłączając napęd dvd, żeby wtyczek wystarczyło). I okazało się, że dysk nadal jest sprawny (ba! okazało się, że w ogóle komp jest niczym funkel nówka nieśmigana, i nawet się nie wieszał, co robił notorycznie odkąd został kupiony - sic! - czyli przez półtorej roku). W każdym razie tak tylko mówię, że może to, to. Ale może niekoniecznie.

A mnie irytuje wybijająca się ósemka, jakby mi kuźwa to było potrzebne do szczęścia. Irytuje mnie pogoda, która jest listopadowa - pada dopiero drugi dzień, ale wcześniej było ładnie i pogoda się po prostu drastycznie zmieniła na listopad. Niby nie jest zimno i tak dalej, ale mnie od tego głowa na...ala :/

Ziemniak - 3 Sierpnia 2010, 11:20

Tomcich, sprawdź bezpieczniki (powierzchniowe, w elektronice dysku, w pobliżu złącza zasilania)
Kai - 3 Sierpnia 2010, 11:22

Pewnie już go wyrzucił przez okno :evil:
Tomcich - 3 Sierpnia 2010, 12:20

Ellaine - dysk był zewnętrzny, podpinany pod USB. Miałem nadzieję, że to problem w czym innym niż sam dysk więc rozebrałem obudowę, wyłuskałem dysk i podłączyłem bezpośrednio w komputerze za pomocą taśmy. Niestety dalej trup.
Ziemniak - niestety tak biegły nie jestem, abym to wiedział. Patrząc z zewnątrz nic nie widać.
Kai - mam go jeszcze w domu, mieszkam na czwartym piętrze i nie chcę mieć nikogo na sumieniu.

Ogólnie dysk sobie chodził podpięty pod USB, w pewnym momencie stanął, a ikonka z Mojego Komputera zniknęła.

Wniosek jest krótki i niektórym znany,
dysków Seagate nie polecamy!
(Mam drugi dysk z WD, który chodzi o wiele dłużej i nie sprawia żadnych problemów).



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group