Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Rodion - 19 Lipca 2010, 20:41
Mi właśnie przysłali korektę do rachunku.
Mam nadpłaty ok 24 z groszami. Rachunek jest na ojca który nie żyje od zeszłego roku. Jak to odzyskać?
Kai - 19 Lipca 2010, 20:44
Lepiej chyba zapomnieć. Mam wrażenie, że wszystkie należności po osobie zmarłej idą do podziału między spadkobierców, a ci z kolei muszą zrzec się swojej części, aby jedna osoba mogła dostać całość. Strasznie dużo zachodu,
Mojemu ojcu w dwa lata po śmierci przyznali numer telefonu. Czasem faktycznie zatrąca to o horror.
merula - 19 Lipca 2010, 20:47
cóż, mój ojciec nie żyje juz kilka lat, a nadal zgłaszają sie do niego niektóre firmy. pomimo wyjaśnień i zawiadomienia ich o tym fakcie.
Rodion - 19 Lipca 2010, 22:02
Ot i dowód objawiony na życie po śmierci.
Śmiać się czy płakać?
Kai - 19 Lipca 2010, 22:10
Biurokratyczne życie po śmierci. W przeciwieństwie do religijnego, udowodnione namacalnie.
Ozzborn - 20 Lipca 2010, 00:24
Chyba nie ogarniam tego wyszukiwania tanich biletów lotniczych i sryliardów dodatkowych opłat i opłat od opłat i że niby da się z samym podręcznym i odpowiednią kartą płatniczą faktycznie polecieć za 50zł ale tam jest sto milionów rubryczek i pińset opcji wyszukiwania... a ja nigdy w życiu nawet na lotnisku nie byłem - i weź tu się zaprezentuj jako prawdziwy samiec alfa - zdobywca biletów (a skład osobowy tego wymaga... szczególnie jeśli ma się khem khem plany co do "części" tego składu )
znacznie prościej byłoby być bogatym
Kai - 20 Lipca 2010, 07:55
Znowu sobie skręciłam kostkę - jak tak dalej pójdzie, jesień przywitam w gipsie bo w lecie nie dam się zakuć, nie ma bata!
ketyow - 20 Lipca 2010, 08:27
Ozzborn, da się, parę dni temu za 50 zł (51?) znajomi lecieli z Wawy do Poznania i wracali też samolotem. LOTem.
nureczka - 20 Lipca 2010, 10:40
Złamał mi się paznokieć. I to w takim miejscu, że nie tylko ohydnie wygląda, ale do tego boli.
A chciałam fajnie wyglądać na Avie.
merula - 20 Lipca 2010, 11:09
Ty też?
a moja pani od pazurków ma czas albo w piątek o 17 (niemożliwe z przyczyn wiadomych), w sobote (to samo) albo dopiero w poniedziałek. wrr...
Martva - 20 Lipca 2010, 11:24
merula, nureczka, to jakaś epidemia. Cały czas się zastanawiam jak ja sobie włożę soczewki kontaktowe
Martva - 20 Lipca 2010, 11:39
I gdzieś wpierschowałam umowę z komisem
ED: wiecie co lubię w tym forum? To że czasem wystarczy się poskarżyć i po dwóch dniach szukania natychmiast sprawa się rozwiązuje
czamataja - 20 Lipca 2010, 11:51
post zniknął. bardzo brzydki post. to mnie nie wkurza
Kai - 20 Lipca 2010, 11:54
Dziecię neo, zdaje się.
Mnie też to nawet już nie irytuje.
Za to wkurza mnie, że zaraz mam naradę.
Martva - 20 Lipca 2010, 18:55
Obtarłam sobie stopy, znowu.
ketyow - 20 Lipca 2010, 19:00
Wkurza mnie pięć godzin zmywania telewizorów LCD Wszyscy oczy szeroko, że ktoś nowy przyszedł, bo kierownik z którym się dogadywałem ma wolne. To nie wiedzieli co mi dać do roboty. Pozostałe 3 godziny były już luźniejsze. Dział komputery ok, ale bieganie po całym RTV to za dużo, powinno być porozdzielane jak w media między pracowników, bo błyszczę przy komputerach, ale chwilę potem "panie, a czym się różni ten 46-calowy lcd z /b/ na końcu od /c/ na końcu?" - i co zrobić jak karteczki przy nich mówią o identycznych parametrach? Bo ja mówię wtedy "to nie mój dział, zaraz zawołam kolegę" No ale pierwszy dzień, trzeba się powoli ogarnąć będzie.
Agi - 20 Lipca 2010, 20:01
Posty upamiętniające Kolegę Kai przeniosłam do właściwego wątku
Kai - 20 Lipca 2010, 20:50
Dzięki, Agi. Jestem po prostu w szoku, przepraszam.
joe_cool - 20 Lipca 2010, 20:52
| Martva napisał/a | | Obtarłam sobie stopy, znowu. |
Łączę się w bólu, niestety
Piech - 20 Lipca 2010, 21:47
| Martva napisał/a | | Obtarłam sobie stopy, znowu. |
Skarpetki noś. Tak jak Fidel i ja.
Kruk Siwy - 20 Lipca 2010, 21:53
Po to noszę skarpety.
Kai - 20 Lipca 2010, 22:01
Przez skarpety też potrafią obetrzeć.
feralny por. - 20 Lipca 2010, 22:11
Piech, Kruk Siwy, kobiety potrafią założyć takie buty, że im żadna skarpeta nie pomoże.
Ziuta - 20 Lipca 2010, 22:12
Trzeba nosić dwie pary, jedną na drugiej. Wtedy trą o siebie, nie o stopę. Tak mi przynajmniej mówili.
SithLady - 20 Lipca 2010, 22:13
Ale temperatura ostatnio nie za bardzo odpowiednia do skarpet
feralny por. - 20 Lipca 2010, 22:17
Ziuta, można, choć nie polecam. Żeby ten trik zadział to jeszcze trzeba dobrać buty tak, żeby się obie skarpety i stopa zmieściły, a jakoś tak jest, że przy fasowaniu butów zwykle ma się jedną skarpetę na nodze.
Ziuta - 20 Lipca 2010, 22:23
Ale ja cywil, niczego w życiu nie fasowałem. A w rodzinie od zawsze była tradycja kupować większe. Tata kończył studia, a babcia kupowała mu za duże buty i kurtki jak sutanny. W razie czego się skróci.
Easy - 20 Lipca 2010, 22:28
Kolejny bezsensownie przesiedziany i zmarnowany dzień wakacji.
Godzilla - 20 Lipca 2010, 22:31
Easy, take it easy, czasem trzeba pomarnować trochę czasu i kompletnie się o to nie obwiniać.
Matrim - 20 Lipca 2010, 22:32
| Easy napisał/a | | Kolejny bezsensownie przesiedziany i zmarnowany dzień wakacji. |
Łojesu, jak ja bym chciał chociaż trzy takie...
|
|
|