To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

agnieszka_ask - 21 Lipca 2010, 21:32

aha, i kogo będą ścigać?
co, komornik w zaświaty wyślą?

merula - 21 Lipca 2010, 21:34

nie, spadkobiercę niestety.
Rodion - 21 Lipca 2010, 21:35

Ale rozumiecie paradoks sytuacji?
Zmarły abonent jakiś czas temu odłączony od ich usługi ma nadpłatę w wysokości 25 zł, dziś dostałem rachunek z innego działu na ok 9 zł. Poczekać aż działy się dogadają czy zapłacić i zwiększyć dług TP sa w stosunku do nieboszczyka do ok. 40 zł. Oto jest pytanie?

merula - 21 Lipca 2010, 21:39

zrobić awanturę za bałągan i nękanie.
Anonymous - 21 Lipca 2010, 21:41

Żadną awanturę, na zimno ich załatwić. A jeśli abonent jest odłączony od usługi, to tym lepiej. Pokazać rozwiązanie umowy i zagrozić, że w przypadku dalszego przysyłania rachunku wytoczysz pozew o wyłudzenie.
agnieszka_ask - 21 Lipca 2010, 21:44

ja bym powiadomiła, że abonenta już nie ma. niech się dogadają między sobą co do kwoty, a Tobie dadzą święty spokój.
Rodion - 21 Lipca 2010, 21:47

Oki, najbliższy punkt obsługi TP sa to Galeria Bałtycka, z przyjemnością się wybiorę, jak jutro zostanie ze mnie coś co żyje :twisted:
Anonymous - 21 Lipca 2010, 21:47

Najważniejsze jest to, że abonent wypowiedział umowę i nie korzysta już z usługi. To oznacza, że wszelkie opłaty pobierane przez Tepsy po rozwiązaniu umowy są pobierane bezprawnie, dlatego zasugerowałem wyłudzenie. Powiem więcej: sprawdziłbym na miejscu Rodiona, kiedy została wypowiedziana usługa i napisał pismo z roszczeniem o zwrot pobranych pieniędzy. Jestem pewien, że kwota byłaby wyższa niż 40 zeta.
ihan - 21 Lipca 2010, 21:53

Że następny wtorek dopiero za tydzień. A we wtorki na MTV są Happy Tree Friends! Uwielbiam Lumpy'ego i Snifflesa!
robert70r. - 22 Lipca 2010, 12:05

Poszedłem do sklepu, kupić ziemniaki. Mówię: poproszę do 2 kg ziemniaków. Nie za dużych. Gość przyniósł. W niebieskim worku, dobra. Wracam do domu, odwiązuję worek i... pyrki, a właściwie PYRY wielkie jak meteoryt tunguski. Pytam się grzecznie: czy ekspedienci w sklepach rozumieją po polsku, czy po polskiemu? Czy ja nie mogę kupić tego co chcę??? :roll: :evil: :?
Kruk Siwy - 22 Lipca 2010, 12:12

Nie - chyba że sam sobie wybierzesz. Albo gdy nakłada ci panna Mania co by cię schrupała zamiast śniadania.
Godzilla - 22 Lipca 2010, 12:12

A nie zgniłe przynajmniej? Ostatnio z tym bywają kłopoty. Zgniły ziemniak to uchhhh.
Kruk Siwy - 22 Lipca 2010, 12:16

Kiedyś mi się przydawał. Nic tak nie działało na kolesi jak trafienie sflaczałym ziemniakiem rzuconym z czwartego piętra.

A wybrzydzać na obsługę to ja mogłem sobie na Pradze. Tam dany sklepik obsługiwał parę pokoleń klientów i złe podejście do tychże nie "karkulowało się".

robert70r. - 22 Lipca 2010, 12:24

Kruk Siwy napisał/a
Albo gdy nakłada ci panna Mania co by cię schrupała zamiast śniadania.


Niestety, szanowny Kruku, nikogo w typie panny Mani na osiedlu ni ma... :evil: Pozostaje patrzeć na rączki sprzedawcy. A zgniłego TYM razem nie było. :?

Godzilla - 22 Lipca 2010, 15:19

Gardło mnie boli. A na dodatek od tego gorąca kręci mi się w głowie ile razy wstaję.
Kai - 22 Lipca 2010, 15:49

Godzilla, zmierz ciśnienie, burze idą, wszystko możliwe.
Godzilla - 22 Lipca 2010, 17:11

Po prostu źle znoszę taki upał.

Na dodatek muszę schować nitki w dziesięciu czy jakoś tak naszyjnikach frywolitkowych. Tego akurat nie cierpię. Koszmarna robota.

Edit: już zdążyłam złamać przy tym igłę (drugą w tym tygodniu) i rozwalić kawałek Bardzo Ważnego Kółeczka trzymającego zapięcie. Shit.

Kai - 22 Lipca 2010, 18:25

Bu. To na temat Twojego posta.

A ja mam ochotę zwinąć się w kłębek i spać. Nic z tego - mielone do roboty. W tym skwarze... :evil:

Witchma - 22 Lipca 2010, 18:29

Taką fajną ulewę mieliśmy... całe trzy minuty :(
agnieszka_ask - 22 Lipca 2010, 21:26

Rodion - jakieś nowinki w potyczkach z tp?
ot ciekawa jestem, jak się zakończy ;)

joe_cool - 23 Lipca 2010, 01:30

Przeziębiłam się - gardło strasznie boli, z nosa cieknie, oczy podpuchnięte... No widział to kto?
Ozzborn - 23 Lipca 2010, 01:44

nienawidzę wyszukiwania tanich lotów... w końcu udało nam się dogadać na konkretne wte i z powrotem i kuźwa, pozmieniali wszystkie ceny :lol:
następnym razem jadę tylko z jednym wybrańcem (wybranką, in-szaa-allah :P ) i to pod warunkiem, że będę miał wolną rękę co do wyboru :roll:

robert70r. - 23 Lipca 2010, 08:12

Dziś wszystko mnie wk***wia. Od samego rana. :evil: Taki dzień chyba, durnowaty jakiś.

joe_cool , Ja to znam: często soę przeziębiam podczas opałów. Tym razem mam szczęście - gardło na razie zdrowe.

Kai - 23 Lipca 2010, 08:37

Wku... mnie perspektywa nieco wymuszonej imprezy po południu. Nie lubię imprez w ogóle, a w takie upały w szczególności.
ketyow - 23 Lipca 2010, 08:44

Wkurza mnie, że merula zjadła wszystkie pierogi :mrgreen:

A poważnie - niech ktoś wreszcie odłączy to słońce, znowu jest tragedia.

robert70r. - 23 Lipca 2010, 08:55

No właśnie... A miało być chłodniej. Gdy witałem się na forum, tak było, a teraz znowu to samo. :evil:
Agi - 23 Lipca 2010, 08:58

Bob1970r, wiatr wieje z zachodu, za chwilę chmury i strefa zimnego powietrza od nas dojdą do Ciebie.
robert70r. - 23 Lipca 2010, 08:59

Agi, a, dobrze wiedzieć. :)
Kai - 23 Lipca 2010, 09:01

Wierzysz w prognozy? :twisted:
Agi - 23 Lipca 2010, 09:03

Kai, to nie prognoza, tylko rzeczywistość.
Odległość między Bobem , a mną w linii prostej, to jakieś 60 km.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group