To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

merula - 12 Maj 2010, 15:49

wkurza mnie epitet "baba" deprecjonujący faceta. :evil:
ketyow - 12 Maj 2010, 15:53

Poczta awizować będzie za tydzień ;P: Sądzę, że jeszcze dzisiaj wrócą, ale pewnie nie szybko bo kot zamknięty.

Wyjątkowo mało jest ludzi, z którymi nie umiem się dogadać, ale są takie typy, z którymi nikt się nie dogaduje, bo się nie da. Wyniosłem się z akademca, bo właśnie na takiego trafiłem (a wcześniej w internacie mieszkałem z 200 osobami i żadnych wrogów) w pokoju i trafiłem na stancję z laską, której też nikt nie lubi. A liczbę osób, z którymi nie potrafiłbym nawiązać kontaktu pewnie zmieściłbym na palcach jednej ręki i akurat dwukrotnie z rzędu na takich wpadłem. Pociesza mnie to, że jak pójdę do Gdyni, to praktycznie nie ma już szans na to, żebym trafił na kogoś nie do wytrzymania :mrgreen:

merula, wybacz, ale są cechy, które stereotypowo przypisuje się facetom i kobietom. I nie mam zamiaru nikogo obrażać, nie kieruję tego słowa przeciwko kobietom. Bo można powiedzieć o kimś, że jest kobietą z jajami i to komplement, i tak samo nie każdą kobietę nazwie się babą. Po prostu nie każda nią jest. Ale ten chłopak niestety tak. Nie traktuję tego określenia jako płciowego. Tak samo jak ktoś może być *beep* i też może być to i facet i kobieta. Przyjęło się, ale nie widzę powodu, by nazwanie faceta babą, miało obrażać kobiety :shock:

edit
O litości! Poszedłem po zakupy na obiad, wróciłem, właściciel już jest z awizo. No to wyszedłem jeszcze raz, runda na pocztę - na awizo napisane, że z dzisiaj z godz. 11:50 (kiedy to byłem w domu oczywiście) i listonosz dał adnotację, że dziś paczkę można odebrać w godzinach 14-19. No to spoko, poczekam chwilę z obiadem, odbiorę przesyłkę. Kilkanaście minut czekania na poczcie i pani w okienku mówi "odbiór dzisiejszych paczek od 17, są jeszcze u listonosza". K*rwa, to po jaką cholerę idiota pisze, żebym szedł po nią od 14, skoro on ją jeszcze będzie miał i po jakiego w ogóle diabła bierze je z poczty, skoro ich nigdy nie doręcza tylko świstek zostawia?

Lichtenstein - 12 Maj 2010, 18:10

Kopnąłem się w kolano w ten perfidny sposób, że wiem, że zupełnie nic mi się nie stało, ale już sobie dzisiaj nie pochodzę.
Kruk Siwy - 12 Maj 2010, 18:15

Do kuchni dopełźniesz, do wychodka takoż. Nie tragizuj.

Co prawda ciekawi mnie jak można siebie samego w kolano kopnąć. No ale ty zdolny jesteś i nie takie cuda ci się udawały...

Ziemniak - 12 Maj 2010, 18:15

ketyow, Nawet jakby paczka leżała przed kobietą na ladzie, to i tak by ci jej nie wydała, bo o f i c j a l n i e ma ją listonosz, który wróci o 17, a paczka pewnie poczty nie opuściła :mrgreen:
czamataja - 12 Maj 2010, 20:02

Ziemniak, co za teoria spiskowa ;) Trzeba szanować plecy listonosza
Kai - 12 Maj 2010, 21:05

czamataja, ale to prawda :)
Anonymous - 12 Maj 2010, 21:14

Kruk Siwy napisał/a
Co prawda ciekawi mnie jak można siebie samego w kolano kopnąć.
Można. I nadepnąć sobie na rękę, a potem się wykopyrtnąć, też. Udało mi się kiedyś niechcący.
Kruk Siwy - 12 Maj 2010, 21:15

krisu, ale my nie o mutantach rozmawiamy.
Anonymous - 12 Maj 2010, 21:35

O pardon, panie Kruk. To, że raz mi się udało, nie znaczy że jestem mutant. Jak mawiają w więźniu, raz nie cwel. :mrgreen:
Chal-Chenet - 13 Maj 2010, 00:14

Zasiałem gdzieś klucze. Wczoraj wróciłem do chaty jeszcze z nimi, jakoś w końcu przecież wszedłem, a dzisiaj od rana nie mogę skurwieli znaleźć. W miejscach gdzie zawsze były, pustki. :evil:
Na szczęście był jeden zapasowy do chaty, wziąłem dzisiaj tego, jutro chyba też przyjdzie mi z niego korzystać.

Nielichy Onufry - 13 Maj 2010, 00:20

Mialem miec wolny dzien, ktory postanowilem spedzic na slodkim lenistwie (dosc trudny tydzien za i przed moja osoba).

O 12 zadzwonil do mnie szef, ze pilnie musze przyjechac do firmy...

... wlasnie konczylem spozywac sniadanie, okraszone okrutna iloscia cebuli :roll:

ketyow - 13 Maj 2010, 02:44

Dostałem książki, poczytałem w autobusie i fajnie było. Póki nie zajechałem do akademika, by dowiedzieć się, że starosta roku przechlał moją forsę i koszulki nie dostanę. No po prostu tak się wk***wiłem na tego idiotę jak nigdy. Ni ch*ja, nikt nie będzie mi takich scen odpier***alał, znajdę sposób i go zniszczę... Jak można być tak skończonym idiotą? Napiszę pismo do dziekanatu, cokolwiek, byle tego śmiecia udupić. Głównie za to, że na chyba 5 różnych osób zrzucał, że wzięli niby dla mnie koszulkę, nie chcąc się przyznać, że sam nie wie co z kasą zrobił. Nie ma prawa nikomu na mnie wydawać mojej koszulki, a jak na moich serdecznych kumpli zrzuca, że wzięli i teraz pewnie ściemniają, że jej nie brali, to po prostu zasługuje na to, by nic z niego nie zostało. Co za jeb***ne ścierwo, skąd takich zakłamanych ludzi biorą? Zresztą, ciężko stwierdzić co miał na celu pieprząc trzy po trzy, kiedy był tak nawalony, że nie bardzo wiedział gdzie jest i co się dzieje. Z miesiąc nie był na zajęciach, bo ciągle jest napier***ny, k**wa mać, weź coś załatw. Teraz robię za nieoficjalnego starostę sam i załatwiam to i tamto chłopakom, a osioł się ku*wa opie***dala.
Kai - 13 Maj 2010, 08:06

Nielichy Onufry napisał/a
... wlasnie konczylem spozywac sniadanie, okraszone okrutna iloscia cebuli


No to szef się sam ukarał... przez kilka lat siedziałam w jednym pokoju z facetem, który załapał się na hurtowe opakowanie rybek w pomidorach z przeceny :lol: Efekt pewnie podobny.

Może to go trochę zniechęci do "nagłych wezwań" :)

A w temacie - mam ochotę kogoś rozerwać na drobniutkie strzępki... tak dla rozrywki rano. Ciekawe, kto się napatoczy :evil:

Lynx - 13 Maj 2010, 09:51

Kai, co się stało?
Kai - 13 Maj 2010, 10:26

Lynx, nienawidzę szantażu emocjonalnego, zmuszania mnie do czegoś i marnowania mojego czasu, który mogłabym przeznaczyć na przykład na forum :wink:

A tu się chyba wszyscy sprzysięgli.

Pucek - 13 Maj 2010, 10:46

Wkurzyło mnie całkiem przyziemnie. Trawnikowe pieczarki. Wielkie, białe kule w trawie wysokiej prawie po kolana.
Żeby to było dalej od szosy...

Ozzborn - 13 Maj 2010, 11:46

się kuźwa nie wyrabiam z niczym noo
Kai - 13 Maj 2010, 14:38

Nie wiem, czy wku... to dobre określenie. Raczej politowanie nad ludzką bezmyślnością.

Jest sobie program pocztowy do wysyłania ważnych dokumentów. Na dokumencie z reguły jest wymieniona osoba do kontaktów. Adresat dokumentu jednak olewa to ciepłym moczem i na e-mail odpowiada przez "Reply". W efekcie mail idzie do skrzynki osoby, która tylko wysyła dokument, nie zaś do tej, która powinna dostać odpowiedź. Wystarczy, że osoba wysyłająca jest nieobecna, a ważna korespondencja może się przeleżeć przez cały jej urlop. Wrrrr.....

joe_cool - 13 Maj 2010, 14:40

Wkurza mnie mój provider komórki, który zaspamowuje mi telefon upierdliwymi smsami :roll:
Witchma - 13 Maj 2010, 15:09

joe_cool, zadzwoń do providera i zażądaj zablokowania takich wiadomości. Do mnie już nie przysyłają.
ketyow - 13 Maj 2010, 16:18

Wkurza mnie, że kawy nie można pić za dużo. Tak lubię ten gorzki smak, że po jednym kubku mam ochotę na następny, a nie mogę, bo robię tak mocną, że już ten pierwszy wprowadza mnie w stan przedzawałowy.

Leje jak z cebra, czyli to co zwykle w juwenalia. Znów po kolana w błocie. Rok temu cieszyłem się już, że nie zaliczyłem gleby, gdy nagle zsuwający się z górki kumpel podparł się mną i obaj w błoto. W sumie było to zabawne nawet, ale taka pogoda nie zachęca do koncertowania.

czamataja - 13 Maj 2010, 17:44

ketyow, widzę, że ciężkie dni :( Kawa bezkofeinowa?
ketyow - 13 Maj 2010, 18:36

Nie ma szans, piję tylko zwykłą, żadnych rozpuszczalnych - chyba, że jest coś co naprawdę dobrze udaje taką prawdziwą?

Na dodatek mam migrenę przez zmiany pogody. Ibuprom z kawą ostatecznie nie pomogły, ale za godzinę będę już na szantach sączył piwo. A w moim wypadku połączenie alkohol+ból głowy to przeważnie mały kataklizm.

Ellaine - 13 Maj 2010, 18:42

... że szczuplutkie, ładne, momentami nawet inteligentne dziewczyny poniżej 18 roku życia się głodzą, by wyglądać jakby właśnie wyszły z obozu koncentracyjnego... ponieważ wierzą, że "chude jest piękne" i że nie warto dbać o zdrowie, kiedy dąży się do realizacji własnych marzeń. :/
Smutne to.

Kai - 13 Maj 2010, 18:49

Ellaine, trochę je rozumiem :) jakieś 15 kilo off the back i byłoby ok. Ale oczywiście masz rację, można być szczupłym bez przesady, krągłości są apetyczne :D
Ellaine - 13 Maj 2010, 18:53

Wiesz... ale one mają 15-18 lat, ok. 170 cm wzrostu, mniej więcej 56-59 kg i chcą ważyć poniżej 50! Paranoja. Narzekają, że są same, ale mam wrażenie, że mało jest normalnych facetów, którzy chcieliby się przytulić do worka kości...
Kruk Siwy - 13 Maj 2010, 18:53

Tak - mówi Kruk przeglądając się lustrze - Tak - powtarza podziwiając rozrośnięty "mięsień piwny". -
Kai napisał/a
krągłości są apetyczne

Kai - 13 Maj 2010, 19:13

Ellaine napisał/a
mało jest normalnych facetów,

Bardzo mało. Strasznie się zmutowali.

Kruku, muszę w to wierzyć :D

Poddaję się, nie wiem, co zmaściłam....

Ziuta - 13 Maj 2010, 19:35

Kai napisał/a
Ellaine napisał/a
mało jest normalnych facetów
Bardzo mało. Strasznie się zmutowali.

przepraszam, to jest manipulacja ;P:
było:
[quote="Ellaine"]mało jest normalnych facetów, którzy chcieliby się przytulić do worka kości
:mrgreen:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group