Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Ozzborn - 10 Maj 2010, 17:16
Własne lenistwo i nieumiejętność mobilizacji... dzięki temu za miesiąc wracam do chodzenia do pracy na ustalone godziny ... dobrze przynajmniej, że nie chcą mi podziękować za współpracę.
Kai - 10 Maj 2010, 21:12
Ozzborn, zwal to na przednówek. Niby minął, ale zawsze można się powołać na działanie siły wyższej
ketyow - 10 Maj 2010, 21:15
Wk*rwia mnie, że jak się nie zbierze odpowiednia liczba chętnych na koncert AC/DC u ojca w firmie, to jednak tych biletów nie będzie A się kuźwa zachciało mi cieszyć na zaś... Na razie zainteresowanie nimi znikome. A niby stare wygi, a żaden klasyki nie słucha.
Kai - 10 Maj 2010, 21:21
ketyow, zapomnij.
Co za.... z mojego pokolenia tylko ja ich słucham
mBiko - 10 Maj 2010, 21:41
Kai, Bob, dzięki za troskę. Jakoś daję radę z tym kolankiem.
hijo - 10 Maj 2010, 22:06
po..bało mnie w krzyżu, jak mawia mój serdeczny przyjaciel. Boli jak cholera, łażę jak kaczka, wziąłem morderczą dawkę jakiegoś leku (nie pytam ufam żonie farmaceutce) i nie mogę się doczekać efektów a przede mną pracowita noc przy kompie.
Kai - 10 Maj 2010, 22:22
hijo, ufaj żonie, ale użyj Naproxenu, tego silniejszego i spytaj, która to witamina z grupy B pomaga (chyba B6, albo B12). No i zacznij ćwiczyć gorset mięśniowy, odkąd się do tego przykładam, lumbago mnie nie lubi
hijo - 10 Maj 2010, 22:30
Kai, dzięki za radę - ćwiczenia na pewno mi się przydadzą
ilcattivo13 - 10 Maj 2010, 23:10
jutro będzie ostry zapiernicz w robocie, a właśnie się dowiedziałem, że jednak jutro też będę sam... ARGHH!!!
Gustaw G.Garuga - 11 Maj 2010, 08:11
czemu funkcja odzyskiwania danych w open office jest tak do d***? gdy siadał prąd, word zawsze potrafił odzyskać tekst; writer już któryś raz z rzędu informuje mnie, że pliku nie udało się odzyskać i musi zostać skasowany
Witchma - 11 Maj 2010, 08:14
Gustaw G.Garuga, niedobrze. Ja się dorobiłam już czegoś w rodzaju tiku nerwowego - prawie po każdym zdaniu wciskam "ctrl+s", choć faktycznie word najczęściej wszystko odzyskuje.
Gustaw G.Garuga - 11 Maj 2010, 08:35
mnie wywala pliki pomimo instynktownego zapisywania co parę minut. po prostu w razie niekontrolowanego wyłączenia komputera otwarty akurat plik ulega jakiejś niezrozumiałej destrukcji. przez tego *********** ofisa nauczyłem się nie wyjmować z laptopa baterii, choć podobno tak czynić nie należy. parę razy już mnie to uratowało. dziś akurat miałem wyjętą, i proszę.
czamataja - 11 Maj 2010, 08:37
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | nauczyłem się nie wyjmować z laptopa baterii, choć podobno tak czynić nie należy |
czemu?
Witchma - 11 Maj 2010, 08:39
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | po prostu w razie niekontrolowanego wyłączenia komputera otwarty akurat plik ulega jakiejś niezrozumiałej destrukcji |
To faktycznie dziwne, no ale ja na tym programie nigdy nie pracowałam, kopie zapasowe Cię tylko ratują.
Ja ostatnie tłumaczenie trzymam na serwerze Interii, co dwie, trzy strony zgrywam na pendrive'a i dodatkowo rozsyłam co jakiś czas znajomym, wiec jest (mam nadzieję) bezpieczne
Gustaw G.Garuga - 11 Maj 2010, 08:48
ja codziennie kopiuję kluczowy folder na pendrive. no i trzymam tę baterię w laptopie, co mnie uniezależnia od zawodnego dostawcy energii elektrycznej.
trzymać baterii na stałe w laptopie nie należy z dwóch powodów - bo ponoć przyspiesza to jej zużycie, jeśli i tak zasilasz go z sieci (ale po pierwsze nie wiem, czy to prawda, choć tak twierdził pewien sprzedawca, a po drugie żywotność baterii jest dla mnie mniej ważna, niż moje pliki), i bo laptop jest cięższy.
Kai - 11 Maj 2010, 09:46
Gustaw G.Garuga, równie pożytecznym, choć niewątpliwie przy laptopie nieco nadmiarowym sprzętem jest UPS. Mnie już wiele razy tyłek uratował.
Ellaine - 11 Maj 2010, 17:46
Niemożebnie irytuje mnie fakt, że burza chadza dookoła i wcale nie ma zamiaru się stać. A mnie z tego powodu napie... bardzo boli głowa. Heh.
czamataja - 11 Maj 2010, 20:11
Cóż...dużo tego.... normalnie jadę autobusem 30 minut. Teraz jechałam 80 minut. Czujecie klimat? Bardzo jest zła. Bardzo. Tak bardzo, że aż brak mi słów
ketyow - 11 Maj 2010, 20:32
Klimatu nie czuję, ale obczaiłem bazę.
A mnie wkurza moje nieróbstwo.
czamataja - 11 Maj 2010, 20:36
mnie też
Kai - 11 Maj 2010, 20:37
| czamataja napisał/a | | Teraz jechałam 80 minut. Czujecie klimat? | Raczej pamiętamy z czasów remontu Ronda.
Współczuję.
A mnie wq... ta wersja Ataku Klonów, którą właśnie jestem zmuszona oglądać (mając nieporównanie lepszą wersję na DVD)
ketyow - 11 Maj 2010, 20:39
Wkurza mnie, że czamataja i Kai jeszcze fotek nie dały
czamataja - 11 Maj 2010, 20:42
Kai, on na mnie krzyczy i na Ciebie też
Avatara nie było? Nie było
Avatar jest? Jest
What`s the problem?
Ellaine - 11 Maj 2010, 20:45
| czamataja napisał/a | | Teraz jechałam 80 minut. Czujecie klimat? |
Pamiętamy... ponad dwuletni remont Warszawskiej. Raz się tak złożyło, że praktycznie na piechotę musiałam wracać z centrum do domu.
ketyow - 11 Maj 2010, 20:47
Normalnie dwie ślązackie bestyje się dobrały
czamataja - 11 Maj 2010, 20:50
w Olsztynie są korki?
Ellaine - 11 Maj 2010, 20:52
| ketyow napisał/a | | Normalnie dwie ślązackie bestyje się dobrały ;P |
Drobne sprostowanie: trzy. :>
ketyow - 11 Maj 2010, 20:56
czamataja, niestety są i mnie też wkurzają. Szczególnie, że podróżuję komunikacją miejską, ale cóż poradzić. Tak się składa, że od piątku nie byłem na zajęciach i na mieście, więc wyluzowałem się i zapomniałem o morderczej codzienności.
Ellaine, u nas na północy, to kobiety nie mają czasu na forum pisać, gary się same nie pozmywają A tak poważnie, to nie wiem jak to się dzieje, że z północy nikogo tu właściwie nie ma. Mieszkam w mieście ponad 200000 ludzi, gdzie studentów zdaje się koło 65000, a jestem na forum sam? Masakra jakaś
Ellaine - 11 Maj 2010, 21:03
To u Was kobiety chyba myją czyste garnki, albo robią to bardzo wolno ;)
Może ludzie z północy są, tylko się nie przyznają, paskudy jedne? ;))
czamataja - 11 Maj 2010, 21:06
w sumie się nie dziwię
|
|
|