To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Martva - 27 Maj 2010, 19:40

hijo, powodzenia. Ależ Cię załatwili, i to w takim momencie... :|
Chal-Chenet - 27 Maj 2010, 19:46

hijo, trzymaj się. Mam nadzieję, że uda się szybko znaleźć następną. Trzymam kciuki.
hijo - 27 Maj 2010, 19:52

Martva, Chal-Chenet, dzięki za słowa otuchy
Lynx - 27 Maj 2010, 19:58

hijo, trzymam kciuki. Wierzę, że dasz radę. :)
Kai - 27 Maj 2010, 20:00

hijo, masz dobry zawód. Poradzisz sobie.

Lynx, czy mi się zdaje, czy też masz zwarzony humor?

Lynx - 27 Maj 2010, 20:05

Kai, trochę. Nawaliła mi opiekunka do Juniora i nie pojadę jutro na spotkanie autorskie Vikinga do Bookarni. :evil:
Lichtenstein - 27 Maj 2010, 20:20

Niezamierzone dwuznaczności w podręczniku sparaliżowały mnie śmiechem i uniemożliwiły dalszą pracę.


To samo w sobie nie jest złe, ale śmiejąc się z tych bzdur czuję się, jakbym znowu miał dwanaście lat.

aniol - 27 Maj 2010, 20:57

moze nie tyle wkurzajace co zalamujace
dramat jesli chodzi o sprawnosc fizyczna dzieciakow
polowa tych malych troli ktore do mnie trafiaja nie nadaje sie na treningi sprtow/sztuk walki tylko na gimnastyke korekcyjna - zalamal mnie 12sto latek nie potrafiacy skakac obunoz! :shock:

feralny por. - 27 Maj 2010, 20:58

Ale w CoD na pewno wymiata.
Martva - 27 Maj 2010, 21:02

Jak to nie potrafi skakać obunóż? To nawet ja potrafię. Chyba.
Może nie zrozumiał o co chodzi?

Kai - 27 Maj 2010, 21:11

Lynx, głąsk, czasem tak bywa, mnie też przepadła impreza, na którą się bardzo szykowałam. Pewnie to nie pomoże, ale...
aniol - 27 Maj 2010, 22:23

Martva napisał/a
Jak to nie potrafi skakać obunóż? To nawet ja potrafię. Chyba.
Może nie zrozumiał o co chodzi?


no normalnie, nie potrafi oderwac obu nog od podlogi jednoczesnie
tzn nienormalnie, ale byl mlody zdziwiony czego ja wogole od niego chce...

Matrim - 27 Maj 2010, 22:34

aniol napisał/a
...tych malych troli...


Cudne :)

merula - 27 Maj 2010, 23:12

hijo, trzymaj się i nie poddawaj. Weź cokolwiek i spokojnie dalej szukaj pracy sensownej.

Lynx, zaproś Vikinga na spotkanie do siebie :wink:

Agi - 27 Maj 2010, 23:21

hijo, nie daj się!
hijo - 27 Maj 2010, 23:26

Agi, się nie dam znajdę robotę :)
Lynx - 28 Maj 2010, 09:09

merula, spróbuję skusić Go obiadem. :wink:
A tak poważniej, to nadal szukam opiekunki.

ketyow - 28 Maj 2010, 20:57

W kwestii gazu - wszystkie nowsze kuchenki co jakiś czas same dają iskrę, żeby zapobiegać takim wypadkom, w zasadzie to u mojego ojca robi to nawet z 10-letnia Amica, to gość chyba na jakimś zabytku tego gazu nie zakręcił?
Ellaine - 28 Maj 2010, 21:12

Byłam dzisiaj w bibliotece. Wypożyczyłam sobie książkę (stała w dziale nowości), z gatunku - fantastyka. W domu otworzyłam, spojrzałam na stronę tytułową i myślałam, że mnie k...ica chwyci. "Część pierwsza", "tom pierwszy"... to słowa, które znienawidziłam od pewnego czasu. Wściec się można. Nie mam ochoty czytać, co chwilę jakichś cyklów! Chcę książki, powieści, historii, która mieści się pomiędzy przednią a tylną okładką, a nie żeby wypływała bokami... :/
Kruk Siwy - 28 Maj 2010, 21:16

A co tak tajemniczo? Co to za dzielo?
Ellaine - 28 Maj 2010, 21:21

Marcin Mortka, Karaibska krucjata. Płonący Union Jack.

Ale tu nawet nie chodzi o to, czyje to jest (bo jeszcze nie zaczęłam czytać). Tylko zauważyłam taką tendencję do pisania książek iluś tam tomowych. Albo ja mam wyjątkowego pecha :)

ilcattivo13 - 28 Maj 2010, 21:41

Ellaine - to bardzo fajna powieść, a że wydawca nie opanował techniki wydawania książek grubszych niż 400 stron...
Kruk Siwy - 28 Maj 2010, 21:42

Nie masz. Rynek wymusza. Wydawnictwo wymusza. Im więcej tomów tym lepiej. A jak jeden to koniecznie gruby żeby można było podzielić na dwa albo o radości! na trzy.
Witchma - 28 Maj 2010, 21:42

Maruda. A wolałbyś mieć takie 401 stron, które rozkleją się po pierwszym czytaniu? ;)
Ellaine - 28 Maj 2010, 21:44

Chyba już zupełnie przerzucę się na kryminały. Może w którymś jest motyw morderstwa dokonanego na zachłannych wydawcach? ... Heh. Jakbym chciała czytać wielotomowe powieści to bym sięgnęła po Sagę o Ludziach Lodu. :/

Witchma napisał/a
Maruda. A wolałbyś mieć takie 401 stron, które rozkleją się po pierwszym czytaniu? ;)

Tak, wolałabym. Mam w domu taśmę klejącą.

ilcattivo13 - 28 Maj 2010, 21:55

Witchma - żaden tom Malazańskiej Księgi mi się jeszcze nie rozwalił, a każdy już trochę przeszedł (i chyba każdy ma około 600 - 700 stron). Mam też sporo grubaśnych książek wydanych za głębokiej komuny i nawet te niezszywane się nie rozpadają. Wyjątkiem są te od końca lat 70-tych do końca 80-tych. Z tych lat to nawet broszurki się rozłażą.
Witchma - 28 Maj 2010, 22:09

ilcattivo13, ja to wiem, ale wydawcy się obawiają ;)
mBiko - 28 Maj 2010, 22:10

Ludzie z przerostem ego.
ihan - 28 Maj 2010, 23:09

Wnerwia mnie, że nie mam ochoty iść na nowego Robin Hooda. Bo po pierwsze, mam tak jak po przeczytaniu Mgieł Avalonu nie mogę czytać/oglądać historii arturiańskich, bo drażni mnie gdy Morgana jest przedstawiana kłamliwie, tak w tym przypadku absolutnym wzorcem dla mnie jest Robin of Sherwood. Po drugie komletnie nie widze w roli Crowe'a. Po trzecie bardzo, bardzo nie podoba mi się kiełzno siwego konia z plakatu w połączeniu z ręką Crowe'a. I wiem, że na filmie by mnie męczyło jeszcze bardziej. A wszystko razem mnie denerwuje, bo nie będę miała pojęcia o czym ludzie mówią dyskutując o tym filmie.
Martva - 28 Maj 2010, 23:14

ihan napisał/a
Bo po pierwsze, mam tak jak po przeczytaniu Mgieł Avalonu nie mogę czytać/oglądać historii arturiańskich, bo drażni mnie gdy Morgana jest przedstawiana kłamliwie,


Siostro!



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group