To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Matrim - 14 Maj 2010, 12:47

ketyow, ale jeśli odpisuję komuś na zapytanie, on otrzymuje to, co chciał się dowiedzieć, ja dołączam opcję powiadomienia o dostarczeniu, to dlaczego im się nie chce? :) Nie mówię o pytaniach z Allegro, tylko o sprawach poważnych firm ;)
ketyow - 14 Maj 2010, 13:11

Cóż, zastanawiające, ale przede wszystkim - wkurzające.
Kai - 14 Maj 2010, 13:17

Matrim, poczytaj o moich problemach z "reply".

Ja też czasem nie potwierdzam odbioru - zwłaszcza pokój w pokój.

ketyow - 14 Maj 2010, 16:01

W każdą kortowiadę był jak do tej pory deszcz i błoto, ale piątek do zachodu słońca był - no właśnie, słoneczny. Potem zaczynało lać. A w tym roku wygląda na to, że całe juwenalia będą bezsłoneczne :(
Witchma - 14 Maj 2010, 16:53

$#%$#&^%*^&*($^$%#^$ migrena. Czwarty dzień z rzędu. A do dentysty idę :(
Matrim - 14 Maj 2010, 17:43

ketyow, właśnie.

Kai, pokój w pokój to się nie dziwię ;)

Agi - 14 Maj 2010, 17:46

Witchma, przytulam. Moja pewnie jutro od rana się zacznie, co denerwuje mnie na zapas.
Witchma - 14 Maj 2010, 20:05

Agi, dzięki, naszpikowałam się lekami, poprawiło mi się na jakieś półtorej godziny. Chyba się położę, bo i tak z tłumaczenia nic nie będzie :(

I wmawiaj sobie, że będzie dobrze - autosugestia to podstawia :)

merula - 14 Maj 2010, 21:00

latam, załatwiam, staram się, kombinuję, jestem złachana i brakuje mi na wszystko czasu, a jakichś pozytywnych rezultatów tego wszystkiego, żeby nie powiedzieć jakiejś kasy, kurka, nie widać :evil:
Chal-Chenet - 14 Maj 2010, 21:47

Się pokażą jeszcze. <głask>
mad - 15 Maj 2010, 00:50

Koszmary dręczące mnie przez 2 ostatnie noce związane z jutrzejszym meczem. Boję się zasnąć, ale jeszcze bardziej boję się, co będzie jutro :twisted:
ketyow - 15 Maj 2010, 12:09

POGODA! Lało jak z cebra i to cały wieczór, po 5h deszczu byłem przemoczony na amen, równie dorze mogłem wejść w ciuchach do jeziora. Ale oczywiście padało dalej. Nie tylko ciężko się poruszać, ale zimno, pełno błota. Żeby wyjść z terenu koncertów trzeba pokonać górkę niemałą - ludzie na tyłkach zjeżdżali, a ja uchroniłem się od upadku, ale i tak mam wszystko w błocie, spodnie aż po pas. Ostatecznie nie byłem ani na Lao Che, ani na Hey. Znowu :evil: Właściwie wszystkie fajne zespoły przegapiłem. Dziś T. Love, muszę na nich zostać, nie ma bata. Ale jak znów pogoda będzie podobna to mnie coś strzeli.
Pucek - 15 Maj 2010, 13:58

No właśnie - ten punkt widzenia. Mnie nie wkurza że leje, bo mam działkę podlaną, wszystko powinno się przyjąć. Psiplacyk koło bloków wygląda jak dżungla, łopuchy po pas, w trawie pies się chowa z uszami. To też mi właściwie nie wadzi.
Wkurzają mnie wściekle gryzące muszki co się w tym zielsku wyhodowały. Pancerne ubranko poproszę, koniecznie z rękawiczkami. O.

Martva - 15 Maj 2010, 20:21

Jak to jest, że jak człowiek potrzebuje jedno opakowanie krótkich czarnych szklanych rurek na nogi dla pająków, to kończy z koszykiem zawierającym szkło za 150 zeta, a potem znajduje jeszcze drewno i mimo że nigdy go nie kręciło drewno, zamawia za kolejne 40 zł?

Nazywam się martva i jestem zakupoholiczką.

nureczka - 15 Maj 2010, 20:23

Martva napisał/a
Nazywam się martva i jestem zakupoholiczką.

Chcesz o tym porozmawiać?

Martva - 15 Maj 2010, 20:25

Nie wiem.
A poczuję się usprawiedliwiona?

nureczka - 15 Maj 2010, 20:42

Nie wiem, ale na amerykańskich filmach zawsze tak mówią, więc może pomaga?
Martva - 15 Maj 2010, 20:52

Żebym ja jeszcze miała pewność że to przerobię... ale ostatnie zamówienie leży w pudle rozpakowane do połowy, kolejnej drobnicy i kolejnych rurek już fizycznie nie mam gdzie zmieścić, będzie trzeba kupić nowe przegródkowe pudła (no ale musiałam zrobic zapas, bo potem jak będę potrzebować, to a/nie będę miała kasy, b/sklep nie będzie miał na stanie). Nie mam weny ostatnio, tak nic a nic, jak robię jedne kolczyki dziennie to jest dobrze.

Powiedzcie że sznurkowo-drewniane naszyjniki będą trendy w tym sezonie, bo to drewno to juz nie wiem gdzie wsadzę... mam nadzieję że przyślą w pudle, nie w kopercie.

nureczka - 15 Maj 2010, 20:55

Martva napisał/a
Powiedzcie że sznurkowo-drewniane naszyjniki będą trendy w tym sezonie, bo to drewno to juz nie wiem gdzie wsadzę... mam nadzieję że przyślą w pudle, nie w kopercie.

Nie będą, tylko już są. Zobaczysz, że jeszcze Ci zabraknie materiału pod koniec sezonu.

Martva - 15 Maj 2010, 21:22

To muszę wykminić jak się je robi :D
nureczka - 15 Maj 2010, 21:40

Napisałam rano maila i bardzo liczyłam na odpowiedź. A tu nic :(
terebka - 15 Maj 2010, 21:58

Chorym. Gardło boli. Piję takie coś, coldrex się chyba zwie (nie chce mi się iść sprawdzić) co jest sypkie a po zalaniu przegotowaną, letnią wodą ma podobno smak czarnej porzeczki. No, jak lubię czarną porzeczkę, tak nie powiem ani słowa o tym konkretnym @^*$! smaku!
Memento - 16 Maj 2010, 11:01

Chłeptałem sobie kawusię do śniadania, nie zauważyłem kiedy wychłeptałem i prawie napiłem się fusów, a pfe.
hardgirl123 - 16 Maj 2010, 11:07

pogoda mnie wk***
Ziemniak - 16 Maj 2010, 11:25

Przyzwyczajaj się :mrgreen:
shenra - 16 Maj 2010, 14:36

Mam dość tej pogody. Nie mogę się przez nią do niczego zebrać. :evil:
Zgaga - 16 Maj 2010, 15:30

Cytat
Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa,
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa,
liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze. A ja?
A ja chodzę i niestraszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa,
słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa.

shenra - 16 Maj 2010, 16:06

Zgaga, to akurat fajny deszcz, nie to co nas nawiedza ostatnio :x
Martva - 16 Maj 2010, 16:09

Deszcz od czasu do czasu może być miłą odmianą. Deszcz który leje nieprzerwanie od kiiiiilkuuuu dni, w różnym natężeniu, nie jest ani odrobinę miły. Poza tym jest zimno.
Godzilla - 16 Maj 2010, 16:51

Aaaaa, globalne ocieplenie na nas napadło, chmurę nam obrywa!
To się nazywa wyjątkowo ciepły maj.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group