Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
dalambert - 9 Września 2010, 12:34
Matrim, i to by własnie było bezprawie bo skladki muszą być równe dla WSZTSTKICH członkow parttii.
Matrim - 9 Września 2010, 12:35
dalambert, a jeśli członków byłoby dziesięciu?
dalambert - 9 Września 2010, 12:38
Matrim, oczywiście tylko, ze każdy następny członek musiał by płacić tyle samo, więć oczywiscie jast do pomyślenia partia 10 -15 członkow i 100 000 wynajętych pracowników
Matrim - 9 Września 2010, 12:44
Ale byłoby to zgodne z prawem Tak samo jak i przyjmowanie członków, którzy będą płacić składki w wysokości 10 tys., a nie piątaka Cenzus majątkowy.
Agi - 9 Września 2010, 14:05
Bardzo bogaci ludzie nie potrzebują zakładać sobie partii.
Matrim - 9 Września 2010, 14:10
A Palikot chce
Anonymous - 9 Września 2010, 14:21
| Matrim napisał/a | Ale byłoby to zgodne z prawem Tak samo jak i przyjmowanie członków, którzy będą płacić składki w wysokości 10 tys., a nie piątaka Cenzus majątkowy. |
Finanse partyjne reguluje ustawa o partiach politycznych, a w ustawie jest zapis, że osoba fizyczna może wpłacać (nie mylić ze składkami) rocznie na konto, AFAIR, maksymalnie piętnastokrotność minimalnej krajowej pensji. Oczywiście mogę wyobrazić sobie partię opartą na cenzusie majątkowym, ale i tutaj są ograniczenia wynikające z ustawy. Nawiasem mówiąc bardzo bogaci ludzie potrzebują partii politycznych bardziej, niż się wam wydaje. Po pierwsze - lobbing i forsowanie własnych pomysłów biznesowych. Po drugie - to daje znakomite kontakty osobiste i możliwość wpływania na polityczne decyzje. Jak myślisz, Agi, dlaczego tylu milionerów kręci się po parlamencie? Żeby nie było - nie mam nic przeciwko temu, że ktoś, jak jest obrotny, załatwia sobie kontrakty, czy lobbuje korzystne zapisy w ustawach. Sam bym to robił. Rzecz w podejściu do przepisów, czy robimy lobbing na chama, czy też stosujemy jakieś standardy. Czy Palikotowi się uda? Nie wiem. Musi mieć prócz pieniędzy coś, co przyciągnie wyborców i odróżni jego twór od innych. A partii centrolewicowych, czy lewicowych jest w Polsce sporo, dlatego ja - gdybym zakładał kiedyś partię - najpierw zapytałbym po prostu ludzi (za pomocą, ja wiem, sondaży itp), czego oni chcą. A potem zobaczył, do którego elektoratu łatwiej uderzać.
NURS - 9 Września 2010, 14:28
Skoro takie Cuda jak Samoobrona mogły wejśc do parlamentu, to w sumie inteligentny facet pokazujący głupotę politycznych elit, a Palikotowie tego odmówić nie można, może zyskać ponadprogowe poparcie.
A co do dyskusji, zauważcie, ze niemal wszyscy nowi w biznesie (mówię o posłach spoza powtarzającej się grupy jasiów wedrowniczków) praktycznie nic nowego nie wnieśli. nie pojawi się żadna nowa siła, a jeśli już to raczej coś a la Samoobrona, czyli równanie w dół..
Matrim - 9 Września 2010, 14:30
| Żerań napisał/a | | najpierw zapytałbym po prostu ludzi |
I zaraz by się odezwali "starzy", że nie masz programu, tylko działasz pod publiczkę, jak wiatr zawieje
A poza tym to twój obraz lobbingu jest chyba zbyt amerykański Gdyby w polskim parlamencie pojawił się jakiś milioner, to zaraz wybuchła by afera większa niż wszystkie dotąd razem wzięte. W Polsce lobbing to zło, potępienie wieczne i wyrok śmierci
Anonymous - 9 Września 2010, 14:38
@ NURS
Zwróć uwagę jednak, jak Samoobrona weszła do Sejmu. To faktycznie fenomen, jednak dający się tłumaczyć bardzo łatwo - populizmem i klimatem społecznym, powstałym po aferach lat 90 i Rywingate. Można oczywiście uderzać w populistyczne tony, ale dzisiaj takich klimatów nie ma. Można powiedzieć, dojrzeliśmy. Bo w porównaniu z tym, co było w latach 90, czy nawet 2000-2005 afera Zbycha i Mira to pikuś. Po prostu partie populistyczne nie mają racji bytu, co udowodnił casus Libertasu. Oczywiście, Palikot może próbować się dostać do parlamentu na lewicowych hasłach (nie socjalnych, światopoglądowych), ale musi zaproponować coś nowego. A co on proponuje? Okręgi jednomandatowe? To samo, co PO. In vitro i poluzowanie "ustawy aborcyjnej"? To samo, co lewica. Mniejsze podatki? Kwestię małżeństw homoseksualnych? To samo, co lewica. Ekologia? Zieloni. Nie ma tak łatwo. Oczywiście, Palikot z tych wszystkich rozłamowców ma największe szanse - ma dużo kasy, mnóstwo talentu organizacyjnego, jest niezłym showmanem. Zobaczymy po jego kongresie.
@ Matrim
Lobbystów się wykorzystuje do wywoływania afer, jak z Dochnalem, czy tym od hazardu; natomiast to, że ich nie widzimy nie oznacza, że nie działają. Natomiast, niestety, zgodzę się z tobą w ocenie klimatu wokół lobbingu - w Polsce funkcjonuje przeświadczenie, że lobbysta=aferzysta.A to przecież nie tak. Zresztą w przypadku biznesmenów też jest taki klimat, a przynajmniej był. Kto się dorobił, ten musiał nakraść. I co ja poradzę, że kurwicy dostaję, jak czytam takie opinie? Nie twierdzę, że ludzie nie kradli. Ale zrównywanie wszystkich w jednym rzędzie...
Cholera, rozpędziłem się.
Marcin Robert - 9 Września 2010, 14:46
Widzę, że nikt nie podjął dyskusji, więc ja to zrobię, bo te "argumenty" przeciwko demokracji pojawiają się zbyt często, żeby można było nadal je lekceważyć.
| jewgienij napisał/a | | A czym jest demokracja? Dopuszcza do głosu większość, czyli masę bez kompetencji i zdolności. |
Dopuszcza do głosu wszystkich (przynajmniej obywateli ). Obywatele w zakresie swoich życiowych spraw są często bardziej kompetentni od różnych "specjalistów" u władzy. Ponadto stosunkowo swobodny przepływ informacji utrudnia – choć nie uniemożliwia – władzy robienie różnych przekrętów, a zysk ze swobodnego formułowania propozycji rozwiązań różnych problemów społecznych nie jest najmniejszym osiągnięciem demokracji. Pojęta ogólnie demokracja nie jest najgorszą, ale właśnie najlepszą formą rządów.
| jewgienij napisał/a | | Sprawia wrażenie, że niesie w sobie same przywileje, a zero obowiązków. |
Ciekawe na kim, bo na pewno nie na mnie. A to zazwyczaj w systemach niedemokratycznych właśnie członkowie warstwy rządzącej nadają sobie przywileje bez obowiązków.
Rządząca elita czasami także potrafi zachowywać się jak masa bez kompetencji i zdolności.
| jewgienij napisał/a | | Dzięki niej byle dziad się rozbestwi. |
Przeciwnie, to właśnie dyktatura demoralizuje, zgodnie ze znanym powiedzeniem lorda Actona, że "każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie".
| jewgienij napisał/a | | Państwem powinni rządzić ludzie wyselekcjonowani i kompetentni, zawsze są lepsi i gorsi, nie oszukujmy się |
A czy nie rządzą? Oczywiście kompetencja rządzących zawsze jest ograniczona i dlatego ci, którzy nie są u władzy, także powinni mieć coś do powiedzenia, przynajmniej w swoich sprawach.
Poza tym, kto miałby dokonywać selekcji? Ci, którzy uważają się za lepszych?
EDIT: Dodałem buźki.
Matrim - 9 Września 2010, 14:52
| Żerań napisał/a | | to, że ich nie widzimy nie oznacza, że nie działają. |
Wierzę, ale gdyby taki Kulczyk pojawił się nagle na Wiejskiej, to byłaby wiadomość dnia, jeśli nie tygodnia Pisałeś o milionerach, stąd moje zdziwienie. Lobbyści faktycznie, pewnie działają w ukryciu. Jak ninja
jewgienij - 9 Września 2010, 14:53
| NURS napisał/a | | Skoro takie Cuda jak Samoobrona mogły wejśc do parlamentu, to w sumie inteligentny facet pokazujący głupotę politycznych elit, a Palikotowie tego odmówić nie można, może zyskać ponadprogowe poparcie. |
Tak, pod warunkiem, że inteligencja jest w cenie. Jak spojrzeć na to co się dzieje na scenie politycznej od jakiegoś czasu, to inteligencja jest ostatnią rzeczą, która do ludzi trafia. Populizm, emocje, uśmiech albo zaciśnięte szczęki - tak. Jak ktoś mądrze gada, to jest nudny i mało medialny Nawet Palikot, żeby zwrócić uwagę na pewne rzeczy, musi się posiłkować rekwizytami medialnymi, inaczej jego przekaz by do nikogo nie trafił. Tak było ze sztucznym penisem( swoją drogą 80 procent dostrzegło i zapamiętało tylko to, a sedna sprawy, czyli gwałtów na policji, już nie). Jak nie ma obrazków, to trudno pewne rzeczy pojąć. Nie wróżę Palikotowi kariery, ma zbyt duży elektorat negatywny i nie jesteśmy gotowi na taki typ uprawiania polityki, jawnie kpiący, a nie skrycie - jak inne partie.
ihan - 9 Września 2010, 14:56
Marcinie Robercie, niby racja. Ale... ale kiedyś sie zastanawiałam nad dyplomacją. To jednak była sztuka, wymagająca wykształcenia, sporej wiedzy ogólnej, umiejętności obracania się w różnych towarzystwach i często stąpania po brzytwie odmiennych kultur i przyzwyczajeń. Władca, no mógł się trafić taki, który był szaleńcem lub lekko opóźniony umysłowo, ale istniały możliwości przekazania jednak podejmowania decyzji kompetentnym doradcom. W systemie demokratycznym naszym (o innych się nie wypowiadam, bo nie znam) choćby sposób ustanawiania prawa, z milionem poprawek posłów, którzy o owym prawie zielonego ani żadnego innego pojęcia nie mają, w zasadzie cud, że to wszystko jeszcze kompletnie się nie rozwaliło.
cdn.
Agi - 9 Września 2010, 15:06
| Matrim napisał/a | | A Palikot chce |
Palikot jest fenomenem.
| Żerań napisał/a | | Jak myślisz, Agi, dlaczego tylu milionerów kręci się po parlamencie? |
Tak twierdzisz? NIe jestem przekonana do słuszności takiej tezy.
Pisałam zreszą o bardzo bogatych ludziach, dla których dwa miliony rocznej składki nie były by ciężarem, a odnosiłam się do posta Matrima:
| Matrim napisał/a | dalambert, | Matrim napisał/a | | wystarczyłoby mieć baaardzo bogatych członków, by płacili baaardzo duże składki. |
Dziesięciu potentatów biznesowych wpłacających po dwa miliony i kropka |
Rafał - 9 Września 2010, 15:12
| ihan napisał/a | | W systemie demokratycznym naszym (o innych się nie wypowiadam, bo nie znam) choćby sposób ustanawiania prawa, z milionem poprawek posłów, którzy o owym prawie zielonego ani żadnego innego pojęcia nie mają, w zasadzie cud, że to wszystko jeszcze kompletnie się nie rozwaliło. | Powinni im tego zabronić
Nie mam pojęcia jak to jest, że prawo się jakoś jeszcze kręci. Mam na koncie przez swoją upierdliwość i namolność telefoniczną jeden zapis w pewnym rozporządzeniu. Jeżeli mi - anonimowej w końcu osobie, udało się przez telefon takie coś, to włos mi się jeży co można załatwić podchodząc do tematu "profesjonalnie". Pisanie ustaw partie zazwyczaj zlecają na zewnątrz i jeżeli tylko nikt później przy nich nie majstrują, działają sprawnie. Bywa i tak, że jest "fachowiec", osoba ambitna i kompetentna, która osobiście daną ustawę przygotowuje. Miałem kiedyś okazję rozmawiać z autorką obszernej nowelki do Prawa budowlanego i pytałem ją jak stosować ten czy inny przepis. Pani rozłożyła ręce i powiedziała, że przed komisjami to ona się jeszcze czuła autorką, ale po tym co sejm powyrabiał z tą ustawą, to ona nie ma zielonego pojęcia co ma mi odpowiedzieć. O tym to ja mogę długo i namiętnie, na jakimś szkoleniu z zakresu ochrony przyrody był facet z grupy jej konstruktorów i płaczliwym głosem tłumaczył, że oni chcieli dobrze, tylko zapisy sądy źle interpretują. Wredne sądy, czytają literę prawa, a nie pytają jego autorów o co im chodziło gdy konstruowali dany przepis. O wylatujących w drukarni z tekstu ustawy przecinkach zmieniających w 100% ich treść też mogę, ale co się będę denerwował.
NURS - 9 Września 2010, 15:22
| Marcin Robert napisał/a | Widzę, że nikt nie podjął dyskusji, więc ja to zrobię, bo te argumenty przeciwko demokracji pojawiają się zbyt często, żeby można było nadal je lekceważyć.
| jewgienij napisał/a | | A czym jest demokracja? Dopuszcza do głosu większość, czyli masę bez kompetencji i zdolności. |
Dopuszcza do głosu wszystkich (przynajmniej obywateli ). Obywatele w zakresie swoich życiowych spraw są często bardziej kompetentni od różnych specjalistów u władzy. Ponadto stosunkowo swobodny przepływ informacji utrudnia – choć nie uniemożliwia – władzy robienie różnych przekrętów, a zysk ze swobodnego formułowania propozycji rozwiązań różnych problemów społecznych nie jest najmniejszym osiągnięciem demokracji. Pojęta ogólnie demokracja nie jest najgorszą, ale właśnie najlepszą formą rządów. |
no to podejmę rękawicę. Demokracja jest najłagodniejszą formą rządów, nie najlepszą. To równanie do najsłabszego/najgorszego. Człowiek jako istota jest ułomny. 95% społeczeństwa nie wie nawet gdzie żyje. Mamy tego efekty, zdecydowana wiekszość posłów nie miałaby szansy na dostanie odpowiedzialnej roboty, bo są zwykłymi wałkoniami.
| Cytat | | jewgienij napisał/a | | Sprawia wrażenie, że niesie w sobie same przywileje, a zero obowiązków. |
Ciekawe na kim, bo na pewno nie na mnie. A to zazwyczaj w systemach niedemokratycznych właśnie członkowie warstwy rządzącej nadają sobie przywileje bez obowiązków. |
Rozejrzyj się wokoło, wszyscy ządają przywilejów.
| Cytat | | jewgienij napisał/a | | Dzięki niej byle dziad się rozbestwi. |
Przeciwnie, to właśnie dyktatura demoralizuje, zgodnie ze znanym powiedzeniem lorda Actona, że każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. |
prawda, ale przebrzmiała. i dotyczy rzadzących, nie rzadzonych.
| Cytat | | jewgienij napisał/a | | Państwem powinni rządzić ludzie wyselekcjonowani i kompetentni, zawsze są lepsi i gorsi, nie oszukujmy się |
A czy nie rządzą? Oczywiście kompetencja rządzących zawsze jest ograniczona i dlatego ci, którzy nie są u władzy, także powinni mieć coś do powiedzenia, przynajmniej w swoich sprawach. |
Nie rzadzą, powtórze, do parlamentu dostają się ci, którzy pieknie kity wciskają, albo potrafią lepiej zgnoić przeciwnika.
| Cytat | Poza tym, kto miałby dokonywać selekcji? Ci, którzy uważają się za lepszych? |
to trudne, dlatego mamy co mamy. Ale gdyby pare mądrych głów się zeszło, pewnie by coś uradziło na ten temat.
jewgienij - 9 Września 2010, 16:20
Ja też uważam, że demokracja jest jedyną opcją, nie ma alternatywy rozsądnej. Co nie przeszkadza mi widzieć jej słabości.
Może trzeba nam nieco do niej dorosnąć. Jakie społeczeństwo, takie rządy, tu chyba pies pogrzebany. Narodem intelektualistów, w porównaniu z takimi Niemcami czy Francją, nie jesteśmy na pewno, a dochodzi wieloletnie pranie mózgów przez różne idee. Dlatego intelektualiści nas nie reprezentują, tylko jakieś dziwne osobniki w rodzaju Nikodema Dyzmy
Gustaw G.Garuga - 9 Września 2010, 20:03
| ihan napisał/a | | choćby sposób ustanawiania prawa, z milionem poprawek posłów, którzy o owym prawie zielonego ani żadnego innego pojęcia nie mają |
Co jakiś czas wraca propozycja, że posłowie powinni określać tylko cele danej ustawy, a szczegółowymi przepisami powinniem się zajmować zespół sejmowych prawników-fachowców, przekładających te cele na język prawa. Niestety, propozycja realizowana nie jest, bo cały spektakl załatwiania "poprawek" dla określonych grup elektoratu odszedłby do lamusa. Niemniej to, co się w tej mierze dzieje w polskim parlamencie, nie jest "zasługą" demokracji jako systemu.
dzejes - 9 Września 2010, 22:04
| Easy napisał/a | | W opozycji nie ma konfitur, a i ambicji nie ma jak zaspokoić. |
PiS ma niezłe nieruchomości w Warszawie, jeszcze z czasów juma juma jej wczesnych lat dziewięćdziesiątych, więc całkiem możliwe, że skończy jak SD. Przerażeni starzy działacze, którzy nic innego poza siedzeniem w komisjach nie potrafią będą grali na przetrwanie.
Easy - 10 Września 2010, 10:57
Nie tylko Jarosław ostatnimi czasy nieco odleciał...
NURS - 10 Września 2010, 11:24
Ostatnio? ona odleciała już w 45-tym.
Anonymous - 10 Września 2010, 11:41
Wy się jeszcze przejmujecie?
Easy - 10 Września 2010, 11:44
A co mamy robić? Nudno nam.
Anonymous - 10 Września 2010, 12:05
Dużo ciekawsze jest to, co pisze dzisiejsza prasa o Pawle Kowalu. Kolejny liberał z PiS na celowniku prezesa. Cóż, PiS się sam podstawia do oceny... PO przyciszyła sprawę z Palikotem, o tarciach wewnątrz SLD też już nikt nie mówi, a Kalisz i Olejniczak z klasą potrafili załatwić sprawy z Napieralskim, ale PiS? Nieee, idziemy do zaprzyjaźnionych mediów.:) A potem będą płakać, że ich te same media maglują o sytuację wewnętrzną? I jak tu nie kochać Prawa i Sprawiedliwości? Im naprawdę przydałby się dobry spec od lansowania.
Easy - 10 Września 2010, 12:09
Blah, a o PiSie to ci się nie nudzi prawić?
NURS - 10 Września 2010, 12:09
Lepszy jest Girzyński. Najpierw: "Elu, jesteśmy z tobą" a teraz "prezes wie co robi". Albo to:
| Cytat | | Jacek Kurski jako jedyny z Parlamentu Europejskiego zagłosował przeciwko rezolucji, w której eurodeputowani stanęli w obronie Iranki skazanej na ukamienowanie za cudzołóstwo - wytykają skandynawskie media. - Pomyliłem głosowania. Sprostowałem swój głos - tłumaczy reporterowi TOK FM Kurski. |
Jak można pomylic glosowania?
albo jak się nie kumie co mówią, albo ma to w duszy i naciska knefel automatycznie.
EDYTA - bo dzisja chyba dziń debila, czy coś podobnego:
http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html
Jak rozumiem opozycja rządzi w Polsce. bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, ze ktoś bedzie reprezentował politykę zagraniczną PiSu? Po co więc jakas farsa zwana wyborami, skoro przegrani mają rządzić?
Easy - 10 Września 2010, 12:14
On się po prostu na własnych błędach nie uczy, bo już raz się tłumaczył w ten sam sposób, jak mu Giertych Roman wytknął, iż Kurski chwaląc się wprowadzeniem przez PiS mundurków sam zagłosował przeciw.
Matrim - 10 Września 2010, 13:28
A Kaczyński zostanie Prezydentem RP na wychodźstwie.
jewgienij - 10 Września 2010, 13:38
| NURS napisał/a |
| Cytat | | Jacek Kurski jako jedyny z Parlamentu Europejskiego zagłosował przeciwko rezolucji, w której eurodeputowani stanęli w obronie Iranki skazanej na ukamienowanie za cudzołóstwo - wytykają skandynawskie media. - Pomyliłem głosowania. Sprostowałem swój głos - tłumaczy reporterowi TOK FM Kurski. |
Jak można pomylic glosowania?
albo jak się nie kumie co mówią, albo ma to w duszy i naciska knefel automatycznie.
EDYTA - bo dzisja chyba dziń debila, czy coś podobnego:
http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html
Jak rozumiem opozycja rządzi w Polsce. bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, ze ktoś bedzie reprezentował politykę zagraniczną PiSu? Po co więc jakas farsa zwana wyborami, skoro przegrani mają rządzić? |
Kurski to właśnie taki Nikodem Dyzma na salonach. W Polsce wystarczy być cwaniaczkiem, żeby karierę zrobić, tam już trudniej.
A ta polityka zagraniczna to będzie jak komisja Macierewicza. My też możemy sobie taką politykę prowadzić, nawet wojnę Niemcom wypowiedzieć Kaczyński odkleił się od realnej polityki i gra w jakiś planszowy Monopol, w przeświadczeniu, że to nie na niby, tylko realność.
Nie wiem, czy to przez tę katastrofę, ale w tym roku uwolniło się tyle oszołomstwa, że człowiek czuje się jak na sztuce Mrożka. Granice zdumienia wciąż się przesuwają. Jakieś biesy w ludzi weszły, bezhołowie.
|
|
|