To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.

NURS - 23 Sierpnia 2010, 11:45

Pucek napisał/a
NURS, ciekawe jest jak ktos nie czytajacy GW tak dokładnie wierzy we wszystko co GW głosi i objawia- osmoza intelektualna, czu co ?


Wiem, ze to się może wydać Ci dziwne, ale ja wierzę w to, do czego sam dochodzę za pomoca narzędzia zwanego intelektem. Jesli jakims cudem ktoś w GW doszedł do podobnych wniosków, to zapewne myśli podobnie jak ja. I tyle.
Może, forszteluj to sobie, to jest własnie prawda, skoro ludzie w różnych miejscach dochodzą do podobnych wniosków. :twisted:

NURS - 23 Sierpnia 2010, 11:46

Matrim napisał/a
Macierewicz tak się powołuje na przysięgę prezydenta amerykańskiego, ale niechby ktoś z Republikanów w USA powiedział o Panu Obamie, choćby i mówił o sprawach sprzed 20 lat, to by długo miejsca w Kongresie nie zagrzał.

Edit: domyśliłem się, dalambercie :)


A czy z Obamą nie było to samo? Znaczy coś tam przekręcił w przysiędze? I jakoś nie przestał przez to prezydencić Ameryce.

dalambert - 23 Sierpnia 2010, 12:07

NURS napisał/a
A czy z Obamą nie było to samo? Znaczy coś tam przekręcił w przysiędze? I jakoś nie przestał przez to prezydencić Ameryce.

Ale przysięgę powtarzał, a u nas to pikuś

Matrim - 23 Sierpnia 2010, 12:07

NURS, Obama musiał składać przysięgę powtórnie. Ale nie jestem pewny, czy i jedna i druga przysięga nie jest tylko formalnością, a ważność wyboru potwierdzają Sądy.

dalambert, ale szczerze, czy dokładność przysięgi jest aż tak ważna? W czym się w ogóle Komorowski pomylił? Przekręcił jedno słowo - bodajże zamiast "dobro obywateli" powiedział "dobrość obywateli". I to oznacza, że nie ma prawa sprawować urzędu?

dalambert - 23 Sierpnia 2010, 12:10

Matrim, przysiega to pikuś, prezydentura to żart, państwo to komedia !
Bawmy się dalej :mrgreen:

feralny por. - 23 Sierpnia 2010, 12:12

No, najzabawniej może być przy śpiewaniu hymnu, choć nie sądzę żeby obecny prezydent przeskoczył poprzedniego w tej konkurencji.
Matrim - 23 Sierpnia 2010, 12:13

feralny por., to akurat Premier Kaczyński taki numer odwalił.
feralny por. - 23 Sierpnia 2010, 12:15

Matrim, strasznie podobni są.
Ziemniak - 23 Sierpnia 2010, 14:17

Nowa groźna choroba :twisted:

http://wrednazouza.blog.o...2,ID410959180,n

NURS - 23 Sierpnia 2010, 14:19

dalambert napisał/a
Matrim, przysiega to pikuś, prezydentura to żart, państwo to komedia !
Bawmy się dalej :mrgreen:


W wykonaniu LK dla zdecydowanej części społeczeństwa tak było i jakoś ci nie przeszkadzało. :twisted:

dalambert - 23 Sierpnia 2010, 14:33

NURS, wiem, ze nienawiść do LK zacmiewa Ci odbiór rzeczywistości, ale może pozwolisz sobie przypomnieć, że w przysiedze prezydenckiej to się rypnął jego Ekscelencja BK.
NURS napisał/a
decydowanej części społeczeństwa tak
A gdzieś Ty znalazł wyliczenia co do tej zdecydowanej większości - badania wlasne i wiara głęboka :?: :mrgreen:
Easy - 23 Sierpnia 2010, 14:35

Skoro niektórym użytkownikom przeszkadza
Matrim napisał/a
powtarza Pan Komorowski zamiast Pan Prezydent Komorowski, to to nie jest osoba, z którą można choćby próbować dyskutować.


Prosiłbym cię NURSIE o zwracanie się "pan prezydent Lech Kaczyński" a nie jakieś tam LK. Trzeba szanować urząd, czyż nie?

Anonymous - 23 Sierpnia 2010, 14:51

Tyle że NURS nie musi tego robić, bo nie jest osobą publiczną w tym sensie, w jakim jest nią Macierewicz czy inni posłowie, nie reprezentuje państwa. Jako obywatel Szmidt ma prawo wyrażać się o prezydencie, jak chce, póki nie łamie przepisów; natomiast obywatel Macierewicz nie wypowiadał się dla prasy jako obywatel Macierewicz, lecz jako poseł na Sejm Antoni Macierewicz. Obywatel Szmidt powinien oczywiście szanować urząd, ale nie ma takiego obowiązku, bo nie jest reprezentantem społeczeństwa w parlamencie; ale obywatel Macierewicz jest - i musi mówić prezydent Komorowski, tego wymaga kultura polityczna. Jeśli tego nie robi, nie uznaje Komorowskiego za swojego prezydenta - co jest groźne, bo demokratycznie wybrany prezydent, jaki by on nie był, nie jest uznawany przez część parlamentu za głowę państwa. A gdybym chciał być złośliwy, to zauważyłbym, że od Wielce Szanownego św. pamięci św. Pana Profesora Prezydenta Lecha Aleksandra de domo Kaczyńskiego także trzeba było wymagać kultury, gdy mówił "spieprzaj dziadu" do wyborcy.
jewgienij - 23 Sierpnia 2010, 16:03

Aż dziwne, że tak "subtelną" różnicę trzeba Ci tłumaczyć, Easy :shock:
Easy - 23 Sierpnia 2010, 16:05

To jest wasza opinia, z którą nie muszę się zgadzać.
Anonymous - 23 Sierpnia 2010, 16:17

Aha, zatem ustaliliśmy w takim razie, że prezydent obywateli nie musi szanować, ale obywatele prezydenta tak. Oznacza to, że prezydent stoi ponad prawem, bo w myśl tego prawa wszyscy w państwie demokratycznym są równi. A więc idąc tym tokiem rozumowania Polska za rządów Wielce Szanownego św. pamięci św. Pana Prof. Prezydenta Lecha Aleksandra de domo Kaczyńskiego demokratyczna nie była, dziękuję za uwagę. Cieszę się, że podzielasz taką opinię, drogi Easy. :mrgreen:
dalambert - 23 Sierpnia 2010, 16:27

Żerań napisał/a
Tyle że NURS nie musi tego robić, bo nie jest osobą publiczną w tym sensie, w jakim jest nią Macierewicz

Czyzby jest znanym literatem, tłumaczem i przedsiębiorcą o zdecydowanych przekonaniach politycznych, więc dlaczego uważasz, że przyzwoitość go nie obowiązuje, bo co? Bo nienawidzi sercem całem ?
Wiesz co stary chodź idziem do Paradoxu - mam niezłą tabakę, pogadamy o twoich wrażeniach z exkursji, szkoda sobie tu język strzępić :D

Anonymous - 23 Sierpnia 2010, 16:31

Nie jest osobą publiczną. Jest znany wąskiemu gronu miłośników fantastyki, można się oczywiście spierać ile ich jest, ale jednak Macierewicz to osoba o pewnej legendzie - działacz demokratycznej opozycji, POLITYK, POSEŁ, jego powinna obowiązywać kultura polityczna. NURS to szaraczek. Gdyby zapisał się do partii, czy by pełnił funkcję publiczną (w urzędzie chociażby), to także oczekiwałbym, żeby mówił pan prezydent - bo wtedy reprezentowałby państwo polskie. NURS teraz reprezentuje wyłącznie siebie, nawet jak jest przedsiębiorcą; nie państwo. Na tym polega różnica.

Co do Paradoksu - bardzo chętnie, ale muszę parę rzeczy załatwić. Pewnie będę ok 18. Spróbuję przynajmniej dotrzeć na Carda. Tabaki spróbuję z przyjemnością, a na SKOFę może przyniosę fajkę wodną, bo sobie kupiłem w Stambule, ;> Ale to chyba offtop...

dalambert - 23 Sierpnia 2010, 17:03

Żerań, jaki oftop to są POWAŻNE sprawy, reszta to puch marny :D :!:
Easy - 23 Sierpnia 2010, 17:34

Żerań napisał/a
Aha, zatem ustaliliśmy w takim razie, że prezydent obywateli nie musi szanować, ale obywatele prezydenta tak. Oznacza to, że prezydent stoi ponad prawem, bo w myśl tego prawa wszyscy w państwie demokratycznym są równi. A więc idąc tym tokiem rozumowania Polska za rządów Wielce Szanownego św. pamięci św. Pana Prof. Prezydenta Lecha Aleksandra de domo Kaczyńskiego demokratyczna nie była, dziękuję za uwagę. Cieszę się, że podzielasz taką opinię, drogi Easy. :mrgreen:


Nie wiem o co ci chodzi.

Obywatel nie musi szanować prezydenta. Ale skoro on tego nie robi, nie ma prawa oczekiwać, by ktoś inny szanował głowę państwa. I nie ważne, czy mówimy o osobie prywatnej, czy publicznej.

To, co próbujesz robić, to ochrona swojego faworyta politycznego w taki sposób, by dalej bezkarnie móc lżyć jego poprzednika.

jewgienij - 23 Sierpnia 2010, 18:28

Easy napisał/a

Obywatel nie musi szanować prezydenta. Ale skoro on tego nie robi, nie ma prawa oczekiwać, by ktoś inny szanował głowę państwa. I nie ważne, czy mówimy o osobie prywatnej, czy publicznej.


Nie. Pomiędzy osobą prywatną a publiczną jest przepaść. Ja reprezentuję siebie i swoje poglądy, osoba publiczna - urząd. Jeśli nie potrafi schować do kieszeni swoich uprzedzeń, to się nie nadaje i powinna zająć się tym, do czego ma psychiczne predyspozycje oraz charakter. Ja mogę sobie być np. anarchistą, satanistą, mówić kaczor, ryży, Niesioł, świadczy to tylko o mnie i mojej kulturze czy stylu. Człowiek z największej opozycyjnej partii w jakiejś mierze ośmiesza kraj.

Nie oczekuję od Kaczyńskiego czy Macierewicza szacunku dla Komorowskiego, tylko szacunku dla wyborców, demokracji, cywilizowanych reguł. To zbyt wielkie wymagania wobec osób, które reprezentują naród czy jego część?

To nawet bokserzy po walce, kiedy rozwalali sobie nosy i łuki brwiowe, potrafią uspokoić buzujący testosteron i pogratulować sobie. Jak małym trzeba być człowieczkiem( moralnie), żeby obrazić się na cały świat po przegranej i kwestionować wszelkie reguły obowiązujące w cywilizowanym państwie?

dzejes - 23 Sierpnia 2010, 18:34

Easy napisał/a
Obywatel nie musi szanować prezydenta.


Kodeks karny, art 135 par. 2

Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Tak więc przynajmniej publicznie - musi.

Kai - 23 Sierpnia 2010, 18:38

Między nieszanowaniem a znieważaniem jest jednak spora przepaść :roll: PiS nam to dokładnie uzmysławia, okazując całkowity brak szacunku od momentu wyboru, jednak nie dość wyraźny, by można go było odczytać jako zniewagę.
jewgienij - 23 Sierpnia 2010, 18:43

Ale zdefiniujmy, co jest zniewagą. Że się ktoś śmiał z Lecha Kaczyńskiego, to już przestępstwo? Że go nazywał kaczor? Albo że niski?

Niestety tak przewrażliwieni na swoim punkcie ludzie wszystko, każdy złośliwy żart czy przytyk uznają za zniewagę. Muszą mieć naprawdę niskie poczucie własnej wartości. Jak są takie cieplarniane roślinki, to co właściwie robią w polityce?

A bokserów za ten przykład powyżej przepraszam, bo niesprawiedliwy. Do sportu trzeba mieć charakter. Do polityki niekoniecznie.

Easy - 23 Sierpnia 2010, 18:47

Powiedz to Matrimowi, który jest tak przewrażliwiony, że Macierewicza gotów wywalić z sejmu, bo miał czelność zwrócić się "pan Komorowski".
jewgienij - 23 Sierpnia 2010, 18:50

Matrim jest jakimś obecnym/ byłym premierem czy ministrem?

Zresztą sam Mu powiedz. Jak będę chciał coś napisać do Matrima, to napiszę bez Twoich sugestii.

Matrim - 23 Sierpnia 2010, 18:50

Easy napisał/a
Powiedz to Matrimowi, który jest tak przewrażliwiony, że Macierewicza gotów wywalić z sejmu, bo miał czelność zwrócić się pan Komorowski.


Nawet mi się nie chce komentować tej wypowiedzi - w którym miejscu, pokaż najpierw :)

Edit:

jewgienij napisał/a
Matrim jest jakimś obecnym/ byłym premierem czy ministrem?

Miałem być :) W ostatniej klasie liceum takie plany z kolegą snuliśmy, ku uciesze pani Dyrektor. Gdzieś mniej więcej w obecnych okolicach czasowych miałem zacząć ;)

jewgienij - 23 Sierpnia 2010, 18:57

Odpuściłeś i widzisz do czego doszło :wink:
Matrim - 23 Sierpnia 2010, 18:59

jewgienij, nie wiadomo, czy gorzej by nie było ;)
Kai - 23 Sierpnia 2010, 19:03

jewgienij napisał/a
Że się ktoś śmiał z Lecha Kaczyńskiego, to już przestępstwo? Że go nazywał kaczor? Albo że niski?
Cała Europa śmieje się ze swoich przywódców, to nic nowego. Nie, to nie jest zniewaga, to całkiem inny ciężar gatunkowy niż powiedzieć "LK to *(*&^", ale jest to drwina, całkiem nieładna i nieładnie świadcząca o drwiącym. W sumie, oprócz całkowicie niezależnych od niego (wzrost, uroda, wymowa) przymiotów LK miał sporą liczbę takich, nad którymi usilnie pracował, z tych można się wg mnie śmiać lub je przeklinać, wg wyboru.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group