Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
baranek - 1 Lipca 2010, 10:12
dalambert, a ja już nie słyszę tego rechotu.
dalambert - 1 Lipca 2010, 10:17
baranek, głuchy, ale szczęśliwy
nimfa bagienna - 1 Lipca 2010, 10:26
Jak was czytam, to cieszę się podwójnie, że nie mam telewizora.
Ale to nie do tego wątku.
cherryen - 1 Lipca 2010, 17:15
F16. Moje uszy..
Kai - 1 Lipca 2010, 17:43
Latałaś? Czy on Ci latał nad głową?
Wku... mnie sępienie i naciągactwo. Nienawidzę tego.
cherryen - 1 Lipca 2010, 20:32
Wtedy wpisałabym się w innym wątku!
| Cytat | | Czy on Ci latał nad głową? | On mi latał.
Ellaine - 1 Lipca 2010, 20:56
Jak zwykle to samo.
"Jesteś urodzona pod szczęśliwą gwiazdą"
No, jak ch...j.
Przepraszam za słownictwo, ale się wk...iłam. I nie panuję nad sobą. Nie, wróć. Panuję, bo gdybym nie panowała, to bym pewnie miała krew na rękach... Ale jeszcze tylko jutro a potem dwa miesiące absolutnie świętego spokoju.
Kai - 1 Lipca 2010, 21:02
Ellaine, głask! w sumie nie ma to jak dobrze kogoś przymordować
Ellaine - 1 Lipca 2010, 21:04
Wiesz, zabijesz dziada, a za człowieka pójdziesz siedzieć. Nie, dziękuję. Postoję :/
Kai - 1 Lipca 2010, 21:07
A chyba że tak. No, zawsze można się pokusić o zbrodnię doskonałą. Jutro muszę wyjść wcześniej, żeby coś zalatwić, a jestem uzależniona od kolesia, który ma niesprecyzowane plany. Też bym zatłukła.
Ellaine - 1 Lipca 2010, 21:08
No, nie dziwię się, z takim statusem jaki masz aktualnie, to mordercze zapędy są chyba dość usprawiedliwione... Chyba.
Kai - 1 Lipca 2010, 21:27
Też się wydajesz "trigger-happy"
Ellaine - 1 Lipca 2010, 23:09
Nie zaprzeczę. Mam to po rodzicach ;)
Ale aktualnie już mi przeszło. Wyżyłam się na Bogu ducha winnych ubraniach - znaczy się zrobiłam ręczne pranie między godziną 21wszą, a 22gą. :) I rozwieszając je balansowałam na krawędzi wanny, co wymagało ode mnie oczyszczenia umysłu z wszelkich paskudnych myśli, bo inaczej mogłoby się skończyć np. złamaną nogą :) (moją złamaną nogą! a tego bym bardzo nie chciała). Dlatego teraz jestem cała "happy", bez tego "trigger" ;) No nic, wracam do czytania Pratchetta (o, to też pomogło mi się wyciszyć).
robert70r. - 2 Lipca 2010, 09:48
Dziś postępować ze mną trzeba delikatnie - nie wyspałem się z powodu nawrotu kontuzji kolana. Tak se przyszła i boli...
Kai - 2 Lipca 2010, 09:58
Delikatnie Ci powiem, że podobno dobrze robi kompres z lekko zmiażdżonych młotkiem liści kapusty, a z normalnych środków zaaplikuj sobie któryś z tych chłodzących dla sportowców
Wkurza mnie ten gość zza sąsiedniego biurka. Bardzo
terebka - 2 Lipca 2010, 10:08
Tradycyjnie, miejsce w którym pracuję. Jest chore, a jego chorobę stanowią ludzie podejmujący zdumiewające decyzje. I nijak taki drobny leszczyk, jak ja, nie jest w stanie tego zmienić. Chyba odejdę. Po pięciu latach zmienię na inne bo w to wykańcza psychicznie
robert70r. - 2 Lipca 2010, 10:13
| Kai napisał/a | Wkurza mnie ten gość zza sąsiedniego biurka. Bardzo |
A to ten "mądrala" co wtedy, czy inny?
nureczka - 2 Lipca 2010, 10:20
Tradycyjne zatrucie podczas delegacji. I trzycyfrowy rachunek w euro wystawiony przez lekarza.
merula - 2 Lipca 2010, 10:21
na koszt firmy, mam nadzieję?
Martva - 2 Lipca 2010, 10:22
Jakiś *beep* mól zeżarł moje kolczyki z piórkami sójki!
Kai - 2 Lipca 2010, 10:40
Bob1970r, ten co zawsze, obibok, święta krowa i do tego głośny. Nawet się nie fatyguje, żeby udawać, że coś robi.
nureczka, biedactwo, współczuję zatrucia.
Dołożyła mi wku... Pani Maggi, wszyscy ją tak nazywają, bo jest ważna jak maggi w mlecznej zupie. Ona nie widzi różnicy pomiędzy "obliczeniem na podstawie/używając czegoś", a "wykorzystywaniem czegoś jako podstawy do obliczenia całkiem czego innego".
ketyow - 2 Lipca 2010, 13:25
W nocy mnie coś ugryzło z prawej strony czoła, na tyle mocno, że aż się obudziłem. Poswędziało, ale jakoś zasnąłem zaraz i co? I mam tam teraz ogromnego guza jakby mi ktoś przywalił. Nie jest zaczerwienione, nie widać śladu ukąszenia jak po komarze, nie swędzi, za to po prostu wielka gulała
Agi - 2 Lipca 2010, 13:26
ketyow, do lekarza idź!
ketyow - 2 Lipca 2010, 13:30
Może i pójdę, to piętro niżej
Agi - 2 Lipca 2010, 13:40
Wiesz, z głową nie ma żartów.
robert70r. - 2 Lipca 2010, 14:11
ketyow, to chyba te muszki, co to takie upierdliwe są. Potrafią ugryźć.
Kruk Siwy - 2 Lipca 2010, 15:01
Raczej pająk. Jedną naszą forumową znajomą takie ugryzionko rozłożyło na tydzień.
ketyow - 2 Lipca 2010, 15:25
U lekarza nie byłem w końcu, bo w piątki nie ma. Czuję się strasznie słabo, ale przypuszczam, że to jednak wina kaca. Choć spałem z 11 godzin i nadal jestem zmęczony straszliwie, a głowa jakoś mnie nie bolała. Nie wiem, posmarowałem fenistilem i zobaczymy jutro. Znajomego ojca ostatnio coś ugryzło jak jechał samochodem, to parę minut później ocknął się w rowie tak gwałtowanie zasłabł. Całe szczęście, że polna droga to i powoli jechał. A innego w lesie coś ugryzło w nogę, to spuchło jak diabeł i do szpitala trafił, ale samo przeszło.
I wkurza jeszcze, że u mnie w wiosce nie kupię SFFiH i chyba zrobię to dopiero w Wawie.
Kai - 2 Lipca 2010, 18:31
Yyyy nie powiem, że to miłe, ale podobne objawy miałam w ZSRR po pluskwie.
Bliznę mam do dzisiaj, jak Ordonka, na skroni.
Matrim - 2 Lipca 2010, 18:54
| ketyow napisał/a | | Znajomego ojca ostatnio coś ugryzło jak jechał samochodem, to parę minut później ocknął się w rowie tak gwałtowanie zasłabł. |
A ja za pięć minut mam wyjazd akurat Okna pozamykam - ale draństwo już tam może być i się czaić
|
|
|