To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Lynx - 13 Maj 2010, 22:43

Zepsuł mi się odkurzacz. Magik- naprawiacz od 48 godzin go ma i nie miał czasu do niego zajrzeć. :evil:
Anonymous - 13 Maj 2010, 22:46

No jak magik, to może mu znikł?
ivaine - 14 Maj 2010, 00:15

Wkurza mnie moje samopoczucie. Zupełnie nie domagam, wszystko mnie drażni i smuci, brzuch nie odpuszcza i mimo tabletek boli :( . Najchętniej schowałabym się gdzieś i odłączyła od życia.
Ozzborn - 14 Maj 2010, 00:57

Dalej się nie wyrabiam... o 7 trza wstać, a tu jeszcze ze 2h roboty... wczoraj spałem 4,5h dzisiaj będzie 5 max, a jutro impreza więc też się nie spodziewam wyspać. Nie lubię się nie wyspać :roll:
czamataja - 14 Maj 2010, 08:28

A mnie wkurza, że ludzie oczekują, iż od samego rana będę narzekać. Oczywiście, przyzwyczaiłam ich do tego, ale bez przesady. Już nie można się uśmiechnąć? ;P:
Ellaine - 14 Maj 2010, 09:29

Ech... moja nieśmiałość.
Kai - 14 Maj 2010, 09:35

Wkurzają mnie komentarze ludzi. No ileż można zaglądać komuś w talerz czy do torby?
czamataja - 14 Maj 2010, 09:39

Ciągle patrzą co jesz? Powinni się już przyzwyczaić :twisted:

Byłam miła, ale szybko mi przeszło. Co ludzie są tacy powolni...

Kai - 14 Maj 2010, 09:51

czamataja napisał/a
Ciągle patrzą co jesz? Powinni się już przyzwyczaić :twisted:


Owszem, oraz co mam w torbie z zakupami. Widzę, że to powszechna praktyka, możliwe, że tylko mnie to naprawdę przeszkadza.

czamataja - 14 Maj 2010, 09:55

aż dziw, że taka spokojna jesteś cały dzień :(
Kruk Siwy - 14 Maj 2010, 10:58

Kai, kup kupę. Taką ze sklepu ze śmiesznymi rzeczami. I zawiń ją bardzo niestarannie umieszczając na wierzchu zakupów.
Kai - 14 Maj 2010, 11:00

Ciekawe, gdzie w Katosach kupę można dostać, hmmm...

Kiedyś wystarczały ośmiornicze macki, teraz i to nie. Kupa dobry pomysł. O, jeszcze do lodówki wsadzę, może mi przestaną zaglądać w zapakowane śniadanie :D

czamataja - 14 Maj 2010, 11:00

Kruku Siwy, wtedy nie dość, że będą przychodzić, to jeszcze robić zdjęcia i ruszać nozdrzami...widok niesmaczny :|
Martva - 14 Maj 2010, 11:03

Kai napisał/a
O, jeszcze do lodówki wsadzę,


Rozwaliłaś mnie :D

Kruk Siwy - 14 Maj 2010, 11:03

czamataja, ale ty wtedy pękasz ze śmiechu. A poziom dowcipu z pewnością odpowiedni dla podglądaczy.

Można potem mówić: w "zakupach tylko kupa, jakby was interesowało".

czamataja - 14 Maj 2010, 11:06

Taaaak! Rzeczona kupa musiałaby być jednak realistyczna ;)
W Katowicach nie wiem gdzie, ale na allegro z pewnością kupisz

Ellaine - 14 Maj 2010, 11:10

Hm, w DH Ślązak był kiedyś sklep ze śmiesznymi rzeczami, nie jestem pewna, czy kupę też mieli, ale być może.

A ja się wkurzam na siebie, jak zwykle. Boję się zadzwonić do Urzędu Miasta, Urzędu Skarbowego*, jeszcze jakbym miała pójść tam osobiście, ale bać się zadzwonić... chore, po prostu chore. ARGH.

*bo muszę sobie praktyki załatwić, jak mi się nie chce :/

Kai - 14 Maj 2010, 11:12

Ellaine, zrób to i NIE MYŚL, że masz to zrobić.

Ja też nienawidzę załatwiania różnych spraw.

Martva - 14 Maj 2010, 11:13

Ellaine napisał/a
jeszcze jakbym miała pójść tam osobiście, ale bać się zadzwonić... chore, po prostu chore. ARGH.


O, myślałam że tylko ja tak mam. Chodzenie w obce miejsca jest złe, ale dzwonienie w obce miejsca to totalna katastrofa.

Kai - 14 Maj 2010, 11:15

prawda? Zawsze mam wrażenie, że ktoś sobie ze mnie za plecami yaya robi.
Ellaine - 14 Maj 2010, 11:17

No nic, to idę napić się herbaty i zadzwonić. Może po prostu za bardzo mi zależy, żeby się udało... i dlatego tak się tym denerwuję.
illianna - 14 Maj 2010, 11:25

a ja miałam tak kiedyś, ale wskutek pracy w określonym miejscu uodporniłam się i teraz pyszczę nawet na pielęgniary, ostatnio jedna chciała mi zabrać wyniki, które należą zgodnie z prawem do pacjenta, pominąwszy już to, ze sama za nie zapłaciłam 400zł, zaczęła się strzępić, ze to lekarz musi zdecydować, czy mogę je dostać z powrotem, a ja że chyba nie ma innego wyjścia, bo takie jest prawo polskie i to jej zamknęło gębę. Strasznie nie lubię pielęgniarek w przychodniach, nawet bardziej niż lekarzy, którzy oglądają twoje wyniki i nawet nie mrukną, czy jest ok ;P:
Urząd miasta nie jest złym miejscem, przynajmniej ten w Krakowie na Wielickiej, fakt, że załatwianie spraw trawa długo, ale to przez petentów, którzy nie wiedzą często, po co przyszli, urzędnicy stali się tam naprawdę pomocni, można się nawet umówić przez internet i jest oddzielne stanowisko dla takich umówionych i się w wtedy nie czeka, a na stronie internetowej jest program interaktywny, który pomaga wypełnić wniosek i jest nawet dobry, bo korzystałam ostatnio

Matrim - 14 Maj 2010, 11:46

Martva napisał/a
Chodzenie w obce miejsca jest złe, ale dzwonienie w obce miejsca to totalna katastrofa


Zamiast iść - lepiej zadzwonić. Zamiast dzwonić - lepiej wysłać smsa.

Więc:

Zamiast iść --- lepiej wysłać smsa :D

Edit: ... lub maila, bądźmy nowocześni ;)

ketyow - 14 Maj 2010, 12:26

Matrim, tylko niestety maile mają wszyscy gdzieś. Z Akademii Morskiej nie mam odpowiedzi od ponad dwóch miesięcy, wykładowcy nie odpisują, często nawet zlewają na allegro. Mail byłby najbardziej komfortową formą kontaktu (znaczy bezstresową, gdzie ładnie i zgrabnie można zawrzeć wszystko co chcemy), gdyby można było liczyć na to, że ktoś postanowi go kiedyś przeczytać.
Ellaine - 14 Maj 2010, 12:33

Ano, co do maili to racja. Właśnie rozmawiałam z miłą panią z US i powiedziała mi, że wysłanie podania na praktykę drogą mailową odpada ze względu na brak podpisu.
Matrim - 14 Maj 2010, 12:35

ketyow, ja to sobie i tak zawsze tłumaczę, że "na pewno ktoś szybko odpowie" :) Ale maile to jedno, a proste kliknięcie potwierdzenia dostarczenia maila też ludzie olewają.

Ellaine, wyślij skan podania ;)

Ellaine - 14 Maj 2010, 12:38

Taa, nie mam skanera.
Poza tym mam wrażenie, że mój świetny plan upadnie i będę robić praktyki tam, gdzie ostatnio. A tak chciałam spędzić całe wakacje na Pomorzu :/
Trudno jest załatwiać sprawy z odległości 530 km...

Agi - 14 Maj 2010, 12:41

Ellaine, może wyślij podanie razem z wymaganymi dokumentami listem poleconym.
Matrim - 14 Maj 2010, 12:43

Ellaine, Agi dobrze radzi. Tradycyjny papierowy list. Prawie jak mail ;)
ketyow - 14 Maj 2010, 12:44

Matrim napisał/a
proste kliknięcie potwierdzenia dostarczenia maila też ludzie olewają.

Bo wydałoby się, że odebrali mail, a wtedy wypadałoby odpisać, a im się nie chce. Nie klikanie tego, to jak "niewidoczny" na gg ;)



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group