Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Matrim - 17 Września 2010, 21:19
| sneer napisał/a | | Nie rozumiesz? Nie interesuje mnie co mówi prawo. Interesuje mnie co mówi etyka. |
Pierniczysz. Dalajlama nie może być porównywany do Zakajewa, a dlaczego, to już sobie sam doczytaj.
| Żerań napisał/a | | W tej chwili obstawiam 60:40 |
A ja 9:1, że nie. Zakajew by w ogóle się w Polsce nie pojawił, jeśli wcześniej nie byłaby ta sprawa uzgodniona w kwestii ewentualnej ekstradycji. O takich rzeczach się w mediach nie mówi i słusznie. Lepiej dywagować o tym, że wydany kogoś Rosjanom, jak tylko Putin zagwiżdże
sneer - 17 Września 2010, 21:20
| Cytat | | sneer, gratuluję. Brnąć też trzeba umieć. No, no! |
Prawo wynika z etyki. I nigdy nie jest tak, że jest w stanie rozstrzygnąć wszystkie sytuacje.
| Żerań napisał/a | | W tej chwili obstawiam 60:40, że go nie wydadzą. Natomiast przeraża mnie, że nie interesuje cię, co mówi prawo. Z jednej strony chcesz, by ktoś sprawdził, co prawo mówi, a z drugiej cię to nie interesuje? O, logiko! |
Pisałem wyżej. Nie interesuje mnie co mówi prawo w tej sprawie. Ale staram się dostosować do toku rozumowania przeciwnika w dyskusji. I stąd było moje pytanie. Założyłem przez moment, że prawo jednak jest istotne w tym konkretnym przypadku. Teraz jest to jasne?
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 21:21
| Żerań napisał/a | | A w przypadku Zakajewa nie można wykluczyć tortur ze strony rosyjskiej, imho. |
Na tej m.in. podstawie wniosek o ekstradycję odrzuciła Wielka Brytania.
Czeczenia taka, jak jest teraz, idzie coraz dalej w kierunku fanatycznego islamu. I jest to wina także Rosjan, którzy robili co mogli, by marginalizować, a nawet mordować bardziej umiarkowanych Czeczeńców pokroju właśnie Zakajewa.
Kai - 17 Września 2010, 21:22
| Żerań napisał/a | | jedynym europejskim krajem, gdzie stosuje się taką karę jest AFAIR Białoruś. | ale wiesz chyba, że wypadki chodzą po ludziach...
sneer - 17 Września 2010, 21:23
| Matrim napisał/a | | A ja 9:1, że nie. Zakajew by w ogóle się w Polsce nie pojawił, jeśli wcześniej nie byłaby ta sprawa uzgodniona w kwestii ewentualnej ekstradycji. O takich rzeczach się w mediach nie mówi i słusznie. Lepiej dywagować o tym, że wydany kogoś Rosjanom, jak tylko Putin zagwiżdże |
A nie. Bo zaprosił go do Polski Kaczyński.
Anonymous - 17 Września 2010, 21:26
| sneer napisał/a | | Prawo wynika z etyki. I nigdy nie jest tak, że jest w stanie rozstrzygnąć wszystkie sytuacje. |
Ależ ja nie twierdziłem, że nie wynika z etyki, ani nie twierdziłem, że jest w stanie rozstrzygnąć wszystkie, bo nie jest. Natomiast prawa raz uchwalonego trzeba po prostu przestrzegać i co najwyżej po prostu myśleć o jego zmianie, jeśli jakieś przepisy uważamy za szkodliwe.
| sneer napisał/a | | Pisałem wyżej. Nie interesuje mnie co mówi prawo w tej sprawie. Ale staram się dostosować do toku rozumowania przeciwnika w dyskusji. I stąd było moje pytanie. Założyłem przez moment, że prawo jednak jest istotne w tym konkretnym przypadku. Teraz jest to jasne? |
Nie interesuje cię, co mówi prawo, jednak cały czas maglujesz mnie i innych właśnie w tej kwestii. A skoro jednak założyłeś przez moment nawet, że prawo jest istotne w sprawie Zakajewa, to znaczy, że tym prawem się zainteresowałeś. Czyli przeczysz sam sobie.
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 21:27
Najlepszą bronią dla ludzi takich jak Zakajew jest prawo. Gdyby nie oglądając się na prawo jakiś kraj wziął go pod opiekę w ramach zagrania Rosjanom na nosie, byłby to koniec jego szans na odegranie jakiejkolwiek roli. Stałby się po prostu pionkiem w rozgrywce mocarstw, watażką finansowanym przez jednych przeciwko drugim. Olanie procedur i wspieranie go w imię po swojemu pojmowanej etyki byłoby niedźwiedzą przysługą, a dla Czeczenii pocałunkiem śmierci.
Matrim - 17 Września 2010, 21:27
| sneer napisał/a | | A nie. Bo zaprosił go do Polski Kaczyński. |
O czym ty w ogóle mówisz?
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 21:30
Jak na razie wszystko skończyło się dobrze, prawo jest przestrzegane, decyzja słuszna, można iść spać w zgodzie - bo zgoda buduje
sneer - 17 Września 2010, 21:33
@ GGG:
Z tym się zgodzę. Ale ja jeszcze na spacer muszę z psami
@Matrim:
Przepraszam mój błąd. Ale niewiele się pomyliłem. Formalnie zaprosił go do Polski Zbigniew Romaszewski. Więc też PiS.
| Cytat | | Nie interesuje cię, co mówi prawo, jednak cały czas maglujesz mnie i innych właśnie w tej kwestii. A skoro jednak założyłeś przez moment nawet, że prawo jest istotne w sprawie Zakajewa, to znaczy, że tym prawem się zainteresowałeś. Czyli przeczysz sam sobie. |
A wiesz, że przeciwnika najlepiej pobić jego własną bronią? W tym przypadku nie udało się, ale próbowałem tej metody po prostu
Anonymous - 17 Września 2010, 21:36
W zasadzie to cały ten galimatias można było uciąć tym, co powiedziała Komisja Europejska: | Cytat | | Rzecznik przypomniał, że między UE a Rosją nie istnieje żadna umowa w sprawie ekstradycji. Dotychczas sądy duński oraz brytyjski orzekły o niedopuszczalności wydania Zakajewa do Rosji. Nie istnieją jednak instrumenty wzajemnego uznawania wyroków między sądami w UE w odniesieniu do ekstradycji. |
Uff, napociłem się wyjaśniając sneerowi, a KE zrobiła to wcześniej. całość tutaj
Gdyby była umowa między UE a Rosją w sprawie ekstradycji, to byłyby kłopoty, ale że nie istnieje...:)
feralny por. - 17 Września 2010, 21:36
| sneer napisał/a | | Formalnie zaprosił go do Polski Zbigniew Romaszewski. Więc też PiS. | Ale co to ma do rzeczy?
sneer - 17 Września 2010, 21:37
@Żerań:
A jeśli jest umowa pomiędzy Polską a Rosją w sprawie ekstradycji?
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 21:37
A jednak nie! To znaczy zgoda buduje, ale na sen za wcześnie:
| Cytat | | Za decyzją sądu stoi to, że Zakajew ma status uchodźcy w Wielkiej Brytanii, kraju członkowskim Unii Europejskiej, a więc obowiązuje on w całej UE. Sąd nie zastosował żadnych innych sankcji, np. poręczenia majątkowego. |
Decyzja zaskakująca, bo dotąd takich sygnałów nie było, ale to tylko pokazuje, że nie należy zakładać najgorszego, a właściwym miejscem do takich decyzji są sądy.
Anonymous - 17 Września 2010, 21:38
Gustaw, a możesz dać linka? Bo mnie zaskoczyłeś. Musiało być coś nowego, do czego się nie dokopałem. W każdym razie mnie się wydawało, że nie musi respektować, hehe.
sneer - 17 Września 2010, 21:38
Ha, czyli miałem rację także na gruncie prawnym! I polski sąd to potwierdził!
Kai - 17 Września 2010, 21:41
sneer, trafiło Ci się
jewgienij - 17 Września 2010, 21:42
| sneer napisał/a |
@jewgienij:
Izrael stworzył Hezbollah po to aby odciągnąć młodych Palestyńczyków od świeckiego Fatah Arafata. Mieli zająć się religią zamiast walką o niepodległość. Tyle, że Hezbollah zaczął walczyć o religię... |
Logistycy w Izraelu nie są na tyle głupi, żeby nie rozumieć związku zrywów niepodległościowych z religią. To śmieszne, co piszesz. Gdyby byli takimi ignorantami, to by ich tam już zjedzono dawno.
Anonymous - 17 Września 2010, 21:42
| sneer napisał/a | Ha, czyli miałem rację także na gruncie prawnym! I polski sąd to potwierdził! |
Jakie także? Ja bym chciał po prostu poznać podstawę, na której oparł się sąd. Bo doszedłem do takiego wniosku, co on, czyli nie wydawać, ale zrobiłem to na podstawie Dublina. Bo wcześniej, jak zajrzysz do rozporządzenia, o którym wspomniałem, takiego zapisu nie było - tzn musieli w którejś dyrektywie uporządkować wreszcie przepisy wspólnotowe. No i jest kwestia taka, o co prokuratura wnioskowała. tylko o areszt, czy także groziła już ekstradycja. Jeśli ekstradycja - to nie mógł postąpić inaczej.
sneer - 17 Września 2010, 21:43
Nie Kai. Po prostu nie znając poszczególnych paragrafów rozumiem ducha prawa. I owszem, jest taka interpretacja przepisów - według ich ducha
To teraz czekam na przeprosiny od tych co mówili, że bredzę
@jewgienij:
Serio, tak było właśnie. Poszukaj - Hezbollah było początkowo wyłącznie bractwem religijnym. I Izrael je wspierał.
@Żerań:
Dlaczego także? Bo na gruncie moralnym miałem ją od początku. Ale to do Was nie docierało. Zrozumieliście dopiero prawnie
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 21:49
sneer, mam znów wkleić żenujące pomyłki z Twoich postów, których dotąd nie odszczekałeś? To Ty podważałeś sens przestrzegania w takiej sprawie prawa. Ja prawa broniłem, popierałem procedury. I proszę - prawo działa jak trzeba, sąd ocenił słusznie, procedura wyszła Zakajewowi na dobre. Wypadałoby, żebyś teraz napisał - nie miałem racji, psiocząc na prawo.
Sam Zakajew pretensji żadnych nie ma:
| Cytat | | Polska to mój ulubiony kraj i kolejny, do którego mogę swobodnie przyjeżdżać – dodał. |
Reszta, i informacja o wyroku tutaj: http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html
Kai - 17 Września 2010, 21:52
| sneer napisał/a | | o prostu nie znając poszczególnych paragrafów rozumiem ducha prawa. | Sneerowa wersja Odda Thomasa?
Anonymous - 17 Września 2010, 21:55
| sneer napisał/a | Dlaczego także? Bo na gruncie moralnym miałem ją od początku. Ale to do Was nie docierało. Zrozumieliście dopiero prawnie |
| Żerań napisał/a | | Szans na ekstradycję nie ma też ze względu na Kartę Praw Podstawowych i Konwencję o Prawach Człowieka, która zakazuje ekstradycji do kraju, gdzie grożą tortury. |
Rozróżnij dwie rzeczy: ekstradycję od tego, czy status uchodźcy w jednym państwie ma wpływ na status uchodźcy drugiego państwa. Ja miałem wątpliwości tylko i wyłącznie co do tego drugiego, bo było z tym w cholerę problemów i sam nie byłem pewien (pisałem: chyba):). Najwyraźniej sąd uznał, że automatycznie status przyznany w UK wpływa na status w PL, ale nie podał konkretnej dyrektywy/rozporządzenia itp, na czym oparł postanowienie, a na tym mi zależało chociażby z zcystej ciekawości. Natomiast co do kwestii ekstradycji nie miałem żadnych wątpliwości (pod względem prawa; przyjmowałem natomiast, że może być problem polityczny, dlatego dawałem tylko 60:40, że nie będzie ekstrdaycji).
No i dzięki GGG za linka.
nureczka - 17 Września 2010, 21:57
| sneer napisał/a | | o prostu nie znając poszczególnych paragrafów rozumiem ducha prawa. |
Wiesz, ja nie znając medycyny rozumiem jej ducha. A przysiegę Hipokratesa czytałam w kilku językach. To jeszcze nie znaczy, że wezmę się za operowanie chorych.
Kai - 17 Września 2010, 22:01
W sumie też mam skończoną automatykę, informatykę, układy cyfrowe, elektrykę, public relations, bazy danych Oracle, zamówienia publiczne, przetargi Banku światowego itp i też nie próbowałabym raczej mierzyć się ze specjalistami w tych dziedzinach. Rozumiem, to nie znaczy umiem.
bogow - 17 Września 2010, 22:02
W całej tej sprawie umyka wielce szanownemu towarzystwu pewien fakt. Skoro Zakajew jak sam twierdzi był już w tym roku w Polsce parę razy, to dlaczego nasza niezależna prokuratura przypomniała sobie o liście gończym, nie z wczoraj przecież, dopiero po konferencji ambasadora Rosji?
sneer - 17 Września 2010, 22:15
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | sneer, mam znów wkleić żenujące pomyłki z Twoich postów, których dotąd nie odszczekałeś? To Ty podważałeś sens przestrzegania w takiej sprawie prawa. Ja prawa broniłem, popierałem procedury. I proszę - prawo działa jak trzeba, sąd ocenił słusznie, procedura wyszła Zakajewowi na dobre. Wypadałoby, żebyś teraz napisał - nie miałem racji, psiocząc na prawo. |
Rozumiem. Nie możesz przyznać się do pomyłki.
| Kai napisał/a | | Sneerowa wersja Odda Thomasa? |
Nie. Po prostu na studiach miałem prawa od groma. Różnego. Międzynarodowego publicznego również. A że miałem dobrych wykładowców to uczyli także metodologii prawa, a nie tylko suchych paragrafów, które raz są takie, a raz inne. Za co jestem im głęboko wdzięczny. Moi koledzy na to psioczyli, a mnie akurat to cieszyło, łapię takie rzeczy.
| nureczka napisał/a | | Wiesz, ja nie znając medycyny rozumiem jej ducha. A przysiegę Hipokratesa czytałam w kilku językach. To jeszcze nie znaczy, że wezmę się za operowanie chorych. |
No i postąpisz zgodnie z zasadą primum non nocere. Nieprawdaż?
| Kai napisał/a | | W sumie też mam skończoną automatykę, informatykę, układy cyfrowe, elektrykę, public relations, bazy danych Oracle, zamówienia publiczne, przetargi Banku światowego itp i też nie próbowałabym raczej mierzyć się ze specjalistami w tych dziedzinach. Rozumiem, to nie znaczy umiem. |
Jestem pod wrażeniem. Serio. Ale przede wszystkim trzeba myśleć. A to umiesz Kai, więc nie ściemniej proszę
| bogow napisał/a | | W całej tej sprawie umyka wielce szanownemu towarzystwu pewien fakt. Skoro Zakajew jak sam twierdzi był już w tym roku w Polsce parę razy, to dlaczego nasza niezależna prokuratura przypomniała sobie o liście gończym, nie z wczoraj przecież, dopiero po konferencji ambasadora Rosji? |
I znowu wychodzi na moje
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 22:15
Polański w Szwajcarii bywał często, miał tam dom, a aresztowano go dopiero, gdy Amerykanie się o niego upomnieli. Podejrzewam, że podobnie było i teraz - wiadomo było, że Zakajew pojawi się na kongresie, więc Rosjanie się przygotowali i uruchomili procedury. Być może też liczyli, że po ociepleniu stosunków Zakajew na pstryk pójdzie w polskie dyby. A tu nie.
Żerań, nie tłumacz nic sneerowi, on swoje wie Jak prawo mu nie pasowało, mówił, że ma je gdzieś i prawił o etyce; jak prawo mu spasowało, to już ma się za urodzonego palestranta. Szkoda Twojego czasu!
A z wyciąganiem ducha prawa to warto poczekać, aż stanie się jasne, że prawo źle działa, a nie chwilę po gruchnięciu pierwszego niusa gardłować za olaniem procedur i pomstować, że Polska chodzi na rosyjskim pasku. Bo potem trzeba odszczek... Tfu, okazuje się, że nie trzeba. Choć wypadałoby.
EDIT: O, właśnie patrzę, co sneer wysmażył wróciwszy ze spaceru z psami. I jakoś nie jestem zdziwiony
dalambert - 17 Września 2010, 22:16
Sąd odmówił prokuraturze aresztowania Zakajewa , uzasadniając swoją decyzje tym, iż Zakajew ma status uchodźcy politycznego w Wielkiej Brytanii, a taka decyzja jednego kraju unijnego skutkuje na całym jej obszarze.
Gustaw G.Garuga - 17 Września 2010, 22:18
dalambercie drogi, kliknij na ten paseczek z boku i przeczytaj, co było wcześniej, toż ja tę wieść pierwszy tu podałem trzy kwadranse temu...
|
|
|