Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Martva - 7 Maj 2010, 14:05
Zimno mi. Niedawno po raz trzeci w tym roku wyłączyłam ogrzewanie, a teraz siedzę sobie przy stole, czuję się jakbym miała zamarzniętą szynkę zamiast tyłka, termometr pokazuje 17,25 czyli dwa stopnie niżej niż normalnie ustawiona temperatura, psa przykryłam kocem bo wyglądał nieszczęśliwie.
Do tego leje i nie wiem co na siebie włożyć.
Duke - 7 Maj 2010, 14:14
Kufa, beep beep deszcz. Boli mnie kazdy centymetr kosci. Do tego stado baranów majacy bez przerwy jakis problem który tylko ja im potrafię rozwiązać i drugie stado które wali zonk za zonkiem nie przyjmując do wiadomości że są w błędzie
Godzilla - 7 Maj 2010, 14:39
Hrabek, dzięki, przyjrzę się temu Tinypikowi.
Adon - 7 Maj 2010, 14:59
| Kai napisał/a | Bo z Win 7 to tak jest.
BTW oglądałam i już go nie lubię. Jest paskudny wizualnie. |
LOL? w życiu nie miałem szybciej uruchamiającego się systemu od m$.
A wizualnie... kwestia gustu. Plastikowo-cukierkowo-balonikowy domyślny wygląd XP u mnie powodował odruch wymiotny - zawsze włączałem tradycyjny styl windows. Pod Win7 zostawiłem sobie styl domyślny, bo jest całkiem fajny. Nieco go tylko dostosowałem do swojego gustu.
ketyow - 7 Maj 2010, 15:19
Szybkość uruchamiania wcale nie oznacza szybkości działania. I niestety, wpierdziela pamięci, miejsca, a co w nim takiego jest, czego nie mam a potrzebuję pod XP?
Adon - 7 Maj 2010, 15:21
Mit. Nie wiem, kto Ci takich bzdur nawciskał.
Szybkością działania też kasuje XP. Mam Win7 64bit i wiem jedno - nie wrócę do XP nigdy. Zwłaszcza, że XP64 to kompletne nieporozumienie.
A co ma, czego nie ma XP? Wreszcie prawidłowe funkcjonowanie pod 64 bitami. Coś, czego mi kompletnie brakowało w XP.
ketyow - 7 Maj 2010, 15:27
Mi 64 do niczego potrzebne, w kwestiach programistycznych to nawet problematyczne. XP ma przewagę kompatybilnością, a jak patrzę na prędkość działania Win7 u kumpla, który siedzi obok mnie na zajęciach, to na pewno nie ma szans z moim XP.
Ozzborn - 7 Maj 2010, 15:34
Argh - uległem wampiromanii w sposób w miarę bezpieczny dla zdrowia i czytam sobie Opowieść o złodzieju ciał - Anne Rice - i tu pojawia się psikus, okazało się, że to jest tom 1, a 2 nie rzucił mi sięw oczy w moich bibliotekach i z tego co widzę jest mega trudny do dostania
Martva - 7 Maj 2010, 15:39
Ozzborn, dam Zgadze, dostaniesz przy okazji i oddasz przy okazji?
nureczka - 7 Maj 2010, 15:39
Hmmm... W mojej bibliotece "Opowieść o złodzieju ciał" jest opisana jako tom 4 cyklu "Kroniki Wampirów". Tom 5 tegoż cyklu to "Memnoch diabeł"
Jest też inna książka, tejże autorki, o tym samym tytule, opisana jako "Opowieść o złodzieju ciał t.1" i nie należąca do żadnego cyklu.
Ciekawostka taka. Drążę dalej
EDIT: W wypożyczalni nr 1 (Mokotów) są oba tomy. Tom drugi nawet stoi w tej chwili na półce.
nimfa bagienna - 7 Maj 2010, 15:46
Wkurzają mnie słodziuśkie ple-ple-ple-ple-plania i ćwir-ćwiry rodem z "Pani domu". Wkurza mnie infantylizm i zapatrzenie w siebie wydawałoby się dorosłych kobiet (i mężczyzn, niestety). Wkurza mnie nieodpowiedzialność trzydziestoletnich lolitek/piotrusiów panów.
Nic na to nie poradzę. Wkurza mnie.
Uch. Ulżyłam sobie, ale nie wiem, czy mi ulżyło.
terebka - 7 Maj 2010, 16:16
Brak czasu mnie wk***ia. Rośnie sterta nieprzeczytanych książek i czasopism. Dzisiaj wreszcie kupiłem majowe numery SFFiH i NF. Nasze Ulubione Czasopismo łyknę jak zwykle w pierwszym rzedzie, ale NF zwiększy kupę makulatury przeznaczonej do przeczytania w późniejszym terminie. Z rozpędu przeczytałem tylko recenzję "Archipelagu Khuruna" i ona (recenzja) też mnie wk****ła bo na książkę jewgienija się zasadzam od dawna
merula - 7 Maj 2010, 16:59
wróciłam z wynikami i nie jest mi do śmiechu. poczekam do środy z martvieniem się.
hardgirl123 - 7 Maj 2010, 17:12
wkurza mnie to, że mnie wszystko boli.
i nadmiar roboty też mnie wkurza.
Ozzborn - 7 Maj 2010, 18:04
Wkurza mnie, że miałem korki i nie było mnie przy kompie jak Martva zaproponowała pożyczenie książki
edit: nureczka, jak się okazuje 2tomowe wydanie jest z Amberu, a jednotomowe nowsze z Rebisu.
ketyow - 8 Maj 2010, 09:29
Wk*rwia mnie jak jasna cholera, że w ojca firmie, niemal za darmo rozdają bilety na AC/DC, a on wie, że słucham takiej muzyki, wie że wkrótce mam urodziny, i nic, ni cholery się nie odezwał, nic nie powiedział. Jak można być k*rwa tak skąpym wobec własnych dzieci, w pale mi się to nie mieści, k*rwa. Dziś go poprzyciskam o bilet, powiem że życzę sobie na urodziny, skoro jego to prawie nic nie kosztuje, ale jak zmyśli mi jakąś bajeczkę, że nie może, to czuję że już długo się nie zobaczymy. Tym bardziej tego nie rozumiem, bo jego ojciec, non stop dawał mu pieniądze na wszystko, dokładał do pierwszego samochodu itd. O panienkach pamięta, ale o własnych dzieciach już nie. Zajeb*ste buciory wojasa dają też w jego firmie pracownikom, mam już jedne 7 lat, potrzebuję nowych, trułem mu d*pę parę razy i zawsze debilne wymówki i zmiana tematu. Zobaczymy za parę lat jak to ja będę miał pieniądze...
hardgirl123 - 8 Maj 2010, 09:36
wk.... mnie fakt, że boli mnie gardło
shenra - 8 Maj 2010, 09:44
ketyow, może zrobi Ci niespodziankę
Martva - 8 Maj 2010, 09:46
| Ozzborn napisał/a | | nie było mnie przy kompie jak Martva zaproponowała pożyczenie książki |
Musisz złapać Zgagę
nimfa bagienna - 8 Maj 2010, 09:55
Stara bateria w laptopiku też mnie wkurza.
ketyow - 8 Maj 2010, 09:59
shenra, nie ma szans. Za dobrze go znam.
shenra - 8 Maj 2010, 10:01
ketyow (głask)
Kai - 8 Maj 2010, 15:01
ketyow, są tacy ludzie, co z g... nie zejdą. Też nieustannie na nich trafiam, to przykre, bo mój Młody nie musi mieć top gear, ale dlaczego ma chodzić w targowych ciuchach? To kwestia stylu, nie ceny.
Są ludzie, którzy nie mają szczęścia do dostawania prezentów, natomiast od nich ciągle się wymaga.
A kiedy masz urodziny?
ketyow - 8 Maj 2010, 16:33
3-go czerwca. Nigdy w sumie na nic nie oczekiwałem od nikogo (szczególnie od niego), ale kurna, jak za darmo (albo nawet zamiast jakiegoś małego bonu do hipermarketu czy coś) dają bilet na koncert grupy, na jakim mam szansę być pewnie raz w życiu, to mógłby pomyśleć, że ma dzieci. Dzisiaj będę z nim gadał, jak skąpstwo weźmie znowu u niego górę, to po prostu ch*j z nim, nie zobaczy mnie co najmniej do gwiazdki (na którą sam ostatnio kupiłem mu książkę, której szukał ze 20 lat, a ja sam od paru). Po prostu jeśli jego to właściwie nic nie kosztuje, żeby sprawić mi przyjemność, a ma to w *beep*, to i ja będę w *beep* miał jego.
robert70r. - 9 Maj 2010, 09:59
Chodzę dziś wk*****ny od samego rana. Mam jakieś brzęczenie w uszach - ciśnienie czy jak? Dźwięki dookoła jakieś takie przesterowane...
Kai - 9 Maj 2010, 10:59
Bob1970r, ciśnienie, ale i infekcja, którą zdaje się ostatnio przechodzisz. Jak nie zniknie do jutra, lepiej przejdź się do lekarza.
Irytują mnie ludzie, którym szkoda kasy na koncert, a tę samą kwotę na bzdety wydadzą bez zmrużenia oka. ketyow, tak, mam podobną sytuację w rodzinie, od rana słyszę, że Tenkian to strata kasy od osoby, która go nigdy nie słyszała
robert70r. - 9 Maj 2010, 11:09
Kai, ano zobaczymy jutro.
ketyow, szkoda nerwów. Zignoruj go.
Kai - 9 Maj 2010, 11:13
Od rana awantura o tego Tenkiana. Ta sama kwota z przeznaczeniem na zamówienia z Reader's Digest albo do rozpuszczenia w hiperze nie budzi żadnych kontrowersji...
robert70r. - 9 Maj 2010, 11:21
| Kai napisał/a | | Od rana awantura o tego Tenkiana. |
Tego od System of a Down? Dobrze kojarzę?
Kai - 9 Maj 2010, 11:29
Tak, tego, mój syn jest jego fanem, będzie miał dowóz i towarzystwo, opiekę, a były tatuś nie może tego przeżyć. Dodam, że mnie stać, nie wiem, w ogóle, czemu się czepia, chyba tylko dla zasady.
|
|
|