Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Fidel-F2 - 25 Lipca 2010, 13:14
plecak sobie kup
merula - 25 Lipca 2010, 14:37
czas wrócić do szarej rzeczywistości
Martva - 25 Lipca 2010, 19:48
Zimno, pada i jestem śpiąca. I dziecko mi ostatecznie zabiło klawisz a w laptopie. Jedynym pocieszeniem jest to, że bardziej sie już chyba nie da.
Chal-Chenet - 26 Lipca 2010, 00:15
Nie ma napisów do Mega Shark vs. Giant Octopus.
Nic to, obejrzę dzielnie po angielsku, nie zanosi się, by dialogi były zbytnio skomplikowane.
robert70r. - 26 Lipca 2010, 08:59
Budzę się rano. Patrzę przez okno i widzę na parapecie ze twa pety i sporo popiołu. Znowu muszę po jakimś "mądrym" sprzątać. To on nie wie, że wymyślono popielniczkę???
Kai - 26 Lipca 2010, 09:03
Nie lubię, kiedy mi się wciska robotę, którą powinien zrobić ktoś inny.
robert70r. - 26 Lipca 2010, 09:10
Kai, Miałaś nieszczęście być pod ręką.
Kai - 26 Lipca 2010, 09:23
Bob1970r, ale ja sobie nie dałam Tylko nie lubię, kiedy ktoś próbuje.
Wkurza mnie, że kolega ma dzisiaj biopsję jakiegoś paskudnego guza. Nie dość, że spanikowany (kto by nie był), to jeszcze wiadomo, jak u nas działa służba zdrowia. Nie chciałam go straszyć, że nie tak dawno miałam trzy biopsje i w każdej inny wynik.
robert70r. - 26 Lipca 2010, 09:41
| Kai napisał/a | | miałam trzy biopsje i w każdej inny wynik. |
Nasza kochana służba "zdrowia"...
Kai - 26 Lipca 2010, 09:44
Dokładnie, dlatego olałam leczenie - wszystko samo przeszło, skoro tylko przestałam się denerwować. A podejrzenia były, że ojej!
ihan - 26 Lipca 2010, 14:11
Mam cholernego doła. i to nie to, że jestem najbardziej beznadziejna, bo wtedy bym była przynajmniej w czymś "naj" i już powodów do doła bym nie miała, nie, jestem po prostu zwyczajnie, przeciętnie i przyziemnie beznadziejna
Chal-Chenet - 26 Lipca 2010, 14:12
ihan, głask.
Jeśli można.
Anonymous - 26 Lipca 2010, 14:13
Przeziębiłem się. Gardło boli i nie odpuszcza od wczoraj, źle się czuję i miewam dreszcze.
Kruk Siwy - 26 Lipca 2010, 14:14
Ihan głask, nawet jeśli nie można.
edit. bo jeszcze by kto pomyślał że tego nade mną głaskam.
Kai - 26 Lipca 2010, 14:15
N/c. Jak już człowiek ma pecha to...
Anonymous - 26 Lipca 2010, 14:15
*FOCH*. idę po jakiś syrop czy coś.
ihan, faktycznie głask. taki delikatny.
Agi - 26 Lipca 2010, 14:27
ihan, nie pisz bzdur! Wcale nie jesteś beznadziejna, gorszy dzień każdemu może się przytrafić.
Martva - 26 Lipca 2010, 16:49
ihan, na rany Bogini, ja Cię podziwiam. A jeśli Cię podziwiam, to nie jesteś beznadziejna. O.
merula - 26 Lipca 2010, 17:31
ihan, pozwolę sobie również posmyrać podbudowująco.
illianna - 26 Lipca 2010, 17:37
ihan, też mam tak czasem, mi mija to i Tobie minie, trzymaj się mimo wszytko
Rodion - 26 Lipca 2010, 17:39
To ze coś co powinno działać nie działa.
Kai - 26 Lipca 2010, 18:08
ihan, w wielkim skrócie, bo nie mam pamięci do powiedzonek - w takiej chwili przypomnij sobie że byłaś najszybszym, najsprytniejszym, najzwinniejszym i najinteligentniejszym plemnikiem z całego desantu. I wierz, że to zostaje na zawsze, tylko się czasem o tym zapomina.
A ontopowo, kumpel wylądował na chirurgii z paskudnym ropniem, może się skończyć nawet amputacją, kłania się praca w pyle i nieprzestrzeganie zasad BHP, ale oni wszyscy są mądrzejsi...
ihan - 26 Lipca 2010, 20:38
Dzięki wszystkim za podbudowanie, a największe dzięki, tym którzy się powstrzymali od głaskania, i tym co się wstydzili publicznie wesprzeć. I dzięki za zaufanie, bo jednak mogę się okazać otyłym, ubranym w siatkową podkoszulkę pedofilem siedzącym po drugiej stronie klawiatury. Niby podbudowywanie w żaden sposób nie wpływa na to kim/jaki człowiek jest, ale pomaga. W lepszym samopoczuciu, a nie w dążeniu do bycia lepszym
Martva, podziwać nie ma czego, zaufaj mi, naprawdę. Kai, proszę nie dobijaj mnie, że tylko w połowie (w plemniku) byłam najlepsza, a w połowie (w jaju) już nie. Taka szklanka do połowy pusta.
Wiem, ze wpis w złym wątku, ale [typowe]nie chce mi się[/typowe] ganiać po forum.
O, a w wątku, miałam pisać książkę do biologii do liceum, cholernie mi się nie chciało, bo dużo pracy i w ogóle, pomysł nowego programu uważam za idiotyczny, i pani redaktor rozwiązała dylemat: za bardzo się wymądrzam i do pisania się nie nadaję. Niby rozwiązanie problemu, ale bodzie ambicje, oj, bodzie.
Ziuta - 26 Lipca 2010, 20:40
A jak ten program wygląda? Bo już za moich czasów to dosyć dziwnie wyglądało.
Chal-Chenet - 26 Lipca 2010, 21:25
ihan, ja głaskałem, jestem zły teraz? Przepraszam w takim razie.
Kai - 26 Lipca 2010, 21:36
| ihan napisał/a | | Kai, proszę nie dobijaj mnie, że tylko w połowie (w plemniku) byłam najlepsza, a w połowie (w jaju) już nie. Taka szklanka do połowy pusta. | Jako (podobno) feministka zakładam, że ta druga połowa z definicji była najlepsza
W temacie: jak ja nienawidzę postawy "zrób to, bo robisz to szybciej, a ja się z tym męczę". Też się qrna kiedyś męczyłam, bez tego się do szybkości i wprawy nie dojdzie.
Rafał - 27 Lipca 2010, 07:56
| Rodion napisał/a | | To ze coś co powinno działać nie działa. | Wyjmij wtyczkę z gniazda antenowego i włóż ją do gniazda prądowego. | ihan napisał/a | | a największe dzięki, tym którzy się powstrzymali od głaskania | A, bo masz doła jak mnie nie ma na necie | ihan napisał/a | | mogę się okazać otyłym, ubranym w siatkową podkoszulkę pedofilem | mrauu... | Kai napisał/a | | zrób to, bo robisz to szybciej, a ja się z tym męczę | Nie wiem, ja tam na wyuzdanym seksie się nie znam
czamataja - 27 Lipca 2010, 08:34
odwołali wycieczkę do Rumunii. Trochę już w nią zainwestowałam. Ale aż tak bardzo się nie denerwuję, bo.... pojadę na Coke Live Music Festival. Może
Kai - 27 Lipca 2010, 08:53
| Rafał napisał/a | | ihan napisał/a | | mogę się okazać otyłym, ubranym w siatkową podkoszulkę pedofilem | mrauu... | Kai napisał/a | | zrób to, bo robisz to szybciej, a ja się z tym męczę | Nie wiem, ja tam na wyuzdanym seksie się nie znam |
A na temat: załączyli klimatyzację i już wszystkim za zimno! Przy zadanej temperaturze 24 stopni
Rafał - 27 Lipca 2010, 14:34
Pewien człowiek z nadgorliwości i zapewne szlachetnych pobudek wystąpił do wojewódzkiego konserwatora zabytków z zapytaniem co właściwie znaczy "ośrodek historyczny miasta" jako rzecz wpisana lat temu 50 do rejestru zabytków. Wojewódzki konserwator zabytków wydał postanowienie w którym pojechał numerami działek zakreślając pół miasta jako tenże ośrodek historyczny. I tu zaczyna się myk. Potrzebuję wyciąć pod chodnik 5 m2 małego, choreg żywopłotu pod blokiem (osiedle 20 letnie). Wniosek zgodnie z kompetencją urząd miasta przesyła do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wojewódzki nie ma pojęcia co zrobić z żywopłotem, wszak on od zabytków, nie od zieleni. Zatrudnia Fachowca na 1/10 etatu, znaczy się, w co drugi czwartek. W normalnym mieście machnąłbym ręką, ale tutaj z miejsca przywalą mi karę i to jakąś kosmiczną (1200 zł/m2) za bezprawne wycięcie kawałka żywopłotu. Nawet suchego (prawnie nie ma większego znaczenia czy żywy czy uschły). Facet Fachowiec każe sobie *beep* nie zawracać i żadnych wniosków nie składać, bo on od zieleni parkowej i dworskiej. No nic, wyślę wniosek chyba do skarbówki, skarbówka niech przekaże do organu właściwego zgodnie z k.p.a., a ja za 30 dni napiszę skargę do WSA na nieterminowe załatwianie sprawy. A chodnik? Wrr, grrrr, chrrr.
|
|
|