Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
sneer - 4 Września 2010, 14:05
Tak powiadasz?
No to zobacz to: http://www.youtube.com/wa...player_embedded
Bo kto jak kto, ale Walentynowicz z pewnością była prawdziwym bohaterem sierpnia.
Co oczywiście nie zmienia tego, że ogólnie masz rację. Zawsze jest tak, że na rewolucji korzystają niekoniecznie ci co brali w niej udział. Przed wojną np. była tzw. 4 Brygada (Legiony miały 3). Norma, nie tylko u nas.
NURS - 4 Września 2010, 14:14
sneer, Walentynowicz od lat miała żal do Wałęsy i innych, którzy na tym wszystkim skorzystali. I wypowiadała znacznie ciekawsze rzeczy, podobnie jak Gwiazda. Im się nie dziwię, bo zostali wycyckani, ale Kaczor z pomoca ustawionego przez siebie IPNu niszczy wszystkich, którzy coś wtedy znaczyli, podejrzewam, że z pełną premedytacją, żeby zrobić dla siebie miejsce w panteonie, bo inaczej nigdy by się tam nie znalazł. w tamtym czasie był nikim, nawet go internowac nie chcieli, bo nie było po co.
Dzisiaj, po tylu latach będziesz mial tyle zdan, ilu było uczestników. Dam ci dobrą radę, weź udział w czyms wielkim, obojętnie na jaką skalę, a potem słuchaj opowieści o tym co się działo i jak było.
Zwisa mi luźnym kalafiorem czy Krzywonos odegrała wielką, czy mała rolę, bo to strasznie względne. Wiem jak to wyglądało z bliska, bo mialem okazję uczestniczyć w tych zdażeniach, może nie tak aktywnie, jak inni, ale wystarczająco. Osobiście, nie jak wielu z dzisiaj oceniajacych, którzy wiedza tyle, ile przeczytają albo usłyszą i zaleźnie od źródeł kształtują swoje opinie.
sneer - 4 Września 2010, 14:21
Aha. Czyli kiedy Krzywonos dokłada J.K. (przy okazji promując książkę o sobie) to mówi prawdę jako odważna uczestniczka tamtych wydarzeń. Kiedy Walentynowicz mówi, że Krzywonos przecenia swój udział to jest niewiarygodna bo ma żal do innych. Gdzie tu logika?
A tak na marginesie: zauważ, że również Donaldinio był działaczem trzeciego rzędu, nie tylko J.K.. Do tego stopnia, że również nie był internowany. Ba, wyjechał na saksy i wrócił.
Martva - 4 Września 2010, 14:24
| sneer napisał/a | | zauważ, że również Donaldinio był działaczem trzeciego rzędu, |
Ale zauważ że nie kreuje się teraz na bohatera pierwszego. Chyba że mnie coś omineło.
dalambert - 4 Września 2010, 14:31
| Martva napisał/a | | Chyba że mnie coś omineło. |
ominęła Cię cała hagiografia "młodego działacza" uprawiana w GW, TVN i Polsacie
Martva - 4 Września 2010, 14:37
Telewizji nie oglądam, GW czytam namiętnie, ale chyba ją pani w kiosku cenzuruje
Kai - 4 Września 2010, 14:39
| dalambert napisał/a | | ominęła Cię cała hagiografia młodego działacza uprawiana w GW, TVN i Polsacie |
Z marychą włącznie? I całą aferą wokół niej?
NURS - 4 Września 2010, 14:51
| sneer napisał/a | Aha. Czyli kiedy Krzywonos dokłada J.K. (przy okazji promując książkę o sobie) to mówi prawdę jako odważna uczestniczka tamtych wydarzeń. Kiedy Walentynowicz mówi, że Krzywonos przecenia swój udział to jest niewiarygodna bo ma żal do innych. Gdzie tu logika?
A tak na marginesie: zauważ, że również Donaldinio był działaczem trzeciego rzędu, nie tylko J.K.. Do tego stopnia, że również nie był internowany. Ba, wyjechał na saksy i wrócił. |
a pokaż mi jakikolwiek dowód na to, ze donaldinio uzurpuje sobie miejsce wśród tych ludzi, jak Kaczka? Obawiam się, że niewiele tego będzie, albo i wcale.
nie wiesz jak było, mozesz jedynie wyrabiac sobie opinię na podstawie wypowiedzi. Jesli cytujesz osobe stojąca na skraju sceny, to sorry, ale nie uznam jej za w pełni wiarygodną, bo każdy skrajny głos jest nacechowany pewnym wypaczeniem, z powodu skrajnosci własnie. Mozemy sie poprzerzucać cytatami z niej. będzie śmiesznie i smutno zarazem. AW miała piękną karte ale nigdy nie udało jej sie skorzystać na przemianach, których była sprawcą. Zreszta zauważ, na czym te konflikty i podziały polegają. Ci co skorzystali i ci co nadal pozostali wykluczeni, bo nie umieli się w tym znaleźć.
A co do Krzywonos, powiedziałem ci, obaj nie wiemy jak było naprawdę, ale skoro przez 30 lat do tej wersji nikt nie miał zastrzeżeń, a teraz nagle okazuje się, ze tramwaj stanął bo prądu nie było (tytul z ND) to wybacz, ale ja takim źródłom nie wierzę, bo to narzedzia propagandy jednej ze skajnych stron.
NURS - 4 Września 2010, 14:53
| dalambert napisał/a | | Martva napisał/a | | Chyba że mnie coś omineło. |
ominęła Cię cała hagiografia młodego działacza uprawiana w GW, TVN i Polsacie |
Zacytuj, zalinkuj. no, smiało, przeciez tego musi być mnóstwo, skoro jestes tego taki pewnien.
sneer - 4 Września 2010, 15:14
@NURS
Krzywonos również stoi na skraju sceny. To, że PO kreuje się na tych łagodnych i normalnych jeszcze nie oznacza, że tacy są. Wręcz przeciwnie.
Co do kreowania się przez Tuska - nawet w Wiki przy J.K. piszą, że nie był przeznaczony do internowania, a przy Tusku nie.
Virgo C. - 4 Września 2010, 15:26
@NURS
Ja wiem że w tym temacie i przy takiej ilości dyskutantów ciężko o to, ale jednak (że się autorytetem moda podeprę)
| hrabek napisał/a | | Ib: na przyszłość proszę korzystać z funkcji Edytuj i nie pisać posta jednego pod drugim w krótkim odstępie czasu. |
Kai - 4 Września 2010, 15:50
Virgo C., dam się pochlastać, że tu jest możliwość łączenia postów przez kliknięcie odpowiedniej opcji w oknie odpowiedzi, tylko tę opcję trzeba uaktywnić z ACP. Jako moderator pod tym samym silnikiem ją miałam. A jak wyedytujesz posta, to nie trafi on na listę "nowych", tylko pozostanie jako stary.
Martva - 4 Września 2010, 15:52
Po co ma trafiać na listę nowych jeśli go piszesz minutę później?
NURS - 4 Września 2010, 15:56
w trakcie dyskusji trudno stwierdzić, czy ktoś się nie wpisze w trakcie pisania. a kiedy odpowiada się dwóm róznym osobom na różne tematy, wole dzielić posty, bo czasem z tej kaszanki trudno coś wyczytać.
ale uwage przyjmuję z pokorą.
sneer: na czym polega skrajność Krzywonos? Czy ona szukała jakichś spisków, angażowała się w rozgrywki, czy moze spokojnie żyła przez te lata. Szukałem trochę, ale nigdzie nie ma nic o jej wcześniejszych atakach na kogokolwiek. A Walentynowicz była w konflikcie z Wałęśą i jego stronhnikami
co do wiki, wybacz, ale to nie Tusk sobie biogram tworzy. Gdybyś chciał wejść na historię mojego, poczytłbyś naprawdę fascynujące kawalki, koledzy z fandomu zrobili nawet ze mnie kryminalistę swego czasu, jak krytykowalem Zajdla. sprawdzilem IP więc wiem, jakby się kto pytał.
Daj mi jakis link to wypowiedzi Donaldinio, mówiącej o tym, że to on wlasnymi ręcami, albo ze szwagrem (bo chyba nie ma brata)...
Myślę, ze za bardzo odbiegamy od istoty problemu, a przypomnę: wystąpienie JarKacza usiłującego zrobić ikonę i jedynego niezłomnego z brata, który nie był nikim ważnym podówczas, rozpoczeło kolejna wojne polsko polską, której ofiarami tym razem beda dawni dzialacze S, z obu stron, bo zacznie się jazda teczkami, co już widac po ostatnich publikacjach IPNu.
I tyle.
Martva - 4 Września 2010, 16:01
| NURS napisał/a | | a kiedy odpowiada się dwóm róznym osobom na różne tematy |
I właśnie od tego mamy ten fajny przycisk 'cytowanie selektywne'. Chyba
Kai - 4 Września 2010, 16:03
| Cytat | | ale uwage przyjmuję z pokorą. |
Lepiej sprawdź w ACP Wszyscy się ucieszą.
Agi - 4 Września 2010, 17:36
| sneer napisał/a | | Kiedy Walentynowicz mówi, że Krzywonos przecenia swój udział to jest niewiarygodna bo ma żal do innych. Gdzie tu logika? |
Oglądałam wczoraj rozmowę Jarosława Kuźniara z Henryką Krzywonos.
Ona nie kreuje się na żadną bohaterkę. Powiedziała wprost, że w tamtym czasie "była zielona, jak ogórek" i wszystkiego się uczyła, ale miała poczucie współudziału w ważnych wydarzeniach. Oświadczyła, że to nie ona "uratowała strajk", to była decyzja Wałęsy i Borusewicza.
Prawdopodobnie nie nie ma zapisu tej rozmowy w sieci, ale może jeszcze ktoś oprócz mnie to oglądał.
dalambert - 4 Września 2010, 17:45
| Agi napisał/a | | Oświadczyła, że to nie ona uratowała strajk, to była decyzja Wałęsy i Borusewicza. | i tu jest coś nie tak, nie decyzja Wałęsy on chciał strajk zakończyc, a o zmianę decyzji upomniały się kobiety właśnie Walentynowicz i Krzywonos i zatrzymały wychodzących ze stoczni, Jeżeli dziś Pani Krzywonos opowiada, ze Wałęsa chciał kontynuować strajk to coś pamięcią nie tak..
Ale widać dziś tak trzeba.
Agi - 4 Września 2010, 17:49
dalambert, owszem mówiła o Walentynowicz, zresztą bardzo ciepło i o tym, jak stały tam i wrzeszczały do ludzi, żeby nie wychodzili ze stoczni, ale skutek odniosła dopiero zmiana wcześniejszej decyzji przez Wałęsę i Borusewicza.
Może nie doszukuj się wszędzie podłości i manipulacji, pogodni żyją lepiej i dłużej.
Próbując znaleźć zapis wczorajszej rozmowy trafiłam na wywiad z zeszłego roku, wynika z niego, że nie zmieniła nagle poglądów.
sneer - 4 Września 2010, 18:03
To powiem tak. Jeśli zaakceptuje się tezę, że strajki były co najmniej częściowo manipulowane przez służby specjalne (niekoniecznie władze PRL) to rzecz staje się prostsza. Po prostu ci, którzy agentami nie byli starają się dojść do tego kto takowym był. Że strzelają czasem przy tym na ślepo, trafiając nie tego kogo trzeba, to rezultat wielu czynników.
Agi - 4 Września 2010, 18:22
| sneer napisał/a | | Jeśli zaakceptuje się tezę, że strajki były co najmniej częściowo manipulowane przez służby specjalne |
A to akurat jest prawda, szefem regionu NSZZ Solidarność w Pile był niejaki Naszkowski, jak się później okazało funkcjonariusz SB.
dzejes - 4 Września 2010, 21:26
| Agi napisał/a | | szefem regionu NSZZ Solidarność w Pile był niejaki Naszkowski, |
"Kolega" z licealnej ławy mojej mamy.
Anonymous - 5 Września 2010, 13:32
Terminy gonią, ale nie wytrzymałem nerwowo. Prezes PiS znów w formie | Cytat | | Polską nie mogą dłużej rządzić ludzie, których jedynym celem jest pilnowanie interesów establishmentu, (...) ale za to biorący się za zniszczenie tego, co stanowi jedyna moralną podstawę funkcjonowania naszego społeczeństwa, czyli religii katolickie |
Całość: tutaj
Innymi słowy Polacy, ale przedstawiciele innych religii, na przykład prawosławia, są amoralni. Dziel i rządź, jest takie przysłowie; ale jak Kaczyński dalej będzie tak gadał, to może już tylko dzielić.
Matrim - 5 Września 2010, 13:48
| Żerań napisał/a | | Dziel i rządź, jest takie przysłowie; |
Ale ono ma chyba trochę inny wydźwięk - rozbij swoich przeciwników wewnętrznie, a bo podzieleni są słabsi. Tutaj jedyne co Kaczyński osiąga, to wzmacnianie "swoich", bo jego konkurenci tylko się po takich wywiadach konsolidują.
Anonymous - 5 Września 2010, 14:05
Bo ja wiem czy konsolidują...Zwierać szyki można, gdy człowiek się boi. W tym przypadku nie ma się czego bać, na razie przynajmniej.
cały list tutaj [z przekąsem]
NURS - 5 Września 2010, 14:26
Żeraniu, ten człowiek oszalał. Tym razem to już nie przenośnia, ale stwierdzenie smutnego faktu. Zginąl jego brat bliźniak, wszyscy się tu zastanawialiśmy, jak to wpłynie na JarKacza, no i masz odpowiedź. Z czasem dotarło do niego co stracił, a jak jeszcze sam przyłożył do tego rekę, namawiając do tego lotu, teraz zrobi wszystko, zeby odrzucić tę winę i zwalić ją na innych a brata wynieśc po niebiosa, najlepiej na świętego.
Te zjawiska beda się nasilały, a jak nie daj boże umrze jego mama, to dopiero zobaczysz.
dalambert - 5 Września 2010, 14:42
| NURS napisał/a | ten człowiek oszalał. Tym razem to już nie przenośnia, ale stwierdzenie smutnego faktu. Zginąl jego brat bliźniak, wszyscy się tu zastanawialiśmy, jak to wpłynie na JarKacza, no i masz odpowiedź. Z czasem dotarło do niego co stracił, a jak jeszcze sam przyłożył do tego rekę, namawiając do tego lotu, teraz zrobi wszystko, żeby odrzucić tę winę i zwalić ją na innych a brata wynieśc po niebiosa, najlepiej na świętego.
Te zjawiska beda się nasilały, a jak nie daj boże umrze jego mama, to dopiero zobaczysz. |
genialna diagnoza, cóż za znajomość realiów, a jaka dogłębna analiza - wprost co by tu nie powiedzieć boskie, wprost boska świadomość sie objawia w Twych proroczych słowach
Jestem zdruzgotany, ja się myliłem , Ty mialeś rację , Tyś jest Wodzem Międzynarodowego Antykaczyzmu
Gustaw G.Garuga - 5 Września 2010, 15:00
Jako człowieka jest mi go bardzo żal. Gdy czytam np. taką jego wypowiedź:
| Cytat | | W domu mam szpital. Gdy wracam wieczorem, zakładam maskę, żeby niczym nie zarazić i rozmawiam z mamą. Potem jem kolację i zwykle coś czytam. Wracam myślami do mojego brata. Wracam myślami tysiące razy każdego dnia |
to się serce kraje. Ale jako polityk to jest już wrak prący prosto na rafy.
Anonymous - 5 Września 2010, 15:30
Tak po ludzku też mi jest go żal i go rozumiem. Ale oceniam Kaczyńskiego nie jako człowieka, a jako polityka. A każdy polityk powinien umieć odstawić na bok osobiste urazy, co nie znaczy, że to jest łatwe, ani że ja bym potrafił. Po tym się jednak poznaje wielkich. Nawiasem mówiąc, diagnoza, którą Kaczyński mówi - że kampania się nie sprawdziła, bo liczyła się tylko wygrana (nie powiedział tego wprost, ale taki jest wydźwięk), jest błędna - to, że PiS znów się stał partią wybieralną, to ogromny sukces Poncyliusza, Kluzik, Migalskiego. Migalskiego wywalił z delegacji do PE, chociaż myślałem, że prezes miał więcej instynktu samozachowawczego (żaden polityk nie wywala przed wyborami swoich spin-doktorów, zwłaszcza politologów...); pewnie po przegranych wyborach (szóstych chyba już) Kluzik i Poncyliusz przeniosą się do PO...
Nursie, nie jestem modem, ale za często słabsze określenia dawano ostrzeżenia *wzdycha tęsknie do równości wobec prawa*.
Gustaw G.Garuga - 5 Września 2010, 15:37
| Żerań napisał/a | | A każdy polityk powinien umieć odstawić na bok osobiste urazy |
Tak, powinien - zwłaszcza polityk wielkiego formatu, na jakiego Kaczyński się kreuje i na jakiego jest kreowany. Kto by mu miał za złe, gdyby powiedział, ze z powodu sytuacji rodzinnej na jakiś czas bierze urlop od polityki? Tymczasem on wiedząc - bo wiedzieć musi! - że emocje aktualnie nim targające nie mogą pomagać w trzeźwej ocenie sytuacji, w najlepsze (czy raczej w najgorsze) politykuje.
|
|
|