Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
sneer - 17 Września 2010, 22:20
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Żerań, nie tłumacz nic sneerowi, on swoje wie Jak prawo mu nie pasowało, mówił, że ma je gdzieś i prawił o etyce; jak prawo mu spasowało, to już ma się za urodzonego palestranta. Szkoda Twojego czasu! |
Zdaje mi się, że podnosiłem już kwestię tego, że aresztujemy Zakajewa po tym jak już jest uchodźcą w kraju UE, prawda ? I owszem, to mi od strony prawnej śmierdziało na kilometr. I proszę - mam rację. Co napiszę jeszcze raz, i tak dla mnie nie ma znaczenia. To był argument dla Was, nie dla mnie.
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 22:24
Yyyyy... ale Ty z tego powodu postulowałeś, że od prawa ważniejsza jest etyka i że prawo międzynarodowe masz gdzieś... a teraz się okazało, że ci, którzy, jak ja, od początku prawa bronili, mieli rację, bo prawo się sprawdziło...
Zgodnie z procedurami policja doprowadziła Zakajewa do prokuratury, prokuratura wystosowała do sądu wniosek o aresztowanie, a sąd ten wniosek oddalił. I git. A Ty co byś postulował - żeby władza zablokowała aresztowanie, bez decyzji sądu orzekając, że Zakajewowi włos z głowy spaść nie może? No?
A do tego, co napisałem o Polańskim wcześniej, się odniesiesz, czy udasz, że sprawy nie było?
Agi - 17 Września 2010, 22:26
| sneer napisał/a | | Zdaje mi się, że podnosiłem już kwestię tego, że aresztujemy Zakajewa po tym jak już jest uchodźcą w kraju UE, prawda ? |
sneer, twierdzisz, że znasz prawo, zatem wiesz jaka jest różnica między aresztowaniem, a zatrzymaniem?
Zakajew został zatrzymany, ale sąd nie wydał zgody na aresztowanie.
Anonymous - 17 Września 2010, 22:30
I to tymczasowe aresztowanie, sneer. Tymczasowe.
A właśnie - jak to jest? Studiowałeś prawo (miałeś prawo międzynarodowe publiczne) i masz je gdzieś? No kaman.
btw - kto cię uczył prawa publicznego?;>
sneer - 17 Września 2010, 22:38
@Agi:
Znam różnicę między zatrzymaniem a aresztowaniem. Istotnie, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Jak widać zatrzymanie również było pomyłką.
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Yyyyy... ale Ty z tego powodu postulowałeś, że od prawa ważniejsza jest etyka i że prawo międzynarodowe masz gdzieś... a teraz się okazało, że ci, którzy, jak ja, od początku prawa bronili, mieli rację, bo prawo się sprawdziło... |
Nie. Bo jestem na przekonany, że konkretnego paragrafu na to, że jak w jednym kraju UE ktoś został uznany za uchodźcę to automatycznie obowiązuje to w drugim nie ma. Żerań by go znalazł. Sąd musiał taki wniosek wyciągnąć z prawa bardziej ogólnego. Ponadto jest to nieprawomocne.
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Zgodnie z procedurami policja doprowadziła Zakajewa do prokuratury, prokuratura wystosowała do sądu wniosek o aresztowanie, a sąd ten wniosek oddalił. I git. A Ty co byś postulował - żeby władza zablokowała aresztowanie, bez decyzji sądu orzekając, że Zakajewowi włos z głowy spaść nie może? No? |
Właśnie tak. Dokładnie opisałeś to o co mi chodzi.
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | A do tego, co napisałem o Polańskim wcześniej, się odniesiesz, czy udasz, że sprawy nie było? |
Tzn., że był kilka razy w Szwajcarii i go nie aresztowano? Jeśli tak to odpowiem, że to również była polityka. Szwajcaria ma potężne kłopoty z USA w związku ze swoją tajemnicą bankową. Co szkodziło poprawić sobie stosunki z USA kosztem cudzoziemca, oskarżonego w dodatku o tam modny temat jak pedofilia? I zadziałało. Na szczęście sądy szwajcarskie są jeszcze niezawisłe.
| Cytat | | A właśnie - jak to jest? Studiowałeś prawo (miałeś prawo międzynarodowe publiczne) i masz je gdzieś? No kaman. |
Jestem ekonomistą, ale po handlu zagranicznym. Stąd dużo prawa. A mam gdzieś w tej sprawie, bo najistotniejszy w niej jest aspekt moralny oraz polityczny.
| Cytat | | btw - kto cię uczył prawa publicznego?;> |
Prof. Lankosz i dr Śliwa, jeśli coś Ci te nazwiska mówią.
jewgienij - 17 Września 2010, 22:41
Sneer stara się mimo wszystko kulturalnie wyrażać swoje opinie i odpowiadać na wszystkie posty, a nie musiałby przecież. Domaganie się przeprosin czy "odszczekiwania" na warunkach forumowych dyskusji jest grubą przesadą. Forum jest starciem różnych opinii a nie sądem. Nie dajmy się zwariować filozofii huzia na jóżia, bo to płyciutkie. Ja mam szacunek do ludzi, którzy odpowiadają na moje posty, choćbym się z ich poglądami nie zgadzał.
sneer - 17 Września 2010, 22:43
| jewgienij napisał/a | | Sneer stara się mimo wszystko kulturalnie wyrażać swoje opinie i odpowiadać na wszystkie posty, a nie musiałby przecież. Domaganie się przeprosin czy odszczekiwania na warunkach forumowych dyskusji jest grubą przesadą. Forum jest starciem różnych opinii a nie sądem. Nie dajmy się zwariować filozofii huzia na jóżia, bo to płyciutkie. Ja mam szacunek do ludzi, którzy odpowiadają na moje posty, choćbym się z ich poglądami nie zgadzał. |
Dziękuję jewgienij
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 22:45
Do jednego tylko się odniosę, bo już doprawdy grochu mi brak.
| sneer napisał/a | | Dokładnie opisałeś to o co mi chodzi. |
Czyli w Twojej wizji polityka jest ważniejsza od prawa, a od decyzji sądu widzimisię władzy. Piszesz, że Rosja to wróg, a potem chcesz Polskę przekształcać na obraz i podobieństwo owego wroga. Brawo.
jewgieniju, idealizujesz - sneer najbardziej niewygodne posty ignorował. Szacunek za szacunek.
dalambert - 17 Września 2010, 22:48
Gustaw G.Garuga, w Tv przed chwilą usłyszałem, że w 2004 Interpol oświadczył, że przyznanie Zakajewowi statusu uchodźcy politycznego w Wielkiej Brytanii, po uprzedniej rozprawie sądowej dotyczącej zarzutów podniesionych w rosyjskim liście gończym unieważnia go.
Tak , że można się zapytać czy działania naszej policji i prokuratury wynikały z szacunku dla prawa , czy z jego nieznajomości i przerażenia wywołanego wystąpieniem ruskiego ambasadora, czy też się jakiś "śpioch" obudził ?
sneer - 17 Września 2010, 22:50
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Czyli w Twojej wizji polityka jest ważniejsza od prawa, a od decyzji sądu widzimisię władzy. Piszesz, że Rosja to wróg, a potem chcesz Polskę przekształcać na obraz i podobieństwo owego wroga. Brawo. |
Jakie widzimisię władzy? Czy Ty naprawdę myślisz, że w polityce prawa się przestrzega? Popatrz na USA, czy Wielką Brytanię - napadli bez powodu na Irak. Idealizm jest szkodliwy. Chociaż w tym przypadku dało się połączyć moralność z polityką.
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | sneer najbardziej niewygodne posty ignorował. Szacunek za szacunek. |
Konkrety proszę, konkrety. Bo mogę napisać to samo o Tobie.
jewgienij - 17 Września 2010, 22:54
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | jewgieniju, idealizujesz - sneer najbardziej niewygodne posty ignorował. Szacunek za szacunek. |
To zwykłe w takich luźnych dyskusjach. Po co się napinać? Nasze rozmowy nie toczą się na szczęście przed Trybunałem, jakbym miał odszczekiwać co kiedykolwiek na forum napisałem, to bym już z miski jadł
ihan - 17 Września 2010, 22:55
dalambercie, tak całkiem abstrahując od sprawy, póki tutaj mieszkam wolę żeby ktoś z przerażenia coś sprawdził niż wymachiwał sobie szabelką, bo nie lubi Rosji. Tak ze zwykłej troski o własne życie sobie wolę.
feralny por. - 17 Września 2010, 22:58
A ja chciałbym zauważyć, że zamiast łamać ręce nad podwyżką VAT (i nie tylko), wszyscy zajmują się jakimś Zakajewem, o którym, nie oszukujmy się, mało kto słyszał. Czyżby kolejny wybieg wiadomo kogo w celu odwrócenia uwagi?
sneer - 17 Września 2010, 23:00
| ihan napisał/a | | dalambercie, tak całkiem abstrahując od sprawy, póki tutaj mieszkam wolę żeby ktoś z przerażenia coś sprawdził niż wymachiwał sobie szabelką, bo nie lubi Rosji. Tak ze zwykłej troski o własne życie sobie wolę. |
Jeśli to aluzja do mnie, to odpiszę, że nie z nienawiści. Tylko ze znajomości tego jak działa rosyjska władza. Jak piętrowe kłamstwa potrafi tworzyć. Do przeciętnego Rosjanina nie mam nic. Tych, których w życiu spotkałem lubię. Ba, za jedną Rosjankę napisałem egzamin z ekonometrii. Przypadkiem wprawdzie, ale jednak. Siedziała za mną To tak w ramach przyjaźni polsko - rosyjskiej
ihan - 17 Września 2010, 23:01
To by tłumaczyło dlaczego został wyprowadzony krzyż
Brawo feralny.
Anonymous - 17 Września 2010, 23:04
| sneer napisał/a |
Nie. Bo jestem na przekonany, że konkretnego paragrafu na to, że jak w jednym kraju UE ktoś został uznany za uchodźcę to automatycznie obowiązuje to w drugim nie ma. Żerań by go znalazł. Sąd musiał taki wniosek wyciągnąć z prawa bardziej ogólnego. Ponadto jest to nieprawomocne. |
Daruj sobie osobiste wycieczki, kolego, bo się zrobi nieprzyjemnie. Sąd przede wszystkim musi uwzględnić prawo międzynarodowe publiczne, nie jakieś "ogólne". Co znaczy "ogólne"? Karne materialne, karne procesowe, prawo zobowiązań? Czy może prawo UE? Co to znaczy "ogólne". Przy wydawaniu postanowienia musi zawsze być podane uzasadnienie, na podstawie czego wydaje się postanowienie. ZAWSZE. Oczywiście wywód można podeprzeć etyką, czasami nawet trzeba, ALE ZAWSZE MUSI BYĆ TO PODPARTE PRZEPISAMI.
| sneer napisał/a | | Jestem ekonomistą, ale po handlu zagranicznym. Stąd dużo prawa. A mam gdzieś w tej sprawie, bo najistotniejszy w niej jest aspekt moralny oraz polityczny. |
No właśnie nie, bo rozmawialiśmy o czymś innym przez długi, długi czas. A nazwiska mi mówią, a jakże - szkoła krakowska, AFAIR.
| dalambert napisał/a | | Gustaw G.Garuga, w Tv przed chwilą usłyszałem, że w 2004 Interpol oświadczył, że przyznanie Zakajewowi statusu uchodźcy politycznego w Wielkiej Brytanii, po uprzedniej rozprawie sądowej dotyczącej zarzutów podniesionych w rosyjskim liście gończym unieważnia go. |
A to ciekawe. Prawnicy do tej pory mówili co innego, co oznacza, że i tutaj zdania są mocno podzielone.
| wprost napisał/a | | Według prawnika z Uniwersytetu Warszawskiego, mec. Łukasza Chojniaka, fakt statusu, którym legitymuje się Zakajew, i dokumentów, które posiada, nie będzie miał wpływu na jego ewentualne zatrzymanie w Polsce i rozpoczęcie procedury ekstradycji. - Natomiast status uchodźcy może być argumentem dla sądu podczas rozpatrywania kwestii wydania danej osoby do kraju, który wydał list gończy, i może wpłynąć na negatywną decyzję w sprawie tego wydania - zastrzegł prawnik. - Jednak fakt, że ktoś jest pod ochroną w politycznym znaczeniu, nie blokuje prawnych działań i procedury sądowej - dodał. |
całość
ihan - 17 Września 2010, 23:09
Ojej, sneer, a ja ulałam dziewczynę z którejś republiki i jedną Rosjankę. Według ciebie zasługuje na pomnik? Tylko proszę lewym profilem, bo mam lepszy. Ze swoim przekonaniem o tym, że Rosja to całe zuo jesteś równie przerażający jak to zło, które tak piętnujesz. Bo to wygląda na mocny fanatyzm.
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 23:10
jewgieniju, jeśli ja poświęcam czas, żeby napisać post - a poświęciłem, włącznie z podaniem cytatów z zagranicznych mediów - a potem reakcji nie ma, to dla mnie dyskusja przestaje być luźna, a staje się prostacka. Elementem tego prostactwa są teraz prowokacje sneera, który domaga się, abym znów - bo już raz to zrobiłem! - podawał mu konkrety. Szkoda czasu i atłasu na takich żenujących typków. Mówię to z pełną świadomością, że narażam się moderacji.
dalambercie, to jest godne wyjaśnienia, którego ja się nie boję - gdybym się bał, zamiast samemu zacytować opinię sądu, jak to zrobiłem, udałbym, że nic nie wiem i zniknąłbym z forum. Szczegółówych zapisów nie znam, może tylko poprzedni list się unieważnił, może nasza prokuratura była nadgorliwa lub niedoinformowana, a może zaszły jeszcze jakieś inne okoliczności. Najważniejsze jest jednak to, że obawy o to, że Zakajew raz-dwa powędruje za kraty, bo Polska jest na pasku Rosji, okazały się śmieszne, a namowy, że prawo trzeba odrzucić w imię walki z wrogiem (i stosować bezprawne metody rosyjskie, oraz, jak się teraz okazuje, także brytyjskie i amerykańskie!), okazały się paniczne i szkodliwe.
sneer - 17 Września 2010, 23:14
| Żerań napisał/a | | Daruj sobie osobiste wycieczki, kolego, bo się zrobi nieprzyjemnie. Sąd przede wszystkim musi uwzględnić prawo międzynarodowe publiczne, nie jakieś ogólne. Co znaczy ogólne? Karne materialne, karne procesowe, prawo zobowiązań? Czy może prawo UE? Co to znaczy ogólne. Przy wydawaniu postanowienia musi zawsze być podane uzasadnienie, na podstawie czego wydaje się postanowienie. ZAWSZE. Oczywiście wywód można podeprzeć etyką, czasami nawet trzeba, ALE ZAWSZE MUSI BYĆ TO PODPARTE PRZEPISAMI. |
Gdzie tu widzisz wycieczkę osobistą? Napisałem, że znalazłbyś paragraf gdyby był. To nie wycieczka osobista tylko stwierdzenie faktu. Nic obraźliwego w tym nie ma. A jeśli jesteś prawnikiem (a chyba tak) to wiesz, że prawo stanowi się również w ten sposób, że sąd wyciąga wnioski z aktów wyższego rzędu. W żargonie prawniczym zapewne to się inaczej nazywa, ale chodzi właśnie o to.
| Żerań napisał/a | | No właśnie nie, bo rozmawialiśmy o czymś innym przez długi, długi czas |
Bo to Wy zeszliście na temat prawa. Ja od początku przecież pisałem o czymś innym. Jak w niepodległej Polsce traktuje się przywódcę narodu, któremu nie udało się zrzucić rosyjskiego jarzma.
| Żerań napisał/a | | szkoła krakowska, AFAIR |
Jasne
| Żerań napisał/a | | A to ciekawe. Prawnicy do tej pory mówili co innego, co oznacza, że i tutaj zdania są mocno podzielone. |
No i to tylko potwierdza moją tezę, że konkretnego paragrafu nie ma.
bogow - 17 Września 2010, 23:18
W kwestii dzisiejszej daty, którą poruszał sneer. Reporter TVN relacjonując przebieg konwencji wyborczej PiS w Rzeszowie, wspomniał o rocznicy "sowieckiej interwencji w Polsce". Podobne kwiatki zdarzają się zresztą we wszystkich stacjach.
sneer - 17 Września 2010, 23:23
| ihan napisał/a | | Ojej, sneer, a ja ulałam dziewczynę z którejś republiki i jedną Rosjankę. Według ciebie zasługuje na pomnik? Tylko proszę lewym profilem, bo mam lepszy. Ze swoim przekonaniem o tym, że Rosja to całe zuo jesteś równie przerażający jak to zło, które tak piętnujesz. Bo to wygląda na mocny fanatyzm. |
Jak nie umiała to słusznie. Sam bym oblał. Co zresztą również mi się zdarzyło, odkąd jestem po drugiej strony barykady. Rosja to nie całe zło, ale kochać państwo rosyjskie nie mamy żadnego powodu.
ihan - 17 Września 2010, 23:26
sneer, nikt ci kochać nie każe, zresztą pewnie wśród dyskutantów kochających niewiele, jeśli nie wcale. Ale między kochaniem a oskarżaniem o wszystko złe, bez podania dowodów, konkretów, tylko z generalizowaniem, jest dosyć duża przepaść. Staraj się na przyszłość unikać, bo dyskredytuje cię to jako dyskutanta.
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 23:27
Jestem dumny, że sprawa przybrała taki obrót - proceduralny, sądowy, prawny. Wyobraźmy sobie, co by się działo, gdyby wmieszała się w to polityka, gdyby np. Kaczyńscy u władzy zaczęli uderzać w tony antyrosyjskie, mówiąc, że bez względu na to, co stanowi prawo, oni Zakajewa nie wydadzą, prokurator generalny blokowałby decyzje niższych szczebli, itd. (przypominam, co mówił Girzyński - że gdyby prezydentem nadal był Lech Kaczyński, Zakajew chodziłby wolny). W takiej sytuacji Zakajew, jak pisałem wczesniej, stałby się zakładnikiem walki politycznej, a Polska zaprezentowałaby się jako kraj poświęcający prawo na rzecz rozgrywek politycznych. A tak - mamy pierwszy wyrok sądu korzystny dla Zakajewa, i zapowiedzi Tuska oraz innych ministrów, że Rosja w tej sprawie korzystnej dla siebie decyzji spodziewać się ze strony Polski nie może. Wilk syty i owca cała. Lepiej być nie mogło.
Aleksander Smolar wysunął tezę, że PO chce przy okazji tej sprawy pokazać Rosji, że ostatnie ocieplenie stosunków nie oznacza serwilizmu - dlatego, choć Zakajew został ujęty zgodnie z prawem (na razie większość źródeł na to wskazuje), to ostateczna decyzja polityczna podjęta przez ostatnią instancję w tej sprawie, czyli ministra sprawiedliwości, tak czy owak będzie przeciwko ekstradycji. Może wypadałoby pochwalić, a nie wiecznie tylko ganić?
sneer - 17 Września 2010, 23:31
| ihan napisał/a | | sneer, nikt ci kochać nie każe, zresztą pewnie wśród dyskutantów kochających niewiele, jeśli nie wcale. Ale między kochaniem a oskarżaniem o wszystko złe, bez podania dowodów, konkretów, tylko z generalizowaniem, jest dosyć duża przepaść. Staraj się na przyszłość unikać, bo dyskredytuje cię to jako dyskutanta. |
Tylko w przypadku Rosji okazuje się zazwyczaj, że ci ci podejrzewali ją o najgorsze i tak byli optymistami.
Anonymous - 17 Września 2010, 23:33
| sneer napisał/a | | Gdzie tu widzisz wycieczkę osobistą? Napisałem, że znalazłbyś paragraf gdyby był. To nie wycieczka osobista tylko stwierdzenie faktu. Nic obraźliwego w tym nie ma. A jeśli jesteś prawnikiem (a chyba tak) to wiesz, że prawo stanowi się również w ten sposób, że sąd wyciąga wnioski z aktów wyższego rzędu. W żargonie prawniczym zapewne to się inaczej nazywa, ale chodzi właśnie o to. |
Studiuję:-)) Szkoła Warszawska Oczywiście rzeczownika paragraf używamy tutaj w sensie potocznym. Natomiast to, ze ja czegoś nie znalazłem, nie znaczy, że tego czegoś nie ma. Per analogiam: Jeśli nie widzimy powietrza, to znaczy, że ono nie istnieje. No, nie. A co do podzielonych zdań...Nie zupełnie:) Spory są nawet przy istniejących paragrafach:) Popatrz na to, jak długo ciągną się czasami batalie o spadki. Natomiast wyciąganie wniosków z aktów wyższego rzędu, czy analiza wyroków, które zapadły w innych sprawach, nie wiążą sądów:) Dlatego jeden sąd na podstawie przepisów może wydać wyrok X, a inny - wyrok Y w oparciu o te same podstawy:). Sporo zależy od sądu.
jewgienij - 17 Września 2010, 23:36
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | jewgieniju, jeśli ja poświęcam czas, żeby napisać post - a poświęciłem, włącznie z podaniem cytatów z zagranicznych mediów - a potem reakcji nie ma, to dla mnie dyskusja przestaje być luźna, a staje się prostacka. Elementem tego prostactwa są teraz prowokacje sneera, który domaga się, abym znów - bo już raz to zrobiłem! - podawał mu konkrety. Szkoda czasu i atłasu na takich żenujących typków. Mówię to z pełną świadomością, że narażam się moderacji.. |
Gustaw nikt od Ciebie nie wymaga poświęcaniu czasu na forum, choć ja cenię akurat Twoje wpisy. Ale nie można tak stawiać sprawy: poświęciłem czas, a ludzie dalej swoje.Nigdy nie rozmawiałeś z Dalambertem czy Rafałem? To forum, nikt nie ma obowiązku przyznawać racji czy grać tak, jakbyś chciał, masz za duże wymagania. Jakby tu zapadały decyzje i roztrząsały się spory, to byśmy tworzyli nowy system, a tak jest gadka-szmatka ze wszystkimi niekonsekwencjami
sneer - 17 Września 2010, 23:38
| Żerań napisał/a | | tudiuję:-)) Szkoła Warszawska Oczywiście rzeczownika paragraf używamy tutaj w sensie potocznym. Natomiast to, ze ja czegoś nie znalazłem, nie znaczy, że tego czegoś nie ma. Per analogiam: Jeśli nie widzimy powietrza, to znaczy, że ono nie istnieje. No, nie. |
Na Twoim miejscu bym się ucieszył, ze wieżę w Twoje zdolności. A nie je dezawuował
| Żerań napisał/a | | co do podzielonych zdań...Nie zupełnie:) Spory są nawet przy istniejących paragrafach:) Popatrz na to, jak długo ciągną się czasami batalie o spadki. Natomiast wyciąganie wniosków z aktów wyższego rzędu, czy analiza wyroków, które zapadły w innych sprawach, nie wiążą sądów:) Dlatego jeden sąd na podstawie przepisów może wydać wyrok X, a inny - wyrok Y w oparciu o te same podstawy:). Sporo zależy od sądu. |
Oczywiście, że tak. Po to są sądy. Niestety w naszym systemie nie ma precedensów, a szkoda. Choć powoli wchodzą tylnymi drzwiami.
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 23:40
Jeszcze w kwestii prawnej: Ćwiąkalski jest zdziwiony:
| Cytat | Jako ewenement określił oddalenie przez warszawski sąd wniosku prokuratury o aresztowanie Zakajewa były minister sprawiedliwości, prof. Zbigniew Ćwiąkalski.
- Nie znam przypadku, by ktoś był zatrzymany ze względu na list gończy, a sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o areszt. Nie potrafię powiedzieć, czym kierował się sąd, oddalając wniosek prokuratury - dodał adwokat i profesor.
- Kodeks postępowania karnego nie przewiduje sytuacji, gdy status uchodźcy powoduje, by list gończy tracił moc - zauważył Ćwiąkalski. - Wydawało mi się, że właściwe jest postępowanie ekstradycyjne, jednak sąd nie przystąpił do merytorycznego rozpoznania sprawy - zauważył.
Zastrzegł jednak, że nie znając uzasadnienia sądu, ma za mało informacji, by ustosunkować się merytorycznie do jego decyzji. |
http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 23:44
jewgieniju, dalambert to inna w ogóle kategoria; z Rafałem takich przygód nie miałem. sneer jednak przekroczył granicę, za którą ja przestaję wierzyć w sens dyskusji (podobnie mam z niejakimi osakaną i Małym Czołgiem na innych forach). Dyskutuje się z kimś, więc wypada choć słowem odnosić się do kontrtez. Mamy trochę inne podejście do forumowych rozmów, Ty uważasz, że sneer jest dobrym rozmówcą, ja dziś stwierdziłem, że nie. I tyle.
jewgienij - 17 Września 2010, 23:46
| sneer napisał/a |
Na Twoim miejscu bym się ucieszył, ze wieżę w Twoje zdolności. |
Przestań sadzić takie babole, jak chcesz dyskutować z ludźmi mającymi ortografię w małym palcu
|
|
|