Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kai - 14 Lipca 2010, 22:43
Agi, wiem, ale jakiego słowa użyć?
ihan - 14 Lipca 2010, 22:46
| jaskiniowiec napisał/a | | Mnie wnerwia że nie jestem młody, piękny i bogaty. :wink: |
Eee, to mnie nie wnerwia, bo jestem i młoda i piękna i bogata. I jeszcze mądra. Tylko, kurcze, czemu nie mogę być jeszcze do tego szczupła! Bardziej!
Agi - 14 Lipca 2010, 22:46
| Kai napisał/a | | Agi, wiem, ale jakiego słowa użyć? |
Młynarski użył "bynajmniej" celowo, dla podkreślenia komizmu bohatera piosenki, aspirującego do miana erudyty, dlatego nie da się tam wstawić innego słowa.
Kai - 14 Lipca 2010, 23:00
Myślałam czysto teoretycznie. Bawiąc się słowami.
Ontopowo wkurza mnie brak klimy w sklepach, można kota urodzić.
Godzilla - 15 Lipca 2010, 09:02
Skręciłam nogę wczoraj na spacerze. Niby nic, a teraz jak ruszam stopą to mnie boli.
dalambert - 15 Lipca 2010, 09:09
Ide ci ja do pracy, po drodze trawniki żółte i zrodziałe, a po nich ganiają panowie z kosiarkami i strzygą aż kurz pod niebiosa leci - oszaleli, czy za jak najlepszej komuny muszą wykonać "plan stzryżenia"
Kai - 15 Lipca 2010, 09:12
Godzilla, zabandażuj. Albo oszczędzaj.
dalambert, mają plan przecież im płacą od wykonanej pracy.
Ontopowo, to jestem wściekła, bo mi się nic nie chce.
Anonymous - 15 Lipca 2010, 15:11
Poczta Polska. 28.04 nadano w Warszawie rachunki za gaz. My i tak płacimy w domu za gaz co miesiąc, więc nie ma problemu z zaleganiem, ale blankiety i faktury doszły...dzisiaj. Po trzech miesiącach... Nie wiem, czy śmiać się, czy wkurwiać...Gdyby to była inna ważna korespondencja, to mógłby być spory problem. W zasadzie to nadaje się na skargę.
nureczka - 15 Lipca 2010, 16:07
Żerań, tropiłam kiedyś ten problem. Sęk w tym, że możesz Poczcie Polskiej nagwizdać. Reklamacje ma prawo zgłaszać tylko nadawca, bo odbiorca nie jest stroną w umowie. A nadawca, czyli wystawca rachunku ma to gdzieś, bo jak się spóźnisz z zapłatą doliczy ci odsetki i na swoje wyjdzie (nie ma lepszej lokaty niż ustawowe odsetki karne).
ketyow - 15 Lipca 2010, 16:42
Kurna potrzebuję NIP, którego nie pamiętam Wszystkie swoje dokumenty sam przechowuję i nie ma problemu, tylko NIP mamuśka gdzieś kiedyś posiała i za każdym razem szukanie. A problem jest taki, że papier leży 200 km stąd, a mama wyjechała na wakacje i na dodatek nie ma zasięgu w telefonie - pięknie! Jakby tego było mało chcą ode mnie świadectw pracy z poprzednich firm - nic takiego nigdy od nikogo nie dostałem. Jedną umowę gdzieś mam, ale co z tego, jak to 200 km stąd... Wrrr... może jakoś bez tego przeżyją
dzejes - 15 Lipca 2010, 19:36
Jeśli potrzebujesz tylko numer NIP, to w dowolnym US sprawdzisz, miej tylko ze sobą dowód osobisty. jeśli dokument nadania, to gorsza sprawa.
świadectwo pracy powinieneś dostać od pracodawcy, ma obowiązek wydać taki dokument, to nie jest umowa o pracę. Jeśli byłeś zatrudniony na umowę-zlecenie, albo o dzieło, to świadectwa nie dostaniesz. Na przyszłość - domagaj się tych dokumentów.
ketyow - 15 Lipca 2010, 22:12
Byłem tylko na zlecenie, a w Londynie - sam nie wiem, ale nie też nie umowa o pracę, więc już wiem dlaczego świadectwa nie mam. A co do NIP-u to jutro zadzwonię do Skarbówki w Szczytnie, z tego co wyczytałem na forum prawnym, to nie potrzebuję dowodu, telefon wystarczy. Ale dzięki za pomoc.
Kai - 15 Lipca 2010, 22:34
ketyow, daj znać, gdzie wylądujesz, podejdzie Młody, a może ja też będę i Ci podniesiemy wskaźnik sprzedaży :E
dzejes - 15 Lipca 2010, 22:40
| ketyow napisał/a | | z tego co wyczytałem na forum prawnym, to nie potrzebuję dowodu, telefon wystarczy |
Żebyś jutro nie pisał znów w tym wątku bo raz telefon wystarczy, a raz pisemnie się trzeba zwracać o udzielenie informacji.
ketyow - 16 Lipca 2010, 00:41
No nic, zobaczymy, telefon pierwsza rzecz jaką rano uczynię, to będę miał jeszcze czas na zaplanowanie wycieczki do urzędu Choć i tak mogę nie wyrobić się z całą masą spraw do załatwienia. Biurokracja.
Ozzborn - 16 Lipca 2010, 01:28
serwer się pierdzieli akurat jak wrzucam niusa
czamataja - 16 Lipca 2010, 08:55
| Kai napisał/a | | ketyow, daj znać, gdzie wylądujesz, podejdzie Młody, a może ja też będę i Ci podniesiemy wskaźnik sprzedaży :E |
taaak, kupicie płytę CD, albo zaszalejmy- DVD
hrabek - 16 Lipca 2010, 09:46
raczej smycz do telefonu, bo przecież ketyow mówił, że akcesoria
czamataja - 16 Lipca 2010, 09:51
no i wyszło na jaw, że nie zwracam uwagi na to, co pisze ;P
Kai - 16 Lipca 2010, 12:46
Baby mnie wkurzają.
Ktoś się dorwał do strony ustawień drukarki i ponazywał konta... brzmi jak lista kontaktów z FejsZbuka albo innej NK. I przy okazji wykasował kilka innych
merula - 16 Lipca 2010, 15:02
Zabrały mi jakieś złę okienko na świat. Bez uprzedzenia i mojej zgody. I akurat, jak raz na trzy miesiące nastawiłam sobie nagrywanie filmu (kablówkę też zabrali). Wrrr....
Ale juz jest
ketyow - 16 Lipca 2010, 17:02
Na akcesoriach w MM są płyty, a smyczy chyba nie ma - nie pamiętam Zobaczymy jakie stanowisko mi zapropobują w Euro, ale z racji tego, że płaca najprawdopodobniej lepsza, to pójdę nawet na miksery czy lokówki
Fidel-F2 - 16 Lipca 2010, 17:21
| Kai napisał/a | | Nie mów, że nie słyszałeś pochylić się nad problemem (kogoś tam, załóżmy powodzian). | oczywiście, że słyszałem i nie widzę w tym sformułowaniu niczego nadzwyczjnego, zdrożnego, smiesznego, itp. Zwrot jak zwrot.
Podać komuś rękę (w sensie niesienia pomocy), podstawić nogę ( przeszkadzać), klękać ( uwielbiać), zginac kark (poddawać się, ustępować), machnąć ręką (odpuścić), wydreptać (załatwić trudną sprawę), załamać ręce (poddac się), przymknąć oko, nadstawić ucha, wietrzyć (podejrzewać), nadstawiac *beep* i masa innych tez Cię wkurzają?
Kai - 16 Lipca 2010, 19:29
Fidel-F2, a mnie ten zwrot wkurza, bo jest nadużywany w nowomowie politycznej, w przeciwieństwie do innych, które podałeś, pozwolisz?
ketyow, przebierać w propozycjach pracy to naprawdę rarytas, gratulacje!
Gópi deszcz mnie gonił przez całą drogę, aż dogonił... 200 m od domu.
I jeszcze mi stronę Valhalli zablokowali w pracy.
ketyow - 16 Lipca 2010, 20:08
A propos wcześniejszej dyskusji
| Cytat | | Pozwalamy sobie zatem prosić Państwa o wsparcie finansowe. Nawet stosunkowo niewielkie wpłaty (choćby przysłowiowe 5 złotych) |
Dlaczego nie symboliczne?
Martva - 16 Lipca 2010, 20:10
Są jakies przysłowia z pięciozłotówkami?
dzejes - 16 Lipca 2010, 20:13
Masz oczy jak przysłowiowe pięć złotych.
Daj piątaka, bo w ryj.
Dla studenta pięć złotych to pański obiad.
I wiele innych.
Kai - 16 Lipca 2010, 20:15
| dzejes napisał/a | | Masz oczy jak przysłowiowe pięć złotych. | zapomniałeś dodać "z rybakiem" albo to już nie to pokolenie
Chal-Chenet - 16 Lipca 2010, 20:30
| Martva napisał/a | | Są jakies przysłowia z pięciozłotówkami? |
Przysłowia chyba nie, ale w "Chłopaki nie płaczą" był jakiś tekst z cwaniakiem i właśnie z "piątką" (lub "piątakiem).
Ziuta - 16 Lipca 2010, 21:34
| Kai napisał/a | | zapomniałeś dodać z rybakiem albo to już nie to pokolenie |
A piątka to nie był przypadkiem góral? Albo Emilia Plater?
|
|
|