Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Anonymous - 29 Lipca 2010, 00:12
Taa, wiem, ale mnie wkurza bardziej ten sen przerywany. Jak muszę, to śpię i cztery - jak na Polconie swego czasu. Ale przynajmniej twardym snem.
Wracam do herbatki, łóżeczka i weird fiction.
Kai - 29 Lipca 2010, 09:21
Wkurza mnie, że po oczyszczeniu słupów ogłoszeniowych ze starych ogłoszeń pozostawiono nietknięte plakaty wyborcze Jarosława. To ma już tak zostać, czy co?
Rafał - 29 Lipca 2010, 09:31
| Kai napisał/a | | Wkurza mnie, że po oczyszczeniu słupów ogłoszeniowych ze starych ogłoszeń pozostawiono nietknięte plakaty wyborcze Jarosława. | Zostawili ku przestrodze?
Kai - 29 Lipca 2010, 09:35
| Rafał napisał/a | | Zostawili ku przestrodze? |
Raczej bali się usunąć...
Uploaded with ImageShack.us
feralny por. - 29 Lipca 2010, 09:48
Kai, ja im się nie dziwię, też bym się bał.
Ellaine - 29 Lipca 2010, 09:49
Życie mnie irytuje. Ale to standard.
Matrim - 29 Lipca 2010, 10:44
Kai, może po prostu ściągający był mikrego wzrostu i nie dosięgnął Jarkowi do plakatu?
Kai - 29 Lipca 2010, 11:36
Niestety, biorąc pod uwagę, że wokół wszystko jest wyskubane doszczętnie, a poza tym widziałam delikwenta i nawet go cyknęłam, przeczuwając coś w ten deseń (niestety koszmarnie poruszyłam łapą), nie jest to prawdopodobne.
Matrim - 29 Lipca 2010, 12:53
Kai, czyli wychodzi na to, że na ktoś rzucił klątwę na te plakaty, nie ma co
nureczka - 29 Lipca 2010, 12:59
Z powodu upałów i przygotowań do Avangardy kompletnie zapuściłam tłumaczenie. Został mi tydzień na przetłumaczenie 350 stron. Mam podejrzenia graniczące z pewnością, że nie zdążę. Szczególnie, że tekst nudny i spać mi się chce gdy tylko nań spojrzę.
Witchma - 29 Lipca 2010, 13:08
| nureczka napisał/a | | Został mi tydzień na przetłumaczenie 350 stron. |
Co to dla Ciebie
Kasiek - 29 Lipca 2010, 13:30
Moja matka, która wrzuciła mi do pokoju zrobione pranie (wywiesiłam na suszarce na balkonie) bo jakaś ciotka ma przyjść z wizytą i to nieelegancko. Za to elegancki jest zapach, który roznosi się po domu, bo stwierdzili, ze będą topić słoninę dziś właśnie (ciekawe po co...)
Godzilla - 29 Lipca 2010, 14:12
Zatęchłe pranie też ma elegancki zapach
Kai - 29 Lipca 2010, 14:28
Albo świeże pranie przesiąknięte kuchennymi zapachami też niczego
merula - 29 Lipca 2010, 14:46
serwer pocztowy Interii. czekam na przypomnienie hasła na Deviancie, a to *beep* przeciążone.
I zrobiłam sobie kawę, po czym okazało się, ze nie ma w domu ani kropli mleka
Witchma - 29 Lipca 2010, 14:47
| merula napisał/a | | serwer pocztowy Interii |
Potwierdzam.
nureczka - 29 Lipca 2010, 15:25
"Dowcipy" w książce, którą aktualnie tłumaczę. Oto próbka:
| Cytat |
Bądź wielozadaniowy! Szydełkując słuchaj jednocześnie książek audio lub podkastów albo oglądaj telewizję. Nie szydełkuj gdy prowadzisz samochód!
|
Baaardzo śmieszne!
Kai - 29 Lipca 2010, 15:28
to angielski humor zeszytów?
merula - 29 Lipca 2010, 15:34
Te pierwsze punkty doskonale rozumiem, zawsze jak robię coś takiego wyłącznie mam poczucie zmarnowanego czasu. I prasuję "oglądając" film.
nureczka - 29 Lipca 2010, 15:38
| merula napisał/a | | Te pierwsze punkty doskonale rozumiem |
Ja też rozumiem, ale "dowcip" na końcu jest baaaardzo śmieszny.
Witchma - 29 Lipca 2010, 15:40
nureczka, jako tłumacz masz prawo go podrasować
hrabek - 29 Lipca 2010, 15:53
| merula napisał/a | | I prasuję oglądając film. |
Ja wręcz prasuję oglądając!
merula - 29 Lipca 2010, 16:00
| hrabek napisał/a |
Ja wręcz prasuję oglądając! |
A paluchy niepoparzone?
Godzilla - 29 Lipca 2010, 16:25
To dla szydełkomaniaczek czy menedżerów? Stawiam na to drugie, bo zwykle książki robótkowe są bardzo konkretne.
nureczka - 29 Lipca 2010, 16:26
Godzilla, tym razem pudło. Dla szydełkomaniczek.
Godzilla - 29 Lipca 2010, 16:28
O A autor(ka) chociaż daje jakieś konkrety poza dowcipami?
Piech - 29 Lipca 2010, 16:32
| hrabek napisał/a | | Ja wręcz prasuję oglądając! |
Oglądać można. Byle telefon nie zadzwonił w czasie prasowania.
Rafał - 29 Lipca 2010, 16:35
Dlatego będąc mańkutem prasuję prawą ręką
Godzilla - 29 Lipca 2010, 16:37
Kasiek, skoro balkon jest niedostępny, pozostaje obwiesić pokój rzeczami do wyschnięcia i nastawić jeden albo dwa wentylatory. W końcu to musi wyschnąć. A że widok niespecjalnie elegancki, no to cóż, goście powinni zrozumieć.
Agi - 29 Lipca 2010, 18:33
Podtrułam się wędzonym pstrągiem pakowanym próżniowo (zjadłam mniej niż 1/4 małej ryby). Pani doktor zaordynowała mi antybiotyk. Fajnie mi się urlop zapowiada.
|
|
|