Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Matrim - 16 Września 2010, 20:37
| feralny por. napisał/a | | budując swoje własne szczęście budujemy szczęśliwszą Polskę |
Bo takie hasła za bardzo przypominają hasła PRL
feralny por. - 16 Września 2010, 20:38
Matrim, no weź.
Kai - 16 Września 2010, 20:40
| feralny por. napisał/a | | Przestańmy umierać dla Ojczyzny, bo nie ma takiej potrzeby. | Powiedz to niektórym. Jasne, ciekawiej jest koczować pod krzyżem niż przekładać papierki. Odnoszę wrażenie, że JK próbuje z lotu Tu-154 zrobić właśnie ofiarę dla ojczyzny, zamiast zwyczajnej katastrofy lotniczej. Im dłużej będziemy się bawić w mesjanizm, tym dłużej będziemy w dołku.
feralny por., a jednak.
A żeby było ciekawiej, kiedy przez jakiś czas pracowałam dla pewnego wielkiego zachodniego koncernu, widziałam dokładnie te same hasła i to samo podejście.
Matrim - 16 Września 2010, 20:41
feralny por., | Cytat | | Rzetelna praca każdego – warunkiem siły Polski i pomyślności Polaków! |
A serio - wiem o co ci chodzi i popieram całkowicie.
Kai - 16 Września 2010, 20:44
Matrim, ależ teoria była piękna i nawet chwilami mogła porywać, to wykonanie było... jakie było.
Gustaw G.Garuga - 16 Września 2010, 20:46
Właśnie przed chwilą na tvn24 o Michałowskim - pokazane jego niezręczności i gafy z dzisiejszej konferencji i rozmowa z ekspertami, dlaczego jest tak a nie inaczej. Konkluzja - Michałowski to urzędnik, który powinien skupić się na kierowaniu kancelarią, a nie dorabiać jako rzecznik. I coś w tym chyba jest.
Kai - 16 Września 2010, 20:48
Oczywiście, rzecznik to powinna być całkiem inna, przeszkolona osoba. Wiem, że może to próba pokazania, jak oszczędzają, ale nie bardzo mi się podoba.
Matrim - 16 Września 2010, 21:17
Wywiad Jarosława jestem-tu-jako-osoba-prywatna Kaczyńskiego.
I dowiadujemy się, że funkcjonariusze, którzy ochraniali jego brata, to teraz już organizacja parapolicyjna.
Edit: Chociaż teraz zwątpiłem, kogo mógł mieć na myśli - kancelarystów? Strażników miejskich?
Kai - 16 Września 2010, 21:27
Matrim, może jednak nie słuchać tego paranoika? Przecież to nerwy siadają...
Matrim - 16 Września 2010, 21:29
Moja chora ciekawość się chce dowiedzieć "ile jeszcze można".
Kai - 16 Września 2010, 21:30
Też to masz? Ja też słucham, wydziwiam, marudzę, zamiast wyłączyć to w diabły i oglądać CSI.
Gustaw G.Garuga - 16 Września 2010, 21:31
| Matrim napisał/a | | ile jeszcze można |
Długo. Każda kolejna wypowiedź przekracza granicę, za którą jest jednak granica następna.
Matrim - 16 Września 2010, 21:37
| Kai napisał/a | | zamiast wyłączyć to w diabły i oglądać CSI. |
O właśnie. Zacząłem ostatnio oglądać The West Wing, żeby chociaż sobie fikcyjnych "dobrych" polityków w służbie narodu pooglądać, ale to co się dzieje od rana mnie skutecznie oderwało
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Każda kolejna wypowiedź przekracza granicę, |
Zgadzam się. Kolejna: Jarosław powiedział, że nie pojedzie 10 października do Smoleńska z pielgrzymką rodzin ofiar. Do Krakowa - nie, do Smoleńska - nie, tylko pod Pałac i pod Pałac.
Kai - 16 Września 2010, 21:39
Bo to nie chodzi o brata, tylko o politykę. A polityka... mu umyka.
Swoją drogą, był pomysł umieszczenia krzyża w Smoleńsku. Bardzo dobry IMHO.
Gustaw G.Garuga - 16 Września 2010, 21:59
Tako rzecze Jarosław! Jarosław!:
| Cytat | | będziemy musieli czekać do nowej władzy, żeby sprawy uczczenia pamięci ofiar tej katastrofy, prezydenta RP zostały załatwione w sposób właściwy i godny. Dlatego każdy, kto chce żeby byli właściwie uczczeni, powinien zabiegać o zmianę władzy |
No to mamy motyw przewodni przyszłej kampanii - głosujmy na tych, co postawią najlepszy pomnik!
feralny por. - 16 Września 2010, 22:10
A Fotygę u Olejnikowej widzieliście?
Kai - 16 Września 2010, 22:14
feralny por., bo gdzieś mi wcięło tę walącą głową w mur...
Anonymous - 16 Września 2010, 22:32
| Cytat | | - To jest bardzo smutny dla mnie dzień, bo to dzień, w którym w wolnej Polsce krzyż jest zabierany z jakiegoś miejsca. Co tu dużo mówić, przez formację parapolicyjną, bo taką jest BOR i pod osłoną dużej ilości policji |
Całość : tutaj A ja wyglądałem o, tak:
Matrim - 16 Września 2010, 22:34
Żerań, było - kilka postów wyżej
Anonymous - 16 Września 2010, 22:38
A to ja przepraszam.
Matrim - 16 Września 2010, 22:42
Żerań, ale zawsze miło zobaczyć wyjątkową reakcję Berta
Deldongo - 17 Września 2010, 09:51
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html
Wyniki tego sondażu chyba trochę dają do myślenia.
Kai - 17 Września 2010, 09:55
Niestety, te osoby, którym powinny dać do myślenia, raczej nie myślą...
NURS - 17 Września 2010, 10:01
| feralny por. napisał/a | | Kai napisał/a | | chodzi mi o to, o czym piszą wieszczowie, rzucanie rodziny, domu w walce o obronę ojczyzny. Poświęcanie się, bohaterstwo. Takiego patriotyzmu uczą w szkołach | Mamy od kilkudziesięciu lat pokój, poprawne stosunki ze wszystkimi sąsiadami. Przestańmy umierać dla Ojczyzny, bo nie ma takiej potrzeby. Zacznijmy dla niej żyć. Prawie nikt nie zauważa, że budując swoje własne szczęście budujemy szczęśliwszą Polskę. Strasznie mi tego brakuje. |
Zważywszy, ze kreowany na wielkiego patriotę były prezydent potrafił przerwać oficjalną wizytę w innym kraju, bo zachorowała jego mama, masz sporo racji.
Deldongo - 17 Września 2010, 10:03
Widać jednak, że co najmniej 19% społeczeństwa jest przeciwko ustawianiu krzyża przed pałacem, ale zarazem za wzniesieniem pomnika na Krakowskim Przedmieściu (100 - 77 = 23, a 42 - 23 = 19). Słyszałem (w radiu) o innym sondażu, wg którego 26% jest za pomnikiem przed pałacem (liczba równa liczbie zwolenników PiS-u wg niedawnych sonadży), ale za postawieniem pomnika w jakimkolwiek eksponowanym miejscu w Warszawie - już ponad 60%. To świadczyłoby, że społeczeństwo oczekuje rozsądnego konsensusu. Czy politycy obu stron wezmą to pod uwagę? Czy pójdą do końca "na udry"? I kto pierwszy się zreflektuje - jeżeli w ogóle ktoś?
Anonymous - 17 Września 2010, 12:59
| NURS napisał/a | | Zważywszy, ze kreowany na wielkiego patriotę były prezydent potrafił przerwać oficjalną wizytę w innym kraju, bo zachorowała jego mama, masz sporo racji. |
A to już cios poniżej pasa. Można się nabijać z tego, że z powodu wojny kartoflanej Kaczyński zrezygnował z Trójkąta Weimarskiego, ale krytykowanie kogoś, że pojechał odwiedzić chorą rodzinę jest po prostu niesmaczne. Kaczyński też jest człowiekiem i prawdę mówiąc, gdybym znalazł się na jego miejscu także zrobiłbym coś takiego. Bardzo źle oceniam prezydenturę Kaczyńskiego, ale nie można aż tak po nim jeździć, bez przesady. Czym innym jest publiczne przeżywanie traumy i używanie rodzinnej tragedii do celów politycznych (Jarosław Kaczyński), a czym innym przerwanie wizyty, żeby odwiedzić chorą rodzinę (Lech Kaczyński). Nie przesadzajmy.
Kai - 17 Września 2010, 13:26
Żerań, ale mama nie była sama. Pomijając ludzki aspekt sprawy, dyplomatycznie był to spory nietakt.
NURS - 17 Września 2010, 15:45
| Żerań napisał/a | | NURS napisał/a | | Zważywszy, ze kreowany na wielkiego patriotę były prezydent potrafił przerwać oficjalną wizytę w innym kraju, bo zachorowała jego mama, masz sporo racji. |
A to już cios poniżej pasa. Można się nabijać z tego, że z powodu wojny kartoflanej Kaczyński zrezygnował z Trójkąta Weimarskiego, ale krytykowanie kogoś, że pojechał odwiedzić chorą rodzinę jest po prostu niesmaczne. Kaczyński też jest człowiekiem i prawdę mówiąc, gdybym znalazł się na jego miejscu także zrobiłbym coś takiego. Bardzo źle oceniam prezydenturę Kaczyńskiego, ale nie można aż tak po nim jeździć, bez przesady. Czym innym jest publiczne przeżywanie traumy i używanie rodzinnej tragedii do celów politycznych (Jarosław Kaczyński), a czym innym przerwanie wizyty, żeby odwiedzić chorą rodzinę (Lech Kaczyński). Nie przesadzajmy. |
A zauważyłeś kontekst tej wypowiedzi? Chyba nie. Padło stwierdzenie o nauczaniu patriotyzmu, którego znakiem jest porzucanie rodziny dla ojczyzny. I dlatego przywołałem ów epizod. Powiem ci więcej, definicja tak właśnie mówi - patriota jest ten, kto potrafi przedkładać sprawy ojczyzny (a tym była wizyta oficjalna w innym kraju) nad rodzinę. I nikt mi nie wmówi, że czarne jest czarne - Kaczyński w rtakim rozumieniu pojęcia patriotyzmu patriota nie był. Bo sprawy rodzinne przedkładał nad państwowe. I nie ma znaczenia czy to była Litwa, czy USA, tak się nie robi.
jewgienij - 17 Września 2010, 15:59
| Matrim napisał/a | | Kolejna: Jarosław powiedział, że nie pojedzie 10 października do Smoleńska z pielgrzymką rodzin ofiar. Do Krakowa - nie, do Smoleńska - nie, tylko pod Pałac i pod Pałac. |
Wilka ciągnie do lasu, reszta to nadbudowa dla frajerów.
Gdyby wszyscy ludzie tak długo przeżywali i pielęgnowali tragedie, to świat przestałby istnieć. Co do powrotu do chorej matki, to bardzo ludzki gest, świadczący o mim dobrze jako o człowieku. Ale nie polityku. Przyjmując coś, co szumnie nazwę służbą dla ojczyzny, trzeba liczyć się z największymi ofiarami. Ja mamie Kaczyńskiego życzę zdrowia i wszystkiego najlepszego, ale jej stan nie może wpływać na politykę. Tak samo jak trauma po stracie brata. W szoku ludzie nie reagują logicznie, więc ktoś powinien delikatnie odsunąć na razie Jarosława, tyle że wyhodował sobie w partii takie łajzy, że nikt nie będzie w stanie podjąć męskiej decyzji.
Kai - 17 Września 2010, 16:04
Lecha Kaczyńskiego w ogóle trudno nazwać patriotą w tym "encyklopedycznym" znaczeniu. Silnie spolaryzowanym ideologiem, owszem, ale z patriotyzmem to wiele wspólnego nie miało, bo tok myślenia był taki - najpierw zdanie MOJE (czyli mojej ideologii) - potem dopiero sprawy państwa. I - nie umniejszając wagi samego gestu - takim samym zachowaniem było przerwanie wizyty dyplomatycznej. Nie twierdzę, że był to gest nieszczery, ale znowu "najpierw ja i moje sprawy, potem reszta".
|
|
|