Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kruk Siwy - 16 Lipca 2010, 21:36
Nie.
Aluminiowa piątka z Rybakiem obiekt pożądania...
Rodion - 16 Lipca 2010, 21:38
A co powiesz na pannę z kłosami?
Kruk Siwy - 16 Lipca 2010, 21:41
A co mam mówić, łeza w oku siem kręci.
Rodion - 16 Lipca 2010, 21:44
Mam ale skancerowaną, wiec płacze wraz z Tobą.
Kai - 16 Lipca 2010, 21:54
Ziuta, na 100% nie. Kruk potwierdzi.
Kruk Siwy - 16 Lipca 2010, 21:54
Już to zrobiłem.
Kai - 16 Lipca 2010, 22:00
Kruku, a widzisz, głowę na karku, a nie w reklamówce przyniosłam I tak trochę zmokła.
Kruk Siwy - 16 Lipca 2010, 22:11
A w torebce byłaby bezpieczna, suchuteńka... znowu bez głowy.
Kai - 16 Lipca 2010, 22:32
Kruku, jak zawsze, aczkolwiek dzisiejsze reklamówki to już też nie to...
Ontopowo: kot mi wczoraj zrzucił mysz, w efekcie padł lewy klawisz i musiałam go przełożyć na prawy, teraz oba działają średnio, a ja się mylę.
Rodion - 16 Lipca 2010, 22:37
Marudzenie w loży starców < mode on >
Kai - 16 Lipca 2010, 22:39
<mode off> absolutnie się na lożę starców nie zgadzam
I znalazłam marble mouse, czyli mysz z kamyka, czyli kota, czyli trackballa. Rano podłączę do tej delikatnej, muzealnej konstrukcji, na której teraz siedzę.
Piech - 17 Lipca 2010, 00:10
| ketyow napisał/a | A propos wcześniejszej dyskusji
| Cytat | | Pozwalamy sobie zatem prosić Państwa o wsparcie finansowe. Nawet stosunkowo niewielkie wpłaty (choćby przysłowiowe 5 złotych) |
Dlaczego nie symboliczne? |
Widać, że ani mama, ani tata nie nauczyli.
Meurglys - 17 Lipca 2010, 01:58
| Piech napisał/a | | ketyow napisał/a | A propos wcześniejszej dyskusji
| Cytat | | Pozwalamy sobie zatem prosić Państwa o wsparcie finansowe. Nawet stosunkowo niewielkie wpłaty (choćby przysłowiowe 5 złotych) |
Dlaczego nie symboliczne? |
Widać, że ani mama, ani tata nie nauczyli. |
Pewno mama i tata mówią tak samo... Trzeba by mieć dwóch tatusiów, konkretnie Miodka i Bralczyka, żeby uczyli cię pięknego, czy tam poprawnego, języka od małego. A Polacy w większości są lenie patentowane. I to również mnie wkurza.
Kai - 17 Lipca 2010, 07:21
| Meurglys napisał/a | | Trzeba by mieć dwóch tatusiów, konkretnie Miodka i Bralczyka, żeby uczyli cię pięknego, czy tam poprawnego, języka od małego. |
Obrażasz wszystkich rodziców na tym forum, ja uważam, że poza niewielkimi wyjątkami, które nadrabiają innymi zaletami (inteligencja, urok osobisty) jest to chyba najpoprawniejsze językowo forum w sieci
Ontopowo, dzisiaj wilgoć, duszno i porno.
Agi - 17 Lipca 2010, 11:31
Muszę iść gotować obiad.
Kai - 17 Lipca 2010, 11:56
Może go po prostu postaw gdzieś, sam się ugotuje w tej temperaturze?
Godzilla - 17 Lipca 2010, 11:58
Albo zrób coś co zamieszasz i wstawisz do piekarnika na 40 minut i będziesz mogła zapomnieć o jego istnieniu przez ten czas. Albo na parze ugotujesz. Jeśli masz dobry garnek, wody powinno wystarczyć.
jewgienij - 17 Lipca 2010, 12:05
| Kai napisał/a | ja uważam, że poza niewielkimi wyjątkami, które nadrabiają innymi zaletami (inteligencja, urok osobisty) jest to chyba najpoprawniejsze językowo forum w sieci
|
Oj, zdecydowanie. Ostatnio wychyliłem nos na inne fora tematyczne, gdzie przesympatyczni skądinąd ludzie robią takie błędy, że tutaj nie mieliby życia. Doceniłem jeszcze bardziej klasę współforumowiczów i tutejsze standardy.
Kai - 17 Lipca 2010, 13:04
| Godzilla napisał/a | | wstawisz do piekarnika na 40 minut | OMG! przecież można się w takiej kuchni udusić... nieee, wszystko, tylko nie piekarnik.
| jewgienij napisał/a | | Ostatnio wychyliłem nos na inne fora tematyczne, gdzie przesympatyczni skądinąd ludzie robią takie błędy, że tutaj nie mieliby życia. |
Długo siedziałam na "innych forach". Ale teraz nawet przesympatyczni, walący błędy ludzie się stamtąd wynieśli.
Dobrze, że jest to forum
Godzilla - 17 Lipca 2010, 13:13
| Kai napisał/a | | OMG! przecież można się w takiej kuchni udusić... nieee, wszystko, tylko nie piekarnik. |
Zależy jaki kto ma. Przynajmniej wtedy nie siedzi się w kuchni, a wpada do niej raz na jakiś czas.
Bo inaczej, to tylko zamieszać coś na zimno.
Agi - 17 Lipca 2010, 13:31
Trzeba być twardym, a nie mientkim
Rzeczywiście wpadłam na pomysł z piekarnikiem, a żeby nie grzać go tylko dla jednego dania, zanim wstawiłam mięso upiekłam ciasto z wiśniami i jagodami.
Na parterze mam jeszcze znośną temperaturę, teraz przyszłam na piętro, tu i bez włączonego piekarnika jest piekarnik.
Rodion - 17 Lipca 2010, 13:32
Durne dowcipy.
Pogoda.
I cała reszta.
Godzilla - 17 Lipca 2010, 13:46
Ja też robię jedzenie. Czasem podchodzę i mieszam na patelni. Cebula, czosnek, cukinia, pomidory i przyprawy, a jak to sobie zmięknie, wbiję jajka. A co. W ten upał nie jestem ambitna. Do tego trochę ryżu, a na wierzch może być żółty ser. A potem prysznic.
jewgienij - 17 Lipca 2010, 14:13
| Kai napisał/a |
| jewgienij napisał/a | | Ostatnio wychyliłem nos na inne fora tematyczne, gdzie przesympatyczni skądinąd ludzie robią takie błędy, że tutaj nie mieliby życia. |
Długo siedziałam na innych forach. Ale teraz nawet przesympatyczni, walący błędy ludzie się stamtąd wynieśli.
Dobrze, że jest to forum |
Na oficjalnym zakończeniu roku forumowego pojawimy się w białych koszulach i bluzkach, wręczając sobie nawzajem jako nagrody wszelkiej maści słowniki
Agi - 17 Lipca 2010, 14:24
jewgienij, tu człowiek ma się wkurzać, a nie bawić, tymczasem rozweseliłeś mnie do łez.
Kai - 17 Lipca 2010, 14:45
Godzilla, mnie sama świadomość wystarczy
| jewgienij napisał/a | Na oficjalnym zakończeniu roku forumowego pojawimy się w białych koszulach i bluzkach, wręczając sobie nawzajem jako nagrody wszelkiej maści słowniki | i koniecznie czerwone krawaty! oczywiście, tylko dla uprzywilejowanych.
Jak mnie wkurzają ludzie, którzy sądzą, że tylko im jest gorąco...
ketyow - 17 Lipca 2010, 15:14
Też muszę zrobić obiad. Nie chce mi się, wczoraj myślałem, że spłonę przy gotującym się ryżu, smażącym kurczaku i ogólnym ukropie bijącym od kuchenki. BTW termometr w domu wskazuje mi 37 stopni...
Kai - 17 Lipca 2010, 15:19
ketyow, wywal termometr! On kuamie.
jewgienij - 17 Lipca 2010, 15:19
| ketyow napisał/a | | Też muszę zrobić obiad. Nie chce mi się, wczoraj myślałem, że spłonę przy gotującym się ryżu, smażącym kurczaku i ogólnym ukropie bijącym od kuchenki. BTW termometr w domu wskazuje mi 37 stopni... |
Jak w kuchni ten termometr, to nie dziwota. Od kilku dni czekam na moment, kiedy będę mógł usmażyć placki i cieszyć się nimi bez szoku termicznego
Kai - 17 Lipca 2010, 15:23
| jewgienij napisał/a | | kiedy będę mógł usmażyć placki | Jakie placki?
Dzizas a mnie jeszcze ta botwinka czeka... ałaaaa...
|
|
|