To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.

Agi - 8 Wrzeœśnia 2010, 10:48

Matrim napisał/a
To ja się do ciebie uśmiechnę ;)

Lubię, gdy ludzie się do mnie uśmiechają. :D
Matrim napisał/a
Ale w kwestii ofert - w 95% przypadków jedynym kryterium oceny jest, niestety, cena. Przy dużych przetargach mogą jeszcze dochodzić gwarancje i inne takie. Ale głównie jest właśnie najtańsza = najlepsza.

Przy dobrze opracowanej SIWZ (najważniejszy jest precyzyjny opis przedmiotu zamówienia) i właściwie dobranych warunkach udziału (wykaz wykonanych zamówień o podobnej wartości i charakterze, wykaz kadry z odpowiednimi kwalifikacjami, potwierdzona sytuacja ekonomiczna wykonawcy, OC przedsiębiorcy) nawet kryterium jedynie w postaci ceny pozwala na wybór najkorzystniejszej oferty.
O zamówieniach to ja mogę długo i namiętnie, ale nie będę Was więcej nudzić. :wink:

sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 10:51

Cytat
wzrost z 3 do 5% to wzrost o ok.67%

Prawda.


Wzruszające. Czemu zatem tak nie odpowiedziałeś? Pytanie było zadane jasno i konkretnie.

Cytat
Różnica między 5%, a 3% to jest 2%.

Też prawda, szokujące, nieprawdaż?


Nie, nie jest. W żadnym wypadku nie. To była ironia, tak na wszelki wypadek.

Cytat
Napisałem, że bez kolei nie byłoby samochodów

A nieprawda. Napisałeś takie coś:sneer napisał/a:
A jak sobie wyobrażasz transport potrzebnych materiałów do fabryk samochodów bez kolei?


Kłamiesz:

Cytat
Wysłany: 1 września 2010, 11:03

Rafał: bez kolei nie byłoby samochodów.


A zdanie:
Cytat
A jak sobie wyobrażasz transport potrzebnych materiałów do fabryk samochodów bez kolei?


Jest tylko wyjaśnieniem do pierwszego. Jednym z wielu możliwych.

NURS - 8 Wrzeœśnia 2010, 10:52

sneer napisał/a
@NURS:
Kwestię wyborców prezesa pomijam. Głosowałem na niego, nie z miłości jednakowoż.


To jest twój problem, nie nasz, nie musisz się na nas dgrywać pisząc takie a nie inne komentarze o wyborcach PO. Ja tuska nie kocham ale wolałem jego, niż oszołomstwo prezentowane przez Kaczyńskiego, który nadal walczy z Komunią i niczego by nie zbudował, bo nie umie.

Co do kolei:

Cytat
2. Nie masz racji jednak. Otóż problem polega na tym, że układ złóż surowców nie pokrywa się z układem rzek. I nie byłoby czym dowozić np. rudy metalu na masową skalę. Ponadto dochodzą koszty - kolej okazała się tańsza, przyspieszając rewolucję przemysłową. Woda, oczywiście tak i nie tylko za komuny jej używano, w Anglii sporo kanałów pozostało. Ale wszystkiego przewieźć się nie da.


W którym miejscu nie mam racji? Napisałem wyraźnie, że historia przebiegłaby inaczej, ale wyobrażalnymi torami. Piramidy (te piramidy) zbudowano bez pomocy kolei a wymagały znacznie większej mobilizacji i nakładu pracy niż fabryki samochodów. Zrobiono to ponieważ istnieją alternatywne systemy transportu. Prawdą jest, ze kolej to ułatwiła, ale prawdą tez jest, że lokalizacje fabryk bez niej byłyby inne, niż są. co do tego, ze wszystkiego przewieźć się nie da, to transport kołowy ma znacznie większe ograniczenia, niż rzeczny, w tym gabarytowe.
Opisałem ci hipotetyczna, ale opartą na istniejących rozwiązaniach sytuację, w której kolej nie byłaby potrzebna do powstania samochodu, bo taką tezę stawiałeś, a nie, co byłoby łatwiejsze.

Matrim - 8 Wrzeœśnia 2010, 10:57

Agi, nie miałem na myśli nic nielegalnego :) Ale zawsze to dobrze wiedzieć do jakiego eksperta się zwrócić :)
sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 10:59

@NURS:
Na nikim się nie odgrywam. To wolny kraj, każdy może głosować jak chce. Ale niech się to uzasadnia merytorycznie.

Teraz:
Masz rację o tyle, że byłoby to możliwe wyłącznie innym systemie ekonomicznym. Kapitalizm ma to do siebie, że przyjmuje rozwiązania najtańsze. Twoje jest drogie i niepraktyczne. Zatem skoro teoretyzujemy: tak, w innych światach byłoby możliwe powstanie samochodów bez kolei. Ale skoro tak, to uprę się również, że w takim świecie o jakim piszesz nie używano by maszyny parowej. Do niczego. Więc samochody i tak by nie powstały.
Jak wiesz mamy przykład z czasów Rzymu. Maszyna parowa istniała już wtedy. I co z tego? Nie było warunków aby ją wykorzystać. Które dał dopiero rodzący się kapitalizm.

Agi - 8 Wrzeœśnia 2010, 11:33

sneer napisał/a
Noras:
Na nikim się nie odgrywam.

sneer, tego typu przekręcanie nicka jest nieeleganckie i może być uznane za obraźliwe.

sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 11:34

Agi napisał/a
sneer napisał/a
Noras:
Na nikim się nie odgrywam.

sneer, tego typu przekręcanie nicka jest nieeleganckie, a może być uznane za obraźliwe.


UPS... Przepraszam, zupełnie nieświadomie to zrobiłem, już poprawione :oops:

Mam nadzieję, że się Nurs nie obrazi. Taka freudowska ocipka, pardon pomyłka :)

Ziemniak - 8 Wrzeœśnia 2010, 12:15

Tusk nadal boi się mojego brata
Agi - 8 Wrzeœśnia 2010, 12:16

Ziemniak, masz brata? ;P:
Rafał - 8 Wrzeœśnia 2010, 12:46

sneer napisał/a

Rafał napisał/a

Różnica między 5%, a 3% to jest 2%.
Też prawda, szokujące, nieprawdaż?

Nie, nie jest. W żadnym wypadku nie.
Nie jest prawdą, że to jest 2%, czy też piszesz, że nie szokuje to ciebie?[quote="sneer"]Kłamiesz: O cholera, najcięższy kaliber wtoczono na okopy. Musze chyba odeprzeć ten atak.


Karlgoro, godzina 11.03, sneer pisze:
sneer napisał/a
Rafał: bez kolei nie byłoby samochodów.
godzina 11.13 Rafał zapytuje sneera:
Rafał napisał/a
A dlaczego?
godz.11.19 sneer zadaje kolejne pytanie nie racząc udzielić Rafałowi odpowiedzi na jego "dlaczego?"
sneer napisał/a
A jak sobie wyobrażasz transport potrzebnych materiałów do fabryk samochodów bez kolei?


(tutaj niestety zostałem oderwany od pisania odpowiedzi)

godzina 11.31 odpowiadam sneerowi:
Rafał napisał/a
A po co mam sobie wyobrażać, kiedy mam pod nosem fabrykę Metzelera, która mimo bezpośredniego sąsiedztwa czynnej linii kolejowej, korzysta wyłącznie z transportu samochodowego
A w odpowiedzi o 11.34 dostałem brawa od sneera:
sneer napisał/a
Pojechałeś.... :bravo :


I tak to było proszę wysokiego sądu. :D

Easy - 8 Wrzeœśnia 2010, 12:51

Rafał napisał/a
I tak to było proszę wysokiego sądu. :D


Winny. 25 lat pracy w kamieniołomach.

Rafał - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:00

Weekendy i święta wolne?
sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:08

@Rafał:

Cytat
Nie jest prawdą, że to jest 2%, czy też piszesz, że nie szokuje to ciebie?


Nie jest prawdą, że jest to dwa procent. Dwa punkty procentowe, tak brzmi prawidłowa odpowiedź. Oczywiście, można się czepiać, że to przybliżenie itp. ale w ten sposób np. powstają litry sześcienne.

Co do kolei:
Tak właśnie brzmiał ten dialog. Tym niemniej Ty napisałeś, że ja nie napisałem że bez kolei nie byłoby samochodu. Uff :D

Cytat
Pojechałeś :bravo


To komentarz do Twojego przykładu na to jak można produkować auta bez kolei. Wyjaśnienie jest parę postów wyżej.

Tym niemniej:
Nie byłeś w stanie prawidłowo podać procentowej skali podwyżki VAT.

Wysoki Sąd udziela Ci nagany intelektualnej :D Idź, i nie grzesz więcej, choć to trudne będzie ;P:

Easy - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:10

Rafał napisał/a
Weekendy i święta wolne?


Oczywiście, że nie.

Rafał - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:22

sneer, następnym razem porozmawiajmy sobie o motylkach, bezpieczniej będzie. :wink:

Natomiast nie kumam przykładu z procentami. Weźmy sobie liczbę sto. 3% z niej to będzie 3. 5% z niej to będzie 5. 5-3=2, przy okazji 2 to jest 2% ze 100. Czyli 3%+2%=5%.
Weźmy sobie liczbę X. 5% z X to X*5/100, itd. Mamy: 5%-2% => X*5/100 - X*3/100=X*2/100 => 2% IMO QED, co jest w/g ciebie nie tak w powyższym?

Easy napisał/a
Oczywiście, że nie.
To ja pas, proszę o inny zestaw pytań :wink:
dalambert - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:30

Panowie :!: jeżeli podatek pięcio procentowy od danej rzeczy wynosi sto zł, to po poniesieniu go o kolejne pięć procent wyniesie od dwieście złotych, a więc wzrośnie dwukrotnie, a to się nazywa podwyżka stu procentowa. Tak piszę bez liczb co by wam łatwiej było ;P:
Kai - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:38

Rafał, myślę, że rozumiem.
Konfrontacja matematyki z językiem.

Podnieść podatek z 3% do 5% nie musi się rozumieć, jako podniesienie o 2% z całości, ale można go też przedstawić jako podniesienie podatku o niecałe 67% jego wartości.
Zamiast 3 zapłacisz 5, czyli o 67% więcej niż poprzednio. Albo odwrotnie, "podniesienie podatku o 2%" oznaczać może, że zapłacisz 3,06.

Dlatego "punkt procentowy". Żeby nie było powyższego nieporozumienia.

sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:44

Rafał napisał/a
sneer, następnym razem porozmawiajmy sobie o motylkach, bezpieczniej będzie. :wink:


Hmmm: może o tym: http://wiadomosci.dzienni...dzie-hojny.html

Cytat
Natomiast nie kumam przykładu z procentami. Weźmy sobie liczbę sto. 3% z niej to będzie 3. 5% z niej to będzie 5.5-3=2, przy okazji 2 to jest 2% ze 100. Czyli 3%+2%=5%
Weźmy sobie liczbę X. 5% z X to X*5/100, itd. Mamy: 5%-2% => X*5/100 - X*3/100=X*2/100 => 2% IMO QED, co jest w/g ciebie nie tak w powyższym?


To jest poprawne. Ale:
Czasem jest tak, że miarą jakiegoś zjawiska są procenty. Np. opodatkowania. I wtedy nazywamy to punktami procentowymi.

Czyli na przykładzie jest tak:

Masz towar warty 100 PLN. Płacisz od niego przy 3% stawce VAT 3 PLN.
Stawka wzrosła do 5%. Płacisz podatku 5 PLN (jeśli nadal kupujesz tego towaru tyle samo co przed podwyżką podatku, ale to inna kwestia, załóżmy, że tak). Płacisz zatem o 2 PLN więcej. Właściwą podstawą od której liczysz zmianę procentową nie jest ani 100 PLN, ani 103 PLN, a 3 PLN. I teraz już z górki: (5-3)/3 x 100%.

Po prostu nie należy sugerować się , że jednostką miary są punkty procentowe. Liczysz to tak samo jak np. zadanie: Kuba miał 3 dzieci. Urodziły mu się bliźniaki (nomen omen). O ile procent wzrosła liczba dzieci Kuby?

sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:46

dalambert napisał/a
Panowie :!: jeżeli podatek pięcio procentowy od danej rzeczy wynosi sto zł, to po poniesieniu go o kolejne pięć procent wyniesie od dwieście złotych, a więc wzrośnie dwukrotnie, a to się nazywa podwyżka stu procentowa. Tak piszę bez liczb co by wam łatwiej było ;P:


Nie. Jeśli podniosą go o kolejne pięć punktów procentowych, czyli podwoją. :D

Kai - 8 Wrzeœśnia 2010, 13:54

sneer, marudzisz :wink: Aczkolwiek masz rację, ja też nie lubię, jak się na napięcie mówi "prąd". :mrgreen:
sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 14:00

Widzisz Kai, ale o prądzie mało kto się wypowiada. A na gospodarce znają się wszyscy :D
Rafał - 8 Wrzeœśnia 2010, 14:31

sneer napisał/a
Właściwą podstawą od której liczysz zmianę procentową nie jest ani 100 PLN, ani 103 PLN, a 3 PLN. I teraz już z górki: (5-3)/3 x 100%.

Po prostu nie należy sugerować się , że jednostką miary są punkty procentowe. Liczysz to tak samo jak np. zadanie: Kuba miał 3 dzieci. Urodziły mu się bliźniaki (nomen omen). O ile procent wzrosła liczba dzieci Kuby?
Rozumiem, wszystko rozumiem, różnica pomiędzy 2%, a 4% wynosi dokładnie 2% i jest to różnica 100-u %-owa jednocześnie. Tak też pisałem, a pisałem z premedytacją o różnicy nie o wzroście, bo niespecjalnie podobał mi się tor (nomen omen) na który zaczyna zjeżdżać rozmowa :wink:

Idźmy dalej tymi procentami przy okazji twojego linku:
Cytat
W przyszłym roku wydatki Kancelarii Premiera wzrosną o blisko 4 mln zł, (...) W projekcie budżetu na 2011 rok na Kancelarię Premiera przeznaczono ponad 110 mln zł (to o prawie 4 mln zł więcej niż w budżecie na 2010 rok, gdy na wydatki Kancelarii zaplanowano ok. 106 mln zł)
Wzrost ze 106 mln do 110 mln (czyli o 4 mln) to jest wzrost o ... 3,8% przy poziomie inflacji 3,5%. Jeżeli od wzrostu odejmiemy inflację, to realny budżet kancelarii Premiera wzrósł o 318 tys zł. Dobrze liczę? :D
sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 15:09

Rafał napisał/a
Rozumiem, wszystko rozumiem, różnica pomiędzy 2%, a 4% wynosi dokładnie 2% i jest to różnica 100-u %-owa jednocześnie. Tak też pisałem, a pisałem z premedytacją o różnicy nie o wzroście, bo niespecjalnie podobał mi się tor (nomen omen) na który zaczyna zjeżdżać rozmowa


Że PO nas drastycznie robi w bambuko? :D

Rafał napisał/a
Wzrost ze 106 mln do 110 mln (czyli o 4 mln) to jest wzrost o ... 3,8% przy poziomie inflacji 3,5%. Jeżeli od wzrostu odejmiemy inflację, to realny budżet kancelarii Premiera wzrósł o 318 tys zł. Dobrze liczę?


Wyliczone tak. Ale jest to po prostu chamstwo w sytuacji kiedy tnie się np. zasiłki pogrzebowe o 50%. Ponadto Kaczyńskiemu nie podnosili wcale, ani nominalnie, ani realnie. Dorwali się do władzy to Komorowskiemu podnoszą. Ponadto w budżecie tną wydatki nominalnie a nie realnie. Nie mówiąc o tym, że naszych pensji nikt nie podnosi o wysokość inflacji, nieprawdaż?

Adon - 8 Wrzeœśnia 2010, 17:00

Ale jak chcesz być taki precyzyjny, to bądź we wszystkim. Wspominałeś o kanałach w Anglii. Na pewno miałeś na myśli tylko samą Anglię? Czy także Walię i Szkocję, w których także w tym czasie kanały powstawały z dokładnie tych samych powodów, a zatem część Zjednoczonego Królestwa? Zgaduję, że odpowiesz: tak. ;P:
nureczka - 8 Wrzeœśnia 2010, 17:50

sneer napisał/a
Nie mówiąc o tym, że naszych pensji nikt nie podnosi o wysokość inflacji, nieprawdaż?

Nieprawdaż. Jak ktoś sobie zasłużył, to mu podnoszą ;P:

sneer - 8 Wrzeœśnia 2010, 17:51

@Adon: słusznie zgadujesz :D
Ale możemy podać także np. Niemcy czy ZSRR.

jewgienij - 8 Wrzeœśnia 2010, 18:12

Jakubiak zawieszona.

Zaczęły się czystki wewnątrz

Easy - 8 Wrzeœśnia 2010, 18:13

Podobno Elżbietę Jakubiak zawieszono w prawach członka PiS.

Jeśli to prawda, to muszę przyznać, że równo ich tam w tym PiSie powaliło. Gratuluję. W tyłek ją i innych ze sztabu wyborczego powinni całować za to, że z medialnego inaczej Kaczyńskiego wycisnęli 47%. Gdyby to Ziobro prowadził kampanię, Bronek skosiłby Kaczora w pierwszej turze.

I wszyscy to widzą prócz Jara i Gazety polskiej.

Brawo, naprawdę. Wszystko zmierza do hiper rekordu PO w przyszłych wyborach. Tusk każdego dnia powinien Bogu dziękować, że przyszło mu premierować z Jarem jako szefem opozycji.

jewgienij - 8 Wrzeœśnia 2010, 18:21

Małpa z brzytwą szaleje, krew tryska ze wszystkich stron, swoi czy nieswoi.

Oto była alternatywa dla kiepskiego Bronka - prezydent psychopata.

Kai - 8 Wrzeœśnia 2010, 18:22

Wąż zjada własny ogon. Smacznego.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group