To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Agi - 20 Maj 2010, 13:49

Kruku Siwy, też to sobie pomyślałam.
Kruk Siwy - 20 Maj 2010, 13:50

Ech, ulewa nad Nową Iwiczną. A już myślałem że trawnik skoszę i tym sposobem będę mógł olać pisanie.
robert70r. - 20 Maj 2010, 13:50

Taaa... mnie to czeka za 10 lat... :twisted: 50tka, znaczy...
Kruku, a widzisz! Natura chce, byś pisał. :)

Chal-Chenet - 20 Maj 2010, 14:24

Na chwilę wyszło słońce i już mnie wkur&%@. :|
robert70r. - 20 Maj 2010, 14:26

W B. też wyszło. Zrobiło sie koszmarnie duszno. Jak to pierdyknie...
merula - 20 Maj 2010, 17:37

Kruku u Ciebie ulewa??? U mnie cały dzień słonecznie, poza małą chwilką większego zachmurzenia i nawet kropelka z nieba nie spadła. Niby tak blisko, a jakże znacząca bywa ta odległość.

I mój trawnik wreszcie skoszony, dzięki temu :)

ketyow - 20 Maj 2010, 18:00

Ze dwa tygodnie wychodzę na rower i zawsze w porze rowerowej jak deszcz dopier*oli...
nureczka - 20 Maj 2010, 18:07

Cytat
Wysłany: Dzisiaj 17:37     
Kruku u Ciebie ulewa???

U nas? :shock: Ulewa? :shock: Fakt, Kruk wybył z domu czas jakiś temu. Wyraźnie mu się żona z kochanką pomyliły. Bywa.

Kai - 20 Maj 2010, 18:50

Bob1970r napisał/a
A z innej beczki: nie wiem, po kiego grzyba kuzyn, co to mu 50tka stuknie... 22 lipca, robi imprezę dzień później ale w knajpie, mając całkiem spory dom. Sensu w tym nie widzę. :shock:


Agi Ci już wyjaśniła, ja dodam, że z knajpy zwykle ostatecznie się wychodzi :mrgreen:

ketyow - 20 Maj 2010, 18:52

Z innej strony, dom jak dom, ale jak się go już ma, to na ogół ma się też podwórko. A wtedy porządnego grilla z piwem na powietrzu, puszczaną własną muzyką, dostępem do dodatkowego żarcia w lodówce itd., żadna knajpa nie zastąpi.
merula - 20 Maj 2010, 19:10

ketyow, a ile razy odwalałeś samodzielnie zakupy, sprzątanie i przygotowania przed taką większą imprezą, a potem sprzątałeś i naprawiałeś uszkodzenia i liczyłeś straty?
shenra - 20 Maj 2010, 19:34

Do szału doprowadzają mnie polityczne wstawki mojej rodziny. Drą mordy od rana do wieczora. Szlag mnie trafia. :evil:
Kai - 20 Maj 2010, 19:42

merula, pewnie sporo razy, ja też to lubię i mam we krwi (gotowanie dużych ilości, szybkie zmywanie i robienie porządków po imprezie - max 20 osób oczywiście), ale knajpa jest praktyczniejsza bo gospodarz też może się bawić :D
Ziuta - 20 Maj 2010, 20:19

shenra, weź poznaj ich z moim Tatą. Pogadali by sobie (chociaż nie jestem pewien – tata ma stały repertuar), a my mielibyśmy spokój.
shenra - 20 Maj 2010, 20:21

Ziuta, jestem za. Mogę odsprzedać na weekend chociaż. Albo nie, dopłacę :mrgreen:
ketyow - 20 Maj 2010, 20:42

merula, nie mam własnego podwórka, ale korzystałem w tym celu z koleżanki działki, to stojącą tam altankę do względnego użytku doprowadziliśmy, bo przed nami do niczego się nie nadawała, zakupy to raczej żaden problem, szczególnie jeśli mowa o grillu, śmieci i tak się wynosi i nie przesadzajmy, że tak dużo ich zostaje. Zniszczenia? Jak ktoś coś by nawet zepsuł, to niech odkupuje - prosta sprawa. Dom się i tak sprząta jak myślę, więc jeśli bałagan w domu ma być argumentem, to raczej kiepski. A w gronie moich znajomych wszyscy na odchodne sprzątamy, nigdy gospodarz nie zostaje sam z robotą. Jeśli dla studentów to żaden problem, to wydaje mi się to śmieszne - nie jestem aż tak leniwy (a jestem okrutnie), żeby iść do knajpy, bo mi raz do roku sprzątanie po imprezie grozi :roll:
Agi - 20 Maj 2010, 21:08

ketyow, poczekamy, aż będziesz obchodził półwiecze ;P: :mrgreen:
ketyow - 20 Maj 2010, 21:09

Agi, nie strasz mnie, że z wiekiem człowiek jeszcze bardziej leniwieje. Bo jeśli tak jest, to nie mam przyszłości ;P:

No i swoją drogą, zastanawiające jest czy mój tryb życia pozwoli mi tyle dożyć :wink:

Agi - 20 Maj 2010, 21:10

Oczywiście, że leniwieje, a dodatkowo staje się wolniejszy i nieporadny :twisted:
ketyow - 20 Maj 2010, 21:11

Jeszcze mi dołóż! Jeszcze! I po nerach... taaaak! :mrgreen:
Ziemniak - 20 Maj 2010, 21:15

Już po powodzi. Bloku na szczęście nie podlało, ale zalało mi działkę, dwa lata pracy szlag trafił. Do niedzieli woda powinna opaść, zobaczymy co z niej zostało :?
nureczka - 20 Maj 2010, 21:21

Nie mogę nawiązać kontaktu z rodziną z Sandomierza. Trochę się o nich martwię, szczególnie po tym, co telewizja pokazuje :(
Fidel-F2 - 20 Maj 2010, 21:47

nureczka napisał/a
rodziną z Sandomierza
moi rodzice mieszkają w Sandomierzu. A Twoja rodzina gdzie mieszka konkretnie? Masz jakies namiary?

Kai napisał/a
Agi Ci już wyjaśniła, ja dodam, że z knajpy zwykle ostatecznie się wychodzi
świetnie, że uściśliłaś bo Agi i Kruk byli bardzo enigmatyczni

a jak z przejechaniem Warszawy jutro bedzie? Wiecie coś o mostach? Jutro muszę dotrzeć do Siedlec a w sobote będę kajakował chociaż nie wiem czy w aktualnej sytuacji pchanie sie narzekę to mądre jest, no ale szczęśliwie niejedną głupotę już człowiek przeżył

nureczka - 20 Maj 2010, 21:55

Fidel-F2, głównie na Krakówce. I niedobitki na wsi pod Sandomierzem, w Osieku.
Fidel-F2 - 20 Maj 2010, 22:00

Osiek to luzik, daleko od Wisły. Z Krakówką większa lipa. Leży co prawda na niezalanym prawym brzegu ale jesli z tej strony puszaczą wały to zaleje jak nic bo to przy samej rzece. Ale chyba co najgorsze to już przez Sandomierz przeszło i jak dotąd nie zalało to nie zaleje chyba już.
Lynx - 20 Maj 2010, 22:11

Mój dość szczególny nastrój.
nureczka - 20 Maj 2010, 22:20

Fidel-F2, dzięki za wsparcie!
joe_cool - 20 Maj 2010, 22:54

We Wro poszła dziś koło południa plotka, że zakręcą wodę, bo Odra zaleje stację uzdatniania. W godzinę mineralka zniknęła ze sklepów: http://img684.imageshack.us/img684/805/zapasy.jpg :roll:
Czy wspominałam już, że moja osiedlowa leniwa, śmierdząca i niemrawa rzeczka okazała się być niesławną Ślęzą? Ale na szczęście opada.

ketyow - 20 Maj 2010, 23:29

Jak można do cholery, nie czyścić kotu kuwety przez 3 tygodnie? Wali już w tej łazience, że szok... I tak jest notorycznie. Jak kot nie ma już miejsca, na którym da się narobić to wreszcie zauważa, że trzeba sprzątnąć. A tak kota chciała, a teraz to paniusia rączek brudzić nie będzie, chociaż całe dnie siedzi w domu i telewizję ogląda, albo się kręci po kuchni dla samego kręcenia.
Fidel-F2 - 20 Maj 2010, 23:34

wywal kota z kuwetą przez balkon


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group