Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
robert70r. - 15 Czerwca 2010, 11:38
Na poprawę humoru zaproponuję użycie mocy,SithLady, a poważnie: po wczorajszej migrenie też tak jakoś dziwnie się czuję. Nie słabo, ale dziwnie.
shenra - 15 Czerwca 2010, 14:15
Kichanie
czamataja - 15 Czerwca 2010, 14:39
upomnienie z biblioteki...dopiero za kilka dni mija miesiąc mojego przetrzymywania, a oni już list przysyłają i jeszcze za niego będę musiała zapłacić
mBiko - 15 Czerwca 2010, 19:57
To co zwykle, niestety.
ketyow - 15 Czerwca 2010, 21:16
Pół dnia nie było neta, bo się remont zachciało robić współlokatorom bez ostrzeżenia, więc nie miałem materiałów ściągniętych by zacząć robić projekt, co miałem w planach (ostatni z ostatnich zaczynali robić dwa tygodnie temu, tylko ja jeszcze nie zrobiłem nic), przez co sesja wydłużona o jeden dzień. No ale w twórczym nastroju siadłem do nanoszenia poprawek na opowiadanie i... Przerobiłem 2 strony z 10, chyba wszystko wykreśliłem, po czym napisałem od nowa, po czym znów wykreśliłem. Tragedia, nie umiem pisać. A że poprawki robione długopisem na papierze, to już sam nie wiem gdzie co jest. Za dwa tygodnie wrócę do tekstu i znów wykreślę prawie wszystko co dziś napisałem uważając za nędzne. Miejmy nadzieję, że chociaż w elektryce jakaś przyszłość mnie czeka, bo obawiam się że moich tekstów nie publikowaliby nawet jako przestrogę dla przyszłych pisarzy Z jednego opowiadania w sumie jestem zadowolony, ale w tym aktualnym skutecznie zabijam pomysł warsztatem. Brrr....
Easy - 15 Czerwca 2010, 22:01
| ketyow napisał/a | | Tragedia, nie umiem pisać |
O ileż spokojniejszy jestem po zdaniu sobie sprawy, że pisarzem nigdy nie zostanę i dzięki temu chociaż w tym temacie samego siebie już nie okłamuję.
ketyow - 15 Czerwca 2010, 22:48
Napisania książki (jeszcze?) sobie nie wyobrażam, szczególnie że piszę mało, ale kiedy czytam Galerię złamanych piór Kresa, to wraca mi wiara w siebie
Godzilla - 15 Czerwca 2010, 22:50
Mi przeciwnie - lektura Galerii uświadomiła, że nie mam co się za to brać. Zabawić się w jakiegoś szorta mogę, jeśli akurat coś mi przyjdzie do głowy, ale w żadnym wypadku nie zamierzam serio tego traktować.
ketyow - 15 Czerwca 2010, 23:00
Może faktycznie coś w tym jest, z jednej strony uświadamia mi ta książka ogromne braki, bez niej wielu z potrzebnych poprawek nawet nie umiałbym stwierdzić wcześniej, ale cytowane przez Kresa opowiadania pokazują, że są ZNACZNIE gorsi, więc jakieś nadzieje mogę wobec siebie mieć. Przynajmniej do pisania niedługich opowiadań. A co z tego będzie, zobaczymy. Ale szlifowanie warsztatu to ogromny ból, z tymże - ponoć da się to wypracować. Młody jestem, mam czas na próby, póki co nie poddaję się, ale nie wykluczam, że pewnego dnia powiem po prostu "chrzanić to".
Martva - 15 Czerwca 2010, 23:06
| ketyow napisał/a | ale kiedy czytam Galerię złamanych piór Kresa, to wraca mi wiara w siebie |
Na stronie NF mozna teraz wrzucić tekst. Jak ze dwa razy miałam kryzys, to sprawdzałam trzy najniżej oceniane opowiadania i od razu było mi lepiej. Może nie mam fantastycznych pomysłów, ale za to językowo jakoś stoję
Godzilla - 15 Czerwca 2010, 23:09
Kiedyś nawet coś tam pisałam, sporo tego było. Potem zarzuciłam. A teraz po prostu wiem, że całkiem przyjemnie pisze mi się zdania, sceny, ale nie mam żadnej historii do opowiedzenia. Prędzej coś co się snuje od przypadku do przypadku. Z początku trochę mnie to zmartwiło, ale w końcu czy każdy musi?
czamataja - 16 Czerwca 2010, 08:57
| ketyow napisał/a | | Młody jestem, mam czas na próby |
tak sobie mówimy, ale niestety, czas szybko biegnie a to...to tylko złudzenie...
Easy - 16 Czerwca 2010, 09:01
Widzę, że zrobiliśmy tutaj mały kącik niszczenia cudzych marzeń.
czamataja - 16 Czerwca 2010, 09:14
Dzisiaj zamienia się w jutro, dwa dni w tydzień, a po tygodniu już nie mogę na siebie patrzeć
Nikt nie musi niszczyć naszych marzeń, sami sobie to robimy
Ozzborn - 16 Czerwca 2010, 11:07
To, że wiecznie muszę naprawiać błędy zapominalstwa przyszłej bratowej... co z tego, że się uczyłem do 5.30 i chciałbym się względnie wyspać przed koncertem, trzeba zadzwonić, bo dziewcze zaaapomniało oddać bratu glanów, a przecież musi mieć na koncert i czy ja nie mógłbym na strychu poszukać swoich starych martensów. Po wiązance i odmowie, jestem oczywiście egoistą i chamem, ale nie ważne, że będę na ten sam koncert niewyspany
Co więcej i tak już nie usnąłem i dostał te buty... jeszcze tylko rok i się wyprowadzą
shenra - 16 Czerwca 2010, 13:27
Ilość roboty i zero chęci do jej wykonania. Przydałby się urlop(taaa).
Martva - 16 Czerwca 2010, 22:32
Właśnie złapałam sobie kleszcza na... ekhm, kości ogonowej. Poczułam że mi coś łazi. Teraz będą kilkudniowe schizy pt 'nie czułam, nie łaziło, przyssało się gdzie spadło, na pewno jeszcze gdzieś jest' I wypatrywanie nóżek przy pieprzykach.
Anix - 17 Czerwca 2010, 12:22
Lekkie traktowanie mojego dość napiętego grafiku ;/ umawiam się z kimś, a ktoś robi mnie w jajo, przekłada i jeszcze NIE WIE, czy na pewno. Psiamać, po to ma się kalendarz, żeby sprawdzić, a nie trzyma mnie w niepewności właściwie do ostatniej chwili a ja nie mam czasu z gumy, do diabła...
ketyow - 17 Czerwca 2010, 14:10
Pierrrrrdolone *beep*! Skasowałem kilka diagramów w Enterprise Architect przypadkiem (kilka h roboty), oczywiście opcja "undo" nie działa dla takich dużych zmian w projekcie, więc chcę zamknąć ten wykasowany i wczytać starszą wersję z diagramami. "Czy chcesz zapisać zmiany przed zakończeniem?" - oczywiście, że nie chcę. Wczytuję projekt i co?! I zmiany ZOSTAŁY zapisane. Pracuj k*rwa w programie, który zapamiętuje wszystko co zrobisz, a jest tak powalony, że czasem trzeba próbować "co się stanie jak kliknę to a tamto". No załamka
Przetestowałem też co się dzieje jak przy pytaniu o zapisywanie wezmę "tak" - też się zapisują. Nawet jak z menedżera zadań wyłączę program to zmiany się nadpisują - skurczybyk robi to w locie i jeszcze bezczelnie pytanie zadaje czy chcę zapamiętać zmiany. K..wa mać!
Kai - 17 Czerwca 2010, 15:06
| Martva napisał/a | | wypatrywanie nóżek przy pieprzykach. | Nie masz zinwentaryzowanych pieprzyków?
Nie mogę... dla kogo oni robią te busy? Dla inwalidów bez nóg? Nie jestem super wyrośnięta, 168 cm, but 38 i nogi mi się normalnie nie mieściły... Teraz mam siniaki i zakwasy
nureczka - 17 Czerwca 2010, 16:17
Moja osobista naiwność, która ciągle każe mi wierzyć w ludzką uczciwość.
No głupia jestem, głupia, głupia!
Godzilla - 17 Czerwca 2010, 16:43
nureczka, <głask> ja chyba też tak mam, do kwadratu.
Kai - 17 Czerwca 2010, 17:32
nureczka, witaj w klubie i bardzo kojące głaski ode mnie, a od Koty mruczanka.
SithLady - 17 Czerwca 2010, 17:47
Mysz ktora wczoraj coraz bardziej odmawiala posluszenstwa. Klikanie i przewijanie dzialalo - przesuwanie juz nie bardzo. Kupilam dzis nowa mysz - niestety okazalo sie ze na USB ale udalo mi sie podlaczyc, chociaz troche trwalo zanim komp zaczal reagowac. W najblizszych dniach poszukam jednak na PS/2.
Kai - 17 Czerwca 2010, 17:51
A przejściówka nie wystarczy? I co nie działa z USB? Może wystarczy zaznaczyć w Bios "legacy devices"?
SithLady - 17 Czerwca 2010, 18:08
Działa (inaczej bym tu nie weszla pewnie)
ketyow - 17 Czerwca 2010, 19:30
Migrena-morderca. Chciałbym odłupać sobie lewą połowę głowy... Kawa, 4 ibupromy, zero poprawy. Wstrzymuję się jeszcze z Ketonalem chwilowo. Przed chwilą robiłem kumplowi komputer i dostałem flaszkę - o ironio.
Easy - 17 Czerwca 2010, 19:47
Zapij ból!
Ozzborn - 17 Czerwca 2010, 19:49
jutrzejszy egzamin z antropologii kulturowej... w ogóle tego nie ogarniam, a pani jeszcze zadaje jakieś kosmiczne pytania i na dodatek utrudnia odpowiedź przez ściemnianie, że to nie prawda ;]
A miałem nadzieję, że powtórzę sukces sprzed 5 i 2 lat - gdzie miałem wolny wrzesień
ketyow - 17 Czerwca 2010, 19:50
Easy, no właśnie przy migrenie alkohol to ostatnia rzecz jaka mi przychodzi do głowy. Od samego bólu chce się rzygać, co dopiero żebym jeszcze pił. Już uzbierałem 1,5 litra w lodówce, w końcu się to spożytkuje
|
|
|